werro
8 czerwca 2026 Jakub Jelonek Newsy

Sensacyjne chwile na Diamentowej Lidze w Sztokholmie 2026. Duplantis i Hodgkinson pokonani!


Kibice lekkiej atletyki śledzący wydarzenia dziejące się na tegorocznej Diamentowej Lidze w Sztokholmie byli świadkami historycznych momentów. Bauhaus-Galan 2026 była piątym mityngiem Diamentowej Ligi w tym roku, ale zdecydowanie najbardziej obfitującym w sensacje. Tegoroczny mityng Diamentowej był miejscem pierwszej od 3 lat porażki Mondo Duplantisa, ale też równie szokującym drugim miejscem Keely Hodgkinson. Oboje utrzymują, że to drobny wypadek przy pracy. Szósta w tym arcyszybkim biegu na 800 m była Anna Wielgosz z nowym rekordem życiowym (1:57,92), który jest czwartym wynikiem w historii polskiej lekkoatletyki. Maciej Megier i Kinga Królik zajęli odległe miejsca na 3000 m z przeszkodami. Niespełna 18-letni Amerykanin Cooper Lutkenhaus wygrał czasem 1:42,70 bieg na 800 m.

Marschall pokonuje Duplantisa!

Brązowy medalista mistrzostw świata – Kurtis Marschall wygrał z Armandem Duplantisem na Diamentowej Lidze w Sztokholmie. Brzmi to niewiarygodnie, jednak Dulpantis też jest człowiekiem i jak każdemu może po prostu trafić mu się gorszy dzień. Australijczyk przerwał zwycięską passę Szweda, wynoszącą aż 40 startów bez porażki w skoku o tyczce, trwającą prawie 3 lata (od Diamentowej Ligi w Monako w 2023 r., gdzie był czwarty z 5,72). Przez te kilkanaście miesięcy samych zwycięstw uzbierał 5 tytułów mistrza świata – 3 w hali i 2 na otwartym stadionie, obronił tytuł mistrza olimpijskiego i poprawił 9 rekordów świata. Jeden z nich w ubiegłym roku w Sztokholmie (6,28), a później wyśrubował go do 6,31. Tym razem jednak zdołał pokonać poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5,80, a Marschall zapewnił sobie pierwsze zwycięstwo w Diamentowej Lidze, pokonując za trzecim razem 5,90.

Najdłuższa seria zwycięstw w historii w biegach stadionowych należy do Edwina Mosesa w biegu na 400 m ppł., który wygrał 122 biegi z rzędu (trwało to 9 lat, 9 miesięcy i 9 dni), natomiast absolutną rekordzistką bez podziału na konkurencje jest skoczkini wzwyż Iolanda Balaș, która odnotowała 150 zwycięstw z rzędu, a seria trwała 10 lat. Mondo również zapisał się w historii, a wiele lat kariery wciąż przed nim.

Duplantis i Marschall mieli problemy w Sztokholmie już na niższych wysokościach – za drugim razem zaliczając odpowiednio 5,60 i 5,70. Kolejną wysokość – 5,80 pokonali w pierwszym podejściu, a trzech innych zawodników wciąż było „w grze”. 5,90 pokonał tylko Marschall, a Duplantis pominął kolejkę i atakował 6 metrów. Po dwóch strąceniach poprzeczki ostatnią próbę przeniósł na 6,05, ale i tej wysokości nie udało się pokonać. Oznaczało to drugie miejsce dla Szweda i wielką sensację w Sztokholmie! Marschall dwukrotnie próbował swoich sił na 6,05, a z trzeciego podejścia zrezygnował.

– Nie byłem dzisiaj odpowiednio skoncentrowany, ale naprawdę nie chciałem tutaj przegrać, przed moją rodziną i fanami – mówił po konkursie Mondo. – Naprawdę nie przegrałem przez 3 lata? Czapki z głów przed Kurtisem, który pokonał mnie dzisiaj uczciwie i nie mam wymówek. Nie jestem zły i nadal będę cieszyć się czasem spędzonym tutaj, w Sztokholmie, z moją rodziną. Niedługo biorę ślub, więc jeśli nie mam szczęścia w sporcie – będą miał więcej szczęścia w miłości? Jest chyba takie powiedzenie? – zakończył w swoim stylu Duplantis.

Hodgkinson pokonana przez Werro na 800 m

Do drugiej wielkiej niespodzianki doszło w Sztokholmie w biegu na 800 m kobiet. Dotąd praktycznie bezkonkurencyjna Brytyjka Keely Hodgkinson, która dalej planuje pobić rekord świata – na Diamentowej Lidze w Londynie – została pokonana przez 22-letnią Szwajcarkę Audrey Werro. Wygrała ona z trzecim czasem w historii. –1:53,98. Hodgkinson była druga z rekordem Wielkiej Brytanii – 1:54,33. Niespodziewanie Werro stała się pierwszą zawodniczką od prawie 43 lat, która złamała 1:54 na 800 m. Czas Hodgkinson to jednocześnie najlepszy wynik w historii, który nie dał zwycięstwa na 800 m. Trzecia w tym biegu była Amerykanka Roisin Willis z rekordem życiowym 1:57,56, a po świetnym finiszu na szóstej pozycji dobiegła Anna Wielgosz, także z rekordem życiowym – 1:57,92.

Przed biegiem tempo pacemakerki ustalono na wynik końcowy 1:54, a 400 m prowadząca minęła w czasie 55,54. Za nią blisko biegła Werro, a Hodgkinson zdecydowała się na atak przy wyjściu z ostatniego wirażu, prowadząc przez większą część na ostatniej prostej. Werro utrzymywała się blisko niej, a następnie wyprzedziła mistrzynię olimpijską i przekroczyła linię mety jako pierwsza w niewiarygodnym czasie 1:53,98.

Muszę to jeszcze przetrawić. Nadal jestem w szoku po tym, co się stało – mówiła Werro. – Dzisiaj pokazałam, że jestem w świetnej formie. Byłam na to gotowa psychicznie i fizycznie, a to sprawiło, że to był dla mnie tak dobry dzień. Nie planowałam trzymać się za pacemakerką, ale bieg tak się potoczył. Kiedy Keely mnie wyprzedziła, chciałam trzymać się jej tak długo, jak to możliwe, a później dałam z siebie wszystko. Potrzebuję trochę czasu, żeby uświadomić sobie, co się właśnie stało, ale jestem bardzo zadowolona z osiągniętego czasu – wyznała Szwajcarka.

Ogromny szacunek dla Audrey – mówiła z kolei Hodgkinson. To był niesamowity pokaz siły z jej strony i pomogła mi też pobiec dziś szybciej. Cieszę się, że naciskała przez cały bieg, a potem walczyła do samego końca. Jednak nie pozwolę, żeby to się powtórzyło. Nie spodziewałam się tego po niej dzisiaj i myślałam, że pokonam ją na koniec, ale taka niespodzianka jest dobra dla mnie i dla nas wszystkich. To naprawdę świetna rzecz dla zawodów, dzięki temu biegamy coraz szybciej. To pierwszy raz, kiedy biegłam dwa biegi – na 400 i 800 metrów w odstępie kilku dni, ale nie czułam, że 400 metrów wciąż mam w nogach. Ostatnio skupiałam się na treningu do 400 metrów, a teraz nadszedł czas, abym znów skupiła się na treningu na 800 metrów. Ta świadomość pozwala mi jeszcze bardziej zmotywować się dzisiejszym biegiem. Mam swój plan, a przecież to dopiero czerwiec, więc mam mnóstwo czasu w tym bardzo pracowitym sezonie. Mistrzostwa Europy będą dla nas niesamowitą bitwą, cieszę się, że jestem częścią tak ekscytującego okresu w biegu na 800 metrów. To wydobywa ze mnie to, co najlepsze, a ja wciąż w siebie wierzę – rekord świata wciąż jest moim celem, chcę go pobić w Londynie w przyszłym miesiącu. Cały czas wierzę, że mogę to zrobić – zakończyła Hodgkinson.

Mocne bieganie w Sztokholmie

Tunezyjka Marwa Bouzayani ustanowiła rekord mityngu na 3000 m przeszkodami (8:59,28). To jej pierwsze zwycięstwo na Diamentowej Lidze i trzeci wynik poniżej 9 minut w tym roku. Pacemakerą była Agnieszka Chorzępa, ale Bouzayani już przed 1000 m (w 2:55,51) wyszła na prowadzenie i mimo tak szybkiego początku i zwolnienia w dalszej części biegu wygrała z przewagą ponad 11 sekund nad Brytyjką Elise Thorner (9:11,01). Na 14. Miejscu ukończyła bieg Kinga Królik (9:35,47).

Halowy mistrz świata, Cooper Lutkenhaus znowu zaimponował formą w tym roku, wygrywając na 800 metrów w swoim debiucie na Diamentowej Lidze (1:42,70) z najlepszym wynikiem na świecie w tym roku na otwartym stadionie (w hali jego rodak Josh Hoey pobiegł rekord świata na poziomie 1:42,50). Bieg w Sztokholmie prowadził Patryk Sieradzki (400 m w 49,99), a Cooper, niepozorny nastolatek z Teksasu wyprzedził na ostatniej prostej mistrza świata z 2023 roku – Marco Aropa, który był drugi z czasem 1:43,11. Trzeci był Slimane Moula z czasem 1:43,41.

Czuję się świetnie, to był mój pierwszy bieg na 800 metrów w tym sezonie, więc zwycięstwo z takimi zawodnikami jest dla mnie ogromnym szczęściem – cieszył się Lutkenhaus. – Całość przebiegła idealnie, zgodnie z planem. Ustawiłem się na dobrej pozycji na 200 metrów przed metą, wcześniej powoli przesuwając się w górę stawki. Przez cały bieg skupiałem się na sobie i nie myślałem, jak pobiegną inni. Jestem zadowolony z czasu, ale przede wszystkim zależało mi na zwycięstwie. Teraz muszę się szybko zregenerować, bo w środę czeka mnie Oslo – dodał 17-latek.

Brązowy medalista olimpijski – Yared Nuguse pokonał Australijczyka Camerona Myersa w biegu na 1500 m z czasem 3:30,11. Myers zajął drugie miejsce (3:30,32), a Timothy Cheruiyot był trzeci (3:30,67). Na 1500 m kobiet pacemakerką była Julia Jaguścik, a wygrała Birke Haylom (4:00,68).

Bieg na 3000 m z przeszkodami wygrał dwukrotny mistrz olimpijski – Soufiane El Bakkali (8:10,40), a po upadku na jednej z przeszkód na 19. miejscu dobiegł Maciej Megier (8:44,20).

Kenny Bednarek wygrał drugi raz z rzędu na 200 metrów na Diamentowej Lidze w tym roku. Po zwycięstwie w Rabacie z czasem 19,69 dołożył pierwsze miejsce w Sztokholmie z wynikiem 19,87 (+1,0 m/s).

Mistrzyni świata Melissa Jefferson-Wooden odniosła zwycięstwo w swoim pierwszym w tym roku biegu na 100 metrów, uzyskując czas 10,84 sekundy (+0,8 m/s). To jej najlepszy wynik otwarcia sezonu w karierze. Srebrna medalistka mistrzostw świata w biegu na 200 metrów z Wielkiej Brytanii – Amy Hunt była druga, po raz pierwszy z wynikiem poniżej 11 sekund (10,97), wyprzedzając trzecią Patrizię Van der Weken (11,05).

Zakithi Nene z RPA wygrał bieg na 400 m (44,48), wyprzedzając Jacory’ego Pattersona z USA (44,69). Alison dos Santos z Brazylii zwyciężył w biegu na 400 m przez płotki (47,11), a drugi był jego rodak – Matheus Lima z rekordem życiowym 47,37.

Konkurencje techniczne na Diamentowej Lidze w Sztokholmie 2026

Honor gospodarzy uratował trzykrotny mistrz świata Daniel Stahl w rzucie dyskiem, wygrywając z 69,60 m w jedynej mierzonej próbie. W pchnięciu kulą kobiet zwyciężyła Holenderka Jessica Schilder – (20,89). Mistrzyni olimpijska Valarie Sion wygrała w rzucie dyskiem, rzucając 68,60 z drugiej serii, dające jej przewagę ponad dwóch metrów.

Francuzka Hilary Kpatcha wygrała skok w dal z wynikiem 6,85 m (+2,4 m/s), pokonując o jeden centymetr Włoszkę Larissę Iapichino – 6,84 m (+2,1 m/s).

W przedprogramie Bauhaus Gali biegała jeszcze jedna zawodniczka z Polski Sylwana Gajda, która prowadziła bieg na 800 m (57,96 pierwsze 400 m). Wygrała tę serię Hiszpanka Marta Mitjans (2:00,63).

Wyniki Diamentowej Ligi w Sztokholmie 2026

Wyniki Diamentowej Ligi w Sztokholmie 2026 można znaleźć na oficjalnej stronie Diamentowej Ligi. 

Kolejny mityng Diamentowej Ligi odbędzie się 10 czerwca w Oslo.

Bądź na bieżąco
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany