Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=52748
Strona 46 z 53

Autor:  Morderca_z_głębi_lasu [ Pn, 4 lutego 2019, 00:44 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

W końcu i Ty masz lepiej ode mnie:). Mnie to zasypało ogromnymi ilościami śniegu. Pada od 16 a ma przestać za kilka godzin, a tu północ dopiero się zbliża;).

Autor:  Morderca_z_głębi_lasu [ Cz, 7 lutego 2019, 23:23 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Świetny trening. Muszę kiedyś spróbować treningu na 90% HRmax, pewnie dodaje pewności siebie co?

Autor:  b@rto [ Cz, 7 lutego 2019, 23:45 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Wiesz Artur, taki trening co zrobiłem to raczej średnio. Ze swojego punktu widzenia to mogę powiedzieć, że pewność, taką prawdziwą pewność siebie łapałem po udanych zawodach a jedynie kilka jednostkowych treningów powodowało takie uczucie. To raczej takie uczucie dobrze wykonanej pracy i że chyba idzie jednak w dobrą stronę. Jakieś takie "zadaniowe" mam podejście.

Autor:  infernal [ Pt, 8 lutego 2019, 08:37 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Myślę, że większości to dotyczy - zewnątrz > bieżnia mechaniczna. Pytanie tylko, czy hartując się na bieżni nie będzie lżej w warunkach na zewnątrz. Z drugiej zaś strony, technika w moim przypadku mam wrażenie mocno poupada przy bieganiu na bieżni.

Autor:  Sewer [ So, 9 lutego 2019, 19:23 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Siema, jaki masz konkretnie plan na wiosnę? Też zacząłem od stycznia trzymać się planu od Fitzgeralda i Hudsona. Wcześniej zamiast trzymać się czegoś konkretnego to skakałem od jednego do dziesiątego planu i wyszła lipa z tego. No i chyba najważniejszy (przynajmniej dla mnie) punkt, czyli modyfikacja planu w zależności od postępów i rozwoju. Jakie masz ogólne przemyślenia po tej książce?

Autor:  b@rto [ N, 10 lutego 2019, 21:33 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Półmaraton warszawski - ale co dokładnie chciałbym tam pobiec, jeszcze nie wiem. Wiadomo, majaczy gdzieś chęć 1:25, ale może to być zbyt wygórowane. Jakieś 3 tygodnie przed zawodami powinienem mieć jakiś tam obraz.
Jakie mam przemyślenia... Hmm, ciężko mi to nazwać - może nie stałem się jakimś fanbojem tej książki (bo np. z Danielsem to różnie bywa), to jednak plany jakie tam proponują są całkiem sensowne. Wg mnie właśnie lepsze niż u Danielsa. Książka jest całkiem dobra, pozwala trochę zrozumieć sens treningu.
Modyfikacja... Jakoś z doświadczenia próbuję coś dobierać. BSy jak to BSy, a te progi różne to tak +- właśnie z doświadczenia.

Autor:  sochers [ Cz, 14 marca 2019, 15:40 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Zazdroszczę tanionaprawialnej awarii :) ja mam luzy zaworowe do regulacji, pewnie z 2500 mnie to wyjdzie ze zdjęciem głowicy :ojoj:

A te tempa tych trójek to jakie tempo, ~HM?

Autor:  b@rto [ Cz, 14 marca 2019, 21:29 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Tak, tempo docelowego HM.

Autor:  (L)egia1916 [ Pt, 15 marca 2019, 11:24 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

b@rto szybkie pytanie. Sorry, że zaśmiecam Twój wątek, ale widzę że biegasz konkretnie pod HM. Śledziłem Twój wątek (pasywnie :)) a robię też trening pod HM 31.03 Wawa. Celuje < 90', choćby o 5 s :-), tj. tempo 4:15-4:16
W poprzednią sobotę robiłem 3 x 3 P /p. 3' tr. Tempo progowe, czyli trochę szybciej od tempa HM. Starałem się nieco szybciej od 4:10. Powtórzenia 4:08, 4:08, 4:06, ale po drugim był mały zgon praktycznie 1,5' słowiański przykuc, po czym te 3' tr. i myślałem że w 3 powtórzeniu zrobię max 1-1,5 km. O dziwo dociągnąłem do końca nawet byłem w stanie lekko docisnąć na końcu. Pewnie to jednak przez ten dłuższy wypoczynek, no ale nogi betonowe wiadomo. Oczywiście to było za mocno.
Jutro, tj. 2 tygodnie przed HM, chcę zrobić ostatniego dłuższego mocarza 3 x 4 THM (4:15) / p. 3:30' tr. Wydaje mi się że powinno wejść, ale po ostatniej sobocie nie wiem czy nie zwolnić trochę lub wydłużyć jeszcze przerwę do 4'?
Te Twoje 4 x 3 wydaje mi się jakby odrobinę za wolno, chyba robiłbym to pomiędzy P a THM. Jak to się u Ciebie sprawdza na zawodach? Robisz też klasyczne 3 x 3 P?

Autor:  bezuszny [ Pt, 15 marca 2019, 12:13 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Też się podepnę pod temat, bo również biegnę 31.03 połówkę w Warszawie. Co prawda nie jest to mój start docelowy, bo trenuję pod maraton, ale spróbuję pobiec w okolicy 1:32-1:30 (zobaczymy, jak pójdzie testowa dycha jutro, celuję w 41 minut).

Ja przykładowo biegłem sobie 10 dni temu 4x2km progowo, przerwa 2 minuty truchtu. Tempa wyszły od 4:13 do 4:10. Był to dla mnie wymagający trening, ale bez zgonu i przykucu. :) Może da Ci to jakieś porównanie.
3x3 to już trudniejsza opcja, ale gdybym się zawziąl psychicznie, pewnie też bym dociągnął w tym tempie. Ale tak jak mówię, ja bazuję teraz raczej na drugich zakresach i longach w formie BNP pod maraton, więc nie robię już takich mocnych kombajnów progowych ani THM. :)

Autor:  b@rto [ So, 16 marca 2019, 00:25 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

@(L)egia1916
Pytania to zdecydowanie nie zaśmiecanie wątku. :)
Na Twoim miejscu bym nie zwalniał tego ostatniego treningu, tylko spróbował pobiec go w tempie startowym. Przerwa też jest ok.
Zastanawia mnie te Twoje 3x3 km. Dałeś radę pobiec ostatnie powtórzenie jeszcze 2 sekundy szybciej. Ta nieco dłuższa przerwa aż tak wiele tu nie zmienia. Gdyby to było za szybko, to po 700 metrach do 1 kilometra wiedziałbyś, że nie dociągniesz do 3 km.

Co do mojego 4x3 km i tempa - pobiegłem to po 4:05 tak mniej więcej, wg Danielsa progowe powinienem biegać po 4:00. Różnica 5 sekund na kilometrze wg mnie - w tym przypadku - nie ma większego wpływu. Czy robię 3x3 w tempie P - raczej nie robię. Ogólnie mówiąc biegi progowe to robię zazwyczaj latem i jak już to w formie 25-28 minut biegu ciągłego.
W tym BPS (u mnie trwa 8 tygodni i możliwe, że o tydzień za dużo), wykonałem 2 typowe biegi progowe, jedne zawody gdzieś w tych okolicach i kilka szybszych końcówek w niedzielnych wybieganiach. No i są 4 jednostki w tempie startowym, co wg mnie też zalicza się do biegu progowego. Lepiej to pobiec ciut za wolno.

Autor:  (L)egia1916 [ So, 16 marca 2019, 08:50 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

@bezuszny na zawodach chyba się podepnę do Logadina skoro prowadzi na 1h30. Ty chcesz ewentualnie na dużym NS, więc rozumiem, że to chyba odpada. Chyba, że urwiesz ładnie na dyszce, morale w górę to możemy pobiec razem :-)

b@rto dzięki za odpowiedź. Zaraz wychodzę walczyć, więc jeszcze zdążyłem przeczytać ;-) Wyraźnie wieje więc może być problem, ale spróbuje wg założeń.
Kurczę, szczerze to dla mnie te 5s/km różnicy to bardzo dużo. Np jakbym robił to w tempach bezusznego to kończyłbym z uśmiechem na ustach, takie zmęczenie 7/10, a tak to jednak jest orka. Poza tym 3x3 P w formie potrafię fajnie pobiec, ale 6-7 km ciągłego P to jednak dla mnie problem, chyba mentalny :P i praktycznie tego nie biegam. Może spróbuje, ale to już w innych przygotowaniach.

Autor:  adam99 [ So, 16 marca 2019, 09:16 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Tak jak piszesz to chyba bardziej problem mentalny. Ja też max to chyba 4 km w tempie P (5 km chyba raz próbowałem ale słabo mi to wyszło) i niby już dosyć ale kiedy przychodzą zawody to jakoś zwykle daję radę.

Autor:  (L)egia1916 [ So, 16 marca 2019, 12:00 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Gwoli dziennikarskiego obowiązku - wyszło jednak słabo
4 - 4:15, ok wiadomo :P
p. 3:30 po 6:24,
4 - 4:17, tu już była mentalna walka czy odpocząć mocniej
p. 3:30 po 7:27,
3,78 - 4:17 i na końcu jak już chciałem lekko przyspieszyć to zatkało kakao...
Generalnie akcent niedomknięty, ale na usprawiedliwienie wiatr jednak mocno przeszkadzał...;-)
Trzeba lekko luzować, zobaczymy jak to wyjdzie w tygodniu bo za tydzień Perła Paprocan - 1 kółko, tj. ~1/3 HM. Chciałem pobiec na maxa i dalej luzować przed startem, ale zobaczę jak samopoczucie. Być może pobiegnę to lżej - może właśnie na progu?

Autor:  b@rto [ So, 16 marca 2019, 12:07 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

(L)egia1916 napisał(a):
Kurczę, szczerze to dla mnie te 5s/km różnicy to bardzo dużo.

Dla każdego 5 sekund na kilometrze to będzie duża różnica w odczuciach, szczególnie w ciężkich treningach. Jednak fakt jest taki, że zadanie treningowe wykonasz podobne. To tylko 5 sekund, nie 20. Bodziec organizm dostaje mniej więcej taki, jaki powinien.

Jeśli na dzisiejszym treningu wiało jak u mnie, to ja bym musiał ze 30 sekund dodawać do założeń. :D A najpewniej to bym nawet nie zaczynał tego akcentu. Wykonałeś pewnie większą pracę niż powinieneś.
Zawody za tydzień - jak masz pewność, że zregenerujesz się do HM to biegnij na maks.

Strona 46 z 53 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/