Teraz jest Wt, 22 stycznia 2019, 18:52

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 403 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Cz, 10 stycznia 2019, 15:31 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 4 września 2017, 08:33
Posty: 674
Lokalizacja: Kalisz
Okej, na maratonie również to odczułem. Zwłaszcza pod koniec gdzie miałem problem z mięśniem. Jednakże na HM czy na 10km, o 5km nie wspomnę nóg nie odczuwam. Co najwyżej po ukończeniu, ale w trakcie brak dyskomfortu. Spokojnie czuję, że 3:30-3:40 to kwestia moich płuc, wydolności teraz gdy miałem często rytmy.
Swoją drogą, na bieżni mechanicznej nogi muszą jeszcze bardziej pracować. Hmmm....

_________________
Never say never, because limits, like fears, are often just an illusion.

Blog
Komentarze
10 km - 41:35
HM - 01:36:58
M - 3:42:13


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: So, 12 stycznia 2019, 08:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 360
Lokalizacja: Słupsk
infernal napisał(a):

To i tak 3 razy więcej niż statystyczna osoba w Polsce ;-)


Niby tak ale chciałbym, żeby te 3 treningi miały odpowiednią jakość a przy orce w pracy po 10-11 godzin zwyczajnie nie daje rady...


infernal napisał(a):

No już nie jest tuptanie, a biorąc pod uwagę dystans to naprawdę robi się zabójczo :bum: Trzymam kciuki!


Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć :oczko:

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:27:56; M - 3:27:33

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Pt, 18 stycznia 2019, 16:34 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 9 listopada 2015, 18:30
Posty: 557
Michał - a co konkretnie się działo na tym pierwszym powtórzeniu 2min/2min? Ja czasami mam problem na pierwszym powtórzeniu czegoś szybszego - głowa się jeszcze nie przestawiła i nogi też nie - wtedy albo wychodzi mi taki odcinek za wolno, albo średnia jest ok, tyle że w końcówce muszę mocno nadrabiać. Dopiero na kolejnych się rozkręcam i jest ok - nogi łapią właściwy rytm, a tempo nie jest szarpane.

_________________
Blog
Komentarze do bloga

10 km - 45:24 (2017) -> 42:04 (2018)
Półmaraton - 1:42:54 (2017) -> 1:36:33 (2018)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Pn, 21 stycznia 2019, 09:37 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 4 września 2017, 08:33
Posty: 674
Lokalizacja: Kalisz
To nie było pierwsze powtórzenie, bo czwarte i to krótsze bo 2min. a nie 3min. Tak czy owak, zacisnąłem zęby i kolejne powtórzenia już weszły. Sygnalizuje to tylko jedno - to nie jest moje tempo. Nie wiem jak ja będę robić te interwały w tym tempie, nie wyobrażam sobie biegu ciągłego w tym tempie a przecież tak miało być docelowo. Cóż, póki co... Te moje postanowienia, cele są daleko ode mną.

_________________
Never say never, because limits, like fears, are often just an illusion.

Blog
Komentarze
10 km - 41:35
HM - 01:36:58
M - 3:42:13


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Pn, 21 stycznia 2019, 10:15 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 413
Lokalizacja: Wrocław
Michał, też mam problem z interwałami. Progowy, rytmy - wszystko ok, a na interwałach cierpię i mam problem z tempem. Pamietam, że w 3 fazie Danielsa czasami odpuszczałem ostatni interwał, zwłaszcza, jak było ich 6. Lepiej zrobić dobre jakościowo 5 (a nawet 4) niż słabe 6. To bardzo trudny trening, trzeba mocno wyjść ze strefy komfortu, przecież to ma być na 100% VO2max :) Nic dziwnego, że sprawia problemy.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Pn, 21 stycznia 2019, 11:31 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 9 listopada 2015, 18:30
Posty: 557
Mam wrażenie, że jak się przebiegnie jakiś odcinek nieco wolniej niż plan, to jest dramat, a jak sporo szybciej, to jest to powód do zadowolenia. Nie będziemy mistrzami świata i takie aptekarskie podejście do każdego odcinka może co najwyżej pozbawić radości z biegania. Zamiast skupiać się na 1 interwale który do końca się nie udał, pomyśl o 7 pozostałych udanych. Najważniejsze jest to czy cel treningu został zrealizowany - jeżeli tak, to jest to powód do satysfakcji.

Nie zapominaj też, że jeżeli GPS na danym odcinku nieco zaśpi, to może dodać kilkanaście sekund/km.

Widzę że robisz mocny trening, skrupulatnie realizujesz plan. To musi się przełożyć na szybsze bieganie. Od samego początku nie może być łatwo. Rób swoje a efekty przyjdą.

_________________
Blog
Komentarze do bloga

10 km - 45:24 (2017) -> 42:04 (2018)
Półmaraton - 1:42:54 (2017) -> 1:36:33 (2018)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Pn, 21 stycznia 2019, 11:39 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 413
Lokalizacja: Wrocław
Zgadzam się z mach82. Dodatkowo Daniels zaznacza, że robienie odcinków za szybko to nie powinien być powód do zadowolenia bo to jest po prostu błąd treningowy.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Pn, 21 stycznia 2019, 14:24 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 4 września 2017, 08:33
Posty: 674
Lokalizacja: Kalisz
@Tillo
Typowo interwały to nie były, chociaż takie bieganie 3min/2min to już jakaś namiastka tego co mnie czeka. Wspominasz o rytmach. Rytmy przez te 6 tygodnii występowały często i często miałem ciężko bo tutaj było zalecane jakoś 88-90sekund czyli 400setki powinienem robić w @3:40-45 i nie raz miałem ciężko. Stąd moje obawy. A co śmieszniejsze, teraz zajrzałem do historii w tamtym roku robiłem je w zbliżonym tempie czasami nawet szybciej(błąd) ale wchodziły mi bez problemu. Baa, jak potem robiłem interwały właśnie tj. 1000m czy 1200m po 3:55 i było ciężko, ale robiłem. Więc chyba rozumiecie moje wątpliwości. Bo pamiętam jak to się skończyło - brakiem progresu, nie udało się złamać 20min na 5k. I tak, generalnie wtedy na tamten sezonu byłem już przemęczony fizycznie, za dużo naraz może chciałem ugrać. Jednakże teraz od nowa rozpocząłem cykl, jestem w połowie, a mam wrażenie że stoję w miejscu. Nie zacząłem czuć większego luzu przy tym tempie. Więc co dopiero przy dłuższym odcinku.

@mach82
Miło, że tak uważasz. Tylko, jak wspomniałem wcześniej - wcześniej nie przyniosło. A też się starałem. Zobaczymy czy przyniesie efekty czy nie. Zostało 6 tygodni kolejnych ciężkich treningów. Treningów gdzie zaczynają się stricte interwały. Pytanie jak pogoda będzie ze mną współgrać.

_________________
Never say never, because limits, like fears, are often just an illusion.

Blog
Komentarze
10 km - 41:35
HM - 01:36:58
M - 3:42:13


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Pn, 21 stycznia 2019, 14:37 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 413
Lokalizacja: Wrocław
Da takie biegi trudne 3min/2min odczuwałem bardzo podobnie do interwałów właśnie, zresztą i tempo jest praktycznie takie same.
Czy jest progres to okaże się na jakimś starcie w dobrych warunkach. Ciężka praca jest tu wykonywana i jestem dobrej myśli :)

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Pn, 21 stycznia 2019, 16:12 
Online
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 6 września 2017, 21:23
Posty: 418
Lokalizacja: Warszawa
Co do interwałów to ja lubię pilnować tej zasady z Danielsa, żeby na jednym treningu w tempie I nie przekraczać 8% tygodniowego kilometrażu, żeby się nie zajechać, bo te treningi też najtrudniej mi wchodziły i najdłużej odczuwałem po nich takie zmęczenie organizmu (no może jeszcze po rytmach).
Czyli jak robiłem 50 km tygodniowo, to robiłem maksymalnie 4x1000m I, przy 60 - 5x1000m, pewnie przy 70 mógłbym się pokusić o 6x1000m.
W sumie to rzadko biegam typowe interwały i rytmy, ale może dlatego, że moim głównym celem są ostatnio HM i maraton.

_________________
Blog treningowy
Komentarze do bloga
Polar Flow
Endomondo

5 km - 20:06 (City Trail, 21.10.2018)
10 km - 41:29 (Bieg Niepodległości, 11.11.2018)
HM - 1:34:37 (Półmaraton Praski, 01.09.2018)
M - 3:31:25 (Maraton Warszawski, 30.09.2018)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Wt, 22 stycznia 2019, 08:43 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 4 września 2017, 08:33
Posty: 674
Lokalizacja: Kalisz
Tillo napisał(a):
Da takie biegi trudne 3min/2min odczuwałem bardzo podobnie do interwałów właśnie, zresztą i tempo jest praktycznie takie same.
Czy jest progres to okaże się na jakimś starcie w dobrych warunkach. Ciężka praca jest tu wykonywana i jestem dobrej myśli :)


Jest to na pewno zbliżone. To prawda. Czas pokaże.

bezuszny napisał(a):
Co do interwałów to ja lubię pilnować tej zasady z Danielsa, żeby na jednym treningu w tempie I nie przekraczać 8% tygodniowego kilometrażu, żeby się nie zajechać, bo te treningi też najtrudniej mi wchodziły i najdłużej odczuwałem po nich takie zmęczenie organizmu (no może jeszcze po rytmach).
Czyli jak robiłem 50 km tygodniowo, to robiłem maksymalnie 4x1000m I, przy 60 - 5x1000m, pewnie przy 70 mógłbym się pokusić o 6x1000m.
W sumie to rzadko biegam typowe interwały i rytmy, ale może dlatego, że moim głównym celem są ostatnio HM i maraton.


Nie brałem tego szczerze mówiąc nigdy pod uwagę. Raczej i tak będę robić zgodnie z zaleceniem - tyle ile napisane, tyle postaram się zrobić. Chyba że jakość będzie cierpiała.
To swoją ciekawe - co by było gdybyś skupił się na krótszych odcinkach. Jak dopiero Twoja szybkość i wytrzymałość poleciała do góry na 10k. Hmmm :orany:

_________________
Never say never, because limits, like fears, are often just an illusion.

Blog
Komentarze
10 km - 41:35
HM - 01:36:58
M - 3:42:13


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Wt, 22 stycznia 2019, 11:41 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 9 listopada 2015, 18:30
Posty: 557
bezuszny napisał(a):
Co do interwałów to ja lubię pilnować tej zasady z Danielsa, żeby na jednym treningu w tempie I nie przekraczać 8% tygodniowego kilometrażu, żeby się nie zajechać, bo te treningi też najtrudniej mi wchodziły i najdłużej odczuwałem po nich takie zmęczenie organizmu (no może jeszcze po rytmach).
Czyli jak robiłem 50 km tygodniowo, to robiłem maksymalnie 4x1000m I, przy 60 - 5x1000m, pewnie przy 70 mógłbym się pokusić o 6x1000m.
W sumie to rzadko biegam typowe interwały i rytmy, ale może dlatego, że moim głównym celem są ostatnio HM i maraton.

Z tym 8% to jest coś czego nie rozumiem i dla mnie jest to nielogiczne.

Czysto teoretycznie robiąc 75 km i 6x1000m w tempie I jedziemy zgodnie z zaleceniami Danielsa. Robiąc 50 km i 6x1000 w tempie I nie spełniamy wytycznych Danielsa i możemy się niby zajechać. No ale przecież biegając 50 km mamy mniejsze obciążenia, więc niby jak to ma być bardziej obciążające niż robiąc sumarycznie 75km? Wydaje mi się że to takie zabezpieczenie dla osób biegających wysoki kilometraż, bo wysoki kilometraż + dużo obciążających jednostek rzeczywiście może się skończyć nieciekawie. Dla osób z niższym kilometrażem ma to chyba mniejsze znaczenie.

Cały czas tli mi się w głowie pytanie czy bardzo mocny trening, typu 6x1000m w tempie I, ma jakiekolwiek uzasadnienie. Do którego momentu taki mocny trening jest budujący, a od którego eksploatujący i pogarszający wyniki. Nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie, więc raczej się staram nie przekraczać 5x1000m w tempie I.

_________________
Blog
Komentarze do bloga

10 km - 45:24 (2017) -> 42:04 (2018)
Półmaraton - 1:42:54 (2017) -> 1:36:33 (2018)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Michał - biegiem do maratonu
Nowy postNapisane: Wt, 22 stycznia 2019, 13:53 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 4 września 2017, 08:33
Posty: 674
Lokalizacja: Kalisz
mach82 napisał(a):
Cały czas tli mi się w głowie pytanie czy bardzo mocny trening, typu 6x1000m w tempie I, ma jakiekolwiek uzasadnienie. Do którego momentu taki mocny trening jest budujący, a od którego eksploatujący i pogarszający wyniki. Nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie, więc raczej się staram nie przekraczać 5x1000m w tempie I.


To jest dobre pytanie. Tylko wtedy wystarczy włączyć sobie to...

https://youtu.be/FHb2tbKoZR8

Kipchoge to chyba typ zawodnika który ciągle podnosi swoje umiejętności, osiągi.

_________________
Never say never, because limits, like fears, are often just an illusion.

Blog
Komentarze
10 km - 41:35
HM - 01:36:58
M - 3:42:13


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 403 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: bezuszny, Majestic-12 [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL