Strona 1 z 1
Waga
: 26 lut 2012, 10:20
autor: Amash
Witam!
Zaczyna się wiosna, śnieg topnieje, ból piszczeli powoli mija i uznałem, że najwyższa pora przerzucić się na leśne ścieżki). Od jakiegoś czasu biegam lądując na śródstopiu (ciągle trenuję i staram się poprawić technikę). Moja obecna waga to 77-78kg przy wzroście 182 cm. W oczy rzuciły mi się buty New Balance MT100 (cena, jakość, waga, wiele pozytywnych opinii, wymuszone bieganie na śródstopiu). Nie jestem tylko pewien czy JA spełniam wymogi dla tego obuwia. Ponoć są one przeznaczone dla osób z masą ciała 60+. Czy nie jestem za ciężki dla tego sprzętu i z czym muszę się liczyć jeżeli źle dobiorę buty pod swoją wagę. Pozdrawiam!
P.S.
Jeżeli znacie lepsze zamienniki chętnie poczytam wasze opinie.
Re: Waga
: 26 lut 2012, 11:35
autor: Qba Krause
wyznacznikiem nie jest twoja waga tylko sprawność aparatu ruchu i technika.
Re: Waga
: 28 lut 2012, 08:28
autor: adi85
jeżeli jest tam napisane, że buty są 60+, no to wychodzi z tego, że spełniasz te wymogi jak nabardziej, bo ważysz jak sam mowisz 77-78

a gornej granicy wagowej nie ma wiec raczej nie masz sie co przejmować. ja nigdy nie biegalem ani amatorsko, ani tym bardziej zawodowo, ale gralem w kosza, wiec jednak troche tez trzeba bylo po parkiecie biegac :P ale nigdy nie kupowalem butow pod age, bo to chyba wiekszego znaczenia nie ma.
Re: Waga
: 28 lut 2012, 12:36
autor: Crocodil
Ja także czytałem sporo pochlebnych opinii o NB MT110, więc z pewnością są to dobre buty, zwłaszcza że chcesz biegać na śródstopiu. Posłuchaj Qby, bo dobrze prawi - waga nie jest istotna, a liczy się technika biegu i siła mięśni. Jeśli będziesz na nowe buty przesiadał się stopniowo, to na pewno będzie wszystko w porządku. Z resztą Twoja waga wcale nie jest wysoka, jest normalna. Coś o tym wiem - również mam 182cm wzrostu i w tej chwili ważę w okolicach 77-78kg ale zaczynałem od 103kg

Trzeba przyznać, że "wyrobieni" biegacze faktycznie zazwyczaj są jeszcze szczuplejsi ale na pewno nie jest to zły "punkt startowy"
Co do bólu piszczeli, to nie wiem czy już to widziałeś ale polecam
ten artykuł i ćwiczenia w nim zawarte - mi pomogły.
Re: Waga
: 29 lut 2012, 12:55
autor: axell
To ja podobnie jak kolega Amash - ostatnio zdecydowałem na przejście na bieganie ze śródstopia - i cały czas mam bóle piszczeli. Ćwiczenia które w artykule są pokazane - mam wrażenie że działają - w moim przypadku ból piszczeli nie jest ostry wyraźnie go czuję o najmocniej przy schodzeniu w dół po schodach - w pozostałych wypadkach trudno go zaklasyfikować jako ból. Jak organizm całkiem się zaadoptuje do tego to planuję to planuję zrobić odchudzanie swoim starym butom ekiden 75 (redukując grubość pięty) - jeśli nie wyjdzie to nie żal będzie wywalić - ale to po moim startowym debiucie w 1/2 maratonie 1 kwietnia. - na razie jeszcze wolę mieć alternatywę jakbym nie dawał rady.
A żeby nie było ze przechodzę na biegania na śródstopiu z lansu czy stuka dla sztuki - to przy bieganiu z pięty w zależności od dystansu i intensywności po treningu (zaczynało się już w trakcie biegu) miewałem nieraz takie bóle kolan że przez kilka dni ciężko mi było nieraz nawet chodzić.
Re: Waga
: 29 lut 2012, 13:19
autor: Qba Krause
po raz kolejny powtarzam - przejście na śródstopie musi być poparte pracą nad techniką biegu, pozycją całego ciała - inaczej, TAK JAK MNIE, będzie boleć.
Re: Waga
: 29 lut 2012, 13:57
autor: axell
Qba - nie wiem czy dobrze zrozumiałem Ciebie - czyli jeśli ktoś zdecyduje się na przejście na bieganie na śródstopiu powiedzmy, że pod okiem specjalisty który ewentualne błędy od razu wskaże i zweryfikuje- to mimo braku wcześniejszego treningu i adaptacji odpowiednich mięśni - nie będzie miał bólów piszczeli?
I od razu z drugiej strony zadam pytanie - czy osoby które "od zawsze" biegają na śródstopiu i nie mają bóli - czy ich technika jest zawsze odpowiednia?
Re: Waga
: 29 lut 2012, 14:10
autor: Qba Krause
axell mogę odpowiedzieć na podstawie doświadczeń swoich i ludzi z poznańskiego bbl.
nie potrafię jednoznacznie udzielić odpowiedzi na tak postawione pytania, wiem jednak, że pomimo stopniowego przechodzenia na śródstopie piszczele wciąz mnie bolały.
przestały boleć zupełnie od czasu kiedy zacząłem pracować nad techniką.
znajomi z bbl zmienili buty na ZENki, czego jednym ze skutków jest bieganie bardziej ze śródstopia, natomiast odbyło się to przy założeniu, że nacisk jest kładziony na prace nad ogólnie rozumianą techniką, a adaptacja przy dozie ostrożności przyjdzie sama.
próbując odpowiedziec na twoje pytanie - może byc tak, że ktoś biegając na śródstopiu, pomimo adaptacji mięśniowych, będzie wciąż odczuwał bóle ze względu na braki w technice.
to jest trochę dyskusja o tym, czy pierwsze było jajo czy kura.
Re: Waga
: 29 lut 2012, 17:16
autor: Amash
Dziękuję za odpowiedzi. Udało mi się dorwać NB MT101RX.
Poprawiłem technikę i ból piszczeli przestał być uciążliwy (występuje, ale nie jest straszny i szybko przechodzi), a gdy wzmocnię nogi powinien zniknąć. Niestety z jednego g... w drugie. Dzisiaj po zbyt intensywnym biegu (sporo podbiegów i zbiegów) poczułem ukłucie ścięgna achillesa w lewej nodze... prawdopodobnie stan zapalny. No i wyłączam się na jakiś czas z treningów.
Pan Qba wspomniał wcześniej, że trzeba pracować nad techniką i nie przeciążać się (regeneracja!). To jest prawda i jeżeli ktoś źle dozuje swoje ambicje bardzo szybko się przejedzie. Zły jestem na siebie (wręcz wkurw...) ponieważ przerwa trochę potrwa. Myślę jednak, że to nauczy mnie pokory, cierpliwości i słuchania swojego organizmu. Pozdrawiam!
P.S.
W sprawie śródstopia. Sposób lądowania nie jest bardzo istotny. Czytałem, że początkujący za bardzo skupiają się na tym aspekcie. Tym sposobem zaniedbują: postawę, rozluźnienie mięśni, i punkt podparcia. To są III najważniejsze rzeczy jeżeli chodzi o bieganie na śródstopiu. Pozdrawiam!
Re: Waga
: 29 lut 2012, 18:26
autor: wigi
Amash pisze:
Poprawiłem technikę i ból piszczeli przestał być uciążliwy (...)
Czy możesz napisać co poprawiłeś w technice i za pomocą jakich sposobów/ćwiczeń?
Re: Waga
: 29 lut 2012, 18:54
autor: Amash
Jeżeli znasz angielski na poziomie podstawowym to:
http://www.youtube.com/watch?v=8cT8bmASugs
Jedyny tak dobry film (a oglądałem wiele), który pokazuje dlaczego takowe bóle występują. Bez medycznego "bełkotu" i w sposób łopatologiczny. Wszystko sprowadza się do punktu podparcia. Posłuchaj rad tego gościa, a miło się zaskoczysz. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak trzeba ćwiczyć, regenerować, rehabilitować.