17 kwietnia 2012 Redakcja Bieganie.pl Sport

Sport Guru – dwóch ojców i matka minimalistycznego drzewa


Można powiedzieć, że dedykowane sklepy dla biegaczy, to jednak pewna nisza wśród całej gamy sklepów ze sprzętem sportowym. Tymczasem nowy sklep SportGuru jest pierwszym ze sklepów w Polsce, który wchodzi w kolejną niszę – butów minimalistycznych. Co to za ludzie, skąd się wzięli, jaka jest ich przeszłość sportowa i zawodowa – przedstawiamy właścicieli SportGuru.

sportguru
Od lewej: Bartek Larwiński, Kasia Marczyńska, Artur Chyła – za plecami – minimalistyczne drzewo

Kasia Marczyńska, przez wiele lat pracowała w Fundacji Maraton Warszawski przy organizacji maratonu i imprez z nim związanych, obozów treningowych w Szklarskiej oraz w Magazynie Bieganie.

Kasia: Na początku byłam tam fotoedytorem i zajmowałam się testami sprzętu, teraz już głownie tematami sprzętowymi i materiałami PR.

Adam Klein: Dobrze pamiętam że jak zaczęłaś pracować w Magazynie Bieganie to jeszcze wtedy nie biegałaś? Można powiedzieć, że na skutek mobingu zaczęłaś biegać.

Kasia: Zawsze byłam aktywna, pływałam jeździłam na rowerze ale nie biegałam. To bieganie przyszło jakoś tak naturalnie.

Bartek Larwiński: Mówią na mnie Larwa, sportowo od dziecka coś aktywnie robiłem ale nie biegałem, grałem w piłkę ręczną. W pewnym momencie paczka się rozpadła a ja stwierdziłem że coś sportowo muszę robić. Kiedy trenowałem piłkę ręczną to na wszelkich obozach kondycyjnych biegowo byłem raczej w ogonie, mimo że byłem sprawny to z bieganiem długodystansowym nie było u mnie dobrze. Ale zacząłem i mnie wciągnęło, do pierwszego maratonu podszedłem z wielkim strachem. Cel był ukończyć. I potem wchodziłem w to coraz głębiej.

IMG 7756
Bartek z butem Columbia Ravenous Lite

Pracowałeś wtedy gdzieś?

Tak, w korporacji, rano chodziłem do biura w garniturze, wieczorem wracałem i szedłem biegać.

Teraz porzuciłeś już korporację?

Tak, wszyscy postawiliśmy na jedną kartę, stwierdziliśmy, że naszym zajęciem będzie teraz Guru – Sport Guru i z tym wiążemy swoją przyszłość. Właściwie dopiero miesiąc temu skończyłem pracę dla kogoś.

Artur, a Ty?

Artur Chyła: Jestem z nad morza, biegam regularnie od czterech sezonów. Zaczęło się od tego, że pięć lat temu, przed czterdziestka chciałem ukończyć pierwszy maraton a skończyło się zwichnięciem nogi w stawie skokowym. Zacząłem pływać. To wszystko pozwoliło mi zejść z wagi 100 kg do osiemdziesiąt kilka i trzy lata temu zrobiłem pierwszy maraton. W międzyczasie, pracując w korporacjach, realizując jakieś projekty zacząłem myśleć, żeby połączyć pasję czyli bieganie z jakąś działalnością zarobkową. Dwa lata temu zostałem przedstawicielem firmy Currex, producenta i dystrybutora oprogramowania i sprzętu do analizy biomechaniki dla sklepów biegowych. I tak po nitce do kłębka, to mnie coraz bardziej wciągało. Uczestniczyłem w kilku obozach biegowych, potem tak się zgadaliśmy w trójkę w zeszłe wakacje, żeby zrobić sklep biegowy dla biegaczy i triatlonistów.

IMG 7741
Artur Chyła i Bartek Larwiński

Ale wasz sklep jest mocno ukierunkowany na pewien typ butów biegowych, na minimalizm. To wyrachowanie bo to modny trend czy przekonanie co do idei?

