Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=37&t=60776
Strona 3 z 6

Autor:  wigi [ Śr, 13 listopada 2019, 22:43 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Zaciągnąłem dzisiaj żonę do sklepu New Balance, aby coś sobie poprzymierzała, bo potrzebuje czegoś dobrze amortyzowanego do klepania asfaltu na treningach. Pierwszy model, który wskazał sprzedawca, to był właśnie Zante Pursuit - określił go jako but bardzo mocno amortyzowany, co mnie trochę zaskoczyło i rozbawiło. Jak powiedziałem mu, że to może być raczej lekka startówka dla amatora, to się zdziwił. ;)

Autor:  mihumor [ Cz, 14 listopada 2019, 10:13 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Tej amortyzacji w Zantach nie jest mało niemniej to na bank nie jest but mocno amortyzowany. Ja w nich nie biegam nigdy u siebie na wsi bo mam spore odcinki przez pola sypane kamieniem i jak się nieszczęśliwie stanie to naprawdę potrafi zaboleć. Po maratonie zaraz po ostygnięciu dosyć mocno bolała mnie prawa stopa od spodu. Początkowo myślałem, że może gdzieś na kostce albo torach deko uderzyłam w coś wystającego. Ale to po 2-3 godzinach puściło więc to zapewne był przykurcz jakiegoś włókna. Trudno mi rzec, czy to wynik tej nie największej amortyzacji czy po prostu zmęczenie materiału. Chyba na dziś w NB każdy inny but poza nowymi m890 będą miały większą amortyzację. Szkoda, ze te 890 ki tak stuningowali do startówki bo to były moje ulubione buty treningowe.

Autor:  wigi [ Cz, 14 listopada 2019, 12:47 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Mihumor, a mierzyłeś te nowe 890? Wyglądają ciekawie i wagę mają chyba zbliżoną do Zante Pursuit. Optycznie podoba mi się ten model.
O modelu 890 ze strony NB: Lekka i minimalistyczna konstrukcja sprawia, że jest to but do codziennych treningów oraz startów na średnich i długich dystansach.

Autor:  mihumor [ Cz, 14 listopada 2019, 13:13 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

wigi napisał(a):
Mihumor, a mierzyłeś te nowe 890? Wyglądają ciekawie i wagę mają chyba zbliżoną do Zante Pursuit. Optycznie podoba mi się ten model.
O modelu 890 ze strony NB: Lekka i minimalistyczna konstrukcja sprawia, że jest to but do codziennych treningów oraz startów na średnich i długich dystansach.

Mierzyłem je. But lekki (minimalnie lżejszy od Zante), mocno wyszczuplony. Z racji zastosowania tej zwykłej, starej pianki wychodzi mi na to, że to but raczej 5-10 km dla zwolenników mocno twardego buta i amortyzacji też będzie mało bo cieńsza cholewka i ta stara pianka mniej amortyzuje. On będzie zbliżony do Nike Zoom Strike. Ja nie przepadam za taką koncepcją i takie twarde buty to u mnie są tylko na treningi interwałowe bo na dłuższych odcinkach mnie irytują ale to już moja subiektywna opinia . Chciałem je kupić bo też mi się podobają ale mam za dużo butów zwłaszcza do szybkich treningów.

Autor:  mungo [ Cz, 21 listopada 2019, 10:32 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Pięknie opisany model. Jestem wielkim fanem tego modelu, uważam go za najlepsze buty jakie mialem. Lata temu RW organizowalo konkurs na testerów nowych modeli NB. Każdy dostał 2 pary i napisać coś od siebie. Dostałem się do tej paczki i jednym z modeli było przedpremierowe Zante V1. Pamietam w jakim szoku byłem, gdy w nich zacząłem biegać. Szczególnie ze ta druga para, która przyszła szybciej była totalnie beznadziejn- wolna, sztywna i ciężka. V1 skradło mi serce i pobiegłem swój debiut w maratonie w czasie gdy model miał dopiero wejść do Polski. Jeszcze właściciel ówczesnej Biegosfery zaczepiał mnie na expo i podpytywał jak się biega, bo jeszcze nie miał ich u siebie w sklepie. Pezebieglem 1500 km i małymi palcami zrobiłem już dziury na wylot. V2 ominąłem. Trzecią generację kupiłem w ciemno. V3 to ciut za sztywna pięta ale wciąż szybkość i idealna dawka amortyzacji.
Dziś jadę po nowe buty i sam niewiem co oglądać. Zante to taki pewniak. Możesz przymierzyć 10 par nowych modeli a i tak na końcu wybierzesz stare dobre Zante.
Ale kuszą mnie modele Nike z pianką Zoom. Planuję najszybszy sezon w moim bieganiu a w Nike biega większość elity. Czy to tylko marketing czy faktycznie coś w nich jest. Model Pegasus Turbo gdyby nie ta cena... porównam jeszcze z nimi, spróbuje coś od Asicsa i Saucony i koniecznie model Propel od NB i dam znać co wybrałem

Autor:  mihumor [ Cz, 21 listopada 2019, 10:57 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

V1 było najlepszym modelem. Później stopniowo wzmacniali konstrukcję wydłużając trwałość ale w mojej opinii psuli buta dokładając mu masy, komplikując go i usztywniając. Pursuit to powrót do koncepcji v1 tyle, że ze zdecydowanie lepszą cholewką, lepszy materiał, wyższa jakość, poprawiona estetyka gdzie koncepcja buta harmonizuje z jego wyglądem. Z Nike musiałbyś raczej spoglądać na Fly 3 tyle, ze to poza samą równie swobodną i miękką, nieusztywnioną cholewką zupełnie inna koncepcja buta i nie wiem czy każdemu będzie pasować. Trudno mi powiedzieć bo Fly 3 pierwszy raz poużywam jutro i mam w sobie sporo ciekawości jak i nie mało niepewności. No i to są buty jednak sporo cięższe z racji grubej amortyzacji i lekkiej koturnowatości. Saucony w tym segmencie mnie nie przekonuje, Asics zupełnie nie, NB Propel trudno mi porównać, to but bardziej jak dawne m890 czyli super uniwersalny model treningowy. Jednak to są indywidualne oceny i subiektywne oceny i każda stopa oraz głowa musi to pokochać sama.

Autor:  mungo [ Pt, 22 listopada 2019, 00:13 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Hejka. Przymierzałem i biegałem. Zante Pursuit mnie rozczarowały. Miałem wrażenie że to kapeć. Moim zdaniem zepsuli strasznie ten model. Wybrałem Nike Zoom Rival Fly ale do końca nie mogłem się zdecydować czy nie kupić Adidas Boston. Bardzo podobne w odczuciach. Zdecydowała w zasadzie tylko cena.

Autor:  mihumor [ Pt, 22 listopada 2019, 11:32 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Tak to jest z butami, nie ma takiego, który każdemu pasuje. Do tego weryfikacja tego w sklepie jest iluzoryczna bo to tylko pierwsze wrażenie. To tyczy się w zasadzie zakupu każdego buta. Ile mam par w piwnicy, które mnie zachwyciły przy kupnie a później nie za dobrze mi się w nich biegało i używam je rzadko, tylko by je zmielić. Jeśli tobie pasowało V3 czy V4 to Pursuit jest innym butem i może tak być jak piszesz z odczuciami i wrażeniami. Tym bardziej, że pasowały Ci Bostony a to fajne buty ale zupełnie inaczej zrobione, mocno usztywnione, z silnie trzymającym zapiętkiem i sztywną, wąską cholewką - inna koncepcja. Ja mam dwie pary V1 jeszcze i dużo teraz biegałem w nich treningów do maratonu a przesiadka na Pursity była praktycznie niezauważalna. Moja żona biega od lat w Bostonach i Zante jej nie pasują jako but startowy czy tempowy bo twierdzi, że "stopa jej w nich lata". Dla niej Zante to wygodne buty do klepania kilometrów w wolnym tempie, każdy model. Mi V3 w ogóle nie siada, obciera mnie, zapiętek mi urażą achilesa a but jakby przeszkadzał mi w czasie szybszego biegu, cały czas mam wrażenie, ze coś w nim nie gra. No i chyba je wypiorę i pójdą jako buty do chodzenia. Rekordzistą jest u mnie jakieś Nike Free, w sklepie mega wygodne a przebiegłem w nich może ze 4 km i stwierdziłem, że to się nie nadaje dla mnie. Takie bywają przypadki także.

Autor:  mungo [ So, 23 listopada 2019, 10:11 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Miałem szczęście w wyborze, bo w zasadzie nie zdażyło mi się pomylić w wyborze w sklepie. Jakoś tak mam, że częściowo po wygladzie już wiem, czy to to, czego szukam. Wiadomo, że takie buty jak Nimbusy czy inne kapcie amortyzowane wyglądają trochę inaczej niż np.Zante. Jak się przebieglem i mi pasowały, to już tak zostało do końca. Dwie biegowe wtopy miałem - pierwszą przesłał mi NB w ramach testów, wiec to nie ja wybierałem :) To był model Boracay, który dla mnie okazał się kompletną porażką i najgorszym butem jaki miałem. Druga już mniejsza porażka to mój zakup w zeszłym roku na expo przed Berlin Marathon. Zobaczyłem te buty na stoisku, limitowaną wersję i po prostu mega mi się spodobały wizualnie, choć z marką w ogóle nie było mi po drodze. To Hoka One One Clayton 2 Kona Edition. Piękne, ale to jedyny but, z którym musiałem się dogadać. A dzień po zakupie pobiegłem ten maraton w nich, co okupilem lekkimi pęcherzami i dawka bólu. Teraz, po ponad roku się dogadujemy w końcu. Nawet na zawody je wzialem ostatnio :)
Także tak to jest z tymi butami, ale jakby ktoś miał gdzieś Zante V1 to bym brał :)

