Teraz jest N, 19 sierpnia 2018, 05:46

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zapiski doświadczania świata - kaligr
Nowy postNapisane: So, 7 lipca 2018, 07:52 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 13 października 2015, 21:00
Posty: 546
Tak sobie z rana


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
BLOG
KOMENTARZE
run-log.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapiski doświadczania świata - kaligr
Nowy postNapisane: Wt, 10 lipca 2018, 09:45 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 13 października 2015, 21:00
Posty: 546
Tydzień zamknięty 54.5 km.
1. wtorek 12x400 m T ok3'55 w sumie 13.2 km
2. czwartek BS 10,3 km śrT 5:50
3 sobota 6x1 km T 4'25 w sumie 12.92km
4. niedziela BD 18.2 km śrT 5:47

_________________
BLOG
KOMENTARZE
run-log.com


Ostatnio edytowano N, 22 lipca 2018, 14:26 przez kaligr, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapiski doświadczania świata - kaligr
Nowy postNapisane: N, 15 lipca 2018, 09:28 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 13 października 2015, 21:00
Posty: 546
Kolejny biegowy tydzień za mną. Od powrotu do regularnych treningów cały czas mam dużo zadowolenia z efektów. Cztery treningi w tygodniu, łączny przebieg 56,4 km.

wtorek 10 km + 10 x 100/100 + schłodzenie - 100 m weszło bardzo lekko biegane w czasie 20 s. w sumie 13,48 km
czwartek BS 10,92 km, śrT 5:40 śr.tętno 139 u/min - prawie nie odczułem tego treningu. Zastanawiam się nad wydłużeniem tego treningu, bo efektu z niego chyba żadnego.
sobota interwały 22 x 200 m w czasie 42 s. P do pełnego wypoczynku, trening mnie zmęczył ale nie zamęczył. Ostatnie 100m pobiegłem na max Tmax 2'50. Rozgrzewka + schłodzenie i w sumie wyszło 13,64 km
niedziela BD 18,37km śrT 5:43 śr.tętno 142 u/min

_________________
BLOG
KOMENTARZE
run-log.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapiski doświadczania świata - kaligr
Nowy postNapisane: N, 22 lipca 2018, 13:18 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 13 października 2015, 21:00
Posty: 546
W tym biegiwym tygodniu niestety wtorek wypadł z gry. Więc był dodarkiwy dzień na regenerację. Kolejne dni już poszły normalnie.
wtorek - brak aktywności
czwartek 11,69 km śrT 5'51 śr tętno 139 u/min
sobota 4 x 2km po 4'33 + rozgrzewka i schłodzenie, razem 15,27 km
niedziela BD 23 km śrT 5'51 śr.tętno 145 u/min


Razam w tym tygodniu wyszło 50 km.

_________________
BLOG
KOMENTARZE
run-log.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapiski doświadczania świata - kaligr
Nowy postNapisane: N, 29 lipca 2018, 18:01 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 13 października 2015, 21:00
Posty: 546
Tydzień 24.07 - 29.07
wtorek - ciągły 2 km po 5'52 + 10 km po 5'00 + 0,25 po 5'23, śr tętno 158 u/min
czwartek - BS 10,52 km śrT 5'40 , sr tętno 141 u/min
sobota - interwały 12 x 400 m P 3 min marsz
4,56 km śrT 5'52
1. 1:31 śr tętno 158 u/min
2. 1:35 śr tętno 153
3. 1:32 śr tętno 159
4. 1:34 śr tętno 160
5. 1:35 śr tętno 157
6. 1:35 śr tętno 155
7. 1:35 śr tętno 154
8. 1:36 śr tętno 154
9. 1:33 śr tętno 156
10. 1:34 śr tętno 156
11.1:36 śr tętno 156
12.1:38 śr tętno 156
+ 1,29 km schłodzenie

Rano było bardzo mgliście i parno, bardzo ciężko się to biegło.

niedziela - BD 25 km śrT 5'41 śr tętno 147 u/min Bardzo wcześnie rano zaczęty trening. Początek o godzinie 4:44. O tej godzinie nie było żadnych problemów z pogodą.

Całościowy dystans w tygodniu to 61,27 km.


Po ilości odsłon widzę, że kilka osób jest zainteresowana moimi treningami. Obecnie w blogu nie ma celu moich treningów. Cel jest oczywiście tylko wie o nim dosłownie kilka osób. Nie jest to oczywiście tajemnica, celem jest maraton we Wrocławiu w 2019 r w czasie poniżej 3:30. Obecnie do września robię treningi szybkościowe pod 10 km i cały czas zwiększam objętość do maratonu. Planowo było dojść w lipcu i sierpniu do dystansu 160 - 180 km. Jednak tak mi się spodobało to nabijanie kilometrów, że w lipcu może wyjść w sumie około 250 km. Co będzie z sierpniem tego jeszcze nie wiem. Od dawna zapisany jestem na sprawdzian 02.09 na Bieg Koguta w Oławie. W tym tygodniu zapisałem się na HM do Henrykowa. Jest to bardzo ciężki bieg raczej nie da mi nic ciekawego do analizy, chyba oprócz siły biegowej, gdyż są bardzo duże i długie podbiegi. Różnica wysokości między najwyższym a najniższym punktem to 157 metrów. Wracając do sierpnia muszę pod dychę potrenować oprócz szybkości to wytrzymałości tempowej wiec pojawią się i takie treningi. Jeżeli macie jakieś sugestie, to zapraszam do komentowania w komentarzach do bloga.

_________________
BLOG
KOMENTARZE
run-log.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapiski doświadczania świata - kaligr
Nowy postNapisane: Śr, 1 sierpnia 2018, 10:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 13 października 2015, 21:00
Posty: 546
Wtorek 31.07.2018
Ciężki gorący dzień. Rano nie pobiegałem, bo tak wyszło, że nie było możliwości. Wieczorem też straciłem nadzieję na bieganie. Wypiłem piwo i po jego wypiciu nieoczekiwanie pojawiło się światełko na szybki trening. I tak godzinę i piętnaście minut po wypiciu piwa poszedłem biegać. Czasu na trening miałem około godziny. Postanowiłem zrobić bez rozgrzewki tak od razu 12 km po 5:00.
Gorąco, temp około 28 stopni, parno i to piwo.
Podczas biegu głowa cały czas pracowała. Z uwagi na warunki pogodowe to czułem się jak bym biegł około 30 sek szybciej na km. Tętno cały czas na górnej granicy drugiego zakresu. No i to piwo, co pół kilometra odbicie i przypomnienie sobie o nim w pewnym momencie myślałem, że puszczę pawia. Po biegu niesamowicie zmęczony, spocony, a na koniec jeszcze biegunka. Ogólnie trening i to co po nim to masakra.

Jednak trening prawie zamknięty 12 km po 5:02 min/km, śrT 162 u/min

Podsumowując lipiec to ogólnie przebiegnięte 250 km, co stanowi swoisty mój rekord przebiegniętych kilometrów w miesiącu. Wzrost w porównaniu z czerwcem to 101 km. Dziewięć treningów jakościowych, przeważnie szybkościowe pod 10 km. Pięć biegów spokojnych w okolicach 10 - 11 km oraz pięć biegów długich powyżej 90 minut, ostatnie to już prawie 142 min. Ich dystans to od 16 km, 18 km, 18 km, 23 km, 25 km.

_________________
BLOG
KOMENTARZE
run-log.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapiski doświadczania świata - kaligr
Nowy postNapisane: N, 12 sierpnia 2018, 23:21 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 13 października 2015, 21:00
Posty: 546
W tym wątku muszę opisać dwa tygodnie.
Pierwszy to mały kryzys.
Trening wtorkowy 12 km po 5:02 tu jeszcze wszystko w porządku. Trening praktycznie zrealizowany.
Czwartek, ze względu na zły san zdrowia, ogólna niemoc, ospanie, bardzo złe samopoczucie postanawiam odłożyć i dać sobie spokój. Myślałem że to jakieś przemęczenie.
Sobota w planie 6 x 1 km po 4:30 już w trakcie rozgrzewki bardzo złe samopoczucie. Pierwszy kilometr zamknięty średnio na 4:44, w połowie drugiego postanawiam przerwać tę masakrę.
Niedziela rano po przebudzeniu jakaś dziwna wysypka, bóle brzucha. Szybki wyjazd do lekarza, zdanie relacji z dolegliwości trwających od czwartku i jego diagnoza, że to jakiś wirus. Pierwsze co pomyślałem, dramat, za tydzień zawody. Niby nie ważne, ale zawsze coś. Szybka konsultacja co ty robić (dzięki Marek84) i z obawą zaczynam kolejny tydzień, według tego co dostałem w propozycji.

Wtorek - bardzo wolny BS 10 km po 6:01 niby miało być lekko, ale starałem się biec tak wolno, al e do końca chyba lekko nie było.
Czwartek - znowu miał być bardzo wolny BS, chciałem pobiec na odczucia, że ma być lekko, no i wyszło 13 km po 5:40. Jak zobaczyłem to znowu pojawiła się radość i myśl, że chyba wszystko znowu wraca.
Sobota - dzień zawodów, przede mną półmaraton Henrykowski niby nic, ale 166 metrów różnicy wysokości nie jest dla mnie bez znaczenia. Zacząłem bardzo zachowawczo, starałem się biec na 95%, nie wiedziałem czy gdzieś mnie nie odetnie z uwagi na wcześniejsze problemy. Jednak nie, cały dystans minął dosyć lekko, nawet starczyło sił na szybką końcówkę. Nie wiem czy te ostatnie długie biegi nie dały efektu w tym, że na 19 kilometrze byłem w stanie przyśpieszyć i wręcz poczuć jakąś dziwna dawkę nowej energii. Nie wiem o co chodzi z tym przypływem energii, być może organizm przeszedł na palenie tłuszczów w tym momencie, ale przyznam dziwne to było. Przeważnie od 18 kilometra do końca to już była walka.
Trochę to chyba potwierdza, że klepanie kilometrów jednak ma sens.
Wielkie gratulacje dla "wigi" za zajęcie pudła w swojej kategorii wiekowej.
Ogólnie zakończyłem HM z czasem 1:52:13 netto. Może to i żadna rewelacja, ale w tych warunkach terenowych, pogodzie uważam, że jak na mnie to teraz dobry wynik.

Niedziela - do tej pory po zawodach na dystansie HM robiłem sobie z trzy dni przerwy. Ochoty na bieganie brak, wszystko obolałe, sztywne, ledwo co mogłem chodzić. Po tym HM postanowiłem jak się da to coś poczłapać.
I kolejne zaskoczenie, nogi niby coś tam bolą, ale to bardziej dyskomfort niż jakiś znaczący ból. Więc postanawiam biec na samopoczucie bez zerkania na zegarek, no i wyszło 15 km po 5:35. Znowu niedowierzanie takie tempo dzień po zawodach, o co chodzi?? No i znowu myśl, że chyba te 250 km w lipcu i 4 kilogramy mniej zrobiło swoje.

Ogólnie ten tydzień zakończyłem przebiegiem 61 km w tym zawody HM.

_________________
BLOG
KOMENTARZE
run-log.com


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL