NB 1080v12
 
12 września 2009 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

Salomon XA Pro 3D Ultra – retest


Kilka miesięcy temu kolega (Michał, nasz Admin z bieganie.pl)
zapytał się mnie jakie but ma sobie kupić jeśli chce się wybrać na długie
marsze w górach. Bez namyślania się poleciłem mu Salomon XA Pro 3D. Michał jest
zadowolony, może dlatego, że ograniczał się do maszerowania, może dlatego, że jak
ktoś zapłaci 500 zł to niechętnie przyznaje, że to co kupił nie spełnia jego
wymagań a może to ja nie mam racji. Ale ja biję się w piersi. Bo jak się
okazuje do tej pory polecałem ten but osobom dla których wcale nie jest on
najlepszy. Teoretycznie – jest to but do biegania po górach, dla ciężkich
biegaczy z pronacją stopy. A praktycznie jest wg mnie zupełnie inaczej.

xapro_outside.jpg

 

 

Wielokrotnie w naszym życiu znajdujemy się takiej sytuacji,
że nie stać nas na odwagę, żeby coś zakwestionować, mimo, że wydaje się to nam
dziwne, nielogiczne – ale skoro wszyscy mówią że tak jest to widać nie znamy
się na rzeczy. Tym razem też biorę na siebie ryzyko, że ktoś mi zarzuci, że nie
znam się na rzeczy.

W 2002 roku przeczytałem na bieganie.pl bardzo ciekawą
recenzje modelu Salomon XRaid autorstwa Radka Wieliczki. Tak mnie ona do tego
buta zachęciła, że kupiłem je bez wahania i przyznam, że nie zawiodłem się,
były znakomite. I do dziś (a właściwie do kilka tygodni temu) żyłem w
przeświadczeniu, że XA Pro jest kontynuacja tamtego świetnego modelu. Na naszej
stronie zresztą ukazał się krótki test/opis tego buta w 2007 roku
.

xapro_inside.jpg

 

Latem tego roku (2009) pojechałem na dwa dni w Tatry. Wiedziałem,
że Krupówki to prawdziwe centrum wszelkiej maści górskiego sprzętu sportowego,
także biegowego. Postanowiłem, że do chodzenia, lub „pobiegiwania” po górach
kupię sobie Salomona XA Pro 3d. Kupiłem go właściwie w ciemno, sprawdziłem
tylko czy dobry rozmiar.

Następnego dnia już w hotelu zaskoczyła mnie miękkość tego
buta – czułem przez niego praktycznie każdą nierówność dywanu ale nie
przywiązałem wtedy do tego wagi, „-Coś mi się majaczy” – pomyślałem. Ale w
górach zrozumiałem że nie majaczyło mi się. W tych butach czuje się każdy
kamień pod stopą. I teraz pytanie do czytelników – czego oczekujecie od buta do
biegania po górach – czucia każdego kamienia czy nie czucia żadnych kamieni?

Jeśli odpowiedź pierwsza – to to jest but dla Ciebie. Jeśli
nie – to nie wybierz inny model.

xapro_bottom.jpg

 

Moje zdanie jest takie, że na kamienistym podłożu podeszwa
stopy powinna być jak najlepiej izolowana od wszelkich twardych elementów –
kamieni czy korzeni. Bo po godzinie, dwóch, trzech takiego górskiego biegu
stopa zaczyna naprawdę boleć.

Zupełnie nie rozumiem jak może być to but do rajdów górskich
– przecież tam pokonywane są jeszcze większe odcinki niż klasyczne, biegowe,
nawet w treningu maratońskim.

Może takie czucie ma sens w startach na krótkich odcinkach
kiedy stopa nie może się tak zmęczyć ale i do krótkich startów są buty lepiej
wg mnie przystosowane do górskich warunków, twardej powierzchni, jak naprzykłąd
PUMA Trail 100 czy Trailfox które na całej długości mają cienką piankę z TPU
(termo polyuteranu).

Jeśli ktoś stwierdzi, że przesadzam, czepiam się, to polecam
pójście do dowolnego sklepu Salomona, wzięcie do ręki tego buta, naciśnięcie
kciukiem spodu podeszwy w przedniej części po środku – kciuk wchodzi stosunkowo
miękko. A na trasie takich kciuków w postaci kamieni są setki.

xapro_finge.jpg

 

Druga sprawa – która wiąże się z pierwszą to w ogóle amortyzacja
przedniej części buta. Miałem wrażenie, że nie ma jej. To może być oczywiście związane
z moją zbyt dużą wagą – 75 kg, mimo, że ten but oficjalnie jest do takiej wagi
polecany.  Ale przód mojej stopy miał
wrażenie biegania w stosunkowo cienkich tenisówkach.

Po miękkiej nawierzchni, miejskich parkach biega się w tym
bucie fajnie ale nie do tego jest on zaprojektowany.

But jest dobrze dopasowany, fajnie opina
stopę dzięki znanemu już z innych modeli Salomona wiązaniu przy pomocy jednej
cienkiej linki. Dobrze trzyma się śliskich głądkich nawierzchni ale na błocie rewelacji nie ma, nie jest jakoś
szczególnie uzbrojony w bardzo wypukłe kołki w podeszwie, więc na asfalt nada
się dobrze (pod warunkiem, że amortyzacja będzie dla nas właściwa). Testowany przeze
mnie model jest modelem bez membrany Goretex ale jest i wersja z membraną.
Jeśli jednak ktoś szuka buta do biegania po nawierzchni najeżonej kamieniami
czy korzeniami szczerze odradzam.

xapro_upper.jpg

Jestem pewien, że ten but ma mnóstwo fanów, choćby dlatego że jest ładny, nowocześnie wyglądający, pomysłowo zaprojektowany ale miękkość tego buta wg mnie zupełnie nie pasuje do górskiej charakterystyki.

Podsumowanie:

Amortyzacja 2

Trakcja/Trzymanie 5

Dopasowanie 5

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl