Strona 1 z 1

Merynosy kontra Poliamidy

: 09 mar 2012, 09:58
autor: estados
Witam,
Ostatnio testowałem przy dość mocnych mrozach dwa rodzaje bielizny jedna z merynosów druga bezszwowa z poliamidu z jonizacją Ag+. Sezon pomału się kończy na takie odzienie, więc myślę że kilka opinii się znajdzie. Wydawało mi się, że bielizna z merynosa to naprawdę będzie coś zupełnie innego ale niestety w niższych temperaturach trochę zawiodła. A jak u Was macie jakieś porównanie, podam tylko że obie bielizny były z przedziału 180-220. Chciałbym poznać wasze odczucia. Bo u mnie jednak lepiej sprawdził się poliamid.

Re: Merynosy kontra Poliamidy

: 09 mar 2012, 21:28
autor: yaro1986
Bielizna z welny nie odprowadza tak wilgoci jak niektore sztuczne wlokna dlatego nie jest przystosowana do bardzo duzej aktywnosci jaka jest bieganie. Bielizna z merino jest ciepla, przyjemna dla ciala (nie ma uczucia sztucznosci) i od razu po zalozeniu jest mile uczucie ciepla. Najlepiej sprawdza sie podczas wypraw, chodzenia po gorach szczegolnie wielodniowych eskapada gdyz nie lapie tak smrodu jak sztuczne materialy i mozna wytrzymac kilka dni bez prania. Jest niby tez cienka welniana bielizna na cieplejsze dni ale takiej nie mailem okazji uzywac, ale grubsza w czasie mrozow spisuje sie znakomicie, ale nie koniecznie do biegania. Niestety nastala moda na merino i sprzedawcy wciskali ze merino jest super hiper do wszystkiego a tak nie jest.

Re: Merynosy kontra Poliamidy

: 12 mar 2012, 01:51
autor: wojtek
Bardzo duzo zalezy od rodzaju przedzy.
Material to jedno a struktura tkaniny to jeszcze inna historia.

Re: Merynosy kontra Poliamidy

: 12 mar 2012, 09:31
autor: estados
wojtek pisze:Bardzo duzo zalezy od rodzaju przedzy.
Material to jedno a struktura tkaniny to jeszcze inna historia.
Rozwiniesz:)

Re: Merynosy kontra Poliamidy

: 14 mar 2012, 21:22
autor: klosiu
Ja się takimi pierdołami nie przejmuję, może dlatego że używam potówek raczej z przedziału 30-60 ;). Zakładam na grzbiet to co akurat mam czyste, i tak się spocę i tak.
Mam różne, od tanich sztucznych koszulek, po meryl skinlife, dla mnie nie ma większych różnic. Na czym innym się skupiam przy bieganiu niż na dotyku koszulki na grzbiecie. Ale może jakbym miał z przedziału 180-220 tobym się rozkoszował ;).

Re: Merynosy kontra Poliamidy

: 14 mar 2012, 23:20
autor: wojtek
estados pisze:
wojtek pisze:Bardzo duzo zalezy od rodzaju przedzy.
Material to jedno a struktura tkaniny to jeszcze inna historia.
Rozwiniesz:)

Zalezy od wzoru perzedzy - azurowa bedzie sprzyjac wentylacji, ciasniejsza bedzie dobra na zimne dni.
Domieszka wlokien syntetycznych do wlokien naturalnych moze wzmocnic strukture, szczegolnie jesli kontakt ze skora bedzie miala przedza naturalna a sztuczne wlokna beda na zewnatrz.

Re: Merynosy kontra Poliamidy

: 15 mar 2012, 09:42
autor: herson
klosiu pisze:Ja się takimi pierdołami nie przejmuję, może dlatego że używam potówek raczej z przedziału 30-60 ;). Zakładam na grzbiet to co akurat mam czyste, i tak się spocę i tak.
Mam różne, od tanich sztucznych koszulek, po meryl skinlife, dla mnie nie ma większych różnic. Na czym innym się skupiam przy bieganiu niż na dotyku koszulki na grzbiecie. Ale może jakbym miał z przedziału 180-220 tobym się rozkoszował ;).
błąd, poważny błąd, niemalże wielBŁĄD
gdybyś przykładał do tego większą uwagę, biegałbyś dalej, a na pewno zdecydowanie szybciej dzięki zmniejszonym opływom :hej: