Sory to będzie bardzo głupie pytanie ale ehehe

Ostatni
Wyga
Wyga
Posty: 100
Rejestracja: 12 wrz 2015, 15:40
Życiówka na 10k: ~~1:30
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Triathlonista jak już się ubierze w:

Obrazek

To założenie jest takie, że sikać mu się nie zachce? ;-)
Czy też wszyscy wstrzymują albo robią w pory i nie przejmują się takimi szczegółami na zawodach?
Awatar użytkownika
Adam Klein
Honorowy Red.Nacz.
Posty: 31650
Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
Życiówka na 10k: 36:30
Życiówka w maratonie: 2:57:48
Lokalizacja: Polska cała :)

Nieprzeczytany post

Sikajà w trakcie jazdy przez nogawkę.
mkon
Wyga
Wyga
Posty: 88
Rejestracja: 28 gru 2011, 22:29
Życiówka na 10k: 32'
Życiówka w maratonie: 2h37

Nieprzeczytany post

Adam Klein pisze:Sikajà w trakcie jazdy przez nogawkę.
nie przez ;)
coś tam biegam i trajlonuję ;)
Awatar użytkownika
Sikor
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3985
Rejestracja: 31 lip 2015, 15:36
Życiówka na 10k: 40:35
Życiówka w maratonie: 3:13:29
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Do sredniego dystansu wlacznie mozna dotrwac do strefy lub toi-toia na punkcie zywieniowym (jezeli jest) to wtedy leje przez nogawke :hej:
Na pelnym dystansie tego komfortu nie ma :oczko:
mkon
Wyga
Wyga
Posty: 88
Rejestracja: 28 gru 2011, 22:29
Życiówka na 10k: 32'
Życiówka w maratonie: 2h37

Nieprzeczytany post

Sikor pisze:Do sredniego dystansu wlacznie mozna dotrwac do strefy lub toi-toia na punkcie zywieniowym (jezeli jest) to wtedy leje przez nogawke :hej:
Na pelnym dystansie tego komfortu nie ma :oczko:
zaznaczam, ze na każdych zawodach i w każdej federacji sikanie na rowerze oznacza dyskwalifikację :)
coś tam biegam i trajlonuję ;)
Awatar użytkownika
Sikor
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3985
Rejestracja: 31 lip 2015, 15:36
Życiówka na 10k: 40:35
Życiówka w maratonie: 3:13:29
Kontakt:

Nieprzeczytany post

mkon pisze:
Sikor pisze:Do sredniego dystansu wlacznie mozna dotrwac do strefy lub toi-toia na punkcie zywieniowym (jezeli jest) to wtedy leje przez nogawke :hej:
Na pelnym dystansie tego komfortu nie ma :oczko:
zaznaczam, ze na każdych zawodach i w każdej federacji sikanie na rowerze oznacza dyskwalifikację :)
Oczywiscie, to jasne jak slonce... na Hawajach :oczko:
Ja jeszcze nie mialem tej watpliwej przyjemnosci sprobowac, ale pierwszy dlugi dystans wciaz przede mna.
Chociaz to juz tylko kilka miesiecy. Mam nadzieje, ze sie jednak bez tego obejdzie :taktak:
ODPOWIEDZ