Łukasz biega

Moderator: infernal

Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 19.01-25.01.2026 Bieganie dystans 40 km czas 03:40

Środa rozbieganie 11 km czas 0:57
W Sewilli z rana 6°C, pochmurno i lekki deszcz a ja spakowałem tylko krótką koszulkę, spodenki i rękawki.

Czwartek wolne

Piątek wolne
Trochę przymusowe, z rana padało i nie chciałem wracać samolotem w mokrych butach :smutek:

Sobota trochę tempa 5x5min/5min 12 km czas 01:09
Bieg na bieżni, tempo ustawiłem jak za najlepszych czasów na 4:15/km, 4 i 5 seria już tylko na zaliczenie, przerwy 6:00/km

Niedziela long na bieżni 18 km czas 01:35
Tempo stałe, zmieniałem tylko co raz nachylenie bieżni. Włączyłem se mecz Barcelony, żeby nie było nudno, a mój bieg przypominał ten mecz. Pierwsza połowa to straszna męczarnia :zmieszany:
PKO
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 26.01-01.02.2026 Bieganie dystans 39 km czas 04:07

Poniedziałek ćwiczenia + stepper 28 min
Skorzystałem z możliwości konsultacji z trenerem personalnym w siłowni, miałem jedną darmową sesję w ramach pakietu. Dostałem głównie ćwiczenia izometryczne w pozycji lądowania podczas fazy biegu. Nogi miałem jak galaretka :szok:
Według trenerki moje problemy z kolką po prawej stronie mogą wynikać z dużej różnicy między siłą mięśni prawej i lewej nogi.

Wtorek zajęcia spinning, dystans 28 km, czas 1:00

Środa tempo 2x1800m\450m + 2x1350m\450m + 2x 900m\450m
Pogoda znośna więc się wybrałem na trening z grupą. Późno zjadłem obiad i po drugiej serii, obiad dał o sobie znać. Zrobiłem dłuższy odpoczynek między seriami, ale i tak skończyło się DNFem :zmieszany:

Czwartek wolne

Piątek podbiegi 6x5min\2min 10 km czas 01:10
trening na bieżni z nachyleniem 8-10%

Sobota narty w Bałtowie
Koniec ferii i trzeba były wykorzystać karnet kupiony na Black Friday

Niedziela long na bieżni 16 km czas 01:43
Tempo stałe + 9x 1 min na nachyleniu 10%
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 02.02-08.02.2026 Bieganie dystans 44 km czas 04:13

Poniedziałek wolne

Wtorek podbiegi 8x2min/2min 10 km czas 01:03
nachylenie 8% tempo 5:15/km

Środa wolne
nie było wody i ogrzewania :zmieszany:

Czwartek ćwiczenia

Piątek lekkie rozbieganie 6 km

Sobota 5x1km/2min tempo 4:00
jakoś bez sił, po 3 serii stwierdziłem, że to bez sensu i zaraz się zajadę :zero:

Niedziela long 18 km czas 1:42
pogoda lepsza więc udałem się do Fortu Włochy, nie miałem już sił biegać na bieżni mechanicznej
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 09.02-15.02.2026 Bieganie dystans 52 km czas 05:07

Poniedziałek wolne

Wtorek siła + easy run 7 km
lekkie ćwiczenia, żeby się nie zajechać tym razem :)

Środa podbiegi na Agrykoli 12 km
Od latarni do latarni z każdą serią o jedną więcej

Czwartek easy run 8 km
trzeba było spalić pączki z Tłustego Czwartku

Piątek wolne

Sobota City Trail 5 km 22:28
Warunki na trasie nie były najlepsze do ścigania się. Przyjechałem sporo wcześniej i w ramach rozgrzewki zrobiłem z Maciejem 6 km. Po biegu dołożyliśmy jeszcze jedną pętle w ramach schłodzenia.
W tygodniu zapytałem się czata gpt jaki czas osiągnę i podał mi 22:30 w przypadku ciężkich warunków. Oszacował to na podstawie kilometrażu i średniego tętna z treningów :)
Podał jeszcze 21:20 normalne warunki i 20:30 jak trafię z formą i warunkami

Niedziela easy run 11,5 km
spokojne bieganie na siłowni
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 16.02-22.02.2026 Bieganie dystans 68 km czas 07:17

Poniedziałek wolne

Wtorek podbiegi 10x3min/2min 8% = 11 km czas 1:14, 400 m up
Nie szedł mi ten trening i miałem ochotę po 5 serii już skończyć. Zmniejszyłem tempo do 6:00/km, żel i jakoś wytrwałem do końća.

Środa tempo 3,6 km + 2x 1,8 km
Trening z grupą w parku Ujazdowskim z tąd takie długości odcinków. Było sporo lodu, więc tempa spokojniejsze. W nogach było czuć zmęczenie z podbiegów, więc tempo na początku lekko poniżej 5:00/km. Druga seria po 4:45/km a trzecia 4:37 -> 4:24/km

Czwartek easy run 4,5 km + siła
Zaczynam łapać już jakiś rytuał z siłką. Dostałęm sugestię, żeby przysiad z ketlem robić w tempie 4-1, czyli 4 sekundy w dół z zatrzymaniem, 1 sekunda w górę. Umierałem później

Piątek wolne

Sobota easy run 12 km +czas 1:05
zamieniłem trening sobotni z niedzielnym, bo jeszcze czułem zmęczenie po przysiadach.

Niedziela long run 27 km + czas 3:15 443m up
Miałem do wyboru ciąg 40 min na bieżni z nachyleniem 8% lub wyjście w teren i wybór padł na teren. Umówiłem się z Sebastianem na longa w Kampinosie o 7 rano :lalala:
Warunki nie były najgorsze, było jeszcze sporo śniegu i dało się biegać. Odwilż dopiero miałą nadejść. Tylko jedna gleba na zbiegu. Co ciekawe mój zegarek pokazał 443 m up a Sebastiana ponad 800 m up.

Testowałem też własnego żela, recepturę opartą o żelu Maurten dostałem od czata GPT. Mam Excela gdzie podaję, ile chcę węgli na porcję oraz ile porcji potrzebuję.
Przygotowałem se 2 porcje w sumie 80 g węgli i zabrałem to w soft flasku 250 ml z Deca.
80 gram to pół kubka mikstury Maltodekstryny oraz Fruktozy do rozpuszczenia w wodzie. Dodałem jeszcze odrobinę soku z cytryny, żeby poprawić smak i trochę soli, żeby uzupełnić elektrolity.
Nie mam tylko alginianu sodu, ponoć to on jest odpowiedzialny za tworzenie się galaretki w żołądku oraz "W przemyśle farmaceutycznym alginian sodu jest wykorzystywany do produkcji leków na refluks i zgagę, a także nadkwaśność żołądka, chorobę wrzodową, uporczywe wymioty."
Pierwsze testy wyszły pozytywnie, nie było żadnych problemów żołądkowych oraz nie czułem utraty energii.
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 23.02-01.03.2026 Bieganie dystans 60 km czas 06:20

Poniedziałek wolne
Zapytałem się czata, na jaki czas mogę liczyć na Półmaratonie Warszawskim. Odpowiedź była 1:34-1:37 i mam go traktować jako start typu B. Biorąc pod uwagę co biegałem zimą, zobaczymy czy ten czas jest realny do osiągnięcia :usmiech:

Wtorek podbiegi 6x2min/90s 8% = 9 km czas 1:04, 400 m up
Trening na bieżni, po seriach dotruchtałem jeszcze do 5 km na nachyleniu bieżni 8%

Środa tempo 4x2km/400m
W końcu zrobiła się ładna pogoda, więc trener zabrał nas na bieżnie na Agrykoli. Maciej zakomunikował tempo 4:10 i tak biegaliśmy. Sam nie zrobiłbym tych odcinków w takim tempie :O

Czwartek easy run 5 km + siła

Piątek wolne

Sobota easy run 10 km, czas 56 min

Niedziela long run 21,5 km czas 2:38 406 m up
Kolejny long w Kampinosie z Sebastianem.
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 02.03-08.03.2026 Bieganie dystans 72 km czas 07:40

Poniedziałek wolne

Wtorek podbiegi 6x4min/3min 8->7%
Według wytycznych miałem biegać tempem 4:45/km, ale to było za mocne tempo i puls wchodził mi poza 170, ostatecznie zmniejszyłem tempo do 6:00/km i nachylenie do 7%
Ogólnie jakoś ciężko mi się biega szybszym tempem na bieżni mechanicznej.

