Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Michał - biegiem do maratonu
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=56780
Strona 4 z 21

Autor:  infernal [ Cz, 22 lutego 2018, 17:20 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Wybaczcie że nie zaglądałem tyle czasu, natomiast złapałem lekkiego doła. Zostałem wybity z rytmu przez ten zastój. Dziękuje Wam wszystkim za KAŻDĄ wypowiedź.

Ból zaznaczyłem w złym miejscu - przepraszam. Poniżej zdjęcie obrazujące już rzeczywisty fakt, oraz gdzie występuje problem. W poniedziałek podczas chodzenia odczuwałem ból. Generalnie jeśli stopa opadała, nie zachowywała kąta prostego 90 stopni to ból występował/występuje w tym miejscu. Ktoś poradził mi Voltaren max. Pomogło ból znikł. Oczywiście NAPALONY ja. Poszedłem biegać we wtorek...zrobiłem 2km. Podczas biegania, ból był uciążliwy. Nie że nie do zniesienia, ale nie chciałem się narażać na szkodę... W środę nie byłem, ponieważ nie chciałem się dołować jeszcze bardziej. Choć czuje że nie boli jak chodzę czy coś, to widzę że jest spuchnięta trochę...


Odpowiedzi na Wasze pytanie:
- Plan znaleziony został gdzieś na internetach
- biorąc pod uwagę jakikolwiek tempo, kilometraż w ogóle się nie zmienia
- stosowałem pod 3:30 z zamiarem tak pisałem wcześniej - przebiec swój pierwszy maraton z uśmiechem poniżej 4 godzin.
- wydawało mi się dużo, ale z drugiej strony - chciałem się przygotować, chce się przygotować najlepiej jak potrafię. Nie dobijajcie leżącego....
- robiłem, robię na swoją odpowiedzialność i jedynie sam sobie mogę być winny.
- @ziko303 60km tygodniowo. A samo wybieganie od 20-30 ? hmmm To gdzie tu reszta bedzie?
- mimo dużego kilometrażu czułem się dobrze, odpowiadały mi częste treningi. Niestety, jednej mojej nodze już nie tak bardzo.

A może faktycznie to tylko ja źle stanął? Może nie jest to koniecznie jakieś przeciążenie ze względu na kilometraż.

Autor:  Logadin [ Cz, 22 lutego 2018, 18:05 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

infernal - 2 akcenty (podbieg/interwał) śr. na akcent wpadnie około 12km + bieg długi 20-24km + dwa razy 45-60min trucht (niech trucht będzie po 6-6:20min/km), więc około 8-9km. I masz nieduży km. na 5 dniach biegowych (tam gdzie masz np 45min truchtu, możesz dodać do tego 45min ćwiczeń na siłowni).

Autor:  ziko303 [ Cz, 22 lutego 2018, 18:13 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Dokładnie tak, oczywiście w tygodniu gdzie BD będzie 30 km wyjdzie więcej, ale takie 2,3 tygodnie pojawiają się po koniec planu.

Autor:  infernal [ Cz, 22 lutego 2018, 18:55 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Logadin napisał(a):
infernal - 2 akcenty (podbieg/interwał) śr. na akcent wpadnie około 12km + bieg długi 20-24km + dwa razy 45-60min trucht (niech trucht będzie po 6-6:20min/km), więc około 8-9km. I masz nieduży km. na 5 dniach biegowych (tam gdzie masz np 45min truchtu, możesz dodać do tego 45min ćwiczeń na siłowni).


A może zejść do 4 dni treningowych?

Pon - 10-14km BC1 - to akurat będzie i tak spokojnie bo 5:50-6:00 biegam
Śrd - 4-8km BC1 + podbiegi/lub/interwały + 2km trucht /
Piątek - 8km BC1 + delikatne przebieżki - szybko jak na mnie, ale zachowując technikę
Sobota - Wybieganie dłuższe 20km+/lub/BNP

Pytanie kiedy mogę spróbować wrócić....

Autor:  Logadin [ Cz, 22 lutego 2018, 19:01 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Można i na 4 dni. Ja bym się bardziej przy biegach wypoczynkowych kierował czasem niż dystansem - 45-60min i koniec.
Do tego tam gdzie masz akcnet po co Ci 8km truchtu przed? Zrób 1-2km trucht, ze 3-4 przebieżki na dogrzanie i jedziesz interwały. 8km truchtu masz w dzień odpoczynkowy.

Autor:  infernal [ Cz, 22 lutego 2018, 19:22 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Logadin napisał(a):
Można i na 4 dni. Ja bym się bardziej przy biegach wypoczynkowych kierował czasem niż dystansem - 45-60min i koniec.
Do tego tam gdzie masz akcnet po co Ci 8km truchtu przed? Zrób 1-2km trucht, ze 3-4 przebieżki na dogrzanie i jedziesz interwały. 8km truchtu masz w dzień odpoczynkowy.


No dobrze, ale to tydzień mam zaczynać biegiem wypoczynkowym jak powyżej? To może napisz jeśli mogę prosić jak sugerujesz. Tj. co w poszczególne dni. Zmodyfikuje odpowiednio pod siebie. Tylko bardziej przejrzyście :)
Tak było w planie jeśli spojrzysz na link powyżej lub moje wcześniejsze postępy. Mieć jakieś kilometry w nogach i dopiero robić podbiegi.

Autor:  rolin' [ Cz, 22 lutego 2018, 20:59 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

wt - 2 zakres / progowy
cz - progowy / 2 zakres
sobota - luźno + podbiegi / przebieżki (jeśli long luźny, jeśli bnp to bez podbiegów)
niedziela - long luźny / bnp

Coś takiego mógłbyś robić.

Autor:  infernal [ Cz, 22 lutego 2018, 22:11 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

rolin' napisał(a):
wt - 2 zakres / progowy
cz - progowy / 2 zakres
sobota - luźno + podbiegi / przebieżki (jeśli long luźny, jeśli bnp to bez podbiegów)
niedziela - long luźny / bnp
Coś takiego mógłbyś robić.



I znów ogólnikowy zapis :) Czy ja mogę prosić o bardziej dokładny zakres. ile w tym drugim zakresie mam przebiec? Ile w czwartek progowym? Będę naprawdę wdzięczny :)

Autor:  rolin' [ Cz, 22 lutego 2018, 22:47 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Ja ci kilometrów niestety nie rozpiszę, bo trenerem nie jestem. Tym bardziej, że cię coś boli i nie wiadomo czy nie zacznie bardziej. Teraz jeszcze doczytałem, że ty chcesz lecieć na 4:00, a nie na 3:30 to progowy jest niepotrzebny i jak dla mnie to wystarczy ci:

wt: BS + podbiegi
czw: drugi zakres
sobota: BS + przebieżki
niedziela: długi BS lub BNP

Autor:  infernal [ Pt, 23 lutego 2018, 18:20 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

rolin' napisał(a):
[...]

A czy nie mogę chcieć poprawiać ogólnie innych aspektów swoich biegowych czy jak już nastawiam się na maraton to powinienem tylko na nim się skupić? W sumie, głupie pytanie. Na lepsze czasy, na krótszych dystansach przyjdzie jeszcze czas. Hmm, tak czy owak. Dzięki :)

//

Liczyłem że tak długi odpoczynek spowoduje u mnie świeżość - jak bardzo byłem w błędzie. Nogi jak z kamienia. Łydki to wołały o pomstę do nieba. 40minut spokojnego biegania. Kontuzja myślę że w 80-90% znikła całkowicie.
Objawiła się natomiast inna "ciekawostka" która kiedyś mnie trapiła, jeszcze parę lat wstecz. Zresztą, zdjęcie poniżej obrazuje to. Strasznie mnie to uciskało podczas biegu. Już kiedyś, w technikum miewałem z tym problemy. Wydawało mi się że już mnie to nie dotyczy. Ktoś miał z czymś takim styczność? Generalnie wróciłem z biegania i po 5-10minutach już to znikło.

Autor:  j.nalew [ Pt, 23 lutego 2018, 19:06 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

infernal napisał(a):
Na lepsze czasy, na krótszych dystansach przyjdzie jeszcze czas

Widzisz, mawiają że przygotowania do maratonu zabijają szybkość, ponoć dobry trening powinien to równoważyć, ale z reguły coś kosztem czegoś. No i z wiekiem jednak zwiększa się wytrzymałość kosztem szybkości. Też miałam pomysł, jak zaczęłam dłuższe wybiegania, żeby pokusić się o maraton na 3:59, ale trener uświadomił mi, że wtedy ściganie na piątkę w tym sezonie idzie w odstawkę (a na szybkości zależy mi najbardziej) i że na maraton jest jeszcze czas :)

A to co wkleiłeś, może to jest tłuszczak, jakiś włókniak? Mam podobną gulkę koło łokcia, póki nie przeszkadza, to jej nie ruszam. Moja mama miała na przedramieniu - był to tłuszczak, uciskał nerw i został wycięty, była to właśnie taka twarda gulka pod skórą.

Autor:  rolin' [ Pt, 23 lutego 2018, 20:30 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Ja też uważam, że jeśli lubisz poprawiać wyniki i interesuje cię progres biegowy, to skupienie się na krótszych dystansach jest dużo lepszym wyborem. Mniejszy kilometraż, możliwość częstych startów i rywalizacji, ciekawsze akcenty... No i szacun na dzielni, że ładnie zapier*alasz :D

Autor:  infernal [ Pn, 26 lutego 2018, 22:01 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

j.nalew napisał(a):
...

Widzisz, dlatego ja chce przebiec ten maraton bo tak sobie założyłem cel, ale potem chce się skupić na 10km :)

rolin' napisał(a):
...

Zdecydowanie bardziej mnie to kręci :hej: Tu już nie chodzi o mniejszy kilometraż, po prostu sam fakt że właśnie się zaczyna się coraz szybciej i szybciej gnać. 42-43min na ten rok to założenie. Myślę że po maratonie, jeśli do niego przystąpię (mam 2 HM w marcu które traktuje jako testy) to przystąpię do realizacji planu czasowego :taktak:
Swoją drogą - zasugerowałeś plan pod maraton, a jak by wyglądał pod 10km?
///

Dzisiaj byłem rozbujać nogi. Nie były ociężałe, zaś ból przeszedł i za 2 tygodnie Maniacka. Zastanawiam się nad "rozgrzaniem" jeszcze jakoś nóg w tym tygodniu, bo aż szkoda marnować ten bieg "byle żeby" przebiec. Z drugiej strony, trening pod maraton spowodował że czuję się lekko wolniejszy(pomijam kwestie 5 dniowego postoju) - nie weryfikowałem jednak tego w żaden sposób. Hmm...

Autor:  j.nalew [ Wt, 27 lutego 2018, 11:06 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

A nie chciałbyś pobiec w ten weekend jakiejś szybkiej piątki, żeby się przewentylować? w Kaliszu widzę jest Parkrun http://www.parkrun.pl/kalisz. To fajne przetarcie by było :).

Ale z drugiej strony czytam, że noga bolała, to już jak wolisz, jak czujesz. Ja się już nauczyłam kiedy mogę pobiec mimo dyskomfortu, a kiedy nie. Zdarzało mi się kiedyś iść na parkrun z pobolewającym kolanem i wrócić do domu z kolanem naprawionym :hahaha:. Kiedy było gorzej (ITBS, Shin splints) był fizjo i maks. 5 km truchtów lub mniej tj. do pierwszego bólu, 3-4 razy w tygodniu, żeby nie stracić wszystkiego.

A jakbyś ocenił ból w skali od 0 do 10? 10 to już maks, gdy wyjesz z bólu, 1-2/3 oceniam jako dyskomfort, że coś przeszkadza, ale jeszcze nie boli.

Autor:  infernal [ Śr, 28 lutego 2018, 14:47 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Mógłbym się w końcu sprawdzić na dystansie 5km ale hmm... Przemyśle jeszcze :) Zobaczę jak dzisiaj noga się zachowa - dam jej delikatnie większe obciążenie niż w poniedziałek.
Na 3 mogę dać. Czuję że przeszkadza mi to, ale nie powoduje bólu. Mogę biec, ale czuje że coś mnie hamuje bym dał z siebie więcej.

Strona 4 z 21 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/