Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Swobodne spadanie - komentarze
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=58364
Strona 6 z 6

Autor:  MatiR [ Pn, 16 marca 2020, 23:57 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

Kuruj się i odwiedzaj nas często.

Autor:  EnvyM [ Wt, 17 marca 2020, 08:19 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

Będę! :hej:

PS. Zawsze sobie w takich chwilach powtarzam, że niektórzy zaczynali w wieku 40 lat i osiągali lepsze wyniki niż moje. W stosunku do nich jestem 10 lat od przodu i coś tam już nabiegałem, także przede wszystkim CIERPLIWOŚCI i muszę znaleźć na siebie jakiś pomysł.:hejhej:

Autor:  przemekta [ N, 22 marca 2020, 21:43 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

Łączę się w bólu i solidaryzuję :jatylko:
Ostatecznie można stwierdzić, że w tym roku na wiosnę i tak nie było sensu się przygotowywać :bum:

A biegówki fajne, ale spróbuj skitury :bum: Poziom w zawodach skiturowych też jest chyba znacznie niższy :ble:

Autor:  EnvyM [ Śr, 1 kwietnia 2020, 16:23 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

To nawet nie wiedziałem, że są takie zawody. Na skiturach też jeszcze nie było mi dane pochodzić, ale mam w planach.

Co do wiosny to masz rację - u mnie w Katowicach to w zasadzie nie ma już teraz gdzie biegać, bo parki pozamykane. Najwyżej przyjdzie na skakance skakać przez godzinę na balkonie. :hej:

Autor:  MatiR [ Śr, 1 kwietnia 2020, 18:11 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

O... Maciek :D W końcu coś się "wydarzyło" na blogu, który lubię.
Podsumujmy :hej:

Z kilometraża na poziomie 30-40km (nawet nie musiałbyś wchodzić na 50km) uważam, że jesteś w stanie coś fajnego zrobić.
Z drugiej strony mimo, że pisałem u Michała (Infernal) na blogu, że gdybym miał jeszcze raz zaczynać bieganie to bym zaczął tak jak on aktualnie biega, to też jestem zdania, że aby lepiej biegać trzeba biegać :oczko:
Oczywiście niekoniecznie jakieś arcy wielkie ilości kilometrów, ale wolne bieganie/roztruchtanie też jest ok :hej: .

Odnośnie zmuszania się do szurania bez radości to w pełni to rozumiem - nie tylko ty czy ja to przerabialiśmy lub przerabiamy.
W związku z twoimi ograniczeniami czasowymi, kontuzjami to reasumując może coś z tego ciekawego wyjść.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz tego o czym piszesz to warto próbować i trzymać się tego konsekwentnie przez jakiś okres.
Odnośnie siły, stabilizacji i techniki to wierzę, że jesteś sam w stanie to ogarnąć lub masz kogoś kto cie tam ładnie poustawia, przypilnuje żebyś się bardziej nie skaleczył. Wiem, że o tym wiesz, ale musiałem to napisać :bleble:

W końcu sensowne dystanse. To może za niedługo Sebastian zaprosi cie do naszego(jego :bum: ) kilometrowego "czelendża".
HM, maraton ssie... :uuusmiech:
Ja u Michała zalegam z 200m, 400m, to też możesz się podpiąć jak sytuacja się uspokoi.

Autor:  sebastian899 [ Śr, 1 kwietnia 2020, 19:08 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

Do " czelendzu" na kilometr oczywiście niech czują się zaproszeni wszyscy użytkownicy forum :hej: .Wracając do tego co napisał Maciek to fakt , z takiego biegania po 30-40 km tygodniowo można czerpać więcej radości niż spora tutaj na forum grupa która biega 80+. Nie wiem jak to u was wygląda ale ja mam trochę czasem takie wrażenie że te moje bieganie to jak taka druga praca , po prostu wiem że muszę wyjść ( tak jak było tutaj wspomniane żeby kilometry i akcenty w tygodniu się zgadzały ) . Nie pamiętam tak na prawdę kiedy ostatni raz wychodziłem na trening nie z przymusu , bardziej to czuję jako obowiązek, bo jak wspomniałem muszę wykonać trening i tyle .Myślę że gdybym biegał właśnie te 30-40 kilometrów to wychodzenie na trening i samo bieganie wyglądało by trochę inaczej , bardziej bym czuł radość z tego co robię . Nie wiem może po prostu jestem przejedzony tym bieganiem i przydał by mi się na jakiś czas reset od tego , z czerwcowych startów raczej nici więc chyba będzie trzeba myśleć aby szybciej w tym roku zresetować głowę i zrobić już na początku maja jakieś roztrenowanie . Straciłem trochę motywację do biegania , zawsze nią były zawody , wiedziałem że musze się zmobilizować bo tyle zostało do tych czy tamtych i to mnie nakręcało a tak perspektywa że szybko nigdzie nie pobiegnę nie działa na mnie najlepiej i wyjście na każdy trening przychodzi mi coraz trudniej .

