Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Michał w 2019 - sub40☑sub19☐sub90☐
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=56780
Strona 9 z 94

Autor:  keiw [ Wt, 3 kwietnia 2018, 11:05 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Myślałem, że 4:58 jest już pewne - chyba że planujesz jeszcze szybciej :oczko:

Autor:  infernal [ Wt, 3 kwietnia 2018, 11:28 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Mam ciągle wątpliwości. Nie w samym udziale, bo tutaj nie ma już wycofania się. Chodzi o kwestie tempa. HM dodał mi skrzydeł owszem, ale nadal czuje respect. Tyle się mówi o maratonie. O ścianach, że maraton to nie jest 2xHM tylko 30km+12,195km. Że w wielu przypadkach nie wyszło, mimo b.dobrych przygotowań.
Biegałem, biegam. Przykładam się. Mimo kontuzji, warunków pogodowych nie dawałem za wygraną z treningami (nawet teraz ostatnio w tą sobotę). Jednakże... im bliżej maratonu, tym bardziej myślę że może lepiej pobiec wolniej. Być bardziej pewnym. Z drugiej strony, co jeśli to będzie "dzień konia" a nie wykorzystam go.
Wątpliwości. Nie ukrywam tego - mówię jak jest.

Autor:  keiw [ Wt, 3 kwietnia 2018, 11:44 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Z drugiej strony co ci szkodzi?

Będziesz miał dobrą lekcję na przyszłość. Jak coś teraz pójdzie nie tak, to na jesień zapiszesz się na kolejny w Warszawie lub Poznaniu. Będziesz mądrzejszy, będziesz miał sporo czasu na przygotowania.

Nikt nie będzie miał żalu do ciebie i na pewno nie będziemy cię tu dołować - obyś tylko sam tego nie robił.

Autor:  infernal [ Wt, 3 kwietnia 2018, 14:59 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Szkodzi mi nic, strach mnie bardziej hamuje. Nie dobiegnę, albo coś. A co następnie - rozczarowanie, żal, dołek.

Autor:  keiw [ Wt, 3 kwietnia 2018, 15:11 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Człowiek w życiu nie raz upada, ale powinien się pozbierać i iść dalej.
Gorycz rozpaczy w takiej sytuacji będzie ale powinno to działać konstruktywnie a nie destrukcyjnie.

Oczywiście decyzja należy do ciebie.

Ja sam postanowiłem zaryzykować za kilka dni -> https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=57324&p=935873#p935873
Jak padnę to też dam znać :hejhej:

Zdaję sobie sprawę, że masz trudniejszą decyzję, bo to pierwszy maraton :oczko:

Autor:  ziko303 [ Wt, 3 kwietnia 2018, 15:46 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Chłopaki, ale po co Michał ma ryzykować w debiucie? Zacznij spokojnie, jak po 30 km będziesz czuł siłę to przyspieszysz. Czy pobiegniesz 3:27, 3:33 czy 3:40 i tak będzie dobry debiut. Najgorsze co może Ci się trafić to ściana i marszobieg na ostatnich kilometrach. Masz super wyniki na krótszych dystansach, dołóż do tego przyzwoity maraton i będziesz miał extra początek sezonu.

Autor:  keiw [ Wt, 3 kwietnia 2018, 17:09 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

ziko303 - zachęcam Michała, bo uważam, że akurat za dużego ryzyka nie ma. Zobacz jego czasy z ostatnich zawodów.
Połówka przebiegnięta tempem 4:36, więc tempo 5:00 nie powinno stanowić problemu. Biegał systematycznie, kilometraż ma. Nie widzę przeciwwskazań, by nie powalczyć w maratonie o 3:30.

Autor:  ziko303 [ Wt, 3 kwietnia 2018, 19:24 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Zgadzam się, że na papierze wygląda to dobrze, ale... to jest maraton, pierwszy maraton. Przypominam sobie debiut kolegi Tillo, które miał papiery na łamanie 3h, a jednak się nie udało. Ja bym zalecał ostrożność, ale może po prostu "pękacz" jestem :hahaha: Zrobi jak uważa, trzymam mocno kciuki :taktak:

Tak jeszcze spojrzałem na szybko i tych biegów powyżej 25k nie było za wiele, i ostatni był chyba z miesiąc temu. Faktycznie kilometraż duży, ale za mało tej maratońskiej esencji, no chyba że jest wybitnie wytrzymałościowym zawodnikiem. W marcu mocna dycha, mocny półmaraton i wolniejszy, ale trudniejszy terenowo półmaraton. Moim zdaniem więcej argumentów jest za wolniejszym tempem :taktak: No ale w sumie młody jest, nie to co My :hahaha:

