Trochę nie rozumiem - czy w poprzednich butach biegało Ci się źle czy dobrze?
aryst pisze:pytanie z tytułu już nie aktualne. Zakupiłem w decathlonie Kalenji Kiprun 5000 i ...już załuje.
Cena 226zł, przecena z 367zł.
1. buty są przede wszystkim...ciezkie?!?!?!
Cóż, według tego co znalazłem, Ekiden 50 ważą 242g a Kiprun 5000 ważą 365g. Wydaje się niewiele ale to jednak o połowę więcej.
aryst pisze:2. biegam mi sie o wiele gorzej niż w dotychczasowych kalenji ekiden za 50zł?! o co chodzi.
Niby te buty są już dla osób pronujących ale zastanawiam sie czy nie są raczej przeznaczone dla lekkich pronatorów a ja podobno mam pronacje zaawansowaną?!
Jeśli Ekideny to Twoje pierwsze i jedyne buty, to po Twojej stopce widzę że sporo w nich wybiegałeś. Skoro przywykłeś do modelu "neutralnego i praktycznie bez żadnej amortyzacji, to w takim żelazku musi Ci się biegać co najmniej dziwnie.
Nie napisałeś ile masz wzrostu (trudno ocenić czy 70kg to dużo, mało czy w sam raz) ani po jakiej nawierzchni i w jaki sposób biegasz (na piętę czy ze śródstopia), więc trudno cokolwiek doradzić. Jeśli jednak nie masz nadwagi, biegasz ze śródstopia i przywykłeś do niedużej amortyzacji (nie odczuwasz żadnego dyskomfortu), to taka rozbudowana podzeszwa i "kontrola trakcji" (przetaczania) nie są Ci do niczego nie potrzebne. W takiej sytuacji rozejrzałbym się za jakimiś mniej rozbudowanymi butami, np. z Decathlonu wyższy model Ekidenów czy Eliofeet.
aryst pisze:Prosze o szczere opinie czy wyje**** 200zł w błoto?
Na pewno do kupna nowych butów trzeba się dobrze przygotować, przymierzyć kilka par, itp. itd. Nie wiem czy tak zrobiłeś? Jeśli na pewno nie polubisz się z tymi butami, to zawsze możesz spróbować je zwrócić do sklepu. Z tego co czytałem Decathlon jest dosyć elastyczny w takich sytuacjach (sam nie próbowałem).