prosze o ocene buta (vs kontuzja) - lekko przydlugie ;)
: 16 mar 2012, 00:20
Witam,
zaczelam biegac 2 tyg temu
wyciagnelam butki, jakie kupilam sobie (nie majac pojecia o supinacji etc) kiedys w Bostonie natchniona maratonem (i na natchnieniu sie skonczylo...tyle lat zmarnowanych
)
znalazlam ze to ok wlozylam i pomaszerowalam (slaba kondycja, 4 miesiace po porodzie, slaba aktywnosc ostatnie 3 lata, choc 15 lat temu biegalam regularnie przez 4 lata)
kolejne treningi (oczywiscie co 2gi dzien) to marsz + szuranie
po 3cim razie odezwaly sie kolana - nastepnego dnia ani sladu bolu
wiec znowu trening i tym razem miekkosc butow i lekkosc szurania (w ogole jakos ciezko bylo mi sie zmeczyc) przeszla w trucht - skonczylo sie w efekcie: 5'marsz + 5'szuranie + 8'trucht dosc szybki + 2'marsz + 8'trucht szybki + 2'marsz
juz w trakcie zaczely bolec kolana
o ja qpia dalej bieglam....boszzzz...teraz od 4ech dni mam trudnosci w chodzeniu - zdiagnozowalam sobie (dobre nie?
) ze to gesia stopka, miejsce bolu sie zgadza, jest obrzek (chlodzenie zelami + voltaren na szybko zastosowalam, ortopeda w pn, prywatnie oczywiscie, jako ze ubezpieczona jestem
)
rano dalej codziennie boli, ale mniej, w miare postepu dnia coraz bardziej choc sie oszczedzam (ciezko przy 3.5-latku) za to po spacerze z 4-miesieczniakiem robiac zapobiegawczo jedynie 2 km/2h
konam po powrocie do domu, chodze jak paralityk nie przesadzajac, zero kucania, zginanie nogi bol itd
cwiczac w przeszlosci jednak troche nigdy przenigdy nie mialam zadnych problemow z zadnymi bolami, jedynie lekkie zakwasy
konkretow wiecej - waze 65kg i to moja najwieksza waga kiedykolwiek moje nogi nosily, w ciazy tez wazylam mniej
ja z tych krotkich, wiec to duzy ciezar na moje kolana
scieralnosc buta wskazuje na neutralna stope - jakie buty powinny byc?
a moze ktos cos wie o tych asics, co teraz biegam? w sieci znalazlam ze dla pronacji powinny byc "These shoes provide great stability for a moderate overpronator, my knees stopped aching after a run pretty much as soon as I started wearing these."
zdolowalam sie i wkurzylam, nie przecze, bo ja znowu zalapalam bakcyla, co to go utracilam
i baaaaardzo chce mi sie biegac, juz nie pamietam kiedy ostatnio takie samopoczucie i ta euforie mialam, kiedy to bylo....ech...
pytanie zasadnicze, czy to od butow, czy od glupoty (mimo wolnego tempa rozwoju sytuacji)
no i na koniec, sypie glowe popiolem - zero rozciagania bylo,
zadnego, null
jedynie po ostatnim treningu takie cos na kszalt rozciagania
stara a qpia...
P.S. przylapalm siebie ze laduje na piete i to z impetem, jakbym nigdy w zyciu nie biegala... mialam wrazenie, ze az mozg mi sie kolebie (zeby nie bylo - ja naturalna brunetka, nie farbowana
, bez urazy kobialki
)
troche duzo watkow i nie do konca na dzial BUTY, ale tak wyszlo
reklamacje przyjmuje
zaczelam biegac 2 tyg temu
wyciagnelam butki, jakie kupilam sobie (nie majac pojecia o supinacji etc) kiedys w Bostonie natchniona maratonem (i na natchnieniu sie skonczylo...tyle lat zmarnowanych

znalazlam ze to ok wlozylam i pomaszerowalam (slaba kondycja, 4 miesiace po porodzie, slaba aktywnosc ostatnie 3 lata, choc 15 lat temu biegalam regularnie przez 4 lata)
kolejne treningi (oczywiscie co 2gi dzien) to marsz + szuranie
po 3cim razie odezwaly sie kolana - nastepnego dnia ani sladu bolu
wiec znowu trening i tym razem miekkosc butow i lekkosc szurania (w ogole jakos ciezko bylo mi sie zmeczyc) przeszla w trucht - skonczylo sie w efekcie: 5'marsz + 5'szuranie + 8'trucht dosc szybki + 2'marsz + 8'trucht szybki + 2'marsz
juz w trakcie zaczely bolec kolana
o ja qpia dalej bieglam....boszzzz...teraz od 4ech dni mam trudnosci w chodzeniu - zdiagnozowalam sobie (dobre nie?


rano dalej codziennie boli, ale mniej, w miare postepu dnia coraz bardziej choc sie oszczedzam (ciezko przy 3.5-latku) za to po spacerze z 4-miesieczniakiem robiac zapobiegawczo jedynie 2 km/2h

cwiczac w przeszlosci jednak troche nigdy przenigdy nie mialam zadnych problemow z zadnymi bolami, jedynie lekkie zakwasy
konkretow wiecej - waze 65kg i to moja najwieksza waga kiedykolwiek moje nogi nosily, w ciazy tez wazylam mniej

ja z tych krotkich, wiec to duzy ciezar na moje kolana
scieralnosc buta wskazuje na neutralna stope - jakie buty powinny byc?
a moze ktos cos wie o tych asics, co teraz biegam? w sieci znalazlam ze dla pronacji powinny byc "These shoes provide great stability for a moderate overpronator, my knees stopped aching after a run pretty much as soon as I started wearing these."
zdolowalam sie i wkurzylam, nie przecze, bo ja znowu zalapalam bakcyla, co to go utracilam

pytanie zasadnicze, czy to od butow, czy od glupoty (mimo wolnego tempa rozwoju sytuacji)
no i na koniec, sypie glowe popiolem - zero rozciagania bylo,

jedynie po ostatnim treningu takie cos na kszalt rozciagania
stara a qpia...
P.S. przylapalm siebie ze laduje na piete i to z impetem, jakbym nigdy w zyciu nie biegala... mialam wrazenie, ze az mozg mi sie kolebie (zeby nie bylo - ja naturalna brunetka, nie farbowana


troche duzo watkow i nie do konca na dzial BUTY, ale tak wyszlo
reklamacje przyjmuje