Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Phalandir - Historia Biegowa 2019
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=59617
Strona 12 z 35

Autor:  Phalandir [ Pt, 2 sierpnia 2019, 14:13 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

sultangurde napisał(a):
Stawiam, że jakbyś zszedł z wagą do 75kg przebiegł byś ten maraton tym tempem z uśmiechem na twarzy.

Schudnięcie do tylu jest osiągalne, ale za 2-3 lata. Na ten maraton mogę mieć około 88 kg. Co będzie i tak wagą o 5 kg mniejszą niż podczas półmaratonu tegorocznego.
Chociaż wydaje mi się, że coś wolno chudnę... ja spalam tygodniowo jakiś kg z samych treningów (60 km + 2 x siłownia z 40 minutami cardio).

Czytam wpisy Andrzeja Witka, który stanowczo odradza treningów powyżej 2,5 godziny... kolejny do kolekcji.

W sumie jakbym napisał, że robie plan Książkiewicza na 4 godziny i go wykonał to pewnie byłaby większa wiara w mój sukces, nie?
Ooo sorry... tam jest 28 km tempem 6:30 - 6:40 jako najdłuższy long… to nie może się powieść. :ojoj:

Autor:  sultangurde [ Pt, 2 sierpnia 2019, 14:19 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

No pewnie też trochę mięśni zbudowałeś, dlatego wydaje się, że wolno idzie.

Autor:  marek84 [ Pt, 2 sierpnia 2019, 15:18 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

Phalandir napisał(a):
sultangurde napisał(a):
Stawiam, że jakbyś zszedł z wagą do 75kg przebiegł byś ten maraton tym tempem z uśmiechem na twarzy.

Schudnięcie do tylu jest osiągalne, ale za 2-3 lata. Na ten maraton mogę mieć około 88 kg. Co będzie i tak wagą o 5 kg mniejszą niż podczas półmaratonu tegorocznego.
Chociaż wydaje mi się, że coś wolno chudnę... ja spalam tygodniowo jakiś kg z samych treningów (60 km + 2 x siłownia z 40 minutami cardio).

Czytam wpisy Andrzeja Witka, który stanowczo odradza treningów powyżej 2,5 godziny... kolejny do kolekcji.

W sumie jakbym napisał, że robie plan Książkiewicza na 4 godziny i go wykonał to pewnie byłaby większa wiara w mój sukces, nie?
Ooo sorry... tam jest 28 km tempem 6:30 - 6:40 jako najdłuższy long… to nie może się powieść. :ojoj:
Tak, tylko zobacz co w tych longach Andrzej proponuje. Bo jak już dojdziesz do 2:15-2:30 spokojnego biegu to Andrzej zaleca skalowanie jego trudności, czyli:
- bieg długi w narastającym tempie
- bieg długi w tempie maratońskim
- bieg ze zmienną prędkością

No i raczej patrząc po wpisach Andrzeja to zakłada on nieco wyższy poziom sportowy biorących się za maraton :)

Autor:  piotr.valczynski [ Pt, 2 sierpnia 2019, 15:38 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

marek84 napisał(a):
Już widzę, że trochę decyzja podjęta - napiszę zatem dlaczego uważam tak, a nie inaczej.
Jak chcecie znać moje zdanie: wiele osób dobrze wypowiada się o tych planach Książkiewicza (ja akurat go nie biegałem, więc nie mam żadnego zdania). Ja uważam, że dopóki nie przerobisz 1 sezonu na planie i sam na sobie nie zobaczysz co Ci w tym planie grało, co nie grało, co się udało, a co się nie udało - to guzik wiesz. Na każdego działa co innego, jeden świetnie reaguje na progowe, kogoś innego podbijają interwały, a 3 jest niezniszczalny i może biegać po 100km w tygodniu, byle nie interwały. Proponowałbym Ci jednak przerobienie jakiegoś sensownego planu (czy to Książkiewicz czy Skarżyński czy tam inny Daniels albo nawet tutaj na bieganie.pl masz cały szereg planów, w tym np. przygotowane przez G. Gajdusa) - ale z próbą zrozumienia i analizy, co te jednostki mają Ci dać a co nie. Wtedy będziesz miał w miarę obiektywną bazę i przyszłościowo będziesz mógł sobie dostosowywać plan pod siebie. Najważniejsze to żeby ten plan był w miarę sensowny/sprawdzony, a nie jakiś no-name opublikowany na stronie pseudo trenera personalnego.

Jedna rzecz, na którą zwróce Ci uwagę:
Nie staraj się trzymać temp za wszelką cenę. Plan jest napisany pod "normalne" warunki pogodowe, tj. pod te 16 stopni i cień. Jak będziesz latał treningi w 25 w cieniu to musisz zwolnić z 5-10 sekund, jak w słońcu to z 10-15. To nie ujma i niestety inaczej nie wyjdzie. Tak samo zresztą ten start wrześniowy: jeśli będzie tego 15 września 25 stopni, to zapomnij o 1:45 (chyba że realnie byś był gotowy na sporo szybciej) -> dotyczy to wszystkich, tak amatorów jak i zawodowców. Ale amatorów o wiele mocniej, bo zawodowcy z racji wytrenowania i lat wybiegania jednak w zdecydowanej większości znoszą warunki pogodowe lepiej.


@marek84 dzieki za rady ale mam chyba jedno z ostatnich pytan. Mam do pierwszego polmaratonu 6 tygodni a do kolejnego 9 tygodni? Plan Ksiazkiewicza jest na 10 tygodni i czy lepiej zasugerowac sie komentarzem kolegi ktory napisal zeby robic plan od pierwszego tygodnia czy zaczac go tak zeby wpasowac sie w pierwszy polmaraton?
Domyslam sie ze temat moze byc meczacy ale nauczony jest ze jak nie wiem lub nie jestem pewien to wole zapytac kogos kto ma wieksze doswiadczenie.

Z gory wielkie dzieki :)

Autor:  Phalandir [ Pt, 2 sierpnia 2019, 15:39 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

marek84 napisał(a):
No i raczej patrząc po wpisach Andrzeja to zakłada on nieco wyższy poziom sportowy biorących się za maraton :)

Andrzej przyznaje, że sam doszedł do poizomu 2:50 stosując klasyczne długie wybiegania.

Tak w ogóle mam nadzieje, że moim treningiem uda mi się was przekonać, że jednak nie warto mnie skreślać :hej:

Autor:  marek84 [ Pt, 2 sierpnia 2019, 17:24 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

piotr.valczynski napisał(a):
marek84 napisał(a):
Już widzę, że trochę decyzja podjęta - napiszę zatem dlaczego uważam tak, a nie inaczej.
Jak chcecie znać moje zdanie: wiele osób dobrze wypowiada się o tych planach Książkiewicza (ja akurat go nie biegałem, więc nie mam żadnego zdania). Ja uważam, że dopóki nie przerobisz 1 sezonu na planie i sam na sobie nie zobaczysz co Ci w tym planie grało, co nie grało, co się udało, a co się nie udało - to guzik wiesz. Na każdego działa co innego, jeden świetnie reaguje na progowe, kogoś innego podbijają interwały, a 3 jest niezniszczalny i może biegać po 100km w tygodniu, byle nie interwały. Proponowałbym Ci jednak przerobienie jakiegoś sensownego planu (czy to Książkiewicz czy Skarżyński czy tam inny Daniels albo nawet tutaj na bieganie.pl masz cały szereg planów, w tym np. przygotowane przez G. Gajdusa) - ale z próbą zrozumienia i analizy, co te jednostki mają Ci dać a co nie. Wtedy będziesz miał w miarę obiektywną bazę i przyszłościowo będziesz mógł sobie dostosowywać plan pod siebie. Najważniejsze to żeby ten plan był w miarę sensowny/sprawdzony, a nie jakiś no-name opublikowany na stronie pseudo trenera personalnego.

Jedna rzecz, na którą zwróce Ci uwagę:
Nie staraj się trzymać temp za wszelką cenę. Plan jest napisany pod "normalne" warunki pogodowe, tj. pod te 16 stopni i cień. Jak będziesz latał treningi w 25 w cieniu to musisz zwolnić z 5-10 sekund, jak w słońcu to z 10-15. To nie ujma i niestety inaczej nie wyjdzie. Tak samo zresztą ten start wrześniowy: jeśli będzie tego 15 września 25 stopni, to zapomnij o 1:45 (chyba że realnie byś był gotowy na sporo szybciej) -> dotyczy to wszystkich, tak amatorów jak i zawodowców. Ale amatorów o wiele mocniej, bo zawodowcy z racji wytrenowania i lat wybiegania jednak w zdecydowanej większości znoszą warunki pogodowe lepiej.


@marek84 dzieki za rady ale mam chyba jedno z ostatnich pytan. Mam do pierwszego polmaratonu 6 tygodni a do kolejnego 9 tygodni? Plan Ksiazkiewicza jest na 10 tygodni i czy lepiej zasugerowac sie komentarzem kolegi ktory napisal zeby robic plan od pierwszego tygodnia czy zaczac go tak zeby wpasowac sie w pierwszy polmaraton?
Domyslam sie ze temat moze byc meczacy ale nauczony jest ze jak nie wiem lub nie jestem pewien to wole zapytac kogos kto ma wieksze doswiadczenie.

Z gory wielkie dzieki :)
Tak naprawdę... to bez znaczenia. Tzn z uwagi na fakt, że jesteś początkujący nie da się powiedzieć arbitralnie co lepsze. Może się zdarzyć tysiąc różnych rzeczy, to jest proces trwający 10 tygodni a nie apteka. Nikt nie wie, jak zareagujesz - wiesz, równie dobrze może Cię w trakcie planu jelitówka na 3 dni złapać i CI tydzień wyleci :)

Autor:  Phalandir [ Wt, 6 sierpnia 2019, 10:31 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

Siedzę nad tym planem i chyba rzeczywiście wepchnę tam 3 biegi po 30 km. Chociaż nie jestem przekonany. Absolutnie w grę nie wchodzi, żeby te kobyły wykonywać po jakiś akcentach dzień przed i robić je szybszym tempem - zależnie od samopoczucia 5:40 - 6:00. Jestem na niskim poziomie, nie przeskoczę tego na ten moment. To będą właściwie jedyne "kobyły" w planie. Obok nich planuje kilka 20 km treningów, które będą albo w całości BC2 (tempem 5:30), albo w formie BNP. Mam zaplanowane 2 starty... jeden w półmaratonie i pokonam go w tempie około 5:15, oraz jedna dyszka tydzień później, gdzie będę się starał złamać chociaż 50 minut. Natomiast spróbuje dzień później zrobić 20 km w ramach łączenia treningów. Poza tym trochę krótsze biegi BC2 i trochę progowych, ale ograniczonych do 8 km w interwałach, albo 6 km jednym ciągiem. DO tego w BSy wplatane przebieszki.

Autor:  sochers [ Śr, 7 sierpnia 2019, 11:09 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

Przez chwilę myślałem, że Cię dwugłowy zaatakował :bum: stąd moje niejakie zdziwienie, że następnego dnia poleciałeś progowe, ale po przemyśleniu dopasowałem sens do słów :hahaha:

Autor:  Phalandir [ Śr, 7 sierpnia 2019, 11:31 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

sochers napisał(a):
Przez chwilę myślałem, że Cię dwugłowy zaatakował :bum: stąd moje niejakie zdziwienie, że następnego dnia poleciałeś progowe, ale po przemyśleniu dopasowałem sens do słów :hahaha:

Nie chciałem pisać zbyt dosłownie... Ale generalnie jakieś 3 bite dni miałem jakieś problemy żołądkowe. :hej:

Autor:  marek84 [ Cz, 8 sierpnia 2019, 10:38 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

Spoko, spoko - wszystko przed Tobą. Kiedyś mnie złapała jelitówka na zawodach HM. Oprócz tego, że zwiedziłem wszystkie toi-toi po drodze (w opcji "2" - na szczęście były co kilka km), to jeszcze chyba 2 razy wypuszczałem z przełyku zwierza do rowu... Ostatecznie start z planem na 1:35 zakończyłem w 2:05-2:06 co jest w sumie oficjalnie moim najgorszym jakościowo wynikiem w biegu jakimkolwiek :) Teraz się z tego śmieję, ale wtedy nie było mi zbytnio do śmiechu :)

Autor:  sochers [ Cz, 8 sierpnia 2019, 10:46 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

I tak fakt, że postanowiłeś dobiec w takich okolicznościach, uważam za ekstremalny :hahaha:

Autor:  Phalandir [ Cz, 8 sierpnia 2019, 11:07 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

Mi się na zawodach nigdy nie przytrafiło. Przed Maratonem brałem jeszcze stoperan w razie W. Ale nie mam pewności czy nie ma jakiś skutków ubocznych podczas wysiłku.

U mnie prawdopodobnie nabiał może powodować jakieś komplikacje, dlatego odstawiam kiedy jest naprawdę potrzeba.

Autor:  marek84 [ Cz, 8 sierpnia 2019, 13:44 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

sochers napisał(a):
I tak fakt, że postanowiłeś dobiec w takich okolicznościach, uważam za ekstremalny :hahaha:

A co miałem zrobić, jak to była jedna pętla? Pierwszy raz odwiedziłem toitoi na 6km i wydawało się że to jednorazowa akcja. Jak mnie ścięło po raz drugi jakoś koło 10km i mi się odechciało wszystkiego -> tak czy inaczej połowa dystansu za mną, to wracać? Czekać na koniec biegu (żeby mnie zwieźli)? Wiesz, ja to biegłem na 1:35 więc czekać bym długo musiał (+ przemarznięcie) - no i ostatecznie stwierdziłem, że nic gorszego już mnie nie spotka (ups… myliłem się).

Autor:  Phalandir [ Pt, 9 sierpnia 2019, 11:25 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

Długo myślałem i analizowałem jak mam rozegrać ostanie 10 tygodni. Oto moje wypociny... stworzyłem plan ramowy, którego będę się trzymał. Oto ważne uwagi:

1 Tempa to:
BS 6:00
BC2 5:30
M 5:17
P 4:57
PB to przebieszki

2 Rozkład treningów jest dopasowany do zawodów i jednego wyjazdów... dlatego czasem nie ma tak, że wszystko jest poukładane. Do tego uwzględniłem dni, w które bede mogl wziac wolne i sobie pobiec 20 km w tygodniu.

3. Biegi długie... No wpakowałem 2 biegi 30 km i dwa 25 km w formie lekkiego BNP. Do tego znajduje sie tam jedna wazna jednostka... czyli 20 km dzień po zawodach na 10 km

4. BSy nie są dokładnie określone w planie. Znajduja się w miejscach w których powinny być wykonane, ale będę tym sterował zależnie od samopoczucia i kilometrażu tygodniowego. Ten będzie oscylował ostatecznie w granicach 50 - 70 km.

Załącznik:
PLAN.jpg


Poproszę o konstruktywną krytykę.

Autor:  piotr.valczynski [ Pt, 9 sierpnia 2019, 14:35 ]
Tytuł:  Re: Phalandir - Historia Biegowa 2019

Masz w tym planie duzo biegow dlugich, progowych itp.

Nie wiem czy nie jestem w bledzie ale czy nie za malo szybkosci? Raz w tygodniu przebiezki i to tylko 6? :niewiem:

Strona 12 z 35 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/