Strona 1 z 1

Bieżnia mechaniczna

: 07 lut 2012, 11:04
autor: LDeska
Z racji pogody i mojego stanu zdrowia nie mogę niestety pobiegać na dworze :( Wymyśliłem że pójdę na siłownię i pobiegam na bieżni stacjonarnej. Czy ktoś się orientuje na ile dokładne są te bieżnie? Biegłem dwa dni temu po raz pierwszy w życiu i miałem odczucie że przy większych prędkościach (większych niż 12km/h) to one chyba przekłamują. Albo po prostu mam takie odczucie bo jednak biegałem cały czas po dworze grubo zakutany bo temperatury -15 albo i lepiej i teraz jak wskoczyłem w koszulce i krótkich spodenkach na bieżnię to mi się wydaje że się nie męczę albo naprawdę one nie wyrabiają i za szybko nie potrafią kręcić...
Ma ktoś więcej informacji?

Re: Bieżnia mechaniczna

: 07 lut 2012, 11:16
autor: Ryszard N.
Mówisz o różnych rzeczach. Pierwsza to prawidłowe wskazania bieżni. Aby wskazania były właściwe bieżnia musi być skalibrowana. Jeżeli bieżnia na której biegasz to stary złom z demobilu to wskazania mogą być nieprawidłowe. Po drugie, odczucie, że bieżnia wskazuje źle mogą się wiązać z tym, że na bieżni generalnie jest łatwiej. Nie ma oporu powietrza, maszyna utrzymuje stałą prędkość, nie ma różnic w wysokości. Dodatkowo, bieganie na bieżni to inna technika biegania. Tak naprawdę to przebieranie nogami nad taśmą. Nie ma zjawiska przenoszenia własnego ciężaru który jest w bieganiu na zewnątrz. Jednym z mankamentów biegania na bieżni jest to, że na sali zwykle nie ma tlenu, zapewne większość, szczególnie przy biegach długich rzędu 10 km w tempie 13 i więcej km na godzinę intensywnie się pocą.
Są różne szkoły dotyczące optymalizacji treningu na bieżni. Jedna z nich podpowiada aby dla zoptymalizować uciążliwości takiego biegania należy bieżnie podnieść o 1%
Osobiście w ostatnim czasie dosyć często chodzę na salę ale nie ukrywam, że jakościowo to nie to samo co w terenie i bardzo nie lubię takich treningów.

Re: Bieżnia mechaniczna

: 07 lut 2012, 14:41
autor: kristo79
Mi osobiście o wiele lżej biega się na powietrzu.Może właśnie przez to ,że na sali nie ma tyle dopływu tlenu.

W styczniu biegałem po ok. 9km przy prędkości 11km/h .Po zmierzeniu dokładnie pasa transmisyjnego po którym biegniemy i zmierzeniu czasu , wyszło,że prawidłowa prędkość to 10.91km/h , także jest w miarę dokładnie..(Bieżnia za 2tyś.)

Porównanie wysiłku 10km na bieżni w tym tempie co pisałem a na powietrzu to dwa światy..ja z bieżni schodzę o wiele bardziej zmęczony niż po 10km w czasie 55min na powietrzu z przewyższeniami 100m.
Ten bieg to relaks ,natomiast na bieżni to katorga..:) Wiąże się to też ,że na bieżni biegamy krótszymi krokami szybciej przebierając..na powietrzu mój krok jest dłuższy i spokojniejszy - taki naturalny.

Re: Bieżnia mechaniczna

: 07 lut 2012, 16:42
autor: LDeska
Ciekawe co piszecie. Ja zauważyłem że bardziej się pocę bo na sali gdzie stoją te bieżnie nie ma oczywiście ruchu powietrza takiego jak podczas biegu. Z drugiej strony ostatnio biegałem przy bardzo ujemnych temperaturach więc byłem grubo ubrany, może dlatego lepiej mi się biegło na bieżni. Ale było czuć ten brak chłodzenia... biegłem 32km w średnim 5:24/km czyli trochę ponad 11km/h. Ustawiłem sobie ten 1% nachylenia bo gdzieś przeczytałem że to odpowiada oporom powietrza.
Mi się wydaje że na bieżni jest łatwiej niż w zimę na zewnątrz ale w porównaniu do lata to nie jestem już taki pewny... jednego jestem pewien - 100 razy bardziej wolę biegać na zewnątrz niż nawet na najlepszej bieżni. No ale na zewnątrz dzisiaj nie dam rady bo mi się choroba rozkręci więc wieczorem zaliczę drugą wycieczkę do siłowni na bieżnię. :echech:
Dzięki za wskazówki, jak ktoś ma doświadczenia z większymi prędkościami na bieżni to chętnie posłucham. Moje odczucia były takie że do 12km/h to bieżnia działała tak jak ustawiłem ale powyżej tego to chyba już nie bo za łatwo mi się biegło...

Re: Bieżnia mechaniczna

: 07 lut 2012, 22:42
autor: kristo79
No właśnie na tej co ja biegam jest tylko max 12km/h..a szkoda.

Re: Bieżnia mechaniczna

: 07 lut 2012, 23:33
autor: jackonet
Ostatnio miałem możliwość zrobić trening interwałowy na bieżni Kettler, miała chyba ustawienie max speed 18km/h.
Nigdy wcześniej nie korzystałem z czegoś takiego :hejhej:

Przy rozgrzewce trochę się pobawiłem w celu złapania jakiegokolwiek wyczucia, by wiedzieć czego się spodziewać w trakcie szybkiego biegu /nawet spadłem z tej taśmy, ale już złapałem o co w tym chodzi/. Faktycznie jakby inaczej wygląda mechanika kroku, czasem jak mocniej przeniosłem ciężar ciała do przodu, to przy stąpnięciu, taśma uciekała - cofała się na moment, ale to tylko raczej przy małej prędkości 10-11km/h. Nie było to zbyt komfortowe odczucie.

Ustawiłem bieżnię wg tabeli Danielsa na tempo 3'51/km /robiłem odcinki 5x4' p.3'/, czyli odpowiednio wartości: nachylenie 3% i prędkość 14.5 km/h
Początkowo wydawało mi się, że biegnę lżej i wolniej niż to samo tempo po asfalcie /tydzień wcześniej/, nawet puls był sporo niższy.
Jednak dwa ostatnie odcinki już weszły w nogi i tętno było wtedy wyższe od tego z ulicy, porównując na dany moment. Dobrze, że nie podkręciłem szybkości, a już mnie korciło :szok:
Samo bieganie mi się podobało, nie czułem takiego zmęczenia jak z asfaltu, poza tym za strój wystarczają tylko krótkie getry lub spodenki, gdy na powietrzu, przy -20, trzeba na siebie włożyć dwie-trzy warstwy /dół-góra/. Na minus - pot zalewający twarz /potrzebna opaska/.

Re: Bieżnia mechaniczna

: 07 lut 2012, 23:53
autor: LDeska
Ja właśnie wróciłem zmtreningu na bieżni w siłowni - dalej mam chrypę i kaszel więc na dwór nie wyjdę. Nie wiem jakiej firmy są te bieżnie (stoi ich tam z 15 w rzędzie) ale podobno mają maksymalną prędkość 20km/h.
Dzisiaj w moim planie były interwały 6x800m w tempie 4:20/km z przerwami 1:30s. Ustawiłem prędkość 14km/h (czyli 4:17 z groszami na kilometr) i zapomniałem tylko o kącie nachylenia. Dopiero przy piątym interwale ustawiłem na 1%. generalnie dało mi to ostro w kość - nie mam już obiekcji czy to na pewno było 14km/h :) czuję w nogach że było - ledwo dałem radę ale nie spadłem :)
Nadal wolę wyjść na dwór ale póki choruję i jest tak zimno to skorzystam z bieżni - fajna sprawa :)

Re: Bieżnia mechaniczna

: 09 lut 2012, 14:31
autor: jackonet
Acha jeszcze było ciekawe zjawisko :hejhej: , po zejściu z tej bieżni dobrych kilka minut chodziłem na piętach /biegam ze śródstopia/ i przechylało mnie w tył, jakbym był na kołyszącej się łódce. Kolega miał tak samo. Szczególnie przy wchodzeniu po schodach trzeba uważać ! :orany:
Kilkadziesiąt minut biegu po nachyleniu 3% najwyraźniej zrobiło spore wrażenie na błędniku.

Re: Bieżnia mechaniczna

: 09 lut 2012, 22:54
autor: LDeska
Ja biegam tak że ląduję na pięcie i po skończonym biegu mimo próby spokojnego zejścia "na ląd stały" i tak się zataczałem jak pijany :) inna sprawa że te interwały z przedwczoraj taki mi dały wycisk że i bez bieżni bym miał problemy z normalnym chodzeniem :)
Ale rzeczywiście po zejściu z bieżni błędnik wariuje - śmieszne uczucie. Może przejdzie po kilku razach? Jutro mam w planach 13km na bieżni bo choroba się cofa ale jeszcze trochę pokasłuję więc na prawdziwe bieganie zdecyduję się dopiero w week-end.