Strona 1 z 3
Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli przegląd latarek czołowych.
: 28 lis 2011, 00:24
autor: bieganie.pl
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 07:57
autor: Raul7
jest jeszcze pare innych, lepszych o których niejednokrotnie było pisane na bieganie.pl a nie są ujęte w teście..
taka czołówka jak: zipka2, Black Diamond ION, wgl nie powinny sie znaleźć.. czołówka dla biegacza która świeci na 9m?
prosze was..
poza tym dobry test. niestety nie uwzględniający żadnej czołówki nad którą sie zastanawiałem
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 08:33
autor: rufuz
Ja w tym roku postanowilem kupic czolowke z "gornej polki". Wczesniej kupowalem "szmelc" made in china. W tym roku kupilem Petzl e+LITE
http://www.petzl.com/en/outdoor/signal-and-elite/elite
Lampka ma te zalete ze mozna ja zaczepic do czapki, kurtki itd
No i 10 lat gwarancji

Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 08:45
autor: wolf1971
Powinna w tym tescie znalezc sie czolowka Mactronica OUTDOOR PRO HLS-K1 z sensorem on/ off i czerwonym światłem ostrzegawczym. Kupiłem ja w zeszlym roku zachecony artykulem na bieganie.pl i czolowka zdala egzamin

Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 08:55
autor: mironoza
Ta czołówka petzla z tym rozciąganym sznureczkiem to fajny patent, ale ciekawe jak trzyma się głowy.
Wydaje mi się, że nie warto oszczędzać na czołówce. Kiedyś kupiłem Petzla tikkine plus. Fajna mała zgrabna. Jak biega się wieczorem i w nocy po nieco oświetlonych chodnikach to jest ok. Ale poza miastem nieco brakuje jej mocy. Niedawno zakupiłem Petzla mio RXP. Różnica jest dramatyczna. Nie mówię (piszę) tylko o mocy bo jest i to znaczna. Na minimum mocy świeci porównywalnie z tikiną ustawioną na maksa. Inna, a może i ważniejsza sprawa. Kształt wiązki światła. W mio jest oczywiście spot, ale daje też dużo światła po nogi więc nie trzeba kombinować z ustawieniem głowicy czy mam widzieć dalej czy bliżej.
Oczywiście nie nie namawiam nikogo kto ma do przebiegnięcia mały kawałek po ciemku do kupowania zawodnika wagi ciężkiej. Ale zdecydowanie najlepiej jest wybrać model najlepszy (czytaj najmocniejszy) z interesujących nas modeli (miejskich, czy poza miejskich), a jeżeli nas stać to nawet model jeszcze lepszy bo może zechcemy jej użyć w cięższych warunkach.
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 10:48
autor: Adam Klein
Wolf.
Ja nie mogę znaleźć nic o tej czołówce u nas.
Nie przypominam sobie, żebyśmy coś o niej pisali, może na forum?
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 11:14
autor: gl
>Latarki czołowe, szerzej znane jako czołówki opracowała w 1972 roku firma Petzl. >Błyskawicznie docenili je przede wszystkim wspinacze,
materiały marketingowe Petzla są mylące-
czołówki są znane i używane znacznie wcześniej, chociażby ta:
http://silva.se/sites/all/themes/zen_ni ... adlamp.jpg
dostępna w handlu od r. 1933; w Polce wspinacze używali czołówek przyjnajmniej od lat 50. zeszłego stulecia;
o ile rozumiem, Petzl opracował pierwszą czołówkę z baterią noszoną na głowie, a nie w kieszeni czy torbie na ramieniu;
>Wśród producentów liczą się trzej czołowi gracze: Petzl, Black Diamond i MacTronic. Właśnie >te firmy proponują najlepsze czołówki, które cieszą się największą renomą,
MacTronic - to jedynie marka, pod którą sprzedaje się chińszczyznę;
solidne wyroby oferują np. jeszcze wspomniana szwedzka Silva (założyciele wywodzą się z biegów na orientację...), czy amerykański Princeton;
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 12:18
autor: Adam Klein
Nie obejmiemy takim tekstem wszystkiego co wartościowe, zwłaszcza, że są to jak by nie było relatywnie tanie wyroby (poza tymi najdroższymi).
To tylko jakieś zajawienie, zwłaszcza dla tych którzy zaczynają bieganie i nie zdają sobie sprawy, że z latarkami czołowymi dobrze się biega. Ja właśnie w 2002 roku kiedy się tutaj na forum pojawiłem nawet nie wiedziałem że biega się w nocy z czołówkami.
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 12:34
autor: uzdow
Biorąc pod uwagę mojego dzisiejszego fikołka o 6 rano to nieźle trafiliście z tym artykułem.
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 12:53
autor: wolf1971
Adam Klein pisze:Wolf.
Ja nie mogę znaleźć nic o tej czołówce u nas.
Nie przypominam sobie, żebyśmy coś o niej pisali, może na forum?
No to przypominam artykuł:
http://bieganie.pl/?show=1&cat=4&id=2227
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 14:01
autor: kwiatkos
Nie wiem skąd macie te ceny
Kupiłem swoją tu:
http://8a.pl/czolowki-latarki/petzl-tikka-xp-2
Wydawała mi się troszkę droga ale po prawie roku używania jestem pod wrażeniem.
Zastanawiam się po co wlekłem ze sobą na wyprawie przez prawie 3 tygodnie zapasowe baterie, skoro pierwsze świecą mi do dziś xD
Używam jej podczas jazdy na rowerze, na wyprawach górskich oraz podczas biegania w ciemności.
Jest niewielka i lekka. Podczas biegu nie czuję jej prawie na głowie.
Przeżyła już niejedną wycieczkę w deszczu
Z czystym sumieniem polecam Wam ją jako sprzęt dla biegaczy

Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 16:29
autor: wojtek
Testowalem kilka czolowek i Black Diamond Sprinter wysuwa sie na czolo.
Co prawda trzeba zawsze pamietac o podlaczeniu do zasilacza i znac swoje mozliwosci czasowe. W przeciwnym wypadku zaskoczy nas ciemnosc.
Jezdzilem nawet z ta lampka goralem i da sie jechac z umiarkowana predkoscia, przekraczajaca szybki bieg.
Mam jeszcze SureFire (100 lumenow) ale jest niezbalansowana, choc trudno ja zniszczyc (mocna obudowa aluminiowa).
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 20:11
autor: kamilj
miałem dwie latarki Petzla: Myo i Myo XP. obie siadły po dwóch latach, czyli chyba niedługo po skończeniu gwarancji. na początku fajna, ale potem może się popsuć. po latarce za 2 stówy można było spodziewać się większej żywotności. fakt, używałem regularnie. myo xp szlag zaczął trafiać, po tym, jak zacząłem z nią biegać. nie wiem, może wstrząsy dały jej się we znaki.. tak czy inaczej nie kupię już petzla
aha, żeby nie zrażać do firmy, paru znajomych miało i m Tikki i nie słyszałem, żeby im się jakoś specjalnie psuły. co więcej, jak popsuła mi się Myo xp, pożyczyłem tikkę xp i świeciła całkiem mocno. na tyle, że sprawdziła się podczas nocnej wycieczki rowerowej w górach!
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 20:58
autor: henry1125
mój znajomy ma Petzl Tikka XP 2 juz 4 rok , ja 2 i nie mamy żadnych problemów, może te lepiej reagują na wstrząsy. W każdym razie ją polecam!
Re: Komentarz do artykułu Ciemność, widzę ciemność! - czyli prze
: 28 lis 2011, 23:10
autor: Przemek_Docent
Z czystym sumieniem polecam Petzla Myo.
Mam RXP - w białej obudowie. Od ponad roku, może dwóch.
Świetna. Działa prawidłowo nie tylko z bateriami, ale także z akumulatorami.
Ma trzy tryby świecenia stałego oraz SOS. Warto zauważyć, że każdy z trzech trybów stałych można ustawić dowolnie na jedną z dziesięciu jasności. Mam jeden tryb ustawiony na maksa ("10"), drugi chyba na "6" i trzeci na "1".
Dyfuzor robi świetną robotę przy bieganiu po ciemku! Wypraktykowałem, że warto lekko go uchylić - mamy wtedy długie światło daleko w przód i rozproszone światło tuż przed sobą (bez ostrego odcięcia cienia jak przy otwartym dyfuzorze) - świetna widocznośc podłoża przed stopami.
Także przy całkowicie "włączonym" dyfuzorze jest dobrze - mamy jasne, szeroko rozproszone światło przed sobą.
Obudowa czołówki - wygodna, rozkłada nacisk, nie uwiera w czoło.
Regulacja kąta ustawienia czołowki - też świetna! W skrajnej pozycji przycisk włączania chowa się pod pierścień i czołówka nie włączy nam się przypadkowo w torbie. Brawo!
Moim skromnym zdaniem warta wydanych pieniędzy.