Teraz jest Wt, 23 października 2018, 03:00

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Pn, 28 grudnia 2009, 17:58 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt, 2 października 2009, 14:53
Posty: 37
jumper napisał(a):
makarena2001, proszę nie kompromituj się i nie pisz więcej na ten temat bo wiesz o nim tyle co ci wyskoczy w google.
Nie odniosłem się do rozmiaru a do tego zdania: kamien przez godzine obija sie po wnetrzu nerki to moze narobic troche spustoszen i moze stad ta krew ... Zastanów się zanim cos napiszesz!



Pewnie ze sie nie znam na kamieniach i w tym temacie wyrazilem domniemanie pt. " na zdrowy rozum " wiec nie wydaje mi sie abym sie kompromitowal .Jesli moje rozumowanie jest dla Ciebie nielogiczne poprostu napisz gdzie tkwi blad a nie lansuj sie ze swoja wiedza jak urolog swiezo po habilitacji .

Pzdr :
Mak


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Pn, 28 grudnia 2009, 18:10 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 13 października 2008, 06:50
Posty: 1221
makarena2001 napisał(a):
jumper napisał(a):
makarena2001, proszę nie kompromituj się i nie pisz więcej na ten temat bo wiesz o nim tyle co ci wyskoczy w google.
Nie odniosłem się do rozmiaru a do tego zdania: kamien przez godzine obija sie po wnetrzu nerki to moze narobic troche spustoszen i moze stad ta krew ... Zastanów się zanim cos napiszesz!



Pewnie ze sie nie znam na kamieniach i w tym temacie wyrazilem domniemanie pt. " na zdrowy rozum " wiec nie wydaje mi sie abym sie kompromitowal .Jesli moje rozumowanie jest dla Ciebie nielogiczne poprostu napisz gdzie tkwi blad a nie lansuj sie ze swoja wiedza jak urolog swiezo po habilitacji .

Pzdr :
Mak


Nie jestem lekarzem. Moja wiedza na ten temat to jedynie przykre doświadczenie z siedmiu "porodów" kamieni!
Kamienie nie obijają się po wnętrzu nerki. Kamień się tworzy w postaci złogu w miedniczce nerkowej i w końcu odrywa się i wpada do moczowodu tworząc zator co określa się kolką nerkową. Gdyby Alberto30 miał taki 1,5 cm kamień i ten by się oderwał i wpadł do moczowodu to aż strach pomysleć :orany: Mój pierwszy kamień był wielkości kamienia od zapalniczki. Nie był duży ale za to ostry.
Reasumując nie ma czegoś takiego jak obijający się kamień po wnętrzu nerki :oczko:

_________________
Pozdrawiam!
wykastrowany kot


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Wt, 29 grudnia 2009, 00:06 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 26 grudnia 2007, 10:56
Posty: 710
Ja miałem kamień w moczowodach i bardzo dużą zawartośc krwi w moczu po graniu w piłkę - wtedy jeszcze nie byłem biegowym maniakiem.
Po urodzeniu kamienia (na szczęście bezbolesnym) wszystko wróciło do normy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Wt, 29 grudnia 2009, 09:44 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): N, 29 listopada 2009, 21:39
Posty: 81
jumper napisał(a):
lusiana napisał(a):
jumper napisał(a):
Bieganie długodystansowe jest zdrowe! Inaczej co drugi (a) na tym FORUM by sikał (a) moczem, a ja przynajmniej nie spotkałem się aby ktoś opisywał podobne objawy. Wg mnie to niezbyt normalne i najwyraźniej coś z nerkami co powinieneś natychmiast skonsultować z urologiem.


no popatrz, a u nas sikanie moczem to całkiem normalne jest,
a tak z ciekawości - to czym się sika u Ciebie jeśli nie moczem ?? :hahaha:

*podkreślenie czerwonym moje


To przejęzyczenie. Miało być "krwią" a nie moczem :hahaha:



wiem, ale wyszło fajnie ;)




jumper napisał(a):
Jak dla mnie krew przy piasku to jakas nowość


nie wiem czy to jest częste, ale mój syn w wieku 17-18 lat (sic!), miał dokładnie tak samo, bez żadnego bólu i żadnych wcześniejszych objawów sugerujących kłopoty z nerkami, po prostu pewnego dnia pojawiła się krew w moczu - okazało sie, że to piasek

_________________
kto biegnie nie grzeszy ["Maratończyk" TSA]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Wt, 29 grudnia 2009, 11:01 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 16 października 2009, 17:09
Posty: 2302
Lokalizacja: TG
Prawdopodobnie może to być jakieś podrażnienie, objawy takie jak krew w moczu mogą dotyczyć samego okładu moczowego od nerek, przez moczowód po pęcherz moczowy i cewkę moczową. Może również to być objawem stanu zapalnego nerek lub innych procesów chorobowych w obrębie tych narządów oraz ich naczyń krwionośnych. Obecność krwi w moczu może być tylko jednym z objawów ogólnoustrojowych zaburzeń krzepnięcia wynikających z toczącego się procesu chorobowego lub stanowiących efekt uboczny działania niektórych leków.

Poszedłbym do urologa i zrobił konkretne badania, występuje jeszcze krwiomocz przy przeciskaniu się kamienia przez układ moczowy cewki i harata o miedniczki, nabłonek, ściany moczowodu ale wtedy jest masakryczny ból a nawet wysoka gorączka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Śr, 30 grudnia 2009, 08:32 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 12 listopada 2009, 10:31
Posty: 4
Lokalizacja: Włodawa
F@E napisał(a):
Prawdopodobnie może to być jakieś podrażnienie, objawy takie jak krew w moczu mogą dotyczyć samego okładu moczowego od nerek, przez moczowód po pęcherz moczowy i cewkę moczową. Może również to być objawem stanu zapalnego nerek lub innych procesów chorobowych w obrębie tych narządów oraz ich naczyń krwionośnych. Obecność krwi w moczu może być tylko jednym z objawów ogólnoustrojowych zaburzeń krzepnięcia wynikających z toczącego się procesu chorobowego lub stanowiących efekt uboczny działania niektórych leków.

Poszedłbym do urologa i zrobił konkretne badania, występuje jeszcze krwiomocz przy przeciskaniu się kamienia przez układ moczowy cewki i harata o miedniczki, nabłonek, ściany moczowodu ale wtedy jest masakryczny ból a nawet wysoka gorączka.

Nie uwierzyłem w ten piasek w nerkach i powtórzyłem USG na lepszym sprzęcie. Lekarz nic nie znalazł , żadnych złogów , piasku. Kazał mi to co radzi kolega udać się do urologa i przeprowadzić szczegółowe badania jeśli krwiomocz się powtórzy. Wczoraj biegałem ale tylko godzinę i nie miałem niepokojących objawów, mocz normalny. Ogólnie czuję się fizycznie bardzo dobrze , psychicznie niestety kiepsko. Jeśli to nie piasek w nerkach to może być to brodwaczak :( . Idę więc do urologa. Boję się długo biegać by nie dowiedzieć się smutnej prawdy. Z niepokojem patrzę na mocz po biegu.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Śr, 30 grudnia 2009, 15:16 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 16 października 2009, 17:09
Posty: 2302
Lokalizacja: TG
Choroby nerek przebiegają w większości bezobjawowo, potem się dowiadujemy że nagle trzeba wyciąć albo latami się leczyć, nie bagatelizuj tego i idź do jakiegoś znakomitego urologa ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: So, 2 stycznia 2010, 19:07 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 30 grudnia 2008, 16:12
Posty: 529
Lokalizacja: Konst
Krew w moczu moze byc sygnalem o wielu schorzenmiach, nie wolno tego lekcewazyc i natychmiast poddac sie badaniom urologicznym. Ja doswiadczylem tego w 2008, okazalo sie to guz w pecherzu i tylko szybkosc diagnozy spowodowala ze teraz jestem zdrowy czy wrecz zyje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krew w moczu
Nowy postNapisane: So, 2 stycznia 2010, 20:48 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 9 listopada 2009, 14:41
Posty: 156
Lokalizacja: GNIEW
Alberto30 napisał(a):
Witam


Czy krew w moczu po intensywnym długim biegu to rzecz normalna ?
Zacząłem biegać systematycznie 2 miesiące temu 10 km co drugi dzień, nie miałem niepokojących objawów. Wczoraj po raz pierwszy przebiegłem 18 km. Nie czułem się bardzo zmęczony, ale przy oddawaniu moczu pojawiła się krew , bardzo dużo krwi. Przeraziło mnie to , miałem wrażenie że sikam krwią. Czy ktoś z was miał ten problem ? Zaczynam wątpić czy bieganie długodystansowe jest zdrowe. Mam zamiar zrobić wszystkie badania, być może nie nadaję się do długiego biegania.


TAKIE OBJAWY NIE POWINNY BYĆ KONSULTOWANE NA FORUM TYLKO
!!!!!! U LEKARZA !!!!!!

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krew w moczu
Nowy postNapisane: So, 2 stycznia 2010, 22:26 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2009, 08:09
Posty: 897
Lokalizacja: Łódź
AkitaInu napisał(a):
TAKIE OBJAWY NIE POWINNY BYĆ KONSULTOWANE NA FORUM TYLKO
!!!!!! U LEKARZA !!!!!!


A przeczytałeś posty z tego wątku?

Cytuj:
Mam zamiar zrobić wszystkie badania


Cytuj:
Byłem na usg i odkryli piasek.

Cytuj:
Dostałem skierowanie na badania krwi i moczu. Idę też do urologa


Ochłoń...

_________________
Kuba -----> jesteś głodny? zjedz coś! | mój blog | skomentuj

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krew w moczu
Nowy postNapisane: Cz, 7 czerwca 2018, 23:36 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 7 czerwca 2018, 23:20
Posty: 1
Cześć,

Półtora roku temu, kiedy szukałem odpowiedzi na to pytanie pisano to całkiem normalne, mało płynów itp. Nie dałem wiary i słusznie. Wiem, że wiele osób po wyleczeniu nie wraca z wiadomościami a szkoda bo każdy chcialby wiedzieć co mu jest.

Przez kilka lat ćwiczyłem sporty walki a wiec głównie byłem na macie, później ze względu na chwilowe zawirowania życiowe nie mogłem tam ćwiczyć wiec poszedłem pobiegać - 30 min może 3 przebiegnięte. Po bieganiu zaszedłem na maszyny imitujące siłownie w parku zrobiłem kilka podciagniec i przyciągania nóg w zwisie. Tak czy owak nie specjalnie ciężki trening. Wchodząc do toalety i oddając mocz ujrzałem potwornie czerwona barwę jak wina. Pojechałem na SOR ale jako ze lekarz był znudzony zapytał tylko czy mnie pobolewa brzuch- odpowiedziałem ze tak. Po pobraniu czerwonego moczu i krwi stwierdził ze to zapalenie pęcherza moczowego. A wiec trułem się dwa tygodnie, żeby ponownie zrobić badanie moczu i wyszło świetnie. W związku z tym ponownie podobny trening i znowu to samo. Poszedłem do lekarza pierwszego kontaktu i dostałem skierowanie do urologa. Na miejscu u urologa zrobiono mi usg jamy brzusznej i byłem przerażony. Tak wielki fighter twardziel 100 kg czułem jak mi mrozi krew w żyłach gdy lekarz stawiał diagnozę. Możliwości były dwie: albo wielotorbielowatość nerek - na to się umiera bo przestają powoli pracować. Albo wodonercze które miałoby mi towarzyszyć od urodzenia. Co gorsza w tej lewej nerce znalazły się dwa kamienie 14 mm i 6 mm. Po prywatnej tomografii komputerowej dostałem opis. Całe szczęście okazało się ze to ta druga opcja ale i tak czekala mnie operacja. Pobyt w szpitalu ciężki bardzo smutno to wspominam aczkolwiek dzięki zabiegowi lapasrkopowemu po 2 tyg byłem już w domu. Aczkolwiek podczas założono mi wewnętrzny cewnik JJ z nerki do pęcherza co przez następne 3 mies potwornie mi dokuczalo. Przy każdym ruchu czułem ze coś „leży „ mi w pęcherzu. Po wyjęciu, robi się to bez znieczulenia przez fujarkę. Całe szczęście trwa to tylko chwilę. Nastał czas aby uporać się z kamieniami. Jeden został rozbity ESWl i powoli wychodził. Jeden wielki kawałek dostarczył mi wiele atrakcji i bólu ale już po nim. Niesamowite uczucie sikać kamieniami :) tak czy owak po kontrolnej wizycie po roku nerka napuchnięta po wodonerczu trochę się zmniejszyła i został już rylko jeden kamień dostałem znowu skierowanie na rozbicie go aczkolwiek nie udało się ponieważ znajduje się w górnych kielichu nerki i promień uderzał w zebra zamiast w kamień. Niedługo idę znowu na wizytę i będę go konsultował z urologiem.

Podsumowując w moim przypadku wszystko powoli wraca do normy. Dla zainteresowanych dodam,że po ostatnim bieganiu krwi w moczu już nie było! Niemniej jeśli tylko ktoś zobaczy nie ma co zwlekać. Jak ktoś może to od razu prywatnie do urologa. Zdrowie jest najważniejsze.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL