Teraz jest Pn, 19 listopada 2018, 09:49

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 865 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 54, 55, 56, 57, 58
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: Pt, 22 czerwca 2018, 09:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 2018
dorian napisał(a):
To już wiem :) Zmieniłem fizjoterapeutę na ogarniętego i po pierwszej wizycie odczułem mega poprawę (ból nadal siedzi, ale mniejszy i pojawia się dopiero w okolicy 5-go kilometra, na co dzień przy chodzeniu i normalnych czynnościach zero bólu). W związku z tym wczoraj miałem drugą wizytę i w weekend będę robił kolejny bieg rozpoznawczy. Oby trzecia wizyta nie była już potrzebna :)

Z bieganiem poczekaj lepiej 2 dni dluzej niz 1 dzien za krotko, bo mozesz zaprzepascic caly proces wychodzenia z kontuzji.
A jak juz pobiegniesz i zaczniesz cos czuc, to od razu przestac. Nie 500m dalej, nie po 100m, tylko od razu.

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: So, 23 czerwca 2018, 22:09 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Wt, 13 stycznia 2015, 17:53
Posty: 68
Wizyta była w środę, biegałem dzisiaj... łącznie trochę ponad 40min biegu przeplatanego marszem. Ból oczywiście się pojawił i nawet większy niż przy poprzednim biegu. Niestety nie przestałem od razu i parę minut z bólem biegałem. Co ciekawe na sam koniec ból w ogóle ustąpił zupełnie i pozwolił przebiec cały 1km bezboleśnie, a potem powrócił na czas dochodzenia do domu 300m. Nie wiem teraz czy chodzenie nie uaktywnia kontuzji szybciej niż bieganie? Mam dość tego wszystkiego powoli. Czyli mam chodzić do fizjo i nie biegać w ogóle przez ileś tygodni? Skąd będę wiedział ile jeszcze wizyt mi potrzeba jak na bieżąco nie sprawdzę? Kasa leci jak woda na te wizyty :/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: Pn, 25 czerwca 2018, 09:39 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 22 marca 2013, 10:32
Posty: 1047
Lokalizacja: Warszawa
ITBS boli trochę mniej jak się mięśnie rozgrzeją, boli bardziej jak wystygną i znowu zrobią się sztywne. Z ITBS najlepiej nie biegać wcale aż nie będzie dobrze. Skup się na fizjo i wzmacnianiu mięśni na siłowni lub w domowym zaciszu.

_________________
Motto: ...by dzisiejszy trening był jutro tylko rozgrzewką.
Wyniki: 5km: 18:47 / 10km: 38:57 /15km: 59:53 / 21km: 1:23:56 / 42km: 3:04:19
Blog: Chodnikiem i szlakiem - biega.marcindabrowski.net
Facebook: Chodnikiem i szlakiem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: Pn, 25 czerwca 2018, 09:51 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Wt, 13 stycznia 2015, 17:53
Posty: 68
Rozumiem, ale wychodzi na to, ze najlepiej nie biegać ze 2 miesiące, a w tym czasie w ciemno wydać z 1000 zł na fizjo w nadziei, że to załatwi sprawę. Potem znów zacząć powoli z bieganiem, a jak ból powróci to cała historia się powtórzy. Nie rozumiem czemu złamane kości się zrastają w parę tygodni, a organizm nie potrafi sobie poradzić z jakimś głupim przykurczonym mięśniem. Sorka za trucie, ale jestem poirytowany tym wszystkim.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: Pn, 25 czerwca 2018, 13:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 2018
dorian napisał(a):
Rozumiem, ale wychodzi na to, ze najlepiej nie biegać ze 2 miesiące, a w tym czasie w ciemno wydać z 1000 zł na fizjo w nadziei, że to załatwi sprawę. Potem znów zacząć powoli z bieganiem, a jak ból powróci to cała historia się powtórzy. Nie rozumiem czemu złamane kości się zrastają w parę tygodni, a organizm nie potrafi sobie poradzić z jakimś głupim przykurczonym mięśniem. Sorka za trucie, ale jestem poirytowany tym wszystkim.

Nie mam zamiaru Cie zniechecac do terapeutow, tym bardziej ze kazdy przypadek jest pewnie troche inny,
ale ja poradzilem sobie z moim ITBS bez zadnej pomocy z zewnatrz (poza informacjami).
Ale zareagowalem natychmiastowo i kompleksowo: rolowalem, rozciagalem itd.
Zrobilem przerwe od biegania na jakis czas (ale nie pamietam ile, niezbyt dlugo w sumie).
To bylo 2 lata temu i od tego czasu nigdy wiecej sie problem nie pojawil.
Mysle, ze kluczowe bylo natchmiastowe rozpoznanie i reakacja.
IMO ten niepotrzebny 1km biegu mogl cale Twoje dotychczasowe starania wrocic do punktu zero.
Wracajac do analogii ze zlamaniem (dajmy na to nogi, dla ustalenia uwagi):
jakbys nie czekajac np. 4 tygodnie jak lekarz kazal, tylko juz po dwoch zaczal znowu grac w pilke i pekniecie sie znowu otworzylo,
to wracilbys do punktu wyjscia i musial czekac min. nastepne 4 tygodnie, albo i dluzej, bo mozliwe,
ze takie niedokonczone zrosniecie zrasta sie jeszcze gorzej (tutaj spekuluje).

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: Pn, 25 czerwca 2018, 14:35 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Wt, 13 stycznia 2015, 17:53
Posty: 68
Właśnie o to chodzi, że ja też zareagowałem kompleksowo i natychmiastowo, a końca kontuzji nie widać. Wygląda na to, że mój jedyny błąd to bieganie testowe ten 1x w tygodniu zamiast odpuścić nawet na cały miesiąc. Nie sądziłem po prostu, że tyle może być zabawy z "głupim" spiętym pasmem, a dodatkowo chciałem ocenić efekty fizjoterapii, żeby wiedzieć czy potrzebne mi następne wizyty i w jakim stopniu one w ogóle pomagają. Do fizjo idę znowu w czwartek, a potem jeszcze może jedną wizytę umówię "na zapas". Nie wiem kiedy wrócić do biegania, bo teraz to nawet do autobusu będę się bał podbiec.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: Cz, 28 czerwca 2018, 10:42 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Wt, 13 stycznia 2015, 17:53
Posty: 68
Jestem świeżo po kolejnym zabiegu. Dziś miałem głównie igłowanie + trochę masażu na rozgrzewkę, na koniec "nastawianie" szyi i kręgosłupa (trochę postrzelało w kościach). Planowałem zrobić sobie dłuższą przerwę od biegania, nawet 2 miesięczną, lub w ogóle sobie darować, ale... Fizjoterapeuta zaproponował w niedziele krótki bieg testowy, żeby sprawdzić sytuację. Nie chodzi o bieg do pierwszego bólu, tylko krótki testowy bieg i koniec, a gdyby było ok to bardzo stopniowe zwiększanie dystansu - nawet 1km tygodniowo. Co sądzicie o takim podejściu?

I pytanie dodatkowe... czy zaprzestanie biegania na wiele miesięcy "wyleczy" kontuzję samoczynnie, czy to jest coś co samo nie przechodzi bez specjalistycznych wizyt?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: Cz, 28 czerwca 2018, 13:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 2018
dorian napisał(a):
Fizjoterapeuta zaproponował w niedziele krótki bieg testowy, żeby sprawdzić sytuację. Nie chodzi o bieg do pierwszego bólu, tylko krótki testowy bieg i koniec, a gdyby było ok to bardzo stopniowe zwiększanie dystansu - nawet 1km tygodniowo. Co sądzicie o takim podejściu?

Mysle, ze to rozsadny pomysl. tylko zacznij na tyle nisko, zeby na pewno przerwac zanim bol sie pojawi.

Cytuj:
I pytanie dodatkowe... czy zaprzestanie biegania na wiele miesięcy "wyleczy" kontuzję samoczynnie, czy to jest coś co samo nie przechodzi bez specjalistycznych wizyt?

Mysle, ze przestac to przestanie. Wazniejsze jest pytanie czy nie wroci jak zaczniesz znowu biegac.
Tutaj wazna jest profilaktyka, odpowiedni przygotowanie i nieprzekraczanie granicy obciazenia.

Powodzenia zycze :taktak:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: N, 15 lipca 2018, 15:33 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): N, 4 marca 2018, 09:22
Posty: 1
Witam ITBSowców,

od stycznia zmagam się z tą kontuzją i wydaje mi się, że wychodzę na prostą, ale dwie rzeczy nadal nie dają mi spokoju.
Pierwsza to strzelanie w kolanie od początku kontuzji. Strzelanie jest zlokalizowane jakby w okolicy rzepki, sam już nie wiem i jest głośne. Usg x 2 nic nie wykazało(nie ma przyparcia bocznego), rzepka porusza się swobodnie w każdą stronę, nic nie boli, jednak przy zgięciu nogi pod tyłek wyraźnie coś strzela. Zauważyłem, że gdy jestem rozgrzany to strzelanie ustaje/ jest znacznie cichsze. 3 ortopedów, 3 fizjo zlało temat lub powiedziało, że jak nie boli nie ma się co przejmować. Jednak nie daje mi to spokoju.

Drugi niepokojący objaw to dyskomfort w nadkłykciu bocznym kości PISZCZELOWEJ(zdjęcie lokalizacji poniżej)- w miejscu przyczepu ITBS. Obszar ten jest większy niż w drugiej nodze i w czasie biegania po 3-5 km czuję jakby naciągniecie skóry w tym miejscu. Nie jest to bolesne , co ciekawe w styczniu gdy nabawiłem się kontuzji, to jedynym objawem w czasie gdy nie biegałem był niewielki ból tego obszaru w skali 1-10 oceniany na 1.

Czy ktoś z szanownego grona zmagał się z Objawem 1.) lub 2.)?
Czy biegać z tym przeskakującym kolanem, czy faktycznie nie przejmować się i napierać jak proponują specjaliści?:)


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
10km-38:45


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ITBS - moje boje
Nowy postNapisane: Pn, 16 lipca 2018, 10:06 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 22 marca 2013, 10:32
Posty: 1047
Lokalizacja: Warszawa
Ad2 obszar który zaznaczyłeś to jest w 100% klasyczny obiad ITBS. I ten lekki ból, czasem określam go jako "swędzenie", też jest w 100% klasyczny i świadczy o tym, że pasmo jest ciągle napięte i wymaga nieustannej troski: rozciągania, rolowania i wzmacniania. Taka żółta lampka ostrzegawcza, że w każdej chwili może cię spiąć bardziej i wyeliminować z biegania na dłużej.

_________________
Motto: ...by dzisiejszy trening był jutro tylko rozgrzewką.
Wyniki: 5km: 18:47 / 10km: 38:57 /15km: 59:53 / 21km: 1:23:56 / 42km: 3:04:19
Blog: Chodnikiem i szlakiem - biega.marcindabrowski.net
Facebook: Chodnikiem i szlakiem


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 865 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 54, 55, 56, 57, 58

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL