Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Grubasy - tylko dla Was
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=9&t=8443
Strona 284 z 287

Autor:  kkkrzysiek [ Wt, 1 stycznia 2019, 20:19 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

Załóż bloga w dziale Blogi Treningowe Kobiet i wątek z komentarzami w dziale Komentarze do blogów i poza motywatorem będziesz miała dzienniczek/pamiętnik treningowy.

Autor:  gąska [ Wt, 1 stycznia 2019, 20:33 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

@kkkrzysiek dzięki za odzew :hejhej: Tak od tygodnia myślałam, czy rejestrować się na tym forum i ewentualnie czy i gdzie napisać swojego posta inauguracyjnego. Myślałam nad blogiem, ale tak szczerze - boję się, że jak mi wrócą moje treningi na siłowni, to odpuszczę i mój blog skończy się na dwóch postach :tonieja:
Muszę mieć coś, co mnie motywuje. Siłowni nie odpuszczam, bo opłacam z góry pakiet. Jest to dla mnie sporo gotówki. Ale motywuje. Jak zaczynam częściej odpuszczać trening, to mi wstyd przed trenerem. Przed swoją przerwą regeneracyjną od razu opłaciłam kolejny pakiet, żeby mieć powód do szybkiego powrotu. Zaczynam siłownię od czwartku.
Tak pomyślałam, że jak uda mi się 3 miesiące przeszurać i opisywać swoje zmagania w tym wątku dla grubasów, to może odważę się założyć bloga :jatylko: Na razie jeszcze trochę sama sobie nie wierzę :hej:
Na razie szuram w tempie wolniejszym od mojego tempa spacerowego. Mam trasę 5 km i za każdym razem ją pokonuję marszobiegiem. Gdzieś tam staram się w pierwszej części trasy lecieć według założonego planu marsz/bieg (w tej chwili 5 minut biegu i 2 minuty marszu). W drugiej części próbuję pobiec maksymalnie długo (na razie udało mi się 8 minut).
Muszę powiedzieć, że kondycyjnie nie jest jakoś tragicznie (jak na ponad 90 kilo wagi i 44 lata). Nie mam zadyszki. Ale biegnę bardzo wolno. I pojawia się nuda i ból nóg. Chcę dotrzeć do etapu, kiedy te swoje 5 km będę ciągiem przebiegać. Na razie średnie tempo mam wolniejsze, niż dzisiejszego spaceru na 2,5 km :hej:

Autor:  M@riusz44 [ Wt, 1 stycznia 2019, 21:08 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

Ja to bym nie modyfikował planu, nogi Cie bolą bo sa słabe. Dlatego przez pierwsze treningi marsz jest przeplatane z biegiem, żeby je stopniowo wzmacniać i przygotowywać do większych obciążeń. W bieganiu pośpiech nie Jest wskazany.

Autor:  gąska [ Wt, 1 stycznia 2019, 21:22 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

@M@riusz44 dzięki :hejhej: Właśnie trochę zdziwiłam się, że nogi mam słabe. Naprawdę ostro przepracowałam ponad dwa lata na siłowni. Głownie zależało mi na zwiększeniu siły. Oczywiście w limitach rekreacyjnych :hej: Jeden trening w tygodniu zawsze był na dolne partie mięśniowe. Ćwiczenia z ketlem, ze sztangą. Jednak prawdą jest to, co mówią - każda nowa aktywność fizyczna ujawnia istnienie nieznanych nam wcześniej mięśni :hej: Ja podczas szurania borykam się głownie z bólem piszczeli. Chociaż bywają dni, że jest całkiem znośnie :usmiech:
Liczę, że w połowie lutego przeszuram ciągiem te swoje założone 5 km - jeśli wytrwam w treningu szuracza :hej:

Autor:  gąska [ Śr, 2 stycznia 2019, 18:52 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

Hej, hej :usmiech: mam nadzieję, że to nie jest niezgodne z regulaminem forum, takie zamieszczanie postów jeden pod drugim :oczko:
Zaplanowałam sobie dzisiaj, że zrobię trening szuracza. Ale za oknem jest jakiś armagedon !!!! Grubaski - biegacie w czasie huraganów i sztormów? Zimno samo w sobie mi nie przeszkadza. Padający śnieg również nie. Ale ten wiatr, co urywa głowę - to jakiś hardcore!!! Sama nie wiem - może zamienić dzisiaj szuranie na jakieś taplanie się w basenie?
Pomocy :lalala: :hahaha:

Autor:  M@riusz44 [ Śr, 2 stycznia 2019, 18:58 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

No nie wiem, ja biegam cztery razy w tygodniu. Niezależnie od pogody, od -30 do + 30. Przy każdej pogodzie. Ale większość znajomych mówi że nie jestem normalny.

Autor:  gąska [ Śr, 2 stycznia 2019, 19:22 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

no własnie tak pomyślałam, że jakiś "normalny inaczej" biegacz nałogowiec coś napisze :oczko: :hej:
sama mam pasję, którą nie jest bieganie i wtedy warunki atmosferyczne mi nie przeszkadzają. Bieganie dosyć polubiłam, wyrzut endorfin czuję :usmiech: ale jakoś mi się dzisiaj nie chce. Wyszłam na chwilę na balkon i łeb urywa (mieszkam w 3 mieście i jest naprawdę sztormowo!!!).
Z drugiej strony jutro nie pobiegam, bo mam wieczorny trening siłowy i już czasu nie starczy na bieganie. Ostatnio byłam w niedzielę i tak trochę szkoda mi odpuszczać pierwsze zaplanowane szuranie w Nowym Roku. Qrcze - może chociaż wyjść dla zabicia wyrzutów sumienia i ćwiczenia silnej woli :lalala:

Autor:  M@riusz44 [ Śr, 2 stycznia 2019, 19:34 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

Wiesz nie chce Ci mieszać, ale moja fizjo siłę każe ćwiczyć po biegu. Na drugi dzień jest regeneracja, bardzo ważna. Nie wiem czy dobrym pomysłem jest takie duże obciążenie organizmu. Konsultuje z kimś ten plan treningowy?

Autor:  gąska [ Śr, 2 stycznia 2019, 19:53 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

Na razie nie bardzo mogę pozwolić sobie na więcej godzin poświęconych na ćwiczenia dziennie, niż to moje półtorej godziny na siłowni (z czego ostatnie 20 minut bieżnia lub inny orbitrek). Dlatego myślałam o dwóch treningach szuraczowych w inne dni. Trochę sama czuję, że docelowo (jeśli wytrwam bieganiu), to może będzie zbyt duże obciążenie. Tylko - że w tej chwili moje szuranie to takie 5 km w ślimaczym tempie z czasem 45 minut. Więc myślę sobie, że na tym etapie nie jest to jeszcze jakieś obciążenie dla organizmu. Zwłaszcza, że ciągu tygodnia powinny mi wyjść dwa pełne dni bez treningu. Nie wyrobię biegania i siłowni w ten sam dzień. Za Chiny nie wstanę rano, żeby biegać :hej: i tak ciągle spóźniam się do pracy :hejhej:
Żeby nie było, że się upieram bez sensu :hej: - raz spróbowałam (w zeszły piątek) wyjść pobiegać o 5.30 i pękłam po 3 km. Było mi źle :jatylko:
Oby tylko udało mi się wytrwać tak ze 3 miesiące w tym szuraniu :tonieja: :usmiech: .

Autor:  gąska [ Śr, 2 stycznia 2019, 21:20 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

HA!!! przeszurane 5 km :usmiech: Początkowo myślałam, że to będzie słaby trening, bo było 3'biegu/3'marszu. Wiatr był taki, że o mały włos, a zaczęłabym biec do tyłu :hej: Za to na powrocie przeszurałam całe 14' ciurkiem. Jeszcze nigdy nie biegłam tak długo :spoczko: A najlepsze, że miałam wrażenie, że mogłabym tak biec i biec, tylko mi się trasa i założony czas skończyły :usmiech:
HURRA :usmiech:

Autor:  rolka [ Śr, 2 stycznia 2019, 23:03 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

Ja w kiepska pogodę w dni biegowe korzystam z bieżni na siłowni.

Autor:  gąska [ Śr, 2 stycznia 2019, 23:23 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

Brałam to pod uwagę. Tak samo, jak orbitrek, który mam w domu i który swego czasu sporo mnie kosztował (York). Tylko - takie bieganie na maszynie, to jednak nie daje mi tyle przyjemności, co bieganie na świeżym powietrzu. Dzisiaj - gdyby nie wiatr - to byłoby idealnie :usmiech: Lekko prószący śnieg, iskrzący się w świetle latarni :usmiech: Temperatura w okolicach 1 stopnia. Naprawdę było miło :hejhej: Na szczęście spora część trasy była osłonięta od strony wiejącego, więc tylko po wbiegnięciu na nieosłonięty teren musiałam walczyć, żeby nie biec do tyłu :hej: Na trasie kilku biegaczy, którzy mnie w mojej głowie motywowali :usmiech: Bardzo cieszę się, że wyszłam szurać :usmiech:
Jedyne, co mi jest mocno potrzebne, to solidny kopniak, żeby wyjść z domu :hahaha: potem jest już idealnie :usmiech:

Autor:  gąska [ So, 5 stycznia 2019, 20:10 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

dzisiaj szuranie zgodnie z planem. Znowu moje 5 km. Z sukcesów - przeszurałam bez zatrzymywania się całe 2 km!!!! Smak zwycięstwa zepsuło jednak to, że nie udało mi się dogonić dwóch spacerujących babeczek, które mijałam tuż przed swoją nawrotką :hej:
Zauważyłam, że zdecydowanie lepiej biegnie mi się drugą część trasy. Początek mam zawsze kiepski, bardziej chodzony. Po przeszuraniu 2,5 km zaczyna mi się biec bardzo dobrze. Do tej pory nie robiłam żadnej rozgrzewki przed moim szuraniem. Tyle, że zaczynam od marszu. Teraz myślę, że może jednak zrobić jakąś rozgrzewkę, skoro im dłużej, tym lepiej mi się biega?
Po treningu zawsze robię rozciąganie.

Autor:  M@riusz44 [ So, 5 stycznia 2019, 20:18 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

Rozgrzewka dobra sprawa :ble:
Chociaż ja nie cierpię - chyba że przed zawodami.
W normalne dni różnie z tym bywa, a zdarza się że dopiero po 5 - 6 kilometrach zaczynam łapać normalne tempo.
A przez pierwsze kilometry rwane tempo i tętno, ale to brak rozgrzewki -chyba bo specjalistą nie jestem. :oczko:

Autor:  gąska [ N, 6 stycznia 2019, 00:50 ]
Tytuł:  Re: Grubasy - tylko dla Was

HA! właśnie też nie znoszę rozgrzewki :oczko:

Strona 284 z 287 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/