NB 1080v12
 
27 października 2013 Redakcja Bieganie.pl Sport

Co słychać u najlepszych polskich maratończyków?


Rekord Polski Henryka Szosta, osiągnięcia Karoliny Jarzyńskiej, a także obiecujące wyniki kilku innych polskich maratończyków sprawiają, że kibice lekkoatletyki z większą uwagą przyglądają się karierom naszych czołowych biegaczy długodystansowych. Niestety nie wszystkie informacje o naszych zawodnikach są dostępne od ręki, dlatego też sami postanowiliśmy sprawdzić co słychać u polskich maratończyków.

szostfukuoka1

W marcu tego roku zapytaliśmy was o to jaki zawodnik lub zawodniczka jest dla ciebie największą inspiracją (szczegóły tutaj: Henryk Szost najbardziej inspirującym zawodnikiem). Okazało się, że dla wielu czytelników naszego serwisu taką osobą jest Henryk Szost. Oczywistą sprawą jest więc, że wielu kibiców sportowych zainteresowanych jest karierą rekordzisty Polski.

Niestety Henryk nie posiada własnej strony internetowej i w związku z tym informacje dotyczące jego aktualnego stanu zdrowia, plany startowe oraz relacje ze zgrupowań nie są powszechnie dostępne. Ten sam problem dotyczy wielu innych polskich biegaczy. Postanowiliśmy więc, że nadrobimy część tych informacji i skontaktujemy się z naszymi czołowymi zawodnikami.

Henryk Szost w Fukuoce

Nasz raport zaczynamy od Henryka Szosta. Rekordzista Polski w maratonie (rekord życiowy 2:07:39) ostatni raz z dystansem 42,195 km mierzył się w kwietniu podczas Orlen Warsaw Marathon. Niestety wówczas biegacz z Muszyny nie ukończył biegu. Na skutek kontuzji musiał zejść z trasy po ok. 30 km wyścigu, a uraz mięśnia płaszczkowatego łydki wyeliminował go na kilka miesięcy. 

Na szczęście teraz Henryk czuje się dobrze i powoli wraca do formy. Potwierdzeniem tego jest ostatni start Szosta w Paryżu podczas Wojskowych Mistrzostw Europy w biegu na 20 km, gdzie zajął czwarte miejsce z czasem 1:00:12 (przeczytaj artykuł na ten temat: Polacy Wojskowymi Mistrzami Europy, wygrana Lewandowskiej).

Co przed nim? Aktualnie Henryk Szost przygotowuje się do biegu maratońskiego w Fukuoce, który czeka go 1 grudnia. Start w Japonii będzie jego trzecim maratonem w tym kraju i zarazem drugim w tym mieście. Przypomnijmy, że rok temu Henryk zajął w Fukuoce 3 miejsce z bardzo dobrym wynikiem 2:08:42 (drugi rezultat w karierze), a kilka miesięcy wcześniej, w maratonie Lake Biwa, był drugi z czasem lepszym od rekordu Polski.

Lista zawodników elity Międzynarodowego Maratonu w Fukuoce:

Gebregziabher Gebremariam (Etiopia) – 2:04:53 (Boston 2011)
Joseph Gitau (Kenia) – 2:06:58 (Fukuoka 2012)
Viktor Rothlin (Szwajcaria) – 2:07:23 (Tokio 2008)
Henryk Szost (Polska) – 2:07:39 (Lake Biwa 2012)
Arata Fujiwara (Japonia) – 2:07:48 (Tokio 2012)
Yuki Kawauchi (Japonia) – 2:08:14 (Seul 2013)
Hiroyuki Horibata (Japonia) – 2:08:24 (Fukuoka 2012)
Takayuki Matsumiya (Japonia) – 2:09:14 (Tokio 2013)
Ayad Lamdassem (Hiszpania) – 2:09:28 (Londyn 2013)

Wojskowe Mistrzostwa Świata w maratonie

Start w Fukuoce sprawia, że Henryka nie zobaczymy tydzień wcześniej w Paramaribo, gdzie odbędą się 45. Wojskowe Mistrzostwa Świata w maratonie. Do Surinamu polecą za to: Błażej Brzeziński (2:12:17), Arkadiusz Gardzielewski (2:11:34), Mariusz Giżyński (2:11:20), Michał Kaczmarek (2:14:13), Olga Kalendarowa-Ochal (2:31:33) i Iwona Lewandowska (2:28:36), którzy, podobnie jak Szost (za wyjątkiem Giżyńskiego), mają za sobą udany występ w Paryżu. 

giza1.jpg

O start w Ameryce Południowej zapytaliśmy Mariusza Giżyńskiego: – To będzie bardzo trudny bieg, ponieważ odbędzie się w gorącym klimacie. Poza tym rywale będą w tym roku bardzo mocni. Na listach startowych znajdują się znane nazwiska. Czołowi francuscy i brazylijscy maratończycy ze świeżymi życiówkami poniżej 2:10. Brazylijczycy do tego pobiegną w swoim klimacie. Mamy jednak mocną drużynę i powalczymy o podium.

