PanNikt pisze:Tak jak w tytule. Jak się ubrać do biegania w takiej temperaturze ? Zaczynam swoją przygodę z bieganiem i nie chcę czegoś przeoczyć
Ja bardzo nie lubie mrozu, dzisiaj rano biegalem ok. 5.30 rano, bylo minus 18 stopni. Jak bylem ubrany, ponizej:
a. bokserki
b. dlugie, zimowe legginsy
c. dlugie, luzne spodnie ortalionowe
d. koszulka "bokserka"
e. t-shirt
f. bluza z dlugim rekawem na chlodniejsza pogode
g. letnia bluza z dlugim rekawem
h. wiatrowka
i. czapka
j. na szyje / czesciowo twarz buff
k. dwie pary rekawic - cienkie "do biegania", na to jakies bazarowe "no-name"
Wszystko z jakichs pseudo-madrych, oddychajacych tkanin - nie bylo mi jakos bardzo zimno, ale biegnac pod wiatr cieplo na pewno tez nie bylo...
Po powrocie, po ok. 10 km - czapke fragmentami mialem zamarznieta "na sztywno", na tym grudki lodu, szron na rekawicach, grudki lodu na kolnierzu, spod luznych spodni wypadlo troche "szadzi" / sniegu, ktory wytworzyl sie w trakcie biegu.
Chcialbym aby ta najgorsza pora roku jak najszybciej sie skonczyla. Abym, aby pojsc pobiegac, czyli pouprawiac podobno najprostsza forme ludzkiej aktywnosci fizycznej, nie musial zakladac zestawu ubran, ktory wyglada troche jak odziez kosmonauty przed wyjsciem w przestrzen kosmiczna.
Wiem, ze jest tu teraz na forum watek z rodzaju "Ach, jakiez wspaniale jest bieganie zima!" - zastanawiam sie, czy ludzie ktorzy lubia zime, to zboczency-masochisci, ktorych ekscytuje gdy zamarzaja?
Nienawidze tej pory roku