Autor:  Tillo [ Wt, 3 kwietnia 2018, 19:32 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Papiery to ja miałem na 2:50 a wyszło 3:03 :bum: Tempo nie stanowiło problemu, przy 4:10 czułem się jak na spacerze, a jednak po 35 km padły mi mięśnie. Niestety maraton to maraton i nie wiemy, czy Michał jest na niego gotowy mięśniowo. To się okaże. Jak się uda to super, jak nie, to będzie wiadomo, co poprawić :)

Autor:  ziko303 [ Wt, 3 kwietnia 2018, 19:56 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Otóż to. Co nie zmienia postaci rzeczy, że 3:03 w debiucie to super wynik, podobnie jak np. 3:40 w przypadku Michała. Ja we wrześniu pobiegłem HM po 4:46, a miesiąc później zawaliłem maraton biegnąc 3:56 czy jakoś tak (staram się o tym zapomnieć :hahaha: )

Autor:  infernal [ Śr, 4 kwietnia 2018, 09:23 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

W pierwszej kolejności - chciałbym wszystkim podziękować za wypowiedzenie się. Każda konstruktywna wypowiedz jest mile widziana. Każdą opinie mogę przeczytać. Rozważyć za i przeciw. Dzięki! :jatylko:

Tak jak piszecie. Z jednej strony mam kilometraż, mam naprawdę fajne wyniki jak na mnie. Z drugiej strony, tych +25 dużo razy nie było. Nie wiadomo jak mieśnie będą dawały radę.
Mniej niż 4:00 taki był cel i to celem jest. To jest mój pierwszy maraton. Mniej niż 3:45 i jestem szczęśliwy, spełniony. 3:30 marzenie.

@tillo
Padły Ci mieśnie. Zwolniłeś po prostu czy co było następstwem?

@keiw
Będę na chrzcinach trzymać kciuki za Ciebie ;-)

Autor:  Tillo [ Śr, 4 kwietnia 2018, 09:40 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Michał, tak, zwolniłem. Najpierw nieznacznie do 4:20, potem 4:40, pod koniec zegarek pokzaywał 4:58 a według organizatora chyba 4:50. Noby miałem się przyspieszyć, ale każda próba kończyła się skurczami. I tak dobrze, że ani razu nie musiałem przechodzić do marszu. A to wszystko przy prawie cotygodniowym treningu 27 km, często z tempami progowymi.

Tak to wygląda na endo:
Załącznik:
maraton.PNG

Autor:  infernal [ Śr, 4 kwietnia 2018, 10:30 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Szacunek, za niesamowity czas. Rozumiem że w tym roku project break 3 easy peasy? :oczko:
Skurcze miałeś w łydkach, stopie? Mięśnie mówiły stop - to też kwestia magnezu? Zaczynam się coraz bardziej bać :echech: :ble:

Autor:  Tillo [ Śr, 4 kwietnia 2018, 10:39 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Michał, dzięki, no z debiutu jestem tak czy inaczej zadowolony :) Jak dobrze pójdzie, to następnym razem zaatakuję przynajmniej 2:50 ale to planuję chyba za rok na Orlenie. W tym roku odpuszczam ze względu na skupienie się na szybkości na krótszych dystansach jak i ze względu na narodziny drugiego dziecka. Z tymi mięśniami, to nie wiem, czy to był brak odpoiwiednich treningów czy też gospodarka magnezem czy potasem. Obstawiam jednak trening, gdyż długie wybiegania robiłem po dniu wolnym i chyba nie pracowałem na odtworzeniem warunków z końcówki maratonu.

Ja na Twoim miejscu i tak bym atakował 3:30, ale to ja :bum: Bać się nie ma czego, co by się nie stało, to to jest debiut. Jak coś się nie uda, to do jesieni poprawisz słabe strony. Trzymam kciuki :)

Autor:  keiw [ Śr, 4 kwietnia 2018, 10:49 ]
Tytuł:  Re: Michał - biegiem do maratonu

Skurcze są chyba cechą danego człowieka. Będą dwie osoby, które tak samo się odżywiają i jedna z nich może mieć problemy ze skurczami.
Mnie w biegu jeszcze skurcz nie chwycił, ale kolega, z którym często biegam, ma z tym problemy.
Ja natomiast mam problem ze skurczami na basenie.

Zabierz na maraton kilka saszetek musztardy - podobno pomaga na skurcze, ale potrenuj wcześniej jej przyjmowanie :usmiech:

Strona 9 z 94 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/