New Balance 1080v12
 
18 października 2011 Redakcja Bieganie.pl Sport

Najmłodsi biegacze świata


123.jpg 

 

 Adam Dowgird z synami: Michałem i Janem

 

Od niedawna znamy nazwisko najstarszego biegacza na świecie. To Fauja Singh. Ten stulatek z Wielkiej Brytanii niedawno pokonał pełen dystans maratonu w Toronto. Natomiast teraz wiemy kim jest, a konkretniej – kim są pretendenci do miana najmłodszych biegaczy globu. To bliźniacy: Michał i Jan – synowie Adama Dowgirda od niedawna uczestnika BiegamBoLubię w Olsztynie. Obaj mają pół roku!

 
Tomasz Domżalski, trener akcji BBL z Olsztyna: Czym zajmujesz się na co dzień?

Adam Dowgird: Buduję kapitalizm z ludzką twarzą (śmiech). A poważnie – pracuję jak każdy ale oprócz tego jestem instruktorem kolarstwa grawitacyjnego w ramach olsztyńskiego projektu Olsztyn Aktywnie. I właśnie kolarstwem zajmuję się na codzień.

W takim razie czym jest dla Ciebie bieganie?

Bieganie jest substytutem jazdy na rowerze. Mam dwójkę małych dzieci i ciężko byłoby jeździć z nimi rowerem, bo ciężko byłoby budować specjalne konstrukcje wokół roweru. Z bieganiem jest prościej, nie potrzeba specjalnych nakładów no i biegać można wszędzie.

 

olsztyn.png 

Co jest potrzebne do biegania z dwójką bliźniaków?

Przede wszystkim chęć, to jest podstawa. Biegamy już dość długo, bo odkąd chłopcy dorośli do wózka. Potrzebny jest też oczywiście wózek, ale jest to najzwyklejszy wózek trzykołowy dla bliźniaków. Dodam, że biegamy nie tylko na bieżni ale dużo częściej w lesie, co zresztą chłopcy wolą.

Wygląda na to, że biegacie dla przyjemności. Rozumiem, że podpisałbyś się pod naszym mottem – biegam bo lubię?

Oczywiście że tak, podpisujemy się całą trójką! Bardzo się cieszę że dajecie nam możliwość biegania pod okiem fachowców. Jak patrzę po frekwencji – nie jest to tylko moje zdanie.

Od trenera Tomasza Domżalskiego: Od dłuższego już czasu po zajęciach większość osób zostaje i przez co najmniej 30 minut dyskutuje na różne tematy. W ostatnią sobotę oprócz tematu bliźniaków i tego który jest ładniejszy, dyskusja krążyła wokół Maratonu Poznańskiego. W sumie około 10 osób z naszej paczki pojechało na zawody do Poznania. Ja również startowałem i nie ukrywam, że świadomość tego, że tak wiele osób trzyma za mnie kciuki bardzo pomogła mi w uzyskaniu czasu – 2:59:35 netto.