Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55996
Strona 12 z 13

Autor:  Furman [ Pt, 13 grudnia 2019, 23:04 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

lucio napisał(a):
Po bieganiu wjechała siłownia - mój pierwszy pseudo WOD (powoli zaczynam interesować się cross trainingiem, ale jestem w tym temacie takim laikiem, że jeśli ktoś ma jakieś doświadczenie, to bd wdzięczny za linki lub porady)


Ekspertem nie jestem, ale przez jakiś czas zdarzyło mi się trenować crossfit (a zakładam, że to rozumiesz przez cross trening) i jakbym miał dać jedną poradę dla początkującego: znajdź jakąś grupę z przyzwoitym trenerem, dołącz do nich i trenuj razem z nimi. Niech nauczą Cię podstaw i przede wszystkim techniki wykonywanych ćwiczeń (zwłaszcza tych ze sztangą). Ćwiczenia nawet w czasie WOD'ów staraj się robić poprawnie technicznie, nie byle jak byle szybko :ble: . Crossfit nieprawidłowo trenowany może być bardzo kontuzjogennym sportem. Raczej bym nie czerpał wiedzy o treningu z internetu.

Autor:  LucioWisla [ Pn, 16 grudnia 2019, 09:55 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

Furman napisał(a):
lucio napisał(a):
Po bieganiu wjechała siłownia - mój pierwszy pseudo WOD (powoli zaczynam interesować się cross trainingiem, ale jestem w tym temacie takim laikiem, że jeśli ktoś ma jakieś doświadczenie, to bd wdzięczny za linki lub porady)


Ekspertem nie jestem, ale przez jakiś czas zdarzyło mi się trenować crossfit (a zakładam, że to rozumiesz przez cross trening) i jakbym miał dać jedną poradę dla początkującego: znajdź jakąś grupę z przyzwoitym trenerem, dołącz do nich i trenuj razem z nimi. Niech nauczą Cię podstaw i przede wszystkim techniki wykonywanych ćwiczeń (zwłaszcza tych ze sztangą). Ćwiczenia nawet w czasie WOD'ów staraj się robić poprawnie technicznie, nie byle jak byle szybko :ble: . Crossfit nieprawidłowo trenowany może być bardzo kontuzjogennym sportem. Raczej bym nie czerpał wiedzy o treningu z internetu.



Dzięki, niestety jakoś w moim mieście nie mogę jakiegoś boxa z sensownym coachem namierzyć :hej: Plus taki, że gdzieś tam wzorce ruchowe już mam wyrobione, a ćwiczeń, których nie potrafię (typu snatch) zwyczajnie nie robię :)

Autor:  Bianka16 [ N, 29 grudnia 2019, 01:16 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

LucioWisla napisał(a):
A jak u Ciebie wyglądają "warstwy" jeśli chodzi o ubieranie? :)


Przy temperaturze około 0 stopni bez wiatru mam zwykłe legginsy, krótki rękaw a na to rozpinana bluza lekko ocieplana, czasem kurtka wiatrówka w zapasie,
lub bielizna termoaktywna z długim rękawem i kurtka wiatrówka.
Przy silniejszym wietrze biorę kurtkę przeciwdeszczową i ocieplane legginsy. Na głowę czapka, nie używam rękawiczek, bo po pierwszym kilometrze zaczynają mi przeszkadzać.
Przy temperturze 4-5 stopni zawsze krótki rękaw i bluza rozpinana,
przy wyższych temperaturach, na krótki rękaw ubieram cieniutką bluzę lub rękawki i legginsy 3/4

Coś długo się nie odzywasz, co się dzieje?

Autor:  keiw [ Pn, 30 grudnia 2019, 09:30 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

Cytuj:
Listopad był biegowo świetny, grudzień żenujący, aż szkoda strzępić ryja...


Czasami tak bywa. Mnie w tym roku akurat najbardziej poskładało w maju.
Wracaj do zdrowia i na ścieżki biegowe. Dobrego roku 2020 życzę :taktak:

Autor:  Przemkurius [ Pn, 30 grudnia 2019, 12:58 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

nie peniaj, przez ostatni kwartał miesiąc byłem na antybiotyku. zresztą wczoraj skończyłem. zdrówka :usmiech:

Autor:  Bianka16 [ Wt, 31 grudnia 2019, 18:46 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

Ja też mam podobnie. Dwa kroki do przodu a dziesięć do tyłu i non stop zaczynam w zasadzie od zera. Trudno, mimo wszystko nie należy się poddawać. Dałam sobie spokój z jakimiś życiówkami, nawet ostatnio nie wpisuję czasów. Nie to jest ważne, istotne jest to, że mimo wszytko za każdym razem można się podnieść i podreptać dalej.

Autor:  keiw [ Cz, 23 stycznia 2020, 10:05 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

Nawet ostatnio cię wspominałem w sprawie paska w blogu kolegi sultangurde: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=60021&start=255

Autor:  sochers [ Pn, 3 lutego 2020, 11:44 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

Jak Ty robisz taką 14-tkę, to w jakim stanie kończysz? Jak mięśnie następnego dnia?

Autor:  LucioWisla [ Pn, 3 lutego 2020, 15:12 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

sochers napisał(a):
Jak Ty robisz taką 14-tkę, to w jakim stanie kończysz? Jak mięśnie następnego dnia?


Szczerze? Doskonale. Odczuwam trochę uda przy wstawaniu, ale nie jest tak że nie mogę się ruszyć ( i np teraz już jest ok). Po samym treningu czułem zmęczenie, ale nie takie, że jeszcze jeden krok i DEAD - myślę, że jeszcze z kilometr-dwa bym tym marszobiegiem zrobił :) powoli te krótsze treningi chcę wydłużać czas biegu :)

Autor:  sochers [ Pn, 3 lutego 2020, 15:39 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

Miałem to zasugerować, ew. rób tak co 2 odcinek, i zobacz jak organizm zareaguje.

Autor:  LucioWisla [ Pn, 3 lutego 2020, 15:45 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

sochers napisał(a):
Miałem to zasugerować, ew. rób tak co 2 odcinek, i zobacz jak organizm zareaguje.


nie ukrywam, że chociaż 1 trening chciałbym biegać ciągiem - taki jest cel na najbliższy czas

Autor:  sochers [ Cz, 6 lutego 2020, 10:27 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

A co miałeś pod szyją? Nie masz tak, że nieważne jak się ubierzesz, jak szyja odkryta, to zaraz gardło boli? Ja biegam w kominiarce (na endo w którymś treningu styczniowym mam zdjęcia), a jak za ciepło na kominiarkę, ale wieje - to buff.

Co do ciągłego biegu - nie rób go na koniec, ale w środku - jesteś już rozgrzany, ale mięśnie nie są jeszcze wyjechane, więc technicznie lepiej pobiegniesz i kolejne odcinki marszu Cię zregenerują.

Autor:  LucioWisla [ Cz, 6 lutego 2020, 10:37 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

sochers napisał(a):
A co miałeś pod szyją? Nie masz tak, że nieważne jak się ubierzesz, jak szyja odkryta, to zaraz gardło boli? Ja biegam w kominiarce (na endo w którymś treningu styczniowym mam zdjęcia), a jak za ciepło na kominiarkę, ale wieje - to buff.

Co do ciągłego biegu - nie rób go na koniec, ale w środku - jesteś już rozgrzany, ale mięśnie nie są jeszcze wyjechane, więc technicznie lepiej pobiegniesz i kolejne odcinki marszu Cię zregenerują.



Wczoraj biegłem w jakiejś bluzie z LIDLA - z kapturem i "golfem" więc szyja zakryta. Niestety już tak mam, że często na te gardło wchodzi ale szybko przechodzi :)

Myślę, czy np. nie zacząć wprowadzać biegu ciągłego na przemian z marszobiegiem, np. co drugi trzeci kilometr :) Wczoraj to był spontaniczny pomysł :)

Autor:  Furman [ Pt, 7 lutego 2020, 22:15 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

A nie myślałeś żeby po prostu spróbować zrobić jakiś bieg ciągły? :) Ekspertem nie jestem, ale patrząc na Twoje treningi wydaje mi się, że te minimum 6km ciągłego biegu spokojnie byś dał radę.

Autor:  LucioWisla [ So, 8 lutego 2020, 13:05 ]
Tytuł:  Re: Truchtem do ślubu - by LW - krytyka mile widziana

Furman napisał(a):
A nie myślałeś żeby po prostu spróbować zrobić jakiś bieg ciągły? :) Ekspertem nie jestem, ale patrząc na Twoje treningi wydaje mi się, że te minimum 6km ciągłego biegu spokojnie byś dał radę.


Ty pisałeś, a ja... akurat biegłem :) Dzisiaj 3km ciągłego, może w przyszłym tyg spróbuję jakąś piątkę :)

Strona 12 z 13 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/