Strona 1 z 1
buty startowe - czy to konieczność ?
: 01 kwie 2012, 13:52
autor: soso
witam
jestem zielony w temacie więc proszę o informacje
biegam od sierpnia 2011, w najbiższym czasie chciałbym w końcu wystartować w kilku imprezach masowych (myślałem o kilku 10 km, półmaraton, w prespektywie najbliższego roku może maraton) i dlatego mam podstawowe pytanie :
czy warto zaopatrzyć się w jakiś model obuwia startowego czy też spokojnie można pobiec w używanych na codzień butach treningowych ?
Od około miesiąca biegam w Nimbusach 13 - stopa neutralna, waga ok. 95 kg przy 186 cm
Zaznaczam, że nie nastawiam się na jakieś super czasy uzyskane w tych startach, jednak, zwłaszcza na 10 km chciałbym powalczyć i zbliżyć się do 42 min. i właściwie stąd moje pytanie - czy startówki w sposób zauważalny pozwolą poprawić czas biegu w stosunku do biegu w modelu treningowym ? czy też na moje zupełnie amatorskie bieganie to de facto nic nie zmieni ?
z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi
pozdrawiam serdecznie

Re: buty startowe - czy to konieczność ?
: 01 kwie 2012, 14:05
autor: Adam Klein
Raczej na razie nic nie zmieni, może zmienić na gorsze, jeśłi tak sobie z marszu postanowisz w takich butach biegać. Pójdź do jakiegoś branżowego sklepu i przymierz, czy startówki Ci w ogóle pasują.
Re: buty startowe - czy to konieczność ?
: 01 kwie 2012, 14:11
autor: wysek
Z pewnością w startówkach będzie biegło Ci się dynamiczniej.
Czy będzie to miało jakiś wpływ na końcowy wynik? Uważam, że tak. Niezależnie czy jesteś amatorem, czy zawodowcem. Jeżeli chcesz maksymalizować szansę na dobry wynik takie "drobnostki" (w bieganiu buty to przecież podstawa

) mają na to wpływ.
Oczywiście możesz pobiec dychę w Nimbusach, a następnym razem zaopatrzysz się w startówki [chociaż z Twoją wagą to raczej buty treningowo-startowe] i sam napiszesz czy czułeś różnicę

Re: buty startowe - czy to konieczność ?
: 01 kwie 2012, 14:29
autor: xaxa
Tak wracając do tematu jakie byście modele polecali. Ja osobiście zastanawiam się nad Asics Gel Trainer 15 albo 16. tylko są niestety troszkę drogawe. Może wy polecicie coś tańszego. Dodam jeszcze że buty te mają być dla lekkiego biegacza o stopie neutralnej
Re: buty startowe - czy to konieczność ?
: 01 kwie 2012, 14:41
autor: zoltar7
Jak biegasz 10k wolniej niż powiedzmy w 40 minut, to buty ci wiele nie pomogą... ale zawsze to jakaś odmiana.
Re: buty startowe - czy to konieczność ?
: 01 kwie 2012, 14:46
autor: xaxa
moja obecna waga 65 kg przy 179cm wzrostu.
Rok temu mój czas na 10km wynosił 40min trenując pod 1km. Niestety miałem pół roczną przerwę i aktualnie myślę że coś w granicach 43 bym pobiegł. chciałem wrócić do systematycznego biegania. chciałbym wprowadzić do swojego treningu więcej szybszych akcentów i dlatego te buty startowe
Re: buty startowe - czy to konieczność ?
: 01 kwie 2012, 14:59
autor: zoltar7
Z butami startowymi lub startowo-treningowymi jest taki kłopot, że jest ich bardzo dużo, i każdy ma inne upodobania, np. obecnie czołówka biegaczy biega w startówkach Nike Streak 3
A np. nasza DOMinika biega w butach strtowo-treningowych Puma SLX Ryjin LT:
Każdy ma inne preferencje, co więcej, aby zobaczyć czy ci dany but leży nie wystarczy przebiec 10 czy 20 km. Moim zdaniem trzeba pochodzić po sklepach specjalistycznych i zbadać dostępne buty organo-leptycznie

Re: buty startowe - czy to konieczność ?
: 01 kwie 2012, 15:19
autor: xaxa
a co powiecie na taki model SAUCONY GRID TYPE A2, ciekawe opinie posiada ten but Adidas Supernova Glide 4 niestety cena.
Re: buty startowe - czy to konieczność ?
: 02 kwie 2012, 13:42
autor: Gife
xaxa pisze:a co powiecie na taki model SAUCONY GRID TYPE A2, ciekawe opinie posiada ten but Adidas Supernova Glide 4 niestety cena.
2 sezony przebiegłem w Type A2 (już 800 km) i jestem zadowolony. Plusem jest teraz cena, choć są tacy, którzy postanowili, ze względu na chodliwość modelu, zedrzeć z klientów trochę grosza i podnieść cenę.
Co do startówek dla kogoś początkującego. Kiedyś biegłem zawody w Asicsach Stratus 2 (dycha w 40 min, debiut w maratonie 3:30), ale zauważyłem, że po kupnie startówek i robieniu w nich szybszych treningów, łatwiej się w lżejszych butach biega. Od tego momentu moja tendencja zakupowa butów skłoniła mnie do unikania amortyzacji, lecz nie od razu, a kupując buty, które mają mniej systemów. Dziś już, po 2-3 miesiącach biegania w niskoprofilowych, nie odczuwam bólu i dolegliwości w bieganiu.