Nike Lunarglide 3 - podróbka?! Niewyciągalna wkładka
: 29 kwie 2012, 00:12
Witam!
Moja dziewczyna kupiła sobie parę dni temu Nike Lunarglide 3 na Allegro od sprzedawcy Galax-Sport
Dokładnie taka sama aukcja tyle, że z innym rozmiarem:
http://allegro.pl/nike-lunarglide-3-gs- ... 09961.html
Cóż, jako, że sporo czytałem, jak i mam nie jedne buty ze stajni Nike, mocno zastanowiło mnie czy to co ona kupiła, na pewno nie jest podróbką, otóż:
- wkładki nie da się w żaden sposób wyciągnąć, jest przyklejona i tylko szarpiąc można ją pomału oderwać (to co jest pod wkładką wygląda jak mata szklana)
- logo Nike na wkładce pięty, już po pierwszym treningu się uszkodziło
- stabilizator pięty (taki plastikowy pałąk z tyłu) jest jakoś badziewnie przyklejony
- skoro nie da się wkładki wyciągnąć to gdzie do cholery włożyć czujnik Nike+?!
Buty już mają delikatne ślady użytkowania: starte takie kropki na kostkach (podeszwa składa się z takich małych kostek).
Moja dziewczyna jest dość delikatna i boję się, że to na co wydała 330zł to jakiś badziew który z lunarlon'em ma gówno wspólnego i amortyzacji więcej od buta Jomy czy ryneczkowego nie zapewnia...
Chcę dochodzić naszych praw konsumenta, jednak najpierw muszę mieć pewne dowody, że to na pewno podróbka.
Proszę o pomoc w rozwianiu wątpliwości.
Tomek
Moja dziewczyna kupiła sobie parę dni temu Nike Lunarglide 3 na Allegro od sprzedawcy Galax-Sport
Dokładnie taka sama aukcja tyle, że z innym rozmiarem:
http://allegro.pl/nike-lunarglide-3-gs- ... 09961.html
Cóż, jako, że sporo czytałem, jak i mam nie jedne buty ze stajni Nike, mocno zastanowiło mnie czy to co ona kupiła, na pewno nie jest podróbką, otóż:
- wkładki nie da się w żaden sposób wyciągnąć, jest przyklejona i tylko szarpiąc można ją pomału oderwać (to co jest pod wkładką wygląda jak mata szklana)
- logo Nike na wkładce pięty, już po pierwszym treningu się uszkodziło
- stabilizator pięty (taki plastikowy pałąk z tyłu) jest jakoś badziewnie przyklejony
- skoro nie da się wkładki wyciągnąć to gdzie do cholery włożyć czujnik Nike+?!
Buty już mają delikatne ślady użytkowania: starte takie kropki na kostkach (podeszwa składa się z takich małych kostek).
Moja dziewczyna jest dość delikatna i boję się, że to na co wydała 330zł to jakiś badziew który z lunarlon'em ma gówno wspólnego i amortyzacji więcej od buta Jomy czy ryneczkowego nie zapewnia...
Chcę dochodzić naszych praw konsumenta, jednak najpierw muszę mieć pewne dowody, że to na pewno podróbka.
Proszę o pomoc w rozwianiu wątpliwości.
Tomek