Strona 1 z 1

fajki a bieganie

: 22 maja 2005, 17:30
autor: tadzik
witam forumowiczów...

Uważa sie, zapewne słusznie, że palenie papierosów skutecznie niszczy wyrobioną z trudem kondycje i że nie ma mowy o połączeniu palenia z przyjemnością biegania...Swego czasu, czyli 3 lata temu biegałem sporo i regularnie...Potem jakieś zawirowania historyczne spowodowały wielomiesięczną przerwe, połączoną przy tym z rozpoczęciem zabawy z nikotyną... po dwóch latach palenia, czyli badź, co bądź niewielu,  zaświtała myśl o powrocie do biegania...posypią sie tu zapewne opinie, iż należy wziąć sie w gaść i rzucić to świństwo, dlatego też od razu mówie że takie rozwiązanie nie wchodzi w gre. Dziwnie to zabrzmi ale lubie palić i lubie biegać. Nie jestem zapewne pionierem pomysłu połączenia jednej rzeczy z drugą. nie szukam też rady w tej kwestii....chciałbym jedynie poznać opinie i doświadczenia ludzi którzy w podobnej sytuacji sie znaleźli i czy bardzo trudno ich zdaniem pogodzić te dwie sprawy ze sobą!!
pozdrawiam

fajki a bieganie

: 22 maja 2005, 19:51
autor: Olek
Papierosy są do d...

Na dłuższą metę kłócą się mocno z bieganiem. Kilka lat próbowalem ongiś łączyć jedno z drugim, ale coraz wyraźniej odczuwałem problemy z tego powodu. Doszedłem do etapu na którym wiedziałem, że musze wybrać i wybrałem bieganie (po 17 latach palenia).

Myślę, że młody człowiek z niedługim stażem nikotynowym bierze za dobrą monetę to,że niespecjalnie odczuwa efekty podtruwania organizmu. Po pewnym czasie te luksusy sie jednak kończą i dosyć boleśnie odczuwa się konsekwencje palenia.

fajki a bieganie

: 24 maja 2005, 12:49
autor: ulka
Witaj Tadzik :)
Zaczynałam biegać będąc w trakcie nałogu. Też lubiłam palić i papierosy mi smakowały. Po czterech miesiącach biegania rzuciłam palenie, zaczęły mi śmierdzieć. Nie palę już prawie półtora roku ale mam od czasu do czasu ochotę na papierosa. Ostatnio "złapało" mnie podczas biegania po lesie i marzyłam, aby odpocząć pod drzewem i zapalić moją ulubioną markę.

fajki a bieganie

: 28 maja 2005, 14:54
autor: hubkubas
Witaj, ja już nie palę 2,5 roku (dwa i pół roku), rzuciłem bo zacząłem biegać, papierosy przestały mi smakować. A z tym chceniem zajarania hmm. Myślę, że to jak z alkoholikiem - jesteś już do końca życia. Mnie się chce palić, czasem bardzo, ale 2,5 roku bez papierosa robi swoje i mam nadzieję, że już nigdy nie zapalę. Zapalić jest łatwo, bierzesz papierosa, zapalniczkę i już. Nie zapalić to jest sztuka :)

(Edited by hubkubas at 2:55 pm on May 28, 2005)


(Edited by hubkubas at 1:18 pm on June 8, 2005)

fajki a bieganie

: 30 maja 2005, 19:56
autor: michal derbiszewski
A ja nigdy nie paliłem ale czasem siadam, zwykle z przyjacielem do jakejś buteleczki - zwykle jak się w kraju pojawi, kolega oczywiście :) nie wiem jak po fajkach ale po alkoholu to się na prawdę kiepsko biega ;)