Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

„Ukryte terapie” Jerzego Zięby
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=53&t=45952
Strona 33 z 38

Autor:  Ryszard N. [ Wt, 11 września 2018, 20:31 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

maciora napisał(a):
Nie z przymiotnikami piszemy łącznie.


Sent from my iPhone .

W tej materii, niczego obiecać nie mogę,... lepiej nie będzie,...

Autor:  bosak [ Wt, 11 września 2018, 20:51 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Ale może Zięba coś zapoda na to? :spoczko:

Autor:  fotman [ Wt, 11 września 2018, 21:03 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Ryszard N. napisał(a):
Nie jestem zdziwiony tym, ze każdy nawiedzony, ma sztab wyznawców. Jedno bez drugiego nie funkcjonuje. W Rosji żyje obecnie dwóch uznawanych i szanowanych Chrystusów. Zamożni moskwiczanie i nie tylko, sprzedają swoje apartamenty i przenoszą się do tajgi. To również wydaje się nie racjonalne ale jest rynek, jest popyt jest podaż.
Stanowczy przekaz Pana Zięby jest nie zbędny. Ktoś musi budować kapitał owego Pana i tu nie zbędni są wyznawcy tej religii. Podobnie było z innym uzdrawiaczem ogółu, Panem Dunkanem. Ów Pan też głosik swoją religie by na końcu stwierdzić, że się mylił. Co jednak miał zarobić to zarobił.
Pisałem to już wcześniej i napiszę jeszcze raz. Jak to wszystko zadziała, ciężko będzie zejść z tego świata.
Kolejny przykład niemerytorycznej krytyki.
Szaman, znachor, nawiedzony, hochsztapler, naciągacz, itd. itp.
Wokół niego ciemniaki, otumanieni wyznawcy, naiwniacy, zmanipulowani biedni ludzie, itd. itp.
Natomiast nigdzie nie znalazłem merytorycznej krytyki tez postawionych w książce. Chętnie bym się z nią zapoznał.
Żałosne to.

Nie jestem żadnym wyznawcą Zięby, książkę przeczytałem dość dawno temu, druga jej część mnie nie zainteresowała, późniejsza kariera medialna, tudzież biznesowe sukcesy tego Pana mnie mało interesują. Proszę tylko o krytykę tez a nie o połajanki względem osoby.

Autor:  Kangoor5 [ Wt, 11 września 2018, 22:19 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Fotman, weź się chłopie zastanów:
Uparcie pokazujesz od miesięcy, jak walczysz z przedstawianymi tu faktami, że Zięba to oszust i kłamca (np. wmawia ludziom, że woda ma pamięć, że leczył ADHD), naciągacz (np. sprzedaje ogłupionym ludziom "strukturyzatory wody" za 2 500 PLN) i człowiek bez honoru, zniesławiający ludzi z dorobkiem (np. sprawa przedstawiona tu przez Ryszarda) ale za to wysławiający innych oszustów (np. proepidemików Jaśkowskiego czy Wakefielda, który dodatkowo jest zdemaskowanym oszustem). Twoją główną linią obrony jest to, że wszystkie te fakty są "nie na temat", bo nie ma o tym w pierwszej części książki "Ukryte Terapie". Jest to zresztą całkiem zrozumiałe biorąc pod uwagę, że trudno walczyć z udokumentowanymi faktami inaczej niż twierdząc, że są nie na temat. Piękny to zresztą zabieg erystyczny, który bardzo daleko nas zaprowadzi: nie nazywajmy oszusta oszustem, bo to argument ad personam.

I jeszcze raz: nie zamierzamy doktoryzować się z dziedziny, w której (podobnie jak i ty) nie mamy nawet tytułu magistra. Dlaczego nie? Wyjaśniłem to w poprzednim wpisie. Przeciętnie rozgarniętemu człowiekowi wystarczy wiedzieć, że lepiej się wychodzi na zaufaniu specjaliście w danej branży, niż notorycznemu kłamcy i oszustowi.

A tymczasem kłamstwa tego i innych oszustów zaczynają powoli zbierać żniwo: https://oko.press/przejdziem-odre-antyszczepionkowa-ustawa-juz-w-sejmie/

fotman napisał(a):
Z walki ze szczepionkami chyba nie ma korzyści finansowych, bo jakie?

Takie, że zaistnieje w świadomości ludzi wcześniej zmanipulowanych przez proepidemików, którzy to ludzie już pokazali, że są bardzo podatni na manipulacje hochsztaplerów. A jeśli przykładowo pół promila z tych, którzy podpisali projekt "ustawy antyszczepionkowej" kupi sobie "strukturyzator wody", to da to 150 000 PLN dodatkowego przychodu ze sklepiku. Nie mówiąc o mniejszej ale bardziej pewnej kasie, którą typek ma zapewne z racji wyświetlania jego występów na YT. Widać,że jest dużo sprytniejszy od Ciebie, skoro Ty nawet gotowego już modelu biznesowego nie ogarniasz. Ale tu nie chodzi o korzyści dla niego (pieniądze mają generalnie tę cechę, że odpływają od ludzi łatwych do zmanipulowania w stronę ludzi cynicznych i bez skrupułów, patrz: nigeryjski szwindel albo schemat Ponziego), ale o potencjalne szkody na zdrowiu i życiu dla nas wszystkich i dla naszych bliskich.

Autor:  kon [ Wt, 11 września 2018, 23:10 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

No cóż...
Każdy sam sobie wybiera autorytety.

Autor:  fotman [ Śr, 12 września 2018, 00:13 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Kangoor5, a ty dalej swoje obelgi powielasz.
Kangoor5 napisał(a):
Przeciętnie rozgarniętemu człowiekowi wystarczy wiedzieć, że lepiej się wychodzi na zaufaniu specjaliście w danej branży, niż notorycznemu kłamcy i oszustowi.
Problem w tym, że prawie nigdzie nie znalazłem merytorycznych argumentów "specjalistów z branży" przeciwko tezom z książki. Za to hejtu jest wszędzie pełno. Też ze strony "specjalistów z branży".
Napisałem "prawie nigdzie" bo chwalebnym wyjątkiem jest autor strony http://www.blog.endokrynologia.net/, który skomentował informacje o leczeniu jodem (nie pisał wprost o Ziębie, ale temat się zgadzał).
I to mnie najbardziej zastanawia: dlaczego tylko funkcjonują wyzwiska, jeżeli ponoć tak łatwo o wskazanie błędów?
Wyzwiska to emocje górujące nad rozumem.

Autor:  Kangoor5 [ Śr, 12 września 2018, 09:01 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Żeby wiedzieć z czym ewentualnie dyskutować: czy pisząc o powielaniu obelg masz na myśli nazywanie oszusta, kłamcy, naciągacza i proepidemika oszustem, kłamcą, naciągaczem i proepidemikiem, z podaniem przykładów jego oszustw, kłamstw, (w tym proepidemicznych) i naciągania ludzi na pieniądze?
Dlaczego ciągle próbujesz przemilczeć informacje zawarte w drugiej części książki?
Czy dajesz pozwolenie na dyskusję z tezami Zięby zawartymi w rozszerzonym wydaniu pierwszej części książki "Ukryte terapie", czy może to wydanie jest tak samo "nie koszerne" jak druga część "Ukrytych terapii"?

Autor:  fotman [ Śr, 12 września 2018, 12:52 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Kangoor5 napisał(a):
Dlaczego ciągle próbujesz przemilczeć informacje zawarte w drugiej części książki?
Czy dajesz pozwolenie na dyskusję z tezami Zięby zawartymi w rozszerzonym wydaniu pierwszej części książki "Ukryte terapie", czy może to wydanie jest tak samo "nie koszerne" jak druga część "Ukrytych terapii"?
Już kilka razy ci to wyjaśniałem: ten wątek został założony po wydaniu pierwszej części książki i jej dotyczy.
Druga część ukazała się kilka lat później i oprócz autora nic jej nie łączy z pierwszą.
O tym, że ukazała się pierwsza część z jakimiś zmianami, nic mi nie wiadomo- nie śledzę na bieżąco wydawnictw Zięby (czyżbyś wreszcie się zainteresował zawartością książki? Byłoby miło- dyskusja byłaby ciekawsza).
Generalnie nie chce mi się już z tobą dyskutować. Dyskusja jest na poziomie piaskownicy. Nie oddzielasz osoby od opinii, które ona wygłasza. Zamiast dyskutować z konkretnymi opiniami, rzucasz się na autora. Zamieniłeś ten wątek w śmietnik swoimi emocjonalnymi niemerytorycznymi atakami.
Niestety ten sposób "dyskutowania" jest obecnie powszechny. Za stary jestem na to.

Wielokrotnie podkreślałem, że nie jestem "wyznawcą" Zięby. Chciałbym przeczytać konkretną krytykę tego, co zaprezentował w książce, dla której otworzyłem wątek, a nie jego osoby, jego biznesu, czy jego poglądów przedstawianych w różnych miejscach i nie mających z zawartością książki nic wspólnego. Tak ciężko to zrozumieć?

Autor:  bosak [ Śr, 12 września 2018, 17:33 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

"... i oprócz autora nic jej nie łączy z pierwszą" :hejhej: :hahaha:
Nie kompromituj się człowieku. A co jeszcze miałby połączyć te dwie części jak nie autor?

Autor:  fotman [ Cz, 13 września 2018, 09:31 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Folia Philosophica Instytut Filozofii Uniwersytetu Śląskiego, str 201:
Cytuj:
Przyłapanie kogoś na kłamstwie (w dodatku w podobnej sprawie) każe sceptycznie traktować głoszoną przez tę osobę tezę, szczególnie jeśli jej słowa mają być jedynym gwarantem jej prawdziwości. Gdy jednakże ktoś przedstawia rzeczowe argumenty za prawdziwością danego twierdzenia, to fakt, że kiedyś się mylił, nie umniejsza w niczym wartości przytoczonych przezeń dowodów. Oczywiście, fakt, że dana osoba kiedyś mówiła nieprawdę, może stanowić dobry powód, aby jej wywodom przyjrzeć się dokładniej, jednakże na pewno nie wystarcza to, aby jej twierdzenia od razu odrzucić.

Autor:  Kangoor5 [ Cz, 13 września 2018, 10:51 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Prawda to, jest jednak jeden problem.
fotman napisał(a):
Folia Philosophica Instytut Filozofii Uniwersytetu Śląskiego, str 201:
Cytuj:
Przyłapanie kogoś na kłamstwie (w dodatku w podobnej sprawie) każe sceptycznie traktować głoszoną przez tę osobę tezę, szczególnie jeśli jej słowa mają być jedynym gwarantem jej prawdziwości. Gdy jednakże ktoś przedstawia rzeczowe argumenty za prawdziwością danego twierdzenia, to fakt, że kiedyś się mylił, nie umniejsza w niczym wartości przytoczonych przezeń dowodów. Oczywiście, fakt, że dana osoba kiedyś mówiła nieprawdę, może stanowić dobry powód, aby jej wywodom przyjrzeć się dokładniej, jednakże na pewno nie wystarcza to, aby jej twierdzenia od razu odrzucić.

Tymczasem tu nie mamy do czynienia z kimś, kto KIEDYŚ mówił nieprawdę, lecz z indywiduum, które kłamie i oszukuje cały czas a wszelkie przesłanki wskazują na to, że robi to rozmyślnie i z premedytacją w celu osiągnięcia korzyści finansowych.
Poza tym, gość na głoszone tezy nie ma żadnych własnych dowodów poza tzw. dowodami anegdotycznymi. Jedyne co ma poza anegdotami, to luźny zbiór cudzych prac dobranych na zasadzie cherry picking.
Mając do wyboru różnych pracowników czy dziennikarzy naukowych popularyzujących wiedzę, którzy zbierają i opracowują wyniki prac innych ludzi, rozsądnym jest bazowanie na opracowaniach kogoś innego, niż gostka który z poważną miną twierdzi np. że woda się strukturyzuje gdy się do niej ładnie mówi ale nie wtedy, gdy się jej puszcza heavy metal. :hahaha:

Autor:  fotman [ Cz, 13 września 2018, 13:03 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

No diabeł wcielony, ten Zięba. :hahaha:
Pewnie przez całe życie ani razu prawdy nie powiedział, a dowodem na to jest handel strukturyzatorami wody i dołączenie do antyszczpionkowców.

Rzeczywiście, masz twarde dowody w ręku. :lalala:

Autor:  Kangoor5 [ Cz, 13 września 2018, 18:34 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

To, że wykazałem iż przytoczona tu wcześniej przez ciebie zasada nie odnosi się do przypadku Zięby wcale nie oznacza, że twierdzę o Ziębie to, co właśnie napisałeś.

Autor:  Ryszard N. [ Cz, 13 września 2018, 21:06 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Generalnie, bieganie jest nudne,...

Autor:  L19:57 [ Pt, 14 września 2018, 20:10 ]
Tytuł:  Re: „Ukryte terapie” Jerzego Zięby

Ryszard N. napisał(a):
Nie jestem zdziwiony tym, ze każdy nawiedzony, ma sztab wyznawców. ..

Ów Pan też głosik swoją religie by na końcu stwierdzić, że się mylił. ...

Pisałem to już wcześniej i napiszę jeszcze raz. Jak to wszystko zadziała, ciężko będzie zejść z tego świata.


:taktak: :spoczko: :oczko:

To zależy ile Masz na koncie w chwili zejścia :spoczko: :oczko:

Strona 33 z 38 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/