Strona 1 z 1

Biegam, żeby odpocząć - komentarze

: 19 sty 2017, 16:34
autor: Puszczyk
Widzę, że na forum przyjęte jest, żeby komentować bloga (lub jak w moim przypadku wypociny) w innym wątku, więc i ja takowy zakładam i zapraszam :)

Re: Biegam, żeby odpocząć - komentarze

: 26 sty 2017, 13:22
autor: Aelion
niedawno pisałeś coś o zaczynaniu od wyższych prędkości. wg mnie nie ma w tym nic złego, kwestia czy przed biegiem porządnie rozgrzewa mięśnie. Mi dla przykładu się nie chce więc pierwsze kilometry biegnę wolno traktując je jako rozgrzewkę.

Re: Biegam, żeby odpocząć - komentarze

: 26 sty 2017, 20:14
autor: Puszczyk
Cholera, nie kojarzę teraz :? Zazwyczaj też na początku jednak wolniej biegnę. Rozgrzewki nie robię, ale ja nie biegam jakoś strasznie na czas. Tak naprawdę to dopiero chyba tydzień temu pobiegłem po raz pierwszy taką dychę, żeby szybko było. Szybko to pojęcie względne oczywiście ;>

Re: Biegam, żeby odpocząć - komentarze

: 02 lut 2017, 16:59
autor: mirekw
no niewiem czy nie za szybko

Re: Biegam, żeby odpocząć - komentarze

: 02 lut 2017, 21:50
autor: Puszczyk
Ale co za szybko? Dzisiaj?

Re: Biegam, żeby odpocząć - komentarze

: 05 lut 2017, 16:10
autor: jacekww
Witam
Trochę mnie już poznałeś (Czy przebiegnę nie biegając?), życzę Ci aby fun trwał jak najdłużej i nigdy nie stał się obowiązkiem.
Jeśli ja zrealizuję na wiosnę swój cel to będziesz miał podstawy wierzyć w realizację swojego na jesień. Biegaj swoje ciesząc się ruchem wśród piękna przyrody, więcej nam nie trzeba. A sekundy, minuty, postępy przyjdą same jako wartość dodatnia.
Po co nam 40-to latkom plany i schematy, mało tego mamy w otaczającym nas świecie?
Zdrowia życzę, a wszystko inne jest możliwe.

Re: Biegam, żeby odpocząć - komentarze

: 08 lut 2017, 17:25
autor: Puszczyk
Dzięki :) Póki co fun trwa :) Robię sobie teraz jakiś program, ale po swojemu, niezbyt restrykcyjnie i z założeniem, że w każdej chwili mogę przerwać, jeśli będzie za mało frajdy. Poza tym mam frajdę z samego robienia programu po swojemu.
Też Ci życzę, żebyś pobiegł po swojemu w swoim czasie i udowodnił, że sprawdzone programy nie są najważniejsze. Oczywiście, że ułatwiają, ale nie determinują sukcesu/porażki. Zresztą skąd się biorą programy? Też z prób i błędów :)
Planów i schematów jest zdecydowanie za dużo. Czasem mam ochotę wyjechać w Bieszczady ;) np dzisiaj ;>
Zdrówka i szczęścia :)