Teraz jest Pt, 15 listopada 2019, 07:58

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wąsaty - przygody cd.
Nowy postNapisane: Wt, 15 października 2019, 10:50 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 16 stycznia 2014, 11:35
Posty: 2774
Lokalizacja: Woodge aka Uć
Wiem. Ale ja jestem chodzącym przykładem tego, że jak boli, zwłaszcza mocno i coraz bardziej, to się nie biega tylko odpoczywa. Złamanie zmęczeniowe to pół roku w plecy i uczysz się biegania po 6:30 od zera :D

_________________
Mój blog biegowy & Komentarze do bloga & Profil na Endomondo
5 km - 22:24 (2015)
10 km - 44:41 (2018)
HM - 1:47:11 (2014)
M - 3:59:38 (2014)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wąsaty - przygody cd.
Nowy postNapisane: Wt, 15 października 2019, 10:57 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 22 lipca 2019, 16:35
Posty: 324
Lokalizacja: Scunthorpe
Dlatego trzymam zimna glowe (bardziej zona mowi nie badz glupi - poczekaj) i jest to jeden w nie(wielu) przypadkow gdy sie jej slucham :hahaha:

_________________
blog / komentarze
endomondo / strava

5 km - 21:01
10 km - 48:50
HM - 1:46:24
M - Future


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wąsaty - przygody cd.
Nowy postNapisane: Śr, 23 października 2019, 11:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 1455
Lokalizacja: Łódź
Gdybym wiedział Piotrze, że tak długo będzie to się ciągnąć potem, to zabronił bym Ci startować :oczko:
W każdym razie jesteś mądrzejszy o to doświadczenie, możesz przekazywać wiedzę dalej :oczko:, i tak posłucha tylko zdecydowana mniejszość. Jak człowiek nastawia się dłuższy czas na coś, to jeśli przed plackiem nie legnie, raczej pójdzie walczyć.
Wkurza nieudany start/wynik, lecz to mija w miarę szybko, natomiast ciągnąca się kontuzja irytuje i wkurwia bardziej co już wiesz. Nie wiem jak mocno to odczuwasz i co na to fizjo. Chyba plus taki, że jakoś możesz przy tym lekko trenować i też nie musisz w tym okresie cisnąć bo start dopiero niemal za pół roku. Chłopaki tu wychodzili z wielomiesięcznych kontuzji, więc ty też na spokoju i rozwadze wrócisz do pełnych obciążeń, to jest pewne. Natomiast wiem, teraz najbardziej irytujące jest to że nie wiadomo przez co boli, dlaczego i jak długo będzie. Jednym z panaceum na pewno jest cierpliwość.

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze
Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wąsaty - przygody cd.
Nowy postNapisane: Śr, 23 października 2019, 12:28 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 16 stycznia 2014, 11:35
Posty: 2774
Lokalizacja: Woodge aka Uć
Jak biegniesz i utykasz, to zmienia Ci się motoryka. Odpuść bieganie dopóki nie przejdzie, ew. zwolnij, bo do pachwiny zaraz Ci dojdzie jakieś ścięgno, czy Achilles.

_________________
Mój blog biegowy & Komentarze do bloga & Profil na Endomondo
5 km - 22:24 (2015)
10 km - 44:41 (2018)
HM - 1:47:11 (2014)
M - 3:59:38 (2014)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wąsaty - przygody cd.
Nowy postNapisane: Śr, 23 października 2019, 12:35 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 października 2018, 10:40
Posty: 472
sochers napisał(a):
Jak biegniesz i utykasz, to zmienia Ci się motoryka. Odpuść bieganie dopóki nie przejdzie, ew. zwolnij, bo do pachwiny zaraz Ci dojdzie jakieś ścięgno, czy Achilles.


Też bym nie biegał z połowicznie zaleczoną pachwiną.
Poczujesz się lepiej, dociśniesz jakiś trening i powtórka z rozrywki na wyciągnięcie ręki.
Swoją drogą coś tam musi w tej pachwinie siedzieć jak już ponad miesiąc boli.
Lepiej zaczynać budowanie formy od zera, niż potem mieć operację itd. itp. :chlip:

_________________
Blog: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=60020
Komentarze: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=60021


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wąsaty - przygody cd.
Nowy postNapisane: Cz, 24 października 2019, 11:19 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 22 lipca 2019, 16:35
Posty: 324
Lokalizacja: Scunthorpe
jacekww napisał(a):
Gdybym wiedział Piotrze, że tak długo będzie to się ciągnąć potem, to zabronił bym Ci startować :oczko:
W każdym razie jesteś mądrzejszy o to doświadczenie, możesz przekazywać wiedzę dalej :oczko:, i tak posłucha tylko zdecydowana mniejszość. Jak człowiek nastawia się dłuższy czas na coś, to jeśli przed plackiem nie legnie, raczej pójdzie walczyć.
Wkurza nieudany start/wynik, lecz to mija w miarę szybko, natomiast ciągnąca się kontuzja irytuje i wkurwia bardziej co już wiesz. Nie wiem jak mocno to odczuwasz i co na to fizjo. Chyba plus taki, że jakoś możesz przy tym lekko trenować i też nie musisz w tym okresie cisnąć bo start dopiero niemal za pół roku. Chłopaki tu wychodzili z wielomiesięcznych kontuzji, więc ty też na spokoju i rozwadze wrócisz do pełnych obciążeń, to jest pewne. Natomiast wiem, teraz najbardziej irytujące jest to że nie wiadomo przez co boli, dlaczego i jak długo będzie. Jednym z panaceum na pewno jest cierpliwość.


Gdyby sytuacja sie powtorzyla zrobilbym tak jeszcze raz - z pewnoscia ;)

Marcin i Wojtek - madrze gadacie i na pewno macie racje - i tak do prawdy takich odpowiedzi oczekiwalem - stety i niestety. Musze sie uzbroic w cierpliwosc - najszybszy mozliwy termin do sprawdzonego fizjo mam na 9 listopada ...

_________________
blog / komentarze
endomondo / strava

5 km - 21:01
10 km - 48:50
HM - 1:46:24
M - Future


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wąsaty - przygody cd.
Nowy postNapisane: Pt, 8 listopada 2019, 14:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 16 stycznia 2014, 11:35
Posty: 2774
Lokalizacja: Woodge aka Uć
Biegaj swoje, miesiąc bez biegania to forma poleciała w dół, czekać nie chciała. Tę połówkę w zupełnie innym momencie robiłeś :bum: Jak nie umierasz z wysyłki, to biegaj co biegasz, jak umierasz, zwolnij ;)

_________________
Mój blog biegowy & Komentarze do bloga & Profil na Endomondo
5 km - 22:24 (2015)
10 km - 44:41 (2018)
HM - 1:47:11 (2014)
M - 3:59:38 (2014)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wąsaty - przygody cd.
Nowy postNapisane: Pt, 8 listopada 2019, 14:50 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 października 2018, 10:40
Posty: 472
Nic nie zrobisz z tętnem. Roztrenowałeś się srogo przez te 6 tygodni. Biegaj regularnie i się odbudujesz.

_________________
Blog: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=60020
Komentarze: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=60021


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wąsaty - przygody cd.
Nowy postNapisane: Pt, 8 listopada 2019, 14:56 
Online
Stary Wyga
Stary Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 7 lipca 2019, 18:26
Posty: 156
Lokalizacja: Łódź
Sam wiem po sobie. Miesiąc nie biegałem. Kiedyś na tętnie 160 robiłem km po 5:15 a teraz 5:50 i też są ciężary :usmiech:

Regularny trening i wszystko się unormuje

_________________
BLOG
KOMENTSY
ENDOMONDO

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL