Ciąg dalszy badań nad krokomierzami
Nabyłem ostatnio zegarek z wbudowanym pomiarem dystansu na zasadzie krokomierza (producent twierdzi że to jakiś zaawansowany "sensor", jednak nie ma tam na pewno modułu GPS, ani nie ma czujnika przypinanego do buta, wszystko mieści się wewnątrz sikora, zatem przyjmuję że to normalny krokomierz, bo w cuda nie wierzę.). Zegarek to Casio SGW-200.
Bieżnia po której ostatnio biegam ma wymiary 333 metry (pomiar z mapy satelitarnej run-loga).
Swoją drogą bardzo fajny rozmiar, bo 3 okrążenia dają niemal dokładnie 1km.
Mój stary radziecki krokomierz jest skalibrowany na stałe 1krok = 1metr i nie da się tego zmienić. Można sobie co najwyżej przeliczać na kilometry po biegu znając długość kroku.
Casio ma możliwość wprowadzenia długości kroku , sam przeliczy na kilometry.
Ustaliłem Casio na 1krok = 1metr, zabrałem oba krokomierze i wykonałem 20 okrążeń.
Odczyt z krokomierza radzieckiego: 6202
Odczyt z Casio: 6,2
!!!
Czyli krokomierze pokazały to samo
Zatem w dokładność pomiaru kroków można wierzyć.
ale ....
osobnym problemem są kilometry.
Ponieważ z mapy satelitarnej wynika że przebiegłem 6660m, zatem:
6660 / 6202 = 107,3 cm - wynosi długość mojego kroku.
Co zgadza się z wcześniejszymi pomiarami statystycznymi które prowadziłem, gdzie średnia długość mojego kroku (współczynnik błędu między pomiarem z mapy a pomiarem z krokomierza) z kilkunastu zmierzonych biegów wynosiła 107,6 (zaledwie 0,3cm różnicy !)
Zatem w krokomierz Casio mogę z czystym sumieniem wpisać wartość kroku = 107
I mam precyzyjny pomiar kilometrów ...
... czy aby na pewno ?
Tak, ale tylko pod warunkiem że biegam zawsze jednostajnym krokiem ze zbliżoną prędkością po jednolicie równym terenie
Przy podbiegach krok się skraca, przy zbiegach wydłuża, w trudniejszym terenie skraca, przy dłuższym biegu dochodzi współczynnik zmęczenia, krok znów się skraca. itp.
Zatem pomiar dystansu nie będzie tak dokładny jak z GPS, ale spojrzyjmy na sprawę inaczej: czy bardziej interesuje nas rzeczywisty przebiegnięty dystans w km, czy też rzeczywista ilość kroków jakie wykonaliśmy - które bardziej przekładają się na obraz naszego włożonego wysiłku?
Druga sprawa: pamiętajmy że całe pokolenia biegaczy obywały się bez GPS, a dystans mierzono jedynie na podstawie stopera i standardowego tempa danego biegacza - czyli jeszcze mniej dokładnie niż krokomierzem.