Środa tempo 4x2km/400m
Większość sekcji biegowej leci półmaraton więc znowu trening na Agrykoli. Muszę przyznać, że było dość tłoczno
Dodatkowo też dojazd i powrót rowerem, łącznie 25 km

Czwartek rower + siła
Rowerem do fabryki a po powrocie od razu siłownia.

Piątek 6 km easy + 2 km na 15%
W rozpisce pojawił się trening podejściowy (jak to nazwał czat GPT). Te 15% według planu miałem robić z prędkością 6,5 km/h ani to bieg, ani to marsz.

Sobota easy run 9 km, czas 52 min
Spokojne rozbieganie w Forcie Włochy.

Niedziela long run 29 km + czas 3:30 705 m up
Tym razem pojechaliśmy z Sebastianem do Starej Dąbrowej na górki.
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 09.03-15.03.2026 Bieganie dystans 42 km czas 03:45

Poniedziałek wolne

Wtorek easy run 11 km czas 00:59

Środa 3x500 m + 3x1 km + 3x300 m
Tempa bez szaleństw i schodzimy lekko z intensywności
Dodatkowo też dojazd i powrót rowerem, łącznie 25 km

Czwartek wolne
Miał być easy run ale po pracy zaczęło mnie w krzyżu łamać :O

Piątek wolne
Wolne zamiast testu 5x2km

Sobota wolne
Wyjazd do rodziców

Niedziela long run 19 km czas 1:34
Miało być spokojne ale wychodząc na trening spotkałem najszybszą ekipę w Ełku. Trening szybko zleciał na pogaduchach o półmaratonie oraz Marcin opowiadał o mistrzostwach masters w przełajach. Dla mnie wyszedł trening tempowy a dla chłopaków easy run :usmiech:
Za tydzień półmaraton i chyba ustawię się w grupie na 1:40. Po paru kilometrach dogrzania się spróbuję przyspieszyć i gonić grupę na 1:35 oczywiście jak nogi pozwolą.
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 19.01-25.01.2026 Bieganie dystans 43 km, czas 03:45

Poniedziałek wolne

Wtorek easy run 7 km, czas 41 min

Środa tempo 800m + 600m + 400m + 7x200m /200m
Jak to trener powiedział lekkie pobudzenie przed zawodami :usmiech:
tempa: 800m 4:02m, 600m 3:54, 400m 3:42, 200m 3:26 -> 3:11 trochę szybko
Dodatkowo rowerem do pracy a później powrót po treningu do domu.

Czwartek wolne

Piątek easy run 6 km, czas 32 min

Sobota rowerem po pakiet 15 km
Pierwszy raz chyba kupiłem coś na expo, a mianowicie skarpetki Incylence, które założyłem na bieg.

Niedziela Półmaraton Warszawski 1:35:21
Pobudka o 6:00, bo syn zapisał się na wolontariat. Jeszcze mała drzemka jak pojechał, o 8:00 śniadanie, kawa a po 9:00 wyjście z domu na pociąg.
Szybka rozgrzewka i oczywiście spóźniłem się na zamknięcie pierwszej strefy. Jakoś nie doczytałem, że start jest po drugiej stronie Wisły, a sam pisałem o wyrwach w barierkach :hahaha:
Przepychałem się od końca i jakoś dotarłem do strefy 1:35, gdzie spotkałem Wojtka z naszej grupy biegowej, pobiegliśmy razem.
Pierwszy kilometr trochę wolniej a później z górki Krakowskim Przedmieściem, 10 km w 44:29 jest lekki zapas przed mostem Gdańskim. Na Wisłostradzie czuć już było zmęczenie, zawsze tu już umieram.
Przed Gdańskim dopadła nas kolejna grupa z 1:35, podbieg bolał jak zawsze i zabrał Wojtka :usmiech:
Na 18 km trochę spięło mi brzuch i musiałem zwolnić do truchtu. Ostatni kilometr na endorfinach a finisz już bez jakiegoś mocniejszego przyspieszania.
Wynik całkiem doby biorąc pod uwagę, że nie robiłem ciągów. Średni puls z zegarka 168, więc dałem z siebie wszystko. Jesienią powalczymy o nową życiówkę, do złamania jest 1:29 :spoko:
Na bieg przygotowałem własny żel (80 g węglowodanów) i popijałem go z flaska 250 ml.
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 23.03-29.03.2026 Bieganie dystans 47 km, czas 04:26

Piniedziałek wolne

Wtorek 6x20s/40s łącznie 7 km
Rozruch po półmaratonie, po bieganiu lekkie ćwiczenia śiłowe w domu 20 min

Środa 6x2min/90s łącznie 9 km
Dzisiaj trening samotny i od razu ciężej się biegło odcinki tempowe 3:50:3:55

Czwartek bieg na bieżni z nachyleniem 4-5% 6,6 km, tempo 6:00/km
Czas wrócić na siłownię, po bieganiu jeszcze 30-minutowa seria ćwiczeń, ale bez ciężarów

Piątek wolne

Sobota City Trail + rozbieganie 10 km
Ostatni bieg z cyklu i wypadało pobiec mocno, liczyłem na coś w okolicach 20 minut. Po krótkiej rozgrzewce ustawiłem się w umownej strefie na 22 minuty. Stwierdziłem, że ruszę wolniej i ostrożnie, żeby nie wykręcić se kostki, bo coś mnie ostatnio trochę boli.
Po wyjściu z łuku i wbiegnięciu na główną ścieżkę lekko przyspieszyłem, pierwszy kilometr wyszedł w 4:06. Cały czas starałem się trzymać własnego tempa i nie trzymać się żadnej z grup. Tego dnia noga podawała. Garmin oszukuje mnie na tym biegu, więc trzymałem się znaczników i czasu. Na 3 km miałem czas 11:50. było dobrze a kryzysu nie było.
Gdzieś w okolicach 4 km pojawił się lekki ból z boku w plecach, więc na chwilę lekko zwolniłem i trzymałem się dwójki biegaczy, których doszedłem chwilę wcześniej. Czas na mecie z zegarka 19:39 czyli było mocno :hejhej:
Po biegu Maciej namówił mnie jeszcze na rozbieganie.

Niedziela rozbieganie 8 km
Rozbieganie po górkach w Forcie Włochy
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 30.03-05.04.2026 Bieganie dystans 43 km, czas 04:37

Poniedziałek wolne

Wtorek podbiegi 10x25s/90s na 8% łącznie 9 km
trochę szybkich podbiegów na bieżni mechanicznej, na podbiegu ustawiłem prędkość 14 km/h a na odpoczynku 5,5 km/h

Środa 200m, 400m, 600m, 800m, 1km + 2x500m, z przerwami 400m
Liczyłem, że z trenerem będziemy dzisiaj biegać crossa a zamiast tego wpadły znowu szybkie odcinki.
Pod koniec treningu czułem już mocne zmęczenie nóg.
Dodatkowo dojazd do pracy i na trening rowerem.

Czwartek wolne
Do biegu we Włoszech potrzebuję zaświadczenia, że jestem zdrowy. Z rana byłem na EKG i coś im się nie podobało, więc wysłali mnie jeszcze na echo serca.
Udało mi się umówić na badanie na 19 i oczywiście wszystko jest w porządku. Mam odrobinę rozrośnięte serce od biegania :usmiech:

Piątek podbiegi 6x4min/2min na 12,5% łącznie 9,5 km
Spokojny podbieg z pilnowaniem, żeby puls nie przekraczał 160

Sobota rozbieganie 12,4 km
Spokojne rozbieganie

Niedziela wolne
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 06.04-12.04.2026 Bieganie dystans 66 km, czas 07:03

Poniedziałek 4 km biegu + 2 km marszu na 15% + lekka siła
Pogoda nie zachęcała do wyjścia na zewnątrz, więc się schroniłem w siłowni i spalałem serniczek ze świąt

Wtorek wolne

Środa 5x(5 min biegu na 10% / 5 min spokojnego marszu na 15%)
Jakieś mieszane uczucia co do tego treningu, chyba przerwa była za długa

Czwartek wolne
W ramach regeneracji pojechałem rowerem do fabryki

Piątek easy run 9 km
Zdecydowanie za cienko się ubrałem a ten easy run nie był taki easy patrząc na tętno

Sobota podbiegi i zbiegi na Kopcu Powstania Warszawskiego
Plan na bieg był zrobić 400 m up. Podbieg po schodach spokojnie, rytmicznie i praca nad oddechem, to miał być odpoczynek.
Zbieg natomiast dookoła Kopca. Pochylenie się do przodu i pozwolenie grawitacji zrobić swoje

Niedziela Long w Lesie Bielańskim 27,7 km czas 2:53
Test nowego plecaka 10l z Decathlon, kupiłem rozmiar XL i okazał się jednak za duży. Na sucho było ok ale jak włożyłem flaski i zacząłem biec to wszystko mi latało jak ... #SprzedamPlecak raz użyty :smutek:
Dodatkowo zaczęła mi wychodzić wkładka w bucie i po każdym okrążeniu musiałem się zatrzymywać i ją poprawiać. Tak więc sprzęt mi nie pomagał tego dnia.

Za dwa tygodnie Szczawnica i 33 km, tak się zastanawiam czy złamanie 4h jest w zasięgu. AI parę tygodni temu wpisał mi prognozę na 3:40 ale uważam, że nieźle popłynął z czasem :hejhej:
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 13.04-19.04.2026 Bieganie dystans 50 km, czas 05:09

Poniedziałek wolne

Wtorek podbiegi na bieżni 4x8 min 8->11%/ 2 min = 8 km czas 58 min
Każda seria z wyższym nachyleniem, ale z mniejszą prędkością. Według planu miałem pilnować by puls nie przekroczył 160

Środa cross 14,6 km czas 1:24
W końcu trener zabrał nas do Łazienek na crossa. Trasa przebiegała po segmencie Dream Run cross loop w sumie 3 pętle.
Dodatkowo dojazd na trening rowerem

Czwartek ćwiczenia + schody 20 min

Piątek wolne

Sobota podbiegi na bieżni 6x2min 15% prędkość 7 km/h / 90 sekund = 7.6 km czas 49 min

Niedziela Long 20 km czas 1:58
Wieczorny long w Parku Szczęśliwickim. 6 km dobiegu do parku a później kółka po górce.

Teraz mała regeneracja i w sobotę pierwsze zawody górskie w Szczawnicy na trasie Żwawe Wierchy 33 km. Zobaczymy co nabiegam z tych treningów z AI :usmiech:
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 20.04-26.04.2026 Bieganie dystans 46 km, czas 05:39

Poniedziałek wolne

Wtorek podbiegi na bieżni 4x1 min 8%/ 2 min = 6 km czas 38 min
Spokojne bieganie na bieżni.

Środa easy 7,5 km czas 41 min
Jakoś ciężko się biegało, chyba lekki stres zaczął się udzielać.

Czwartek wolne
Rowerem do pracy 2x12 km

Piątek wolne
Przejazd do Szczawnicy, odbiór pakietów startowych a później pakowanie plecaka na zawody.

Sobota Żwawe Wierchy 33 km czas 4:18
Spaliśmy w Jaworkach, więc miałem pobudkę o 5:00, żeby zdążyć na busa o 6:30. Według prognoz miało być słonecznie i 19 stopni więc zdecydowałem się na krótkie spodenki i koszulkę oraz rękawki i rękawiczki, bo strasznie marznę w dłonie.
Założyłem stary plecak, do którego wsadziłem z przodu dwa flaski 0,5 l. W jednym miałem elektrolity a w drugim rozrobione węgle 90 gramów. Drugą porcję węgli miałem we flasku 250 ml, które miałem przelać do większego flaska na punkcie żywieniowym.

Na starcie złapałem się z Michałem i ruszyliśmy razem. Tłum ludzi i od razu podbieg więc nie miało się to gdzie rozłożyć. Michał bieg przodem i torował drogę krzycząc: lewa idzie, prawa biegnie. Utrzymałem jego tempo przez 3 km i zwolniłem, żeby nie zajechać się.
Na Prehybie byłem po 1:40 12 km i 5 minut przelewałem żele do większego flaska. To ręce uwaliłem, to nie mogłem zakręcić flaska i schować go do plecaka.
Z Prehyby czekał mnie długi zbieg do Jaworek i chyba najpiękniejszy odcinek trasy z widokiem na ośnieżone Tatry. Cudnie było. W trakcie zdjąłem rękawiczki i rękawki.
W Jaworkach czekało mnie podejście pod Durbaszkę, które było bardzo strome (trochę mnie zaskoczyło). Do punktu dotarłem po 1:20, czyli 3h biegu 22,2 km, ten czas oznaczał, że już nie złamię 4h. Do końca biegu zostało mi jeszcze 10 km z paroma górkami. Na Durbaszce łączyły się inne dystanse i zaczęło się robić tłoczno. Ten odcinek znałem już dobrze i tylko czekałem ostatniej górki z linami. Złożyłem kijki i przepchnąłem się jakoś do przodu. Wiem, że później był tam spory tłok i ludzie stali w kolejce.
Po 4h byłem już w Szczawnicy i już spokojnie biegłem do mety wzdłuż rzeki, chyba najgorszy odcinek. Został jeszcze podbieg chodnikiem pod uzdrowisko i schody, kto to wymyślił? :hahaha:

Zdecydowanie start z parkingu i początek przy rzece był lepszy, na pewno biegnie się go szybciej + dodatkowa rozgrzewka :usmiech:

Bieg super pewnie wrócę tu za rok i chyba na ten sam dystans.

PS 1 Zamówiłem drugi plecak 10 l z Decathlonu, tak żeby mieć wszystko pod ręką oraz móc zamocować kołczan na kijki.
PS 2 Michał złamał 4h, gratulacje dla niego :usmiech:

Niedziela wolne
Łukasz Biega
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 210
Rejestracja: 19 kwie 2022, 11:57
Życiówka na 10k: 40:15
Życiówka w maratonie: 3:27

Nieprzeczytany post

Tydzień 27.04-03.05.2026 Bieganie dystans 60 km, czas 06:02

Poniedziałek wolne

Wtorek rozbieganie 5 km czas 26 min
Nogi jeszcze sztywne po sobotnim biegu.

Środa podbiegi na bieżni 6x5min / 2 min = 7 km, czas 57 min
2 km rozgrzewki a później podbiegi 12% nachylenia, prędkość 7 km/h, każde kolejna seria to + 0,5%, ostatnia seria już na 15% nachylenia.

Czwartek wolne
Pakowanie się na majówkę.

Piątek 26 min BC w crossie = 11 km, czas 57 min
Teren lekko pofałdowany, więc nadrabiałem tempem śr. 4:35/km, dystans 5,7 km

Sobota Long 28 km, czas 2:40
Dookoła jeziora Ełckiego + wizyta na górce Bunelka, nie byłem tam chyba z 20 lat :szok:
Test nowego plecaka, jadąc na majówkę, czułem, że czegoś zapomniałem a dokładniej flasków do plecaka. Wsadziłem jakoś dwie butelki 0,5 l w plecak, ale nie było to komfortowe bieganie.
Później grill nad jeziorem i chłodzenie stóp w jeziorze, woda miała chyba z 8 stopni, można to podciągnąć pod morsowanie? :hahaha:

Niedziela rozbieganie 10 km, czas 1:01
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