Rekordowe czasy. Rekordowo niskie temperatury. Udział medalistki olimpijskiej w maratonie. Liczne zejścia trasy wśród elity. Taki był tegoroczny WSER. Skrajny, jak zawsze.
Western States® 100-Mile Endurance Run, to kultowy bieg z klamrą do paska na mecie, bez nagród finansowych, ale z wielkim rozgłosem. Znalezienie się w TOP10, to ogromny prestiż. Porównywalny pewnie z zajęciem czołowego miejsca na UTMB, choć dla Amerykanów może nawet ważniejszy niż UTMB. Obsada tego biegu jest zawsze imponująca. Temperatury bywają skrajne, od śniegu po upały przekraczające 40°C. Wybraliśmy dla Was kilka faktów i ciekawostek o tegorocznym WSER.
Dwa rekordy trasy
Jennifer Lichter na WSER debiutowała w biegu na 100 mil. Dotychczas startowała najczęściej na dystansach okołomaratońskich. Przed tymi zawodami miała na swoim koncie jedynie trzy biegi na dystansie 80-99 km, ale nigdy nie biegała dłużej niż 8 godzin. WSER pokazał, że biegi ultra są zdecydowanie dla niej. Ukończyła WSER ze świetnym czasem 15:28:05, poprawiając o 85 sekund poprzedni rekord Courtney Dauwalter z 2023 r. (15:29:33). Za ten wynik Lichter uzyskała też swoją najlepszą punktację ITRA, 856 punktów.
Na drugim biegunie jest Vincent Bouillard, którego doświadczenie na długich biegach ultra jest spore. Francuz jest zwycięzcą UTMB z 2024 r., w 2023 r. wygrał Kodiak 100 Mile. Na WSER dobiegł do mety w imponującym czasie 13:46:15, 23 minuty lepszym od poprzedniego rekordu trasy wynoszącym 14:09:23, ustanowionym w 2019 r. przez Jima Walmsleya. Za swój bieg Bouillard, tak samo jak Lichter, uzyskał życiówkę w ITRA. 962 punkty.
Jedna z zimniejszych edycji
Start o 5:00 w Olympic Valley sprawił, że biegacze na starcie pojawili się w kurtkach, a temperatura wynosiła 11°C. W miarę upływu kilometrów i dnia, temperatura rosła i na mecie w Auburn osiągnęła około 23°C, co było trzecią najniższą temperaturą w historii biegu i aż o 9°C niższą od średniej temperatury maksymalnej WSER wynoszącej 32°C. Chłodniejsze warunki sprzyjają bardzo dobrym wynikom na mecie, co udowodnili tegoroczni zwycięzcy i cała czołówka. Poprzednie rekordy trasy zarówno Dauwalter, jak i Walmsleya zostały ustanowione również w latach o temperaturze poniżej średniej WSER.
Dowodem idealnych temperatur i wyjątkowo silnej stawki są nie tylko rekordy trasy, ale także czasy pozostałych zawodników. Biegacze z miejsc od drugiego do czwartego – Francesco Puppi, Ryan Montgomery i Thomas Cardin – również pobiegli poniżej poprzedniego rekordu trasy mężczyzn, a piąte miejsce Zacha Millera jest 10. najszybszym czasem w historii biegów mężczyzn.
Fot. Hilary Ann Yang
Rekordowy odsetek finiszerów
Niskie temperatury, jak na WSER, spowodowały nie tylko bicie rekordów przez elitę, ale wpłynęły także na liczbę osób, które ukończyły bieg. Ostatecznie około 87% biegaczy zameldowało się na mecie, ustanawiając rekord najwyższego odsetka finiszerów w całej historii biegu.
Medalistka olimpijska na mecie WSER
Molly Seidel, maratonka z rekordem życiowym 2:25:13 i brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich w maratonie z Tokio z 2021 r., startuje obecnie w biegach górskich. W lutym 2026 r. wzięła udział w Black Canyon Ultras na dystansie 100 km, zapewniając sobie kwalifikację na WSER. Seidel finiszowała na mecie w Auburn na 28. pozycji z czasem 24:29:27. Ciekawe czy w najbliższych latach zobaczymy ją w Chamonix na mecie UTMB.
WSER vs Martyna Młynarczyk: 2:0
Dla Martyny Młynarczyk tegoroczny WSER zaczął się dobrze. Po ok. 50 km wyścigu, biegła na trzecim miejscu. Jednak później zaczęła słabnąć i tracić pozycje. Finalnie Martyna zeszła z trasy w Foresthill, w okolicy 97 km. Jak sama pisała, czuła się świetnie przygotowana, odrobiła lekcje po DNF z 2025 r. i na razie nie wie, co było przyczyną tegorocznego DNF.
Elita z DNF’ami
Z faworytów do zajęcia topowych miejsc na mecie – oprócz Martyny Młynarczyk – z trasy zeszli Kilian Jornet, Jim Walmsley – czterokrotny zwycięzca WSER, Hans Troyer i Yngvild Kaspersen.
Dwóch Polaków na mecie WSER
Tegoroczny WSER ukończyło 322. biegaczy, a wśród nich dwóch Polaków. Andrzej Kowalik finiszował na 251. pozycji z czasem 28:40:41, a Jacek Wilk na 267. z wynikiem 28:56:46. Mając na uwadze kultowość tego biegu i fakt, że nie tak łatwo się na niego dostać, można podejrzewać, że nasi rodacy spełnili jedno ze swoich biegowych marzeń. Gratulacje!
Do poprawy fragment – ” Na WSER dobiegł do mety w imponującym czasie 14:09:23, 23 minuty lepszym od poprzedniego rekordu trasy wynoszącym 14:09:23, ustanowionym w 2019 r. przez Jima Walmsleya.” Zwycięzca miał czas 13:48
VernonnPerkinsd
3 dni temu
Tegoroczny WSER naprawdę przejdzie do historii. Rekordy trasy u kobiet i mężczyzn oraz tak sprzyjające warunki pogodowe stworzyły idealne okoliczności do wyjątkowych wyników. Najbardziej imponuje mi fakt, że tak wielu zawodników pobiegło na poziomie dotychczasowych rekordów. Swoją drogą, ostatnio trafiłem też na https://vulkanvegas.edu.pl/ i zaciekawiło mnie, jak wiele różnych pasji ludzie potrafią łączyć ze sportem i aktywnym stylem życia.
Z wykształcenia prawniczka, a z zamiłowania ambitna biegaczka, spełniająca się w biegach górskich i ultra. Z miłości do gór przeprowadziła się do Szklarskiej Poręby. Trenerka biegania i organizatorka obozów biegowych. Więcej o mnie znajdziesz na Instagramie.
Do poprawy fragment – ” Na WSER dobiegł do mety w imponującym czasie 14:09:23, 23 minuty lepszym od poprzedniego rekordu trasy wynoszącym 14:09:23, ustanowionym w 2019 r. przez Jima Walmsleya.” Zwycięzca miał czas 13:48
Tegoroczny WSER naprawdę przejdzie do historii. Rekordy trasy u kobiet i mężczyzn oraz tak sprzyjające warunki pogodowe stworzyły idealne okoliczności do wyjątkowych wyników. Najbardziej imponuje mi fakt, że tak wielu zawodników pobiegło na poziomie dotychczasowych rekordów. Swoją drogą, ostatnio trafiłem też na https://vulkanvegas.edu.pl/ i zaciekawiło mnie, jak wiele różnych pasji ludzie potrafią łączyć ze sportem i aktywnym stylem życia.