1
26 lipca 2026 Karolina Obstój Biegi Górskie

Iwona Januszyk i Bartosz Gorczyca wygrywają Tatra Skymarathon!


Dwie skręcone kostki w czołówce kobiet i ściganie do ostatnich metrów w TOP3 mężczyzn – tak jednym zdaniem można podsumować tegoroczny Tatra Skymarathon. Pogoda dopisała, Siwa Polana zapełniła się uśmiechniętymi biegaczami, błota na Oravie nie brakowało, a transmisja z trasy przyciągnęła mnóstwo widzów.

Po deszczowym czwartku i piątku, w sobotę od samego rana nad Tatrami świeciło słońce. O tej porze, na trasie byli już biegacze najdłuższego dystansu Orava 120, którzy wystartowali w piątek o 19:00. Przy dźwiękach trombitów, ludowych instrumentów dętych, o 7:00 na trasę wyruszyli uczestnicy głównego dystansu liczącego 45 km i 3300 m przewyższenia. To jedyny dystans tego festiwalu, który prowadzi przez tatrzańskie szlaki. Chwilę po starcie ruszyło również studio live, w którym transmitowaliśmy na YouTube przebieg rywalizacji na trasie. Było to możliwe dzięki redaktorom bieganie.pl, którzy wyruszyli na szlak, wyposażeni w Starlinki. Dzięki temu, osoby śledzące transmisję od razu wiedziały np. o powodach zejść z trasy dwóch kobiet z czołówki. Na jeden dzień po zakończeniu festiwalu, transmisja ma już 11 tys. wyświetleń.

Dwie skręcone kostki wśród elity kobiet

Na Kopie Kondrackiej, na 14 km trasy, gdzie biegacze mają już w nogach prawie 1400 m przewyższenia, jako pierwsza zameldowała się Patrycja Stanek. Na kolejnej pozycji biegła Iwona Januszyk, a za nią Agnieszka Dygacz. Po zbiegu z Kopy, na Hali Ornak (23 km trasy) Agnieszka Dygacz – mistrzyni Polski Long Trail – podjęła decyzję o wycofaniu się z biegu z powodu skręcenia kostki. Na Starorobociańskim Wierchu – czyli na 31 km trasy i łącznej sumie podbiegów wynoszącej 2900 m – pierwszą kobietą była już Iwona, a Patrycja dobiegła tu około 7 minut za nią. Niestety kilka kilometrów dalej Patrycja zakończyła zawody, bo również skręciła kostkę. Zaopiekowali się nią ratownicy medyczni i bezpiecznie dotarła na dół. Iwona Januszyk w pięknym stylu wygrała Tatra Skymarathon ustanawiając rekord trasy z wynikiem 5:38:08. Iwona to przede wszystkim skialpinistka i olimpijka, która 16 czerwca przeszła artroskopię kolana, a po ponad 5 tygodniach wygrała ten trudny, tatrzański maraton. Choć jak sama mówiła na mecie, nie robi z siebie bohaterki, bowiem kolano po zabiegu w ogóle jej nie doskwiera. Drugie miejsce zajęła Joanna Palka (6:34:48), a trzecie Katarzyna Frączysta (6:39:57).

image0 9
Fot. Paweł Stańco

Podium mężczyzn zamknęło się w 57 sekundach

Rywalizacja mężczyzn dostarczyła kibicom mnóstwo emocji, a o tym jaka będzie kolejność na podium dowiedzieliśmy się dopiero na mecie. Zaskoczeń nie było tylko w zakresie tego, kto będzie walczył o TOP3. Zgodnie z przewidywaniami, od początku na czele biegli Dominik Tabor, Bartosz Gorczyca i Dawid Malina. Dokładnie w takiej kolejności zameldowali się na każdym punkcie pomiarowym na trasie. Na transmisji obserwowaliśmy, jak na grzbiecie Dominik i Bartosz biegną niemal ramię w ramię, a Dawid w niedalekiej odległości za nimi. Ostatni punkt pomiarowy zlokalizowany był na 36 km, a przed zawodnikami było do pokonania jeszcze 9 km i nieco ponad 400 m przewyższenia. Tam doszło do przetasowań i dopiero na mecie przekonaliśmy się o tym kto zwyciężył. Szarfę zwycięstwa przeciął Bartosz Gorczyca z wynikiem 4:37:42. 36 sekund za nim finiszował Dawid Malina (4:38:18), a 21 sekund później Dominik Tabor (4:38:39). Podium mężczyzn zamknęło się w 57 sekundach! Niesamowicie równy poziom!