Kasia: My z Arturem biegamy już w takich butach od jakiegoś czasu, więc u nas jest to absolutne przekonanie co do właściwości idei. Bartek w to teraz wchodzi. Ale znajdziesz u nas także buty na grubej podeszwie.

Artur: Mnie model NewBalance MT 100 zainspirował do eksperymentowania i tchnął we mnie „urodzonego biegacza” jeszcze zanim pokazała się książka McDougalla.

Macie takie drzewo, które jest jak gdyby esencją waszego sklepu, określa wasz kierunek.

Artur: Myślę, że mamy w tym momencie największą ofertę butów minimalistycznych i do naturalnego biegania. Vibram Five Fingers, NB Minimus, Merrell Barefoot, Brooks Pure…..trochę się tego nazbierało., do naturalnego biegania. O takich butach się dużo mówiło ale trudno było je kupić albo w ogóle nie było szansy, nie mówiąc już o możliwości przymiarki.. Chcieliśmy zebrać w jednym miejscu najlepszą i najciekawszą ofertę z tego sektora. Jak widzisz nie ma tutaj modelu, który ma w nazwie dwie trójki ale wg nas on tu nie pasuje.

No to jakie są wasze ulubione modele minimalistyczne? To drzewo wymyśliliście wspólnie, no to wobec którego z tych butów macie najcieplejsze uczucia?

Bartek: Ja dopiero wchodzę w ten trend. Oni przekazują mi swoje doświadczenia ale mój ulubiony but to teraz Merrell Mixmaster. To nie jest but tak minimalistyczny jak choćby Trail Glove, ale dla mnie jest w tym momencie świetny.

Kasia: To but przejściowy, z pewnym jeszcze stopniem amortyzacji.

A tutaj są Kasia twoje ulubiony buty?

Kasia: W terenie NewBalance MT10 a po ulicy Brooks Pure Connect. Maraton biegłam w Brooks Green Silence. Przyszła ostatnio Columbia Ravenous Light, wygląda bardzo fajnie.

Artur, MT100?

Artur: Teraz chyba NewBalance Minimus, trailowy i szosowy, biegam też w Nike Free 3.0, Puma Faas 300.

Na tym drzewie to jest jakaś koncepcja ułożenia, jakaś idea?

Kasia: Ona tak naturalnie wiszą, po prostu same wyrastają. Wciąż pojawiają się nowe rzeczy.

Kiedy przyjdzie nowy człowiek to co mu powiedzie? Człowiek z nadwagą, początkujący biegacz.

Artur: Zaproponujemy mu do przymiarki różne modele, mamy nie tylko buty minimalistyczne, nikogo na siłę na minimalizm przekonywać nie będziemy. Człowiek musi poczuć w jakim bucie czuje się najlepiej, mamy bieżnię i możemy tutaj człowieka testować i dobrać mu odpowiednie buty do jego biomechaniki i upodobań..

Dziękuje i powodzenia.

Poniżej – zdjęcia ze sklepu. Znajdziecie tu nie tylko buty ale stroje biegowe, kompresyjne i ofertę dla triathlonistow, głównie stroje startowe i pianki. Zwróćcie uwagę nie ciekawe rozwiązanie 2 w jednym – ściany sklepu są jednocześnie magazynem i półkami na buty.

 IMG 7845  IMG 7726  IMG 7691
 IMG 7660  IMG 7795  IMG 78112

Usytuowanie sklepu:
Warszawa, ul. Meissnera 1/3 lokal 306 (róg Fieldorfa vis a vis stacji Statoil)

GURU godziny otwarcia:
Poniedziałek – Piątek 12.00 – 19.00
Sobota 10.00 – 16.00

t 22 370 28 28
e sklep@sport-guru.pl


Pokaż Sport GURU sklep dla biegaczy i triathlonistów na większej mapie