Strona 1 z 3
GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 11:13
autor: bensson
witam,
dojrzałem do uporzadkowania treningów i zastanawiam się co kupić a dokaldnie FR 60 czy FR 110 albo FR 305.
Podstawowe pytanie to co lepsze - foot pad czy gps? bo to, że chcę mierzyć tętno to jasne. Biegam tylko i wyłącznie na dworze, ulice + las.
No i osiołkowi w żlobie dano....
Z góry dzięki za pomoc.
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 11:35
autor: Qba Krause
temat rzeka, a tak naprawdę dokładnośc jest pdobna więc co jest dla Ciebie wygodniejsze.
a konieczne jest to tętno? jeżeli nie polecam FR205 - 250 złotych w kieszeni.
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 12:05
autor: Fluor
ja po zabawach z gpsem i footpadem wybrałem to drugie.
GPS strasznie mnie oszukiwał, nie wiem na jakiej podstawie ktoś pisze o dokładności tego urządzenia. Z pewnością do samochodu czy na rower może być ok, ale bieganie po krętych ścieżkach w lesie lub innej dżungli nijak ma się do wskazań GPSa.
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 12:09
autor: Vincent
bensson pisze:witam,
dojrzałem do uporzadkowania treningów i zastanawiam się co kupić a dokaldnie FR 60 czy FR 110 albo FR 305.
Podstawowe pytanie to co lepsze - foot pad czy gps? bo to, że chcę mierzyć tętno to jasne. Biegam tylko i wyłącznie na dworze, ulice + las.
No i osiołkowi w żlobie dano....
Z góry dzięki za pomoc.
Kupiłbym 305 przez Amazon - jest to dość porządne urządzenie a 120 funtów to dość rozsądna cena. Z jednej strony będziesz mógł sobie oglądać przebiegnięte trasy na mapach i w Google Earth, z drugiej strony wydaje mi się (nie mam na to żadnych dowodów) że jeżeli będziesz biegał w terenie np. w lesie teren wymusza zmienną długość kroku, a działanie poda opiera się na tym, że każdy krok ma taką samą długość, więc dane będą umiarkowanie wiarygodne.
Z drugiej strony jeżeli myślisz o biegach dłuższych niż 10h to zegarki z podem wytrzymują dłużej niż zegarki korzystające z GPS.
Pozdrawiam
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 13:35
autor: Katarina
chyba, że mówimy o 305 - 13h działania, bądź 310 - ok 22h działania (ostatni testowałam o tyle, że faktycznie przy podobnym obciążeniu treningowym, ładuję wyraźnie rzadziej

)
biegając po bardzo zróżnicowanym terenie, tj pofałdowanym, obawiam się, że gps będzie skuteczniejszy w pomiarze.
btw, garminy to również przydatne urządzonko dla tych, co lubią bawić się bieganiem, zmieniają trasę, układają ją wedle własnego samopoczucia, albo lubią biegać po nieznanym. taki gadżet pozwala wtedy ogarnąć się jakoś z planem treningowym

zrzucane dane w aplikacje pozwalają czasem zajrzeć do statystyk, bez konieczności sumiennego, codziennego ich prowadzenia
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 13:46
autor: Katarina
oh wyjdę wyjdę
nieraz się zdarzyło, wtedy latam po starych dobrych trasach, które doskonale znam, niemal krokami odmierzając moment zakrętu

i zwykły czasomierz wystarczy
no ale to chyba trochę luzu do biegania trzeba mieć, żeby się maszynami nie stresować

Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 14:05
autor: piotrzal
Są również Garminy z czujnikiem inercyjnym.
Obecny model to FR60, ja mam poprzedni - 50.
Wady:
- trzeba również zakładać również czujnik na but, o czym w pośpiechu można zapomnieć;
- mój czujnik włącza się zawsze w pobliżu zegarka (automatycznie), więc jak gdzieś dalej jadę, lub lecę, to muszę wyjąć z niego bateryjkę, lub na miejscu często kupić nową;
- wyświetlane są na raz dwa wskazania (FR60 - trzy); ale całkiem łatwo oba wskazania można przestawić podczas treningu.
Zalety:
- dokładność pomiaru - od razu jest dobrze, po skalibrowaniu rewelacyjnie;
- baterie starczają na ok. rok w zegarku i w czujniku tempa, w czujniku pulsu nawet na dłużej (to dla mnie najważniejsze, jak mam wolne to nieraz i przez tydzień nie widuję się z komputerem, a treningi oczywiście mam).
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 14:18
autor: Fluor
Vincent pisze:
...działanie poda opiera się na tym, że każdy krok ma taką samą długość, więc dane będą umiarkowanie wiarygodne.
Pozdrawiam
Vincent to nie do końca tak jest. Ja biegam ostatnio po jednej trasie w rożnym tempie (czasami BS czasami większość trasy pod progiem). Wskazanie zegarka+footpadem są poprawne. Odległość jest taka sama bez względu na tempo. Zmienia się tylko kadencja i długość kroku (te parametry też pokazuje). Kiedyś zrobiłem krótki test na bieżni. Biegłem dwa takie same odcinki w takim samym tempie ale z różną kadencją i urządzenie nie dało się oszukać.
Dla mnie jako amatora, początkującego zresztą, dokładność tego typu rozwiązań jest w pełni akceptowalna.
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 14:42
autor: pafkorsky
Cześć!
Korzystałem do tej pory z Sigmy RC1209, poza tym, że sie popsuł to dokładność pomiaru była więcej niż orientacyjna, szczególnie, że w terenie gdzie biegam, każdy krok jest inny. Ale nawet na bieżni wyniki różniły się.
Zamieniłem na Garmina Forerunner 305. I choć nie znoszę firmy Garmin za wyjątkowo durne urządzenia do nawigacji to Forerunner jest znakomity! Masa informacji o biegu, pełna elastyczność w wyświetlaniu informacji, dobre do biegania, na rower czy wyprawę w góry. Jeśli chodzi o utratę sygnału chyba nie powinieneś się bać. Biegam w lesie, czasem w gęstym, przy kiepskiej pogodzie i nie było problemu - nigdy. Nawet w aucie kiedy mam go na ręce i jadę na bieganie do lasu łapie spokojnie sygnał przez boczną a szybę. Naprawdę polecam.
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 14:59
autor: bensson
piotrzal pisze:Są również Garminy z czujnikiem inercyjnym.
Obecny model to FR60, ja mam poprzedni - 50.
Wady:
- trzeba również zakładać również czujnik na but, o czym w pośpiechu można zapomnieć;
- mój czujnik włącza się zawsze w pobliżu zegarka (automatycznie), więc jak gdzieś dalej jadę, lub lecę, to muszę wyjąć z niego bateryjkę, lub na miejscu często kupić nową;
- wyświetlane są na raz dwa wskazania (FR60 - trzy); ale całkiem łatwo oba wskazania można przestawić podczas treningu.
Zalety:
- dokładność pomiaru - od razu jest dobrze, po skalibrowaniu rewelacyjnie;
- baterie starczają na ok. rok w zegarku i w czujniku tempa, w czujniku pulsu nawet na dłużej (to dla mnie najważniejsze, jak mam wolne to nieraz i przez tydzień nie widuję się z komputerem, a treningi oczywiście mam).
dzięki wszystkim za pomoc.
rzeczwywiescie temat rzeka choć najbardzeij skłaniam się do urządzenia z foot padem
piotrzal,
mam pytanie, piszesz o czujniku inercyjnym w FR 60, czy to jest to samo co foot pad czy coś innego?
pewnie właśnie wyszedłem na totalnego lamera ale co tam, lepiej się dopytać

Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 15:10
autor: Qba Krause
foot POD. tak, to samo.
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 15:46
autor: Buniek
biegałem z f50, teraz z f205 i z dwojga złego wolę gps
zarówno footpad jak i gps oszukuje, ale gps (z grubsza) za każdym razem tak samo, footpad inaczej pokazywał dystans dla różnych butów, inaczej dla różnych podłoży (szczególnie gdy przyszła zima i pojawił się śnieg) dla różnych prędkości (gdy tą samą trasę przebiegłem w 8 minut i 10 min to pokazywał iny dystans), gps ma bardziej powtarzalne wyniki
dla jasności: z footpadem nie było jakiejś tragedii (te różnice dystansu nie były jakieś dramatyczne), ale gps bardziej przypadł mi do gustu
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 21:42
autor: CríostóirSweeney
Miałem FP i teraz mam GPS i wybrałbym GPS.
FP sprawdza się tylko wtedy jeżeli będziesz biegać w tych samych butach i tą samą prędkością jak miało miejsce przy kalibracji. Jeżeli będziesz szybciej biec, dojdą do tego górki to FP może oszukać nawet do kilku km na dystansie pół maratonu. Biegłem na wiosnę i przeraziłem się jak zobaczyłem, że zamiast 13,1 mili wyszło 15,16.
Myślę że FP nie jest miarodajny ale i tak możesz sdobrze przeprowadzić trening i zrobić postępy. Ale jeżeli ciebie będzie to irytować to kup GPS
pozdro
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 21:49
autor: strasb
CríostóirSweeney pisze:
FP sprawdza się tylko wtedy jeżeli będziesz biegać w tych samych butach i tą samą prędkością jak miało miejsce przy kalibracji.
Pierwsze prawda, drugie nie.

Footpoda kalibrowałam w truchcie, przy interwałach wciąż pokazuje dobrze (oba treningi na stadionie, więc łatwo zweryfikować wskazanie).
Re: GPS czy footpad
: 13 paź 2011, 21:51
autor: Svolken
Z Nike+ delektujesz się bieganiem, z Garminem bawisz się w oglądanie mapek, a z Polarem pracujesz nad poprawą swoich wyników.
Święta prawda
