
Źródło: PZLA
Na Hayward Field w amerykańskim Eugene rozpoczęły się lekkoatletyczne mistrzostwa świata U20. Już w pierwszym dniu bardzo dobrze zaprezentowała się spora grupa biało-czerwonych, o pechu mogą jednak mówić członkowie sztafety mieszanej 4 x 400 metrów, która została zdyskwalifikowana w finale.
W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego w Stanach Zjednoczonych rozpoczęły się lekkoatletyczne mistrzostwa świata juniorów do lat 20. Już w pierwszym dniu zawodów rozgrywanych na legendarnym obiekcie Uniwersytetu Oregonu Polacy mieli szanse na medal. Z bardzo dobrej strony zaprezentowała się nasza sztafeta mieszana 4 x 400 metrów. Do finału Polacy awansowali z czwartym czasem, w finale dobiegli do mety na piątym miejscu. Pech chciał, że na jednej ze zmian przekroczyli tor i zamiast cieszyć się z wysokiej pozycji, zostali zdyskwalifikowani.
– Świetna atmosfera, ta bieżnia jest naprawdę szybka. Jestem dumna z naszej drużyny. Z mojego punktu widzenia nie było błędów. Mamy jeszcze sztafety tradycyjne, więc trzeba trochę potrenować – mówiła biegnąca na czwartej zmianie w reprezentacji Polski Jasmine Kanakanti.
Pierwszego dnia zawodów rozegrano szereg biegów I rundy oraz kwalifikacji w konkurencjach technicznych. Dobrze spisali się Polki i Polacy w biegu na 800 metrów, awans do półfinału wywalczył komplet naszych. Z wartościowymi wynikami do finału biegu na 3000 metrów z przeszkodami awansowały Michalina Thamm oraz Zuzanna Szymańska. W półfinale sprintu na 100 metrów zameldowała się Maja Gondek.

– Niesamowite uczucie tutaj biec. Jestem z młodszej kategorii wiekowej i wywalczyłam kwalifikację do półfinału. Realizuję swoje marzenia. Bycie tutaj to zaszczyt – powiedziała Maja Gondek, która kilkanaście dni temu rywalizowała jeszcze w mistrzostwach Europy U18. Generalnym sponsorem reprezentacji Polski jest Orlen.
Polska w Eugene mocno liczy na przedstawicieli rzutów. Jan Delewski – przed przyjazdem do Oregonu lider światowych tabel w rzucie młotem juniorów – pewnie wywalczył kwalifikację do finału, uzyskując 73.61. Z trzecim wynikiem kwalifikacji do walki o medale awansował też oszczepnik Aleksander Wojna.
– Uważam, że zaprezentowałem się dobrze. Rzuciłem prawie 70 metrów. W finale będzie nowe rozdanie. Jestem w dobrej formie i będę w stanie osiągnąć ponad 73 metry – zapowiedział kontynuujący rodzinne tradycje w rzucie oszczepem młody zawodnik z Białegostoku.
Zuzanna Kozan na półmetku rywalizacji siedmioboistek zajmuje 13. miejsce. Na koncie ma 3262 punkty.
– Ogólnie moje starty oceniam jako bardzo dobre. Straciłam przede wszystkim na skoku wzwyż. Nie zawsze wychodzi, taki jest sport. Świetne były płotki, kula – oceniła młoda polska wieloboistka.
W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego drugi dzień mistrzostw świata juniorów. Na starcie między innymi kulomiotki Kinga Jackowska i Iga Wysoczańska, trójskoczek Krzysztof Rybnik i biegaczka na 400 metrów Anastazja Kuś.
Źródło: PZLA