Autor:  kkkrzysiek [ So, 23 listopada 2019, 21:13 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Chciałem przymierzyć, jak się naczytałem, że ten but to takie trochę anty-Zante v3. Obejrzałem, pomacałem (nie zmierzyłem, bo nie było mojego rozmiaru) i nie do końca jestem przekonany do tego buta. Jak dla mnie zbyt mocno przypomina v3 (innych generacji nie znam z użytku) i nawet nie zdecydowałem się na zakup przez internet/sprowadzenie do salonu. Cholewka fajnie wygląda, ale wydaje się równie wąska jak w v3, zapiętek też dziwny. W ręku za to wydawały się bardzo lekkie, materiał cholewki przyjemny. But bardzo smukły, ale przekonałem się, że w takim przypadku właśnie koniecznie trzeba dobrze przymierzyć i się upewnić, że nic nie uwiera, że nie jest za wąski w kluczowym miejscu. Tak naprawdę szukam czegoś do rotacji, żeby miało inną charakterystykę niż to, co używam obecnie, żeby nie przyzwyczajać stopy zbytnio. Kurczę, a może trzeba zamówić, przymierzyć dobry rozmiar i w razie niedopasowania odesłać?

Na oko bardziej podobały mi się 890 (znowu bez mierzenia, rozmiar...), przynajmniej cholewka - wydawały się szersze w części na palce i delikatniejszy zapiętek.

Autor:  mihumor [ N, 24 listopada 2019, 12:34 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Przymierzyć to mus. Te nowe m890 są bardzo fajne, pod krótszy dystans lub do najszybszych treningów. Są dosyć twarde pod śródstopiem (Zante nie dają tego wrażenia ale to różnica charakteru zastosowanych pianek), podobne do Zoom Strikea.

Mungo - jak pisałemV1 i Pursuit to bardzo podobne buty, w bieganiu nie widzę w nich różnicy. Pisałeś, że V1 dostałeś do testów wiec mniemam, że gdybyś je mierzył tylko w sklepie to też byś ich wtedy nie wziął bo ta podeszwa daje nieco inny odczucie w biegu niż w większości butów (wydaje się miękka). Jak się przestawiam na np Adiosy to różnica na początku biegu jest mocno zaskakująca. Gdy biegałem w Vazee Pace to po zmianie z Zante miałem wrażenie jakbym miał blachę pod śródstopiem.

Autor:  kkkrzysiek [ N, 24 listopada 2019, 20:12 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Podejście drugie i mam. Tak przy okazji - kolor żółty był przeceniony i nawet bez blakfrajdejowych rabatów cena to <300 zł. Aha, koniecznie chciano mi sprzedać 1080 (bo na pytanie "czy dużo pan biega"? powiedziałem "tak"), ale dzielnie się broniłem, włącznie z powiedzeniem, że "miałem wcześniejszą generację i bardzo nie lubiłem tych butów". Mam nadzieję, że nie wyszedłem na buraka, ale od razu było widać, że obsługa buty biegowe zna ze szkolenia, nie z własnego doświadczenia i nie chciałem wchodzić w szczegóły do czego mi są te buty potrzebne. O 890 do przymierzenia i szukanie numeru już nawet nie prosiłem tym razem - kolejny raz zważyłem w ręce, pani (na pewno po szkoleniu) rzuciła hasło, że to startówki (no, powiedzmy) i szybka kalkulacja w głowie - jak kupię, to będą walczyć z Type A, Escalante i Kilkenny o miejsce na treningu szybkościowym, więc nawet nie ryzykowałem, że mi się spodobają. Z niecierpliwością czekam na Freedom 3, mam nadzieję, że Saucony nie popsuje tego buta.

Autor:  mihumor [ N, 24 listopada 2019, 22:22 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Z tego samego powodu nie kupiłem m890 (mam Zoom Strike i Adiosy), Zante preferuję do biegów ciągłych II zakres, TM czy okolic tempa HM gdzie wchodzą trochę już na terytorium Adiosa i go z nim muszą dzielić.

Autor:  kkkrzysiek [ Pn, 25 listopada 2019, 20:10 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

Przetestowałem i powiem, że Pursuit to bardzo fajne buty, w porównaniu do v3 to niebo a ziemia. Faktycznie na początku jest "dziwna" twardość na śródstopiu od spodu, ale po ok. 2-3 minutach przestałem zauważać. Dość lekki i całkiem dynamiczny but, a jednak jest trochę piany pod piętą. Cholewki nie czułem, co w butach lubię najbardziej. Myślę, że wcale nie głupi pomysł nawet na startówkę dla wielu osób na 10-21 km.

Autor:  mihumor [ Pn, 25 listopada 2019, 21:21 ]
Tytuł:  Re: New Balance Zante Pursuit - test i krótka historia modelu.

U mnie to startówka maratońska. Nie za wiele amortyzacji więc na maraton to nie dla każdego niemniej spokojnie się da byle bruku na trasie nie było za wiele. A ten brak czucia cholewki to dla mnie największa zaleta tych butów zwłaszcza, że w połączeniu z bardzo niską waga daje świetne combo.

Strona 3 z 6 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/