Mariusz i jego koledzy z reprezentacji przebywają teraz w Szklarskiej Porębie: – Teraz trudny, prawie 3-tygodniowy obóz w Szklarskiej Porębie, następnie 12 dni w domu i wyjazd do Ameryki Południowej. 

A co po maratonie w Surinamie? – Wiosną trzeba walczyć o minimum na Mistrzostwa Europy, które jest na poziomie 12 wyniku w rocznych tabelach europejskich – wynosi 2:12:30. Trzeba będzie przygotować się bardzo dobrze już do wiosennego maratonu, a później 17 sierpnia jeszcze podwyższyć poziom. Na szczęście zdrowie już w pełni wróciło, więc można planować przygotowania i starty, to fantastyczne uczucie.

Radosław Dudycz w Nowym Jorku

Jesienny start w maratonie ma przed sobą także Radosław Dudycz, z którym także udało nam się porozmawiać.

– Moją najważniejszą imprezą w drugiej części sezonu jest start w Maratonie Nowojorskim. Będzie to mój 16 maraton w karierze. Moje przygotowania do tego biegu miały kilka zakrętów, musiałem zrezygnować ze startu kontrolnego w półmaratonie w Pilznie. Pomimo tego liczę na poprawny wynik. Chciałbym uzyskać najlepszy wynik w sezonie, czyli rezultat lepszy niż w Orlen Maraton w Warszawie (2:18:23 – przyp. red.).  Do NYC Marathon pozostało 9 dni. Przede mną jeszcze jeden akcent treningowy, podróż i aklimatyzacja. Zachęcam do kibicowania i trzymania kciuków za mój występ. Mój numer startowy to 27.

IMG 8354

Radek zdradził nam też co będzie robił w przyszłym roku: – Za rok kończę 40 lat. Tegoroczny maraton w Nowym Jorku może być dla mnie znaczącym rozeznaniem w kontekście kolejnego startu. Być może w 2014 roku ponownie tam wystartuję i będę chciał uzyskać rekord Polski w kategorii wiekowej M40. Niewątpliwie moja kariera zmierza ku końcowi. Obecnie swoją wiedzę i doświadczenie przekazuję jako trener moim podopiecznym. Satysfakcją są dla mnie ich rekordy życiowe.

Część zawodników już zakończyła sezon

Niestety na skutek różnych urazów nie wszystkich czołowych maratończyków zobaczymy w tym roku na maratońskich trasach. Jednym z nich jest Marcin Chabowski (rekord życiowy 2:10:07).

W sierpniu podczas jednego z treningów na obozie w Szklarskiej Porębie przewróciłem się i przez uderzenie uszkodziłem chrząstkę w kolanie. Wyłączyło mnie to z treningu na 2 miesiące. Teraz liżę rany i dopiero truchtam po długiej przerwie. Do końca roku nigdzie nie startuję i skupiam się na powrocie do dobrej dyspozycji po upadku.

Ze względu na uraz start w jesiennym maratonie odpuściła także Agnieszka Mierzejewska (rekord życiowy 2:33:36).

– Niestety ten sezon już zakończyłam – mówi Agnieszka. – Miałam w planach start w maratonie we Frankfurcie, ale ze względu na problemy ze ścięgnem Achillesa nie mogłam się w pełni przygotować i zrealizować pełnego treningu do maratonu. W związku z tym zdecydowaliśmy z trenerem, że nie wystartuję tej jesieni na tym dystansie, a przygotuję się do maratonu wiosennego. Poza tym pierwszą część sezonu była dla mnie wyczerpująca – starty w przełaju, maraton, starty na ulicy oraz na bieżni – dlatego ta regeneracyjna część sezonu przyda się, aby w pełni odpocząć – dodaje. – Teraz już z achillesem wszystko dobrze, wystartowałam nawet w kilku komercyjnych biegach ulicznych (bez specjalistycznego przygotowania), a od listopada zaczynam przygotowania do kolejnego sezonu.

1136 865130532

O przygotowaniach do wiosennego sezonu myśli także Artur Kozłowski (rekord życiowy 2:10:58).

– Aktualnie trwają negocjacje dotyczące przyszłego sezonu, więc nie mogę z całą pewnością powiedzieć, gdzie wystartuję. W najbliższej przyszłości pobiegnę jeszcze w kilku biegach ulicznych w Polsce – ostatni 11 listopada w Goleniowie, po czym kończę sezon i będę się regenerował. Od początku roku natomiast rozpocznę przygotowania do maratonu na wiosnę. Na dzień dzisiejszy będzie to Orlen Warsaw Marathon 13 kwietnia. To będzie docelowy start na wiosnę, w którym – mam nadzieję – będę walczył o nowy rekord życiowy.

Na 13 kwietnia maraton zaplanowany ma także Karolina Jarzyńska. Uczestniczka tegorocznych Mistrzostw Świata w Moskwie nie pobiegnie jednak w Warszawie a w Łodzi: – W kwietniu wystartuję w Maratonie Łódzkim Dbam o Zdrowie i to będzie na pewno mój start główny na pierwszą cześć roku 2014. Obecnie jestem pod opieka stypendialną Sponsora głównego maratonu Firme Pelion i spółki Dbam o Zdrowie, dlatego w Łodzi będę chciała się po raz drugi zaprezentować z dobrej strony. Rok 2014 jest także rokiem w którym odbędą się Mistrzostwa Europy w Zurychu. Start w tej imprezie też bierzemy pod uwagę z trenerem, ale nie wykluczamy też, że pobiegnę na 5000 m lub 10000 m. Aby być dobrze przygotowaną do maratonu, muszę być szybka na dystansach krótszych, dlatego na pewno do dyspozycji będę dochodziła poprzez bieganie krótszych dystansów i pewnie będą to starty za oceanem.

Całą rozmowę z Karoliną możecie przeczytać tutaj: Mistrzyni poświęceń – rozmowa z Karoliną Jarzyńską.

Kto jesienny maraton ma za sobą?

Warto też wspomnieć, że część maratończyków ważne jesienne starty ma już za sobą. Szczególnie dobrze wspominać powinna swój bieg Agnieszka Gortel, która podczas maratonu w Kolonii (13 października) zajęła drugą pozycję i o ponad 3 minuty poprawiła rekord życiowy, (przeczytaj: 2:30:28 i drugie miejsce Agnieszki Gortel w Kolonii). Dzięki temu awansowała też na 14 miejsce na polskich listach wszech czasów.

IMG 4316

W ostatnich tygodniach nowy rekord życiowy padł łupem także Błażeja Brzezińskiego, który podczas Maratonu Berlińskiego uplasował się na 11 pozycji. Podopieczny Grzegorza Gajdusa w stolicy Niemiec uzyskał czas 2:12:17, będący o 1:39 lepszy od poprzedniej życiówki, nota bene również ustanowionej w tym roku (Orlen Warsaw Marathon).

Start w Berlinie ma za sobą także drugi z zawodników trenujących pod okiem byłego rekordzisty Polski. Arkadiusz Gardzielewski, bo o nim mowa zajął w Niemczech 15 miejsce z czasem 2:13:43 (rekord życiowy zawodnika to 2:11:34 i został ustanowiony przed rokiem we Wiedniu). 

Teraz obaj, jak wspominaliśmy wyżej, przygotowują się do startu w Wojskowych Mistrzostwach Świata (23 listopada).

Na koniec przypomnijmy o maratończykach, którzy startowali na największych polskich maratonach. Wśród nich jest Yared Shegumo, który sprawił dużą niespodziankę zwyciężając w 35. PZU Maratonie Warszawskim z bardzo dobrym wynikiem 2:10:34 oraz Paweł Ochal, który zajął 3 miejsce w Maratonie Poznańskim (2:15:58).

Gdzie znaleźć informacje na temat polskich biegaczy?

Wspomnieliśmy, że własnej strony internetowej nie posiada Henryk Szost, na szczęście nie jest to reguła wśród polskich maratończyków. Coraz więcej biegaczy zakłada swoje strony lub korzysta z fanpage’ów na facebooku. Poniżej lista kilku z nich.

Szczególnie polecamy fanpage Marcina Chabowskiego, który w ostatnim czasie opublikował interesujące filmiki z ćwiczeniami, które wykonuje na siłowni. Być może niektóre z nich przydadzą się w waszym treningu.

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl