
W czwartek 27 sierpnia odbędzie się Diamentowa Liga w Zurichu. To już 14 mityng Diamentowej Ligi w tym roku, ostatni przed wielkim finałem w Brukseli. Na starcie stanie siedmioro reprezentantów Polski, w tym trzech jako „zające”. W biegu na 100 m ppł. zobaczymy Pię Skrzyszowską, na 1500 m pobiegnie Weronika Lizakowska, w rzucie oszczepem startuje Dawid Wegner, a w skoku wzwyż Maria Żodzik. Pacemakerami będą Filip Ostrowski (na 3000 m), Maciej Wyderka i Patryk Sieradzki (na 800 m). W Zurichu ponownie pojedynek w skoku o tyczce stoczą Armand Duplantis, mocną obsadę mają też zarówno biegi sprinterskie, jak i średnie i długie.
W walce o finał Diamentowej Ligi wciąż jest Pia Skrzyszowska. Trzy zawodniczki mają już zapewniony udział w wielkim finale, a są to: mistrzyni olimpijska Masai Russell z USA, rekordzistka świata Tobi Amusan z Nigerii i mistrzyni Europy Nadine Visser z Holandii (wszystkie trzy pobiegną w Zurichu). Lepszy wynik w tym sezonie od Polki ma także Amerykanka Alaysha Johnson (12,38), więc walka o finał (9 miejsc) będzie bardzo zacięta.
Weronika Lizakowska startuje na dystansie 1500 m, który nie jest jednak punktowany w walce o finał Diamentowej Ligi. W stawce Polka ma siódmy wynik z tego sezonu, ale w dobrym biegu może powalczyć o lepsze miejsce. Zdecydowaną faworytką będzie Linden Hall, która ma najlepszy wynik spośród zgłoszonych – zarówno rekord życiowy (3:56,33), jak i wynik z tego sezonu (3:58,96).
Na 1500 m po starcie w Chorzowie ponownie zobaczymy Jakoba Ingebrigtsena, który na Diamentowej Lidze w Chorzowie był dopiero czwarty na tym dystansie. Norweg będzie musiał stawić czoła pięciu Amerykanom, 2. Francuzom i 2. Kenijczykom, a wśród faworytów są też Robert Farken z Niemiec (3:30,09), mistrz świata z Portugalii Izaac Nader (3:30,43) i Marokańczyk Anass Essayi (3:30,17).

Na 3000 m nadającym tempo będzie Filip Ostrowski. Najszybciej w tym sezonie biegał 20-letni Australijczyk Cameron Myers (7:27,57), ale wśród rywali będzie miał 5 mocnych Amerykanów, 4 Etiopczyków, swojego rodaka Ky Robinsona czy Meksykanina Eduardo Herrerę. Rekord Mityngu należący do słynnego Marokańczyka Saida Aouity (7:32,54 z 1986 roku) może być zagrożony.
Na 800 m pacemakerami będą dwaj Polacy: Maciej Wyderka i Patryk Sieradzki. Faworytami są mistrz olimpijski Emmanuel Wanyonyi (1:42,09 w tym sezonie), Djamel Sedjati (1:42,31), a trzech kolejnych biegaczy ma wyniki poniżej 1:44 na tym dystansie.
Na 800 m kobiet ponownie zmierzą się Femke Broeders-Bol i Audrey Werro. Szybka w tym sezonie jest też halowa mistrzyni świata z Torunia (3:58,53 – rekord kraju) i mistrzyni Europy z Birmingham (oba na 1500 m) Brytyjka Gergia Hunter Bell (1:55,93 na mistrzostwach kraju), która w tym sezonie została też mistrzynią Igrzysk Wspólnoty Narodów (Commonwealth Games) w Glasgow. W Zurichu pobiegną też dwie Australijki i dwie kolejne Szwajcarki, a także Etiopka i Włoszka, które także powalczą o udział w finale. Aktualnie pewną kwalifikację ma Audrey Werro, a za nią w diamentowej klasyfikacji znajduje się Keely Hodgkinson i Femke Broeders-Bol.
W biegu na 400 m ppł. ponownie dojdzie do pojedynku Karstena Warholma (46,52) z Brazylijczykiem Alisonem dos Santosem (46,43). W Chorzowie w niedzielę minimalnie lepszy był Norweg, ale kolejność w Zurichu może być inna.
Pod nieobecność Femke Broeders-Bol (startuje w tym sezonie głównie na 800 m) i Sydney McLauglin-Levrone (przerwa macierzyńska) na dystansie 400 m ppł. króluje Słowaczka Emma Zapletalova (w tym sezonie już 52,30). W stawce liczyć powinny się też medalistka olimpijska z USA Anna Cockrell (52,77) i Dalihah Muhammad (rekord życiowy 51,58; w tym roku 53,39).
W mocnej obsadzie odbędzie się bieg na 100 m kobiet, w którym pobiegną Melissa Jefferson-Wooden (w tym sezonie 10,78), mistrzyni olimpijska Julien Alfred (10,83) i Sha’Carii Richardson (10,77). Wszystkie zgłoszone do tego biegu zawodniczki biegały w tym sezonie poniżej granicy 11 sekund.
Na 200 m faworytem jest Kenneth Bednarek z USA (19,69 w tym sezonie), a kolejne wyniki mają Sinesipho Dambile z RPA (19,74) i Jose Figureoa (19,76).
W czwartek w skoku wzwyż wystartuje Maria Żodzik. Polka w Chorzowie skoczyła 1,93, co pozwoliło na zajęcie 8. miejsca. Wygrała tam rekordzistka świata Jarosława Machuczik (2,00), którą Polka trzykrotnie pokonała w swojej karierze (8 razy lepsza była Ukrainka). Pewne udziału w finale są już Machuczik i Patterson (obie po 23 punkty), a pozostałe skoczkinie wciąż są w grze o udział w kończącym cykl Diamentowej Ligi finale w Brukseli (awansuje 6 najlepszych).
W rzucie oszczepem Dawid Wegner (82,96 w tym sezonie) musiałby rzucać naprawdę daleko, by zakwalifikować się do wielkiego finału. Mają w nim zapewnione miejsce już czterej oszczepnicy, a stawka w Zurichu jest bardzo mocna.
Zawody w skoku o tyczce kobiet odbyły się w środę wieczorem na dworcu w Zurichu, a śledziło je na żywo około 3000 kibiców. Z racji rywalizacji pod dachem uznaje się je za zawody halowe, a pozwoliło to na ustanowienie halowego rekordu Szwajcarii drugiej Angelice Moser (4,85). Wygrała z nowym rekordem życiowym Amerykanka Hana Moll (4,90), która tym samym zapewniła sobie miejsce w finale w Brukseli. To drugie zwycięstwo z rzędu na Diamentowej Lidze Moll. Do finału oprócz Moll zakwalifikowały się Moser, Katie Moon, Tina Sutej i Imogen Ayris.
– Myślę, że mój rekord życiowy zawdzięczam wspaniałej rywalizacji i niesamowitemu otoczeniu. To najwspanialsza publiczność, z jaką kiedykolwiek się zetknąłem. Jestem naprawdę zadowolona z przebiegu sezonu – powiedziała Moll.
21-letnia Moll dopiero w trzecich próbach pokonała wysokości 4,50 i 4,65, następnie za pierwszym razem 4,75, za drugim 4,85 i w pierwszej próbie 4,90, co oznaczało nowy rekord życiowy tyczkarki. Gdy Moser trzykrotnie strąciła poprzeczkę na tej wysokości, Moll zrezygnowała z dalszego skakania. Trzecie miejsce zajęły ex aequo dwie kolejne Amerykanki – Katie Moon, która była bezbłędna do wysokości 4,85, ale tej nie zdołała już pokonać, a także Sandi Morris, która ostatnią próbę na 4,85 przełożyła na 4,90, ale i tej wysokości nie udało się pokonać.

W skoku o tyczce mężczyzn na stadionie w Zurichu wystartuje cała czołówka światowa, mimo że konkurs w Szwajcarii nie jest zaliczany do Diamentowej klasyfikacji. Faworyt może być tylko jeden – Armand Duplantis, który przy odrobinie szczęścia kolejny raz może pokusić się o pobicie własnego rekordu świata (6,31). Po piętach zaczyna deptać mu prowadzony przez polskiego trenera Marcina Szczepańskiego Grek Emmanouil Karalis (w tym sezonie 6,17). Powyżej 6 metrów skakali w tym sezonie ponadto Sondre Guttormsen ze Szwecji (6,06), Zachery Bradford (6,01) i Kurtis Marschall (obaj z USA) z wynikiem 6,00.
| Godzina rozpoczęcia | Konkurencja | Polacy |
|---|---|---|
| 18:27 | Skok wzwyż kobiet | Maria Żodzik |
| 19:08 | 1500 m kobiet | Weronika Lizakowska |
| 19:20 | Pchnięcie kulą mężczyzn | |
| 20:04 | 400 metrów przez płotki kobiet | |
| 20:16 | 3000 metrów mężczyzn | Filip Ostrowski (jako pacemaker) |
| 20:29 | Skok w dal mężczyzn | |
| 20:32 | 100 metrów kobiet | |
| 20:42 | 400 metrów przez płotki mężczyzn | |
| 20:42 | Rzut oszczepem mężczyzn | Dawid Wegner |
| 20:50 | 3000 metrów z przeszkodami kobiet | |
| 21:08 | 800 metrów mężczyzn | Maciej Wyderka, Patryk Sieradzki (obaj jako pacemakerzy) |
| 21:19 | 100 metrów przez płotki kobiet | Pia Skrzyszowska |
| 21:26 | 1500 metrów mężczyzn | |
| 21:41 | 800 metrów kobiet | |
| 21:53 | 200 metrów mężczyzn |
Pełne listy startowe i wyniki online Diamentowej Ligi w Zurichu 2026 można znaleźć na stronie Diamentowej Ligi.
Transmisja Diamentowej Ligi w Zurichu 2026 odbędzie się od 20:00 w Polsacie Sport 3.