Mimo że to Bartek został zwycięzcą Tatra Skymarathon, to każdy z TOP3 może czuć się wygranym. Bartek z pewnością ma satysfakcję, że jako ultras i wicemistrz Polski Long Trail, który aktualnie jest w treningu do 170 km na UTMB, pokonał Malinę – mistrza Polski Short Trail i Tabora – mistrza Polski Vertical. Dawid, który w wywiadzie przed startem mówił, że ma świadomość, że ta trasa jest nie pod niego, ale właśnie po to tu jest, był drugi w swoim pierwszym biegu w Tatrach. Dominik, zaliczył świetny wyścig, mimo że na te zawody zdecydował się dopiero tydzień przed startem, bowiem wcześniej nie był pewien, czy po urazie, którego doznał na początku roku, będzie w stanie rywalizować na wysokim poziomie w biegu trwającym około 4,5 h. Świetna robota panowie!

image2 5
Fot. Patryk Niewiadomski

Pozostałe dystanse

Tatra Skymarathon to impreza, na której rozegrano 7. dystansów. Zwycięzcą najdłuższego biegu na 120 km został Artur Baran (13:27:42). Na drugiej i trzeciej pozycji finiszowali Słowacy Vladimir Hnojcik (14:06:11) i Vaclav Jarcuska (15:09:35). Wśród kobiet zwyciężyła także Słowaczka Jana Zuffova (20:12:00), a druga była Weronika Sobala (21:41:22). Na Orava 80 triumfował Maciej Masiarek (8:04:42), drugi był Słowak Matej Novak (9:07:49), a trzeci Litwin Paulius Cubera (10:09:51). W rywalizacji kobiet zwyciężyła Anna Rzeźniczek (10:57:09), na drugiej pozycji do mety dobiegła Izabela Świerzyńska (12:25:21), a na trzeciej Beata Kis (12:45:09). Na Tatra Skymarathon odbył się jeszcze jeden bieg na dystansie okołomaratońskim – Orava Marathon, ale nie przebiegał on przez Tatry, lecz przez Orawę. W tym biegu zwyciężył Patryk Klag (3:28:10), drugi był Kamil Wojnicki (3:31:21), a trzeci Michał Dudczak (3:35:30). Najszybszą kobietą była Sylwia Byrska (4:16:20), na kolejnych pozycjach finiszowały Ewelina Cielak (4:27:50) i Weronika Czarnecka (4:44:50). Te trzy dystanse stratowały na Słowacji i przebiegały przez Oravę.

DSC09928
Fot. Patryk Niewiadomski

Kolejne dwa biegi to Tatra Half i Tatra Trail. Prowadziły one przez błotniste, leśne tereny Magury Witowskiej. Na Tatra Half zwyciężył Słowak Pavol Orolin (1:41:25), drugi był jego rodak Jan Vladar (1:46:59), a trzeci Marek Matuszny (1:50:19). Najlepszą kobietą była lokalna biegaczka, mieszkanka Zakopanego Mirosława Witowska (1:55:42). Na drugiej pozycji zawody ukończyła Andżelika Szyszka (1:57:37), a na trzeciej Katarzyna Ślusarczyk (2:11:03). Tatra Trail wygrał Maciej Lachowski (43:53), mistrz Polski Up&Down, drugi był Węgier Patrik Juhasz (45:14), a trzeci Mateusz Wroński (45:41). Wśród kobiet triumfowała Hania Czebreszuk (51:43), na drugim miejscu do mety dobiegła Julia Szaleniec (55:20), a na trzecim Małgorzata Mamoń (57:18). 

Pełne wyniki znajdują się tutaj.

image1 10
Fot. Konrad Ciężki

Cała impreza przebiegała w świetnej atmosferze. Na każdym kroku widoczny był góralski folklor. Przykładowo, na dekoracji zwycięzcy otrzymali góralskie kapelusze, a zwyciężczynie chusty. Pogoda była idealna do biegania. Słodko-gorzki wymiar miała jedynie rywalizacja na głównym dystansie. Mężczyźni dostarczyli kibicom mnóstwo emocji i stworzyli świetne show. Niestety kobieca rywalizacja przebiegała pod hasłem skręconej kostki. Miejmy jednak nadzieję, że urazy są niewielkie, a szybkie decyzje Agnieszki i Patrycji o zejściu z trasy przyczynią się do jak najszybszego powrotu do biegania. Patrząc na to, ile serca i energii wkładają organizatorzy – Marcin Rzeszótko oraz jego rodzice Marzena i Leszek Rzeszótko – w przygotowanie tego festiwalu, zasłużyli na to, żeby ta impreza odbyła się właśnie w taki sposób! Profesjonalny, na wysokim poziomie sportowym i przy pięknej słonecznej pogodzie. Do zobaczenia za rok!

Zdjęcie tytułowe: Kuba Witos

Bądź na bieżąco
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Karolina Obstój
Karolina Obstój

Z wykształcenia prawniczka, a z zamiłowania ambitna biegaczka, spełniająca się w biegach górskich i ultra. Z miłości do gór przeprowadziła się do Szklarskiej Poręby. Trenerka biegania i organizatorka obozów biegowych. Więcej o mnie znajdziesz na Instagramie.