Teraz jest Pn, 6 lipca 2020, 00:54

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ekonomika biegu a kandencja
Nowy postNapisane: Pt, 26 czerwca 2020, 12:40 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 20 listopada 2016, 19:22
Posty: 355
Hejka
Ostatnio doszedłem do "tfurczych" wniosków odnośnie kadencji biegu.
Otóż za każdym razem kiedy biegło mi się źle, okazywało mi się że mam wysoką kadencję/ krótsze kroki.
Mam wrażenie, że wtedy więcej energii idzie "w powietrze".
Przeanalizowałem sobie wykresy kadencji w biegach, a szczególnie w biegach szybszych jak BC2 czy BC3.

Zauważyłem, że zawsze zaczynam (pomijam biegi w dni w które jestem słaby) kadencją ok 86-88 kr/min, a kończę ok 93-95 kr/min.
Rzeczywiście początek jest taki, że robię dłuższe kroki, jest szybkie tempo i nawet biegnie się dojść spoko, później mam wrażenie że muszę przyspieszać, choć w rzeczywistości zaczynam skracać długości kroków i bieg bardziej męczy.
Zastanawiam się, czy taki proces skracania długości kroków jest rzeczą powszechną u biegacza czy może to kwestia zmęczenia, które z jednej strony kompensowane jest krótszym krokiem a z drugiej męczy się coś innego. Pytam w kontekście czy może to kwestia za słabych mięśni nóg lub jakiegoś innego czynnika, który wymagałby dopracowania.

_________________
5km - 18:41 (1.12.2018)
HM - 1:28:18 (14.10.2018)
M - 3:08:32 (6.10.2019)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomika biegu a kandencja
Nowy postNapisane: Pt, 26 czerwca 2020, 13:01 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 24 kwietnia 2012, 14:14
Posty: 6399
Lokalizacja: Kraków
To chyba trudno jednoznacznie powiedzieć bo to mocno subiektywne. Ja mam dokładnie na odwrót, biegam na niskiej kadencji a na zmęczeniu kadencja mi spada i by utrzymać tempo wydłużam krok. To może być związane z indywidualną metodą zwiększania prędkości biegu. Oczywiście każdy przyspieszając zwiększa kadencje i długość kroku ale jeden (ja) jest w stanie bardzo zwiększyć długość kroku nawet kosztem gorszej kadencji a drugi (ty) zwiększy kadencję nawet kosztem długości kroku - bo tak potrafi, takie ma wytrenowane przyzwyczajenie ruchowe i jak wydaje mu się, ze jest łatwiej czy szybciej (wrażenie szybkości biegu wynikające ze sposobu ruchu). Na zmęczeniu te rzeczy zaczynają się bardziej uwydatniać. Dobrze to czuć na końcówce biegu długiego gdy tempo, które na początku treningu wydawało się być ślimaczym pod jego koniec wydaje się bardzo żwawym ruchem - wydaje się bo jest tym samym tempem. Wrażenie + zmęczenie

_________________
Najszybsza kupa złomu w galaktyce

Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomika biegu a kandencja
Nowy postNapisane: Pt, 26 czerwca 2020, 13:06 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 21 września 2019, 22:19
Posty: 309
Ja też mam odwrotnie, ale mam trochę inne wartości, bo u mnie ta niższa kadencja to około 160, a ta wyższa jest pomiędzy 170 a 180. No i ostatecznie jak Garmin pokazuje 170 i więcej to zwykle jest bieg, po którym się dobrze czuję, a biegi w okolicy 160 często kończą się mniejszymi lub większymi bólami w łydkach czy stopie. Choć przyznam, że im wyższa kadencja tym szybciej męczą mi się górne partie nóg, ale to traktuję akurat jako pozytyw, bo zwykle zmęczenie odkłada mi się w łydkach.

_________________
Blog mój, zapraszam serdecznie
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomika biegu a kandencja
Nowy postNapisane: Pt, 26 czerwca 2020, 13:15 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 3 grudnia 2008, 12:25
Posty: 8174
Lokalizacja: iten i tam
Garmin promuje takie zmęczenie, przy którym rośnie kadencja, czyli dochodzi do skrócenia kroku. Odwrotne symptomy zmęczenia są piętnowane gorszymi kolorami na wykresach.

_________________
Warsztaty z techniki biegu
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomika biegu a kandencja
Nowy postNapisane: Pt, 26 czerwca 2020, 23:00 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 5 listopada 2006, 19:03
Posty: 2790
Lokalizacja: Poznan
Rower to jest trochę inna sprawa, bo tu zakres ruchu jest stały i niezmienny, ale ogólne prawidło jest takie, że wyższa kadencja oznacza wyższą ekonomikę ruchu, i to jest prawdziwe dla wszystkich, nawet dla tych, którzy uważają, że przy wysokiej kadencji część energii wkładanej w ruch "idzie w powietrze" - to wynika ze słabego rozwoju układu nerwowego (nie mózgu, żeby zaraz nie było że uważam tych z niską kadencją na głupków :D, tylko dosłownie - nerwów przewodzących impulsy do mięśni). Układ nerwowy też można ćwiczyć i tą kadencję można sobie wyrobić. Jasne, biomechanika ma tu swoje do powiedzenia, i optymalne kadencje będą się kręcić w okolicy 90 rpm czy 180 kroków/min, ale do pewnego stopnia można mieć na to wpływ.
Co prawda na rowerze chyba nie ma takich przypadków, że ktoś w miarę zmęczenia zwiększa kadencję, bo impulsy nerwowe słabiej działają na zmęczone mięśnie, no ale w bieganiu można skrócić krok i sobie drobić. Wygląda to logicznie, ale jak widać po postach, raczej preferencje idą w tą samą stronę co w kolarstwie, czyli do zmniejszenia kadencji kosztem większej siły wkładanej w krok.

_________________
The faster you are, the slower life goes by.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomika biegu a kandencja
Nowy postNapisane: So, 27 czerwca 2020, 10:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 3 grudnia 2008, 12:25
Posty: 8174
Lokalizacja: iten i tam
klosiu napisał(a):
(...) w bieganiu można skrócić krok i sobie drobić. Wygląda to logicznie, ale jak widać po postach, raczej preferencje idą w tą samą stronę co w kolarstwie, czyli do zmniejszenia kadencji kosztem większej siły wkładanej w krok.
To może być kolejne odbicie wahadła preferencji w kierunku wydobywania większej mocy z dłuższego kroku. Przez wiele lat dominowało naturalne bieganie, pose, hi running itp. które bazowały na skróceniu kroku (statystyki garmina opierają się na tym trendzie). Trend odwrotny jest trudniejszy do ogarnięcia i raczej nie spodziewałbym się gwałtownego wysypu huraoptymistycznych relacji amatorów spisanych w książkach temu poświęconych. Nie powstanie opozycyjny pose, czy hi, bo to mocno wkracza w bieganie wyczynowe i zwyczajnie jest poza zasięgiem amatorskiego biegania. Garmin chyba też to rozumie, dlatego nie dołącza i nie interpretuje kolorkami charakterystyk długości kroku w swoim panelu opisującym dynamikę biegu.

_________________
Warsztaty z techniki biegu
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 59 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL