Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Sędzia mający wybiegane
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=56591
Strona 15 z 18

Autor:  adam99 [ Wt, 9 kwietnia 2019, 20:51 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Morderca_z_głębi_lasu napisał(a):
Trafił Adam w dziesiątkę:)


W dziesiątkę to by było jakbym podał czas jaki pierwszy mi przyszedł do głowy...
2:54:25... a tak to tylko 9,5 :oczko:

Autor:  Morderca_z_głębi_lasu [ Wt, 9 kwietnia 2019, 21:18 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Cichy70 - nie zapominam, tak jak o B klasowych ultrasach od Sedlaka :hahaha: :hahaha:

Autor:  jacekww [ Wt, 9 kwietnia 2019, 21:48 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Super relacja, taka na spokoju, chyba jak i sam bieg. Podoba mi się jak analitycznie podchodzisz do zawodów.
Nic nie napisałeś o pogodzie (temperaturze, słońcu), rozumiem że nie przeszkadzała.

Z tym mizernym wynikiem kenijki to faktycznie, sam nie mogłem uwierzyć patrząc na wyniki, że to wydarzyło się naprawdę w maratonie ze sporymi gażami.

Autor:  Morderca_z_głębi_lasu [ Wt, 9 kwietnia 2019, 22:19 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Dziękuję Jacek, to bardzo miłe, co piszesz. Owszem często sobie wizualizuję bieg. Sprawdzam możliwe opcje, miejsca, gdzie można przyspieszyć, jak można oszczędzić trochę energii. Skoncentrowałem się na zadaniu, polewałem się na każdym punkcie z wodą i dużo tej wody piłem. Pogoda mi nie przeszkadzała. Uważam, że byłem dobrze przygotowany, co widzę teraz po sobie, gdy czuję się bardzo dobrze i nic nie dolega. Zabrakło odpowiedniej dyspozycji dnia, ale nie na wszystkie czynniki mogłem mieć wpływ więc nie ma sensu narzekać. Należy cieszyć się z postępu jaki nastąpił.

Autor:  adam99 [ Wt, 9 kwietnia 2019, 22:34 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Również jestem pod wrażeniem ile szczegółów z biegu pamiętasz. To chyba też dowodzi, że sam bieg miałeś całkowicie pod kontrolą.
Ja podczas zawodów zazwyczaj wyłączam się kompletnie... :lalala:

Autor:  yaaceek [ Śr, 10 kwietnia 2019, 08:30 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Gratulacje jeszcze raz za bieg i wynik.
Niesamowita konsekwencja w taktyce. Oczywiście piorunująca końcówka, co efektem jest pilnowanie taktyki.
Zastanawiał mnie właśnie u Ciebie brak tych wybiegań 30km i jak to się przełoży. Biegłeś też chyba na względnym komforcie praktycznie całość, a zapas szybkości miałeś spory.
Do sukcesu trzeba nie tylko chłodnego powietrza, ale i chłodnej głowy.

Autor:  Siedlak1975 [ Śr, 10 kwietnia 2019, 11:38 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Super relacja. Fajnie się to czyta. Jeszcze raz gratulacje. Kusi mnie żeby w przyszłym roku wystartować w Łodzi.
Mam pytanie. Czy na treningach wcinasz dekstrozę?

Autor:  sochers [ Śr, 10 kwietnia 2019, 12:19 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Wpadaj Siedlak do Łodzi :) nie ma tłoku, fajna trasa. :bum: Może się spotkamy na starcie :taktak: tylko z innymi celami czasowymi of korz.

Autor:  Morderca_z_głębi_lasu [ Śr, 10 kwietnia 2019, 20:46 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Już odpowiadam - na treningach nigdy nie próbowałem dekstrozy. Pierwszy raz zjadłem taką pastylkę podczas ubiegłorocznego maratonu w Łodzi. Może zadziałała, może to był efekt placebo. Ze dwa razy na długim wybieganiu oraz BNP 25km, które robiłem, wziąłem 1 żel energetyczny, aby sobie przetestować i czułem przypływ energii (po batoniku też pewnie czułbym się dobrze, ale czekolada w cieple by się rozpuściła a tego nie lubię).

Również polecam Łódź, bieg jest skrojony na miarę. Jest duży, ale nie ma tłoku.

Dziękuję Yaaceek - tak biegłem na komforcie psychicznym. Pewnie gdyby Piotr Pobłocki poprowadził grupę o 4-5s/km szybciej, to też bym się trzymał, a tak samemu nie chciałem się odrywać aż do 25km.

Mocniej przyspieszyłem od 34-35km i to na tyle, że nikt się nie próbował podłączyć, nawet ta Pani na 39.0km oraz jej współtowarzysze:

Autor:  adam99 [ Cz, 2 maja 2019, 11:58 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Gratulacje. Widzę trzymasz cały czas formę.


Wysłane z iPhone .

Autor:  filmix [ Cz, 2 maja 2019, 12:57 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Z takimi "trenerami" przeboje wychodzą niezłe. Mecz 9-latków, jeden fauluje drugiego od tyłu i przebiega po nim na "dobicie". Reakcja trenera: "Tak jest! Brawo!"...
Gratuluję wyników i trzymam kciuki za kolejne zawody.
Zazdroszczę formy, a jeszcze bardziej zdjęcia z Moniką Pyrek :hej:

Autor:  Morderca_z_głębi_lasu [ Cz, 2 maja 2019, 16:18 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Dziękuję. Jeszcze jeden start i myślę o treningu. Teraz na to nie ma czasu. Wiadomo chciałbym biegać te 1.18, wtedy mógłbym się pościgać z chłopakami. W ogóle to biegli sobie razem i podobno pareset metrów przed metą sprint.

A co do trenerów to czasami no ręce opadają. Ale żeby nie było - dla równowagi jest też wielu, którzy są stworzeni do tej roli. Nic dziwnego, że poziom jest jaki jest i boimy się wyjazdów do.. Armenii, Kazachstanu, Mołdawii, Luksemburga jak u nas wszystko stoi na głowie.

Wślizg przy ławce własnego trenera, ale to ewidentny. Gwizdek i co... awantura. Bo wiadomo, że trenerzy to za swoim staną a on czuje się bezkarny.

Monika Pyrek w świetnej formie nadal jak i Katarzyna Woźniak:)

Autor:  adam99 [ Wt, 14 maja 2019, 06:54 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Gratulacje! Dobry wynik i jak zawsze fajna relacja :taktak:

Autor:  krabul [ Wt, 14 maja 2019, 08:34 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Rewelacja!

Autor:  jacekww [ Wt, 14 maja 2019, 10:36 ]
Tytuł:  Re: Sędzia mający wybiegane

Gratuluję, jak zwykle bardzo dobry start.

Edit: Myślisz już o jesieni, jakiś konkretny cel, dystans, miejsce startu, maraton czy ten w przyszłym?

Strona 15 z 18 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/