Teraz jest Wt, 26 marca 2019, 04:28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: N, 3 marca 2019, 22:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 czerwca 2009, 16:59
Posty: 1281
Lokalizacja: Wrocław
Nie wiem kiedy mają się przygotować. Niech się przygotowują kiedy chcą. Stwierdziłem tylko, że szybkie bieganie ala interwały, jak rozumiem coś koło kilometrówek w ilościach 5-6 na niepełnym wypoczynku, w zimie na mrozie to niezła odwaga. Mi by było szkoda płuc. Zrozumie to ten co miał już w życiu zapalenie płuc :lalala:
Ale fakt trochę się pośpieszyłem z analizą. Kolega przecież nie stwierdził co to za interwały, a różne dziwolągi i interpretacje czytałem już na tym forum.

_________________
Powroty są ciężkie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: N, 3 marca 2019, 22:12 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): So, 18 lutego 2017, 10:29
Posty: 571
Interwały ostatnio to 3' po 3:20, przerwa 2', było ok. 1 stopnia. Przy interwałach najzimniej było ok. -13, ale wtedy trochę wolniej. Start docelowy mam za dwa tygodnie i niestety interwały wypadają na styczeń/luty. Na zimowy trening w ciepłych krajach mnie nie stać, więc zostaje orka u nas.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: Pn, 4 marca 2019, 09:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 4 września 2017, 08:33
Posty: 856
Lokalizacja: Kalisz
thomekh napisał(a):
Nie wiem kiedy mają się przygotować. Niech się przygotowują kiedy chcą. Stwierdziłem tylko, że szybkie bieganie ala interwały, jak rozumiem coś koło kilometrówek w ilościach 5-6 na niepełnym wypoczynku, w zimie na mrozie to niezła odwaga. Mi by było szkoda płuc. Zrozumie to ten co miał już w życiu zapalenie płuc :lalala:
Ale fakt trochę się pośpieszyłem z analizą. Kolega przecież nie stwierdził co to za interwały, a różne dziwolągi i interpretacje czytałem już na tym forum.


Ja tylko dodam, że również całą zimę przepracowałem robiąc interwały czy biegi ciągły na wyższych obrotach. Żadna choroba mnie nie złapała - zaś jakiś PB i owszem :oczko:

_________________
Never say never, because limits, like fears, are often just an illusion.

Blog
Komentarze
5 km - 19:46
10 km - 41:19
HM - 01:31:52
M - 3:42:13


Ostatnio edytowano Pn, 4 marca 2019, 10:01 przez infernal, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: Pn, 4 marca 2019, 09:59 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 12 września 2005, 14:19
Posty: 861
Lokalizacja: Bielsko
jest coś takiego jak periodyzacja treningu, makro mezo i mikro cykle,
akurat zima jest idealnym okresem (szczególnie dla nas amatorów) na robienie tzw. bazy tlenowej i siły,
nie ma sensu cały rok klepać interwałów, bo po jakimś czasie one już nie działają tak jak powinny, organizm sie przyzwyczaja do takiego bodźca, następuje przetrenowanie męśni i układu nerwowego czyli stagnacja,

no a tak właśnie jest, jeśli mamy zbyt dużo startów w roku (co 1-2 mce) i do każdego chcemy robić życiową formę, tak się po prostu nie da...

_________________
"co nas nie zabije, to nas wzmocni"
"odrobina cierpienia jeszcze nikomu nie zaszkodziła"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: Pn, 4 marca 2019, 19:22 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): So, 18 lutego 2017, 10:29
Posty: 571
Nie biegam interwałów cały rok. Czytałeś, co napisałem? Start docelowy mam 17 marca. Wybrałem plan, według niego interwały wypadły akurat na styczeń/luty. Dlaczego akurat ta data? Poprzednio wiosenny start docelowy był w połowie maja, ale jak na moje preferencje cieplne niestety zbyt duże ryzyko, że przygrzeje i się spalę w takim biegu. Stąd decyzja, że w tym roku atakuję jeden z pierwszych możliwych terminów, akceptując ryzyko problemów z wykonywaniem jednostek szybkich.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: Pn, 4 marca 2019, 22:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 6 sierpnia 2014, 22:31
Posty: 3059
Lokalizacja: Wroclaw, POL
Ale teraz poważnie: jak ktoś mieszka w terenie, gdzie dłużej jest zimno, to ma nie robić szybszych akcentów przez 4 miesiące w roku? Wtedy praktycznie wszystkie starty 5-10km w okresie marzec-kwiecień wypadają. Czyli wypada połowa wiosny, zostaje majówka + może coś w czerwcu.
Dlaczego ma na mrozie nie biegać interwałów? Jeśli uznamy, że te interwały to de facto trening powtórzeniowy w tempie T5 to co? Parkruny masa ludzi biega i żyją. Minutówki, wszelkie zabawy biegowe etc. Wiadomo, że jak jest ujemna temperatura to nie biega się sprintów i bardzo szybkich powtórzeń - no ale bez przesady. W takich warunkach, jakie opisał Krzysiek to przecież nawet BC2 czy TMu się nie zrobi... Klepiąc całą zimę tylko BS-y niewiele osiągniemy, zresztą przy sensownym zaplanowaniu i dobrym ubiorze wcale nie ma się od razu zapalenia płuc - biega się wtedy nieco wolniej + można oddychać przez jakiegoś buffa czy kominiarkę i gra.

_________________
Blog: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=54566
Komentarze: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=54567


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: So, 9 marca 2019, 22:19 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 11:55
Posty: 90
no to chyba mam bieganie z głowy na jakiś czas.
tydzień na treningu kickbokserskim kopnąłem tak nieszczęśliwie, że trafiłem palcami i śródstopiem w kolano kolegi. zabolało mocno, ale po chwili przeszło, więc dokończyłem normalnie trening.
na następny dzień (sobota tydzień temu) stopa spuchła lekko przy środkowych palcach, ale nie bolało tak bardzo, że postanowiłem pobiegać. wróciłem jednak po 200 metrach do domu, bo ból się zwiększał.
do wtorku opuchlizna zeszła, ból prawie ustąpił, więc pobiegałem 9 km. bez żadnych problemów i bólu.
niestety, coś jest chyba nie tak, bo stopa boli i co ciekawe najgorzej nie jest, gdy chodzę, ale wtedy, gdy prowadzę auto (naciskanie sprzęgła). ból budzi mnie też w nocy i czuję, że stopa pulsuje.
ruchomość palców jest ograniczona bólem, opuchlizna delikatna. w poniedziałek idę do lekarza, ale lekko zwątpiłem, bo poczytałem, że to może być pęknięcie kości śródstopia.

miał kiedyś, ktoś? i może się podzielić doświadczeniami?

_________________
5 km: 24:05
10 km: 49:24
półmaraton: 2:04:34


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: N, 10 marca 2019, 10:46 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Śr, 10 października 2018, 10:40
Posty: 13
Mój znajomy, który trenuje judo miał niedawno podobną przypadłość na treningu. Kostka wygięła się dosłownie w drugą stronę po ostrym podcięciu.
Kość mu nie pękła, ale ponadrywało się chyba wszystko co mogło. Tego samego dnia miał nogę w usztywnieniu i przez miesiąc był unieruchomiony.
Miał chyba 2 miesiące przerwy, a z tego co słyszałem w zeszłym tygodniu znowu śmigał na treningi. Głowa do góry i jak najszybciej do lekarza bo jak się krzywo coś zrośnie to tylko gorzej będzie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: Cz, 14 marca 2019, 10:22 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 11:55
Posty: 90
zrobiłem zdjęcie rtg.
nie ma pęknięcia ani złamania.
a opuchlizna już prawie zeszła całkowicie.

niby nic już mi nie jest, ale pan doktor zaordynował 10 dni odpoczynku od aktywności sportowej i chodzenie w ortezie.
"weźmie pan ortezę, na nfz kosztuje 500-600 zł, ale zapłaci pan 50 zł. tam są takie fajne dziewczyny, wszystko załatwią, wystawiam to panu na własną działalność gosp."
lekarze to jednak mendy:-)

ale odpoczynek od biegania zrobię.
szkoda, bo w następny weekend mam zawody, pierwsze w tym roku i chciałem zrobić jakiś fajny wynik.
no nic, w piątek dzień przed polecę tylko małą rozgrzewkę i zobaczymy, co będzie.

_________________
5 km: 24:05
10 km: 49:24
półmaraton: 2:04:34


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Od zera do bohatera, czyli 10 km w 45 min
Nowy postNapisane: So, 23 marca 2019, 00:16 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 11:55
Posty: 90
94.5 kg, czyli 5 kg do celu.

_________________
5 km: 24:05
10 km: 49:24
półmaraton: 2:04:34


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL