Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Gwidon w Warszawie - rozmowa z managerem Saucony na Niemcy i Polskę

Gwidon w Warszawie - rozmowa z managerem Saucony na Niemcy i Polskę

SAUCONY: "Musieliśmy spalić kilkadziesiąt tysięcy podeszw. Z tego powodu
Adam Klein
12-03-2008
guido_524_1.jpg

Rozmawiamy z Guido Geilenkirchen, generalnym managerem Saucony na Niemcy, Austrię i Polskę.

Bieganie: Masz jakichś swoich sportowych guru, idoli?


Guido: Mam, a ponieważ uprawiałem triatlon to pochodzą głównie z triatlonu: oczywiście Mark Allen, Dave Scott. Ale także Dieter Baumann mimo wszystko (przyp. redakcji: złapany na dopingu), Boris Becker.


B: Twoje sportowe doświadczenia to triatlon na jakim dystansie?


G: Kilka razy ukończyłem Ironmana, ale nigdy nie udało mi się zakwalifikować do Kona (przyp. redakcji: Ironman, inaczej długi triatlon, najpierw 3,8 km pływanie, potem 180 km rower i na końcu maraton czyli 42 km, Kona – Mistrzostwa Świata w cyklu Ironman, organizowane co roku na Hawajach).


B: Jakie są Twoje najlepsze wyniki z pływania, roweru i maratonu?


G: Pływanie 55 minut , rower 5:15, maraton 3:27.


B: Startowałeś kiedyś w klasycznym maratonie?


G: Tak i nie. To znaczy spróbowałem kiedyś w Hamburgu, ale zacząłem dużo za szybko i zszedłem po kilku kilometrach. Międzyczasy na pierwszych kilometrach miałem po 3:30 więc szybko odpadłem. Ale – zacząłem dobrze.


B: Ale jak to możliwe? Co sobie myślałeś? Co miałeś w planach? Chciałeś ukończyć w takim tempie bez przygotowania?


G: Byłem zdenerwowany, dużo kibiców i była taka dziewczyna, która biegła obok mnie i nie chciałem pokazać, że jestem słabszy, więc biegłem z nią. Ona zresztą potem wygrała ten maraton w czasie około 2:30.


B: Biegałeś kiedyś krótsze biegi? 5-10 km?


G: Nie na bieżni, na ulicy. Czas około 34:…coś.


guido_race.jpgB: Jesteś w Saucony od dwóch lat, przedtem byłeś w Reeboku, jak długo zajęło Ci poznanie Saucony, historii modeli ? Miałeś robione jakieś szkolenie?


G: Zawsze bieganie był moją pasją. W Saucony wszyscy dzielimy tę samą pasję, kiedy się spotykamy, rozmawiamy albo o bieganiu albo o butach, więc rozmawiając ludźmi z Saucony niejako przesiąkasz tą wiedzą. Zresztą Saucony nie robi nic innego – tylko sprzęt do biegania, jesteśmy na tym bardzo skoncentrowani i to myślę jest rękojmia jakości naszych produktów.


B: Czym dokładnie zajmujesz się w Saucony?


G: Saucony to stosunkowo mała firma i zajmuję się wieloma rzeczami. Siedem, osiem razy w roku jadę do Bostonu do siedziby głównej, gdzie prezentowane są nam prototypy, omawiamy je, dyskutujemy, zastanawiamy się nad usprawnieniami, poprawkami, zatwierdzamy, różne detale, kolor, materiały. Jako kierujący dużą częścią rynku europejskiego mam wpływ na sporo spraw. Same Niemcy to potencjalnie duży rynek i muszę być pewny, że technologia, którą sprzedajemy, będzie tutaj zaakceptowana, więc także jestem współodpowiedzialny za rozwój technologii


B: Ale dwa lata jakie jesteś w Saucony to niedużo z punktu widzenia rozwoju technologii używanych w butach. Coś udało Ci się zrobić?


G: Stany Zjednoczone to największy rynek na świecie. Ale to także rynek posiadający inne potrzeby niż rynek europejski. Zanim przyszedłem do Saucony, wszystko było dziedziczone z USA - cała koncepcja, technologia. Amerykańskie podeszwy, wkładki, materiały, kolory, a tymczasem wiele z tych elementów nie przyjmuje się w Europie równie dobrze co w Stanach. Choćby dlatego, że stopy przeciętnego Amerykanina i Europejczyka są różne. Sposób użytkowania jest inny. Amerykańscy biegacze biegają głównie po twardej nawierzchni, po ulicach, większy udział jest biegania rekreacyjnego niż z zacięciem zawodniczym. I to, co udało się nam osiągnąć w ciągu dwóch lat, oczywiście nie jest to tylko moją zasługą, bo ten proces już toczył się od jakiegoś czasu, ale udało się nam przystosować podeszwę środkową do Europy. Amerykańskie różnią się w Saucony od europejskich. Mamy też nasze własne, Eeropejskie dopasowanie – to jest wielki krok do przodu. To jest dla nas, dla Saucony, dużo ważniejsze niż posiadanie kolejnego, nowego systemu amortyzującego.


B: Na czym polegają te różnice w stopach amerykańskich i europejskich, o których mówisz?


G: Inne są stopy, ale również inne są oczekiwania konsumentów. Średnia waga Amerykanina, biegacza, jest inna, wyższa, to oznacza też, że stopa jest szersza, zwłaszcza z przodu. Amerykańskie buty są miększe, tego oczekują amerykańscy biegacze. Komfortu, miękkości. Twardość podeszwy wg międzynarodowych standardów mierzy się wg wskaźnika Durometer (także opon samochodowych) i twardość podeszwy amerykańskiej od europejskiej różni się o od 5 do 7 jednostek, a to jest dużo. Dużo więcej jest też miejsca w przedniej części buta, przy palcach. Dopasowanie stopy w Europie jest dużo ściślejsze, lepiej przylegające.


B: Czy tylko Saucony robi takie rozróżnienie na rynek amerykański i europejski czy inni producenci także ?


G: Nie wiem. Ale na tym właśnie polega piękno takiej firmy, jaką jest Saucony. Przecież w porównaniu z takimi gigantami jak Nike czy Adidas jesteśmy małą firmą, ale dzięki temu niezwykle elastyczną i potrafiącą szybko, szybciej niż inni, zareagować na potrzeby rynku. Wprawdzie giganci nie muszą robić tyle wysiłku. Mogą sprzedawać w Europie te same buty, które sprzedają w Stanach. Dlaczego? Bo świadomość rynku, rozpoznawalność marki takiej jak Asics, Nike czy Adidas jest w Europie dużo większa niż Saucony. Asics jest w świadomości europejskich biegaczy postrzegany jako producent świetnych butów biegowych i nieważne jakie będzie dopasowanie czy inne cechy, i tak Asics będzie się sprzedawał, bo rozpoznawalność marki jest większa. Podstawowa różnica to twardość podeszwy. Amerykanie wolą bardzo miękkie, a niemieckim czy europejskim sprzedawcom trudno jest sprzedać miękkie buty. W Europie sprzedaje się dużo więcej dynamicznych butów, takich które szybko reagują, a im miększy but, tym mniej dynamiczny.


B: Czy możesz podać jakieś modele z którymi jesteś najbardziej związany w których jest jakaś część także i twojego wkładu?


guido_typea.jpgG: Oczywiście Triumph. Jest duży krok do przodu jeśli porównamy Triumph IV i Triumph V. To najważniejszy teraz model dla nas. Trigon – dwie wersje – Ride i Guide. I szybkie buty, które zwłaszcza w Europie są ważne jak Type A, Fastwitch, Tangent.

(na zdjęciu: Saucony Type A).


B: Wygląda na to, że kategoria butów Stabilizujących nie jest tym na czym się koncentrujecie?


G: Masz rację, głównie na neutralnej. Ale nasz cel to zrobienie neutralnego buta amortyzującego wystarczająco stabilnym dla lekkiego, nadmiernie pronującego biegacza.


B: W jaki sposób chcecie to osiągnąć?