Autor:  EnvyM [ Cz, 2 kwietnia 2020, 13:07 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

To też istotna sprawa - nie ma w tym sezonie w ogóle ciśnienia na jakiś ciężkie treningi, bo za bardzo nie ma widoków na poprawę sytuacji epidemicznej, i chociaż sezon jesienny pewnie wypali, ale to też nie byłbym taki pewien. Ja się bardziej nastawiam na jakieś bieganie szybko - wolno, czyli dużo truchtania z dbaniem o sprężystość, duuużo przebieżek techniczych, podbiegów i potem jakieś właśnie 200/400m na bieżni, czy w terenie, tak jak Mateusz pisze. Oczywiście, jakieś szybkie ciągłe w krosie po 5-6km też wejdą czasami. Ogólnie zabawa, wszystkiego po trochu. Postaram się nakreślić jakiś plan na te 5-6 treningów w tygodniu i trzymać się ogólnych założeń. Np. we wtorek jak wyszedłem pobiegać (po 12km w niedzielę) to w środę miałem takie zakwasy, że heeeeej, a przebiegłem.... 5,6km w 45 min :bum: Tyle, że wpadły skipy, ćwiczenia, truchtanie z gumą, podbiegi. Uważam, że taka forma da mi w tym momencie więcej niż klepanie kilometrażu. Pozostawiam ten środek na dalsze lata, kiedy szybkość będzie spadać, a wytrzymałość powinna rosnąć. :hej: Wy się trzymajcie swoich założeń, bo jednak najważniejsze to mieć jakiś pomysł i go realizować, tym bardziej, że wasze wyniki są naprawdę imponujące. :usmiech: . Jak zdrowie pozwala to proszę walczyć!

Autor:  MatiR [ So, 30 maja 2020, 21:29 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

Wiedziałem ! Biorę się za relację. Gratulacje.

Autor:  MatiR [ Cz, 16 lipca 2020, 21:46 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

To UTMB czy wyjście od prędkości i jakieś np. 3km :bum: ?

Autor:  EnvyM [ Cz, 16 lipca 2020, 22:01 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

UTMB to za jakieś parę lat i tak jak mówię to jest bardziej marzenie niż jakiś realny cel, przecież ja raz w życiu przebiegłem więcej niż 30km. :hahaha:

Na przyszły rok na pewno zostaję przy szybkości i maksymalnych dystansach 5km. Chodzi o budowanie objętości poza samym bieganiem, bo na bieganiu to ja się posypię szybciej niż mi się wydaje. :hejhej:

Autor:  Logadin [ Pn, 20 lipca 2020, 12:32 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

Ale to UTMB można zrobić jako objętościówkę :) Tylko po drodze trochę pkt. musisz natrzaskać, ew. ocpję buy-in przez jakiś Oman :D

Autor:  EnvyM [ Pn, 20 lipca 2020, 13:29 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

Jak się ma takie zdrowie jak Ty to można, a z moimi warunkami, gdzie kilometraż 50km/tydzień powoduje, że się sypię to można co najwyżej wyskoczyć na hałdy. :trup:

Autor:  przemekta [ Cz, 6 sierpnia 2020, 14:05 ]
Tytuł:  Re: Swobodne spadanie - komentarze

Ja mam znowu takie doświadczenia, że przerwy które robiłem niespecjalnie mi pomagały, nawet jeśli były dłuższe niż fizjo kazał. Większość problemów rozwiązałem po powrocie do biegania ale na mniejszym kilometrażu + dodatkowe ćwiczenia.

Sprawdź co to jest i nie poddawaj się!

Strona 6 z 6 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/