Strona 1 z 2

minimalistyczne odgrzewka

: 18 lut 2012, 19:07
autor: aspartam
Od ostatniej wypowiedzi o butach minimalistycznych minęło już sporo czasu, więc mam pytanie: czy ktoś może jednak się skusił na któreś?
Jak odczucia? Kontuzje? Leżą porzucone w szafie czy wręcz przeciwnie stały się głównym instrumentem? Warto zainwestować? Biegany asfalt czy na miękko?
Interesują mnie i pewnie nie tylko mnie obiektywne, przebiegane opinie.

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 18 lut 2012, 19:33
autor: Kangoor5
Niektórzy tak się wkurzyli na firmy, które nie montują już w swoje buty tych wszystkich rewelacyjnych systemów a dalej życzą sobie za nie zapłaty, że zaczęli sami sobie robić buty minimalistyczne. Na asfalt są rewelacyjne. Na świeżym śniegu trzeba dużo wyczucia, ale też nie jest źle :taktak:

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 18 lut 2012, 19:35
autor: Qba Krause
opinia każdego z nas będzie z definicji subiektywna.

może poczytaj trochę w działach buty, testy, blogi treningowe, poznański bbl... dużo ludzi biega w butach mini.

ja sam biegam w takich paputach od lata zeszłego roku.

w ZENkach zrobiłem pewnie koło 1500 km, w NB Minimus pewnie ze 300.

wiem, że do tradycyjnych butów, o ile mnie nic nie zmusi, nie wrócę.

przestało mnie cokolwiek boleć, poprawiłem technikę, cieszę się bieganiem, same plusy.

biegam w nich wszystko - las, asfalt, chodnik, wszystko.

pozdrawiam.

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 18 lut 2012, 20:32
autor: fotman
Od czasu założenia na nogi Nike Free 3.0, a potem Zenkòw nie mogę jakoś dogadać się z tradycyjnymi butami biegowymi ("żelazkami"). Na czas zimy biegam w mocno odchudzonych Adidasach Response TR. Zamieściłem fotki w dziale Testy.

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 19 lut 2012, 18:33
autor: aspartam
dzięki za odpowiedzi - 3 głosy na +.
Trochę pogrzebałem i ogólnie to podzielone wszystko jest na: "kocham albo nienawidzę". Rzeczywiście ciężko o obiektywizm.
Interesuje mnie też opinia tych co pobiegali i rzucili. Po jakim czasie, dystansie i czemu?
Jak długo mniej więcej nogi się przyzwyczają do braku amortyzacji?(zdaje sobie sprawę że u każdego trochę inaczej).

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 19 lut 2012, 19:36
autor: klosiu
Czas przestawiania to pewnie dość złożona kwestia. Jak ktoś lubił sobie czasem pochodzić boso albo w sandałach latem, a biegał w dość lekkich butach to przypuszczam że przestawi się szybciej niż ktoś chodzący na codzień w lakierkach i biegający tylko w silnie amortyzowanych butach.
Ja miesiąc czułem silne napięcie achillesów i łydek, szczególnie po podbiegach. Niby parę mm różnicy w ustawieniu stopy, a robi swoje. Później już w miarę ok.
Dlaczego są silnie spolaryzowane opinie? Jak już się ktoś pomyślnie przestawi na buty minimalistyczne, to bardzo ciężko polubić i wrócić do żelazek. Wiem, bo w czasie mrozów i chlapy jakiś czas w nich biegałem, koszmar. Za chwilę idę pobiegać w Minimusach, pierwszy raz chyba od 4 tygodni :D.

Edit: A niech to. Wygląda na to że to ortopedy Asicsa powodowały kontuzję kolana. Dwa tygodnie temu wracałem spacerkiem z treningu z bolącym bokiem kolana, zacząłem biegać w Asicsach jakieś 4 tygodnie temu ze względu na zimno. Przerwa. Przedwczoraj w Asicsach kolano zaczęło się odzywać już po 5 km ostrożnego biegu. Dziś Minimusy, i zero bólu przez 11km biegu o 30s/km szybszego niż przedwczoraj :). A ten luzik i uczucie jakby się samo biegło :). Masakra.

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 20 lut 2012, 00:20
autor: strasb
To i ja dorzucę coś od siebie, jestem "mini" od +/- poprzedniego lata. Przestawienie przebiegło u mnie bardzo łagodnie, zero bólu łydek, który jest wymieniany niemal jako niezbędny element - nieprawda, niemniej wtedy aż się zastanawiałam, czy ja na pewno ze śródstopia biegam; zero bólu achillesów czy stóp. A byłam egzemplarzem podwyższonego ryzyka - parę miesięcy po złamaniu zmęczeniowym śródstopia. Łagodna adaptacja to skutek naprawdę wolnego jej tempa. Na początek biegałam w lekkich butach raz w tygodniu, zaczynając od 20 minut i dodając co tydzień po pięć. Potem doszedł drugi i trzeci trening tygodniowo w tych lekkich startówkach. A nawet kiedy biegałam je jeszcze w klasycznych treningówkach, to bardzo szybko zaczęłam się łapać, ze coraz częściej i na coraz dłużej nogi same się przerzucały na śródstopie. Dosyć długo utrzymałam te klasyczne buty na długie wybiegania - choć biegane już ze śródstopia. Potem zamieniłam na inne odchudzone buty, ale z trochę solidniejszą podeszwą niż te, które nauczyły mnie biegać inaczej. Przebiegłam w nich półmaraton - nogi czuły się świetnie.

Powrotu do "żelazek" raczej nie planuję, choć jak pisałam był taki etap, że biegałam w nich ze śródstopia i nie było z tym żadnego problemu. Niemniej lekkie, bardziej elastyczne buty są przyjemniejsze. W ekstremalnych warunkach wciąż zdarza mi się czasem biegać w trailówkach "z poprzedniej epoki". Nie wyobrażam sobie natomiast na pewno powrotu do lądowania na piętę. Zaczęcie od naprawdę mocno odchudzonych butów pozwoliło mi szybko poczuć w czym rzecz - w żelazkach to na dobrą sprawę nie wiedziałam jak biegam. I właśnie takie buty (albo na bosaka) to dobry nauczyciel na początek. Potem, szczególnie na dłuższe dystanse/bardziej wymagające podłoże itp. itd. niektórym może odpowiadać bardziej but wciąż z małym spadkiem palce-pięta, ale z solidniejszą podeszwą. Śledzę np. blog francuskiego biegacza trail, który również się przestawił na minimalizm. On biega sporo treningów po podłożu kamienistym. I po pewnych okresie biegania w Merrell Trail Glove, gdy miał już utrwalone lądowanie na śródstopiu, przerzucił się na Saucony Peregrine. Powód - zbytnie zmęczenie i ból stóp po dłuższym czasie na kamieniach. Peregrine to solidniejszy but, więc to rodzaj kroku wstecz - nie dla każdego im bardziej ultra, im cieniej pod stopą, tym lepiej.

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 20 lut 2012, 08:36
autor: Qba Krause
aspartam - a gdzie widzisz przykłady "nienawidzę"?
z mojego doświadczenia wynika, że 99% sceptyków nigdy nie spróbowało a ich opinie sa ferowane na zasadzie "po co mam biegać w starym fiacie jak mogę w mercedesie" co jest przykładem ignorancji i kompletnego niezrozumienia.

z tego co pamiętam, to z moich znajomych jedynie nasz naczelny Adam próbował i odstawił (mowa konkretnie o ZENkach). Z drugiej strony Adam biega dużo w Nike Free, co zmrużywszy oczy też można uznać za but minimalistyczny...

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 20 lut 2012, 09:31
autor: apaczo
fotman pisze:Od czasu założenia na nogi Nike Free 3.0, a potem Zenkòw nie mogę jakoś dogadać się z tradycyjnymi butami biegowymi ("żelazkami"). Na czas zimy biegam w mocno odchudzonych Adidasach Response TR. Zamieściłem fotki w dziale Testy.
Mój kolega ma Zenki i bardzo sobie chwali.
Ja też na trasy śniegowe zakładam Adidasy Resposne 18 TR i zauważyłem , że rewelacyjnie trzymają sie śniegu, nawet tego ujeżdżonego. Na suche twarde podłoże zakładam Resposne 20 i mogą śmiało powiedzieć, że mimo średniej wagi tych butów, to sa one bardzo szybkie ze względu na wyśmienite przetoczenia

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 20 lut 2012, 09:35
autor: Qba Krause
ad vocem apaczo:

1. fotman mówi o odchudzonych response. w normalnej nietuningowanej wersji te buty to klasyczne żelazka, fuj.
2. w butach minimalistycznych kwestia przetaczania nie istnieje.

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 20 lut 2012, 09:49
autor: apaczo
Qba Krause pisze:ad vocem apaczo:

1. fotman mówi o odchudzonych response. w normalnej nietuningowanej wersji te buty to klasyczne żelazka, fuj.
2. w butach minimalistycznych kwestia przetaczania nie istnieje.
i wszystko jasne

Tylko małe sprostowanie.
Na treningach biegam w przysłowiowych żelazkach. Jedynie buty startowe mam minimalistyczne które od czsu do czasu zakładam na bardzo szybki trening.
Jeśli chodzi o przetaczanie w Response 20 to w porównaniu do Zenków można śmiało stwierdzić , że rzeczywiście brak w nich przetaczania ale już porównując do innych żelazkowych modeli to jednak dość mocno odczuwalna. W Resposne 20 dużo szybciej mi się biega niż w np. Suprenovie

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 20 lut 2012, 09:56
autor: f.lamer
Qba Krause pisze:2. w butach minimalistycznych kwestia przetaczania nie istnieje.
no właśnie nie wiem czy całkowicie nie istnieje. środek ciężkości ciała jednak przesuwa się jednak nad płaszczyzną podparcia, jak mała by ona nie była.

ja w ogóle chętnie poczytałbym jakieś opracowania nt. wpływu konkretnych uwarunkowań ortopedycznych (pronacja, supinacja, płaskostopie) na kwestię biegania ze sródstopia i w minimalach

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 20 lut 2012, 09:59
autor: Qba Krause
apaczo, w response i innych żelazkach występuje przetaczanie, w ZENkach z definicji nie ma go. Jeżeli ktoś próbuje przetaczać stopę w ZENkach to współczuję, to musi boleć.

f.lamer - oczywiście że się przesuwa tylko że wygląda to w zgoła odmienny sposób, który z przetaczaniem nie ma wiele wspólnego.

w żelazkach, tradycyjnych butach, podniesiona pięta wymusza kontakt pięty z podłożem, w momencie gdy wyrzucona do przodu noga hamuje, następuje przejście z pięty ku palcom.

w butach mini noga w momencie kontaktu już WRACA, przemieszcza się w kierunku przeciwnym do kierunku biegu (ok, fizycy, kier. ten sam, zwrot przeciwny), następuje kontakt śródstopiem, lekkie dobicie resztą, po czym oderwanie od podłoża.

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 20 lut 2012, 10:24
autor: apaczo
Qba Krause już rozumiem. Przepraszam za otępienie ale wróciłem późna nocą z delegacji i jeszcze nie doszedłem do siebie :bum:

Re: minimalistyczne odgrzewka

: 23 lut 2012, 14:51
autor: oskee
Bardzo ciekawy tekst nt biegania naturalnego napisany przez Kshyśka. Warto też prześledzić komentarze, gdyż zawierają one wiele kolejnych interesujących wniosków autora.

http://www.napieraj.pl/index.php?option ... &Itemid=31