G: Lepszym użyciem materiału, lepszymi podeszwami środkowymi, właściwym dobraniem twardości, zwłaszcza w pięcie. Poprzez odpowiednie dobranie twardości pięty jesteśmy w stanie lepiej kontrolować pronację niż kiedyś nawet w neutralnym amortyzującym bucie. W wielu modelach konkurencyjnych firm pięta jest zbyt miękka.


B: Patrzysz co robi konkurencja? Kupujecie próbki?


G: Tak, to część pracy. Zresztą czasami pracujemy bardzo blisko z kolegami z Asicsa czy Mizuno, wymieniamy informacje, rozmawiamy o butach.


B: Ale nie podasz jakie modele konkurencji cenisz, nie chcąc robi im reklamy?


G: Wyrosłem na Asics DS Trainer, szybkim bucie treningowym, lubię Nike Skylon i Elite, generalnie tę półkę szybszych butów. W Mizuno – Inspire. Tak, to chyba te modele.


B: Wszystkie modele, które podałeś nie są europejskie. Ameryka, Japonia, Japonia. A co z Europą? Na przykład Adidasem?


G: Adidasa trudno mi zrozumieć. Mam wrażenie, że u nich wszystko bardziej jest podyktowane krótkoterminowymi celami – że np. okres skoncentrowania się na piłce nożnej w okresie mistrzostw świata odbija się na jakości butów biegowych. Ale szczerze mówiąc – nigdy mnie Adidas nie pociągał.


paramount_bok.jpg
Saucony ProGrid Paramount


B: Czy próbując zbudować but będący butem neutralnym, a jednocześnie stabilnym, myślicie o jakiejś specjalnej technologii? Poszukiwaniach w ogóle w inną stronę? Choćby tak jak Asics Kinsei?


G: Myślę, że przede wszystkim nie będziemy się starali przekombinować. Ale zrobiliśmy taki but Paramount, który w Niemczech sprzedawany jest za 190 Euro, to jest naprawdę bardzo drogo. W Polsce sprzedajemy go za 150 Euro. Różnica pomiędzy Paramountem a Kinsei – polega na tym, że Paramount – to bardzo dobry but biegowy, nie tylko dobrze wyglądający i napakowany technologiami. Każdy biegacz powinien czuć się w nim świetnie – w tym bucie powinieneś czuć się stabilnie, powinieneś czuć komfort,


B: Co jest takiego szczególnego w Paramountcie?


G: Dwie sprawy. Pierwsza jest taka, że wierzch buta jest zbudowany z materiału Comfortemp. Ten materiał utrzymuje stałą temperaturę we wnętrzu buta. Zawsze 37 stopni Celsiusza. Nie ważne, gdzie biegniesz – czy po Alasce, gdzie jest -20 stopni, czy po pustyni, gdzie jest 50 stopni – w Twoim bucie będzie zawsze 37 stopni. Druga zaleta – to bardzo dynamiczna podeszwa środkowa. Płaska, niska, nawiązująca do tego podejścia „biegania naturalnego”, skonstruowana w podobny sposób jak nasz but z zeszłego roku - Sinister. Jest oparta na płytce FleXion Plate – to kawałek twardego, ale elastycznego i sprężystego tworzywa, ciągnącego się od pięty aż do palców. Ta płytka jest twarda i powoduje, że but jest bardzo responsywny, reagujący na zachowania biegacza. Ideą FleXion Plate jest jak najszybsze przeniesienie biegacza na palce. Jeśli biegacz spada na pietę, ta płytka umożliwi szybkie, efektywne i dynamiczne przetoczenie stopy na palce. Ten materiał ma bardzo duży współczynnik oddawania energii. To naprawdę dynamiczny but.

paramount_pieta.jpg
B: Ale czy nie jest to podobna konstrukcja do Asics Kinsei? Tam też jest płytka mająca dawać szybkie przeniesienie się na palce. Ale gdzie macie zamiar pozycjonować tego buta – amortyzujący? Stabilizujący?


G: Jako lekko stabilizujący. Pomiędzy klasycznie rozumianym neutralnym i stabilizującym.


B: Pięta wygląda podobnie do Triumpha.


G: Tak, jest podobna, podzieliliśmy „obcas” na mniejsze elementy, co ma szczególne znaczenie przy pierwszym uderzeniu, niezależne elementy pięty spowalniają pronację.


B: Znowu jak Kinsei?


G: Hm, w pięcie tak. Idea jest podobna, ale wykonanie inne. Paramount to dynamiczny but biegowy. Nie chcemy tego buta kierować do innego konsumenta. Konsument Kinsei to jest inny konsument, to człowiek bogaty, który…


B: Tak, Paramount jest za to bardzo tani...


G: Nie, jest drogi. Ale tamten jest skierowany dla osób, które chcą go używać w różnych celach, na siłowni, może także do chodzenia. A Paramount to jest stricte biegowy but. Ale nie koncentrujemy się na tym, co robią inni.


B: W tym bucie widać wasz marsz ku idei „naturalnego biegania”. Może pewnego dnia będziecie mieli tylko takie buty ? Niskoprofilowe, dynamiczne.


G: Nie, nie wydaje mi się. Wymagania klienta zawsze zostaną na pierwszym miejscu. Buty stają się lepsze, materiały lepsze, ale zawsze będą ludzie, którzy właśnie zaczynają bieganie z wagą powyżej 100 kg i nie możesz ich od razu ubrać w ten but. Dla takiego człowieka potrzebujesz Hurricane, może Omni, może Stabil. Ale potrzebujesz prostą, a nie zakrzywioną podeszwę, platformę, na której stoi but.


B: Czyli w tym roku Paramount jest waszym butem flagowym? Czy to raczej tak zwany Concept Shoe (but koncepcyjny)? Czy macie zamiar go rozwijać, czy jest to raczej historia jednego roku, tak jak z Adidas A1 (but z mikroprocesorem)?


G: Sprzedawcy tak naprawdę nie zrozumieli A1, on był przeładowany technologią. A to jest biegowy but, który jest łatwo zrozumieć. Będziemy go rozwijać.


B: Triumph też się zmienił w tym roku. Czy to głównie zmiana wyglądu. czy także coś innego za tym stoi?


G: Musisz porównać Triumph IV i Triumph V. Zostały tam użyte materiały o innej twardości, Triumph IV miał dosyć grubą podeszwę środkową Triumph V ma cieńszą. Triump IV miał durometer 50 teraz jest 55. To określa jak duże jest ciśnienie, pod którym wtryskujemy EVA do formy. 50 i 55 – to naprawdę duża różnica.


B: Jaki jest w takim razie durometer podeszw używanych w USA?


G: Trigon IV – w zeszłym roku zrobiliśmy duży błąd w produkcji dla Europy, przygotowując podeszwy amerykańskie ze wskaźnikiem durometer 40, a powinno być 55. Musieliśmy spalić kilkadziesiąt tysięcy podeszw. Z tego powodu zresztą mieliśmy opóźnienie w dostarczeniu butów do sklepów.


guido_trail.jpgB: Czy wyczułbym różnicę w twardości pomiędzy 40 a 55 po prostu dotykając ją?


G: O tak, na pewno. Zwłaszcza jak biegniesz. Jeśli masz twardą podeszwę, łatwo jest kontrolować pierwsze uderzenie, jeśli jest miękka - w pierwszym momencie wydaje ci się, że jest wygodnie, ale nie jesteś w stanie kontrolować pronacji. A Amerykanie ciągle chcą mieć miękkie buty.


B: Czegoś jeszcze możemy się spodziewać po Saucony w tym roku?


G: Bardzo ciekawych modeli trailowych, ale to w późniejszych miesiącach. (na zdjęciu po prawej).


B: Dziękujemy za rozmowę.

Bieganie.pl: Przedstawimy niedługo wyniku testu modelu Paramount.


guido_michal.jpg

Guido i Michał Bartoszak

Saucony dostępne są:


Poznań:

Runnersworld, ul.Wroniecka 5, www.runnersworld.pl, tel: (061)8524841.

Specjalistyczny sklep Świat Biegacza Marcina Fehlau, ul. Kanałowa 15, tel: (061) 869 90 68, 698 588 416.

Bartoszak-Biegi, www.bartoszak-biegi.pl, tel 698 383 988.


Rumia:

Bortex, ul.Włókiennicza 2, www.bortex.net.pl, tel: (058) 678 40 08, 606 877 170.


Wrocław:

Athletics Forever, ul.Piłsudskiego 74.


Tarnów:

Run Sport, tel: 668 169 570.


Warszawa:

STUDIO SPORT Sklep Sportowy A i R Bonikowscy
ul. Broniewskiego 71 (wejście od Rudnickiego)
SKLEP CZYNNY W GODZINACH: poniedziałek-piątek godz. 11:00 do 19:00, sobota 11:00-15:00
tel. (022) 669 28 08
e-mail: sklep@sport-studio.pl


Jacek Gardener,

ul. Goszczyńskiego 15, www.jacekbiega.republika.pl, tel: 601 058 715


Torzym:

Campo Czesław Radziwon, www.campo-sport.com, tel. 500 155 911


Internet:

www.bartoszak-biegi.pl

www.butysportowe.net.pl

www.sklep.istore.pl/jacekbiega

www.campo-sport.com

www.runnersworld.pl
www.bortex.net.pl

Dyskusja

Forum bieganie.pl - największe biegowe forum

  • Adam Klein | 17.03.2008
    Wg mnie konstrukcja podeszwy jest ciekawa.
    Z pierwszych rozmów z testerami wynika, że but "zmusza" do szybkiego wybicia. :)
    To powoduje ta płytka FlexionPlate.
    Ale dla kogos kto ląduje na śródstopiu czy tzw "ball of feet" może być zbyt twardy.
    Czyli bardzo dobrze działa jeśli ktos spada na piętę, gorzej jeśli z przodu.
  • moosacho | 17.03.2008
    KRZYSIEKBIEGA napisał(a):
    Tutaj jest nadmieniony Marcin Fehlau, czy to oznacza że zmienił marke? Wiem że dotychczas reklamował i miał sklep z butami marki New Balance

    O ile dobrze pamietam, ma rowniez Ecco.
  • moosacho | 17.03.2008
    ...wierzch buta jest zbudowany z materiału Comfortemp. Ten materiał utrzymuje stałą temperaturę we wnętrzu buta. Zawsze 37 stopni Celsiusza. Nie ważne, gdzie biegniesz – czy po Alasce, gdzie jest -20 stopni, czy po pustyni, gdzie jest 50 stopni – w Twoim bucie będzie zawsze 37 stopni.

    Jestem naprawde ciekaw jak to dziala, czy rzeczywiscie utrzymuja ta temperature. Osobiscie nie przypominam sobie zebym wylewal z butow po treningu, odmrozen tez nie zauwazylem. Inna sprawa to przyczepnosc na sniegu no i nieprzemakalnosc, skoro mowimy np. o niskich temperaturach.
    Wiadomo ze to bardziej bajer, tym bardziej ze cena powala, a tak naprawde rzadko kto biega treningi w tropikach czy za kregiem polarnym.
  • wojtek | 14.03.2008
    My tez zapraszamy firme do reklamy w Bieganiu :hej:
  • Michal Borkowski | 13.03.2008
    Zapraszam wszystkich z Trójmiasta i okolic, bardzo serdecznie do firmy.
  • Nagor | 13.03.2008
    No widzisz Fist, doszło do tego, że otwieramy Ci oczy nawet na to, co masz za rogiem domu :hej:

    A serio, to widać, że działalność biegowa to tylko cząstka działań te firmy, pewnie dlatego o nich nie słyszałeś.
  • Fist | 12.03.2008
    Jak to jest ze nic nie wiedzialem o czyms takim jak BORTEX skoro mieszkam 1,5km od siedziby, sam "jestem" w sportach wytrzymalosciowych kilka lat, znam wszystkich w miescie ktorzy sie tymi sprawami zajmuja i nikt nigdy o tym nie wspomnial?
    Moze firma zajeła sie dystrybucja SAucony i Vitargo stosunkowo niedawno i nie zdazyła sie jeszcze wypromować lub ma stała siec klientów (sklepy)
  • wojtek | 12.03.2008
    Ciekawa sprawa z tym durometrem .
  • Nagor | 12.03.2008
    Dodałem, choć Bortex był wymieniony jako dystrybutor, tylko bez strony internetowej.