Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=52748
Strona 45 z 52

Autor:  bezuszny [ Pn, 12 listopada 2018, 17:54 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Gratuluję, jest życiówka, więc trzeba się cieszyć. :oczko: Bardzo ładny wynik, a jeśli czujesz niedosyt, to tylko dobry znak, bo prawdopodobnie będziesz miał "z czego" poprawiać. Zastanawiają mnie tylko te nierówne międzyczasy poszczególnych kilometrów, może tu gdzieś jeszcze masz zapas. ;)

Autor:  jacekww [ Pn, 12 listopada 2018, 18:47 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Gratuluję :taktak:, wynik bliski moich marzeń :usmiech:

A gdybyś pobiegł optymalnie, bez drobnych błędów o których piszesz, czy też rozważasz próbę poprawienia w tym roku to o jakim rezultacie myślisz?

Autor:  b@rto [ Pn, 12 listopada 2018, 19:48 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

38:20 i niżej, trochę tli się gdzieś w oddali 37:xx ale patrząc realistycznie po 38:40 raczej nie do zrobienia w tym roku. Czyli średnie po 3:50 i finisz w trupa i będzie git.

Autor:  kkkrzysiek [ Pn, 12 listopada 2018, 20:39 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Moim zdaniem za ok. 3 tygodnie może być petarda. Po starcie zrobiłbym tydzień całkowitego luzu, tylko BSy, może raz lub dwa dodałbym 5-6 przebieżek. W kolejnym tygodniu ulubiony akcent wytrzymałości tempowej - u Ciebie to chyba 3-4 x (2 km ~T10 / 4' przerwy), ja wolę 4 x (1,6 km P / 1' przerwy). Reszta BSy, może raz dodałbym przebieżki, ale znowu 5-6, nie 10. Ostatni tydzień to mniej więcej powtórka poprzedniego tygodnia, przy czym akcent lżejszy, np wydłużenie przerwy o minutę, odjęcie jednego powtórzenia. Ale jak wolisz czterysetki to też dobre, byle nie za dużo i 3-4 dni przed startem, żeby zdążyć się zregenerować. I w dwie kolejne soboty/niedziele coś dłuższego, standardowe dłuższe wybieganie, bez szaleństw z nagłym dołożeniem +5 km bo lekko się biegnie (ja czasami takie głupie pomysły miałem). Rok temu między 11.11 a 3.12 różnica czasu to 38:19 -> 37:27. Między oboma startami zaliczyłem 2 akcenty. Jeśli forma jest, to potrzebuje tylko ostatniego szlifu i będzie dobrze.

Autor:  b@rto [ Pn, 12 listopada 2018, 22:59 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Może tak być jak piszesz Krzysiek. Trochę odpocząć i jazda.

Autor:  Morderca_z_głębi_lasu [ Wt, 13 listopada 2018, 00:39 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Gratuluję Michał! Warun, z tego co piszesz, nie pomagał więc tym bardziej należy szanować ten wynik.

Autor:  Morderca_z_głębi_lasu [ Pn, 3 grudnia 2018, 00:36 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Życzę dużo zdrowia Michał. Mam nadzieję, że ból minie szybko!

Autor:  b@rto [ Pn, 3 grudnia 2018, 08:18 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Dzięki. Teraz to doszło jeszcze coś na tle alergicznym i ledwo żyję.

Autor:  Morderca_z_głębi_lasu [ N, 6 stycznia 2019, 22:40 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Liczę na Twoje przełamanie psychiczne! W ogóle 30.12 zrobiłeś 22 km a ja 12 i ... o 10 km zrobiłeś więcej w 2018 roku :).
Mam kumpla (notabene urodzonego w tym samym roku, mcu i dniu co ja), no i latał po 35.15 już, ale ubiegły rok to kontuzja, wzrost wagi no i został ojcem. W listopadzie nie mógł zrobić 5km po 5.00 a teraz lata już tempa 8 km po 4.10 choćby a w tym tygodniu 102,6km zrobił także głowa do góry!

Autor:  Siedlak1975 [ Pt, 1 lutego 2019, 08:40 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

B@rto, tak z czystej ciekawości. Robisz jakieś ćwiczenia z "mojego zestawu"? Generalnie jakieś ćwiczenia siłowe robisz?

Autor:  Logadin [ Pt, 1 lutego 2019, 12:32 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Ciśnij pod dachem swoje :) Zobaczysz jak puls poleci w dół jak szalony jak tylko się ciało z ukropu uwolni i na dworze ruszy.

Autor:  infernal [ Pt, 1 lutego 2019, 13:15 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Znam to uczucie jeśli chodzi o bieganie pod dachem. Ja tętno miałem 188 teraz 10km @4:30 na bieżni jeszcze niedawno. Mordęga niesamowita. Non stop się wycierałem ręcznikiem, a pozostałych ludzi co przechodzili czy też ćwiczyli czułem na sobie wzrok. Jakbym miał robić interwały tam po 3:55 to nie wiem jak ja bym je robił :bum:

Autor:  b@rto [ Pt, 1 lutego 2019, 18:42 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Ogólnie mówiąc, to mam dziwne uczucie na bieżni mechanicznej. Takie jakby bieżnia nie pokazywała prawidłowo prędkości. Przecież 4:10 czy 4:17 (14 km/h) tempo to nie jest jakieś wybitnie szybkie jak na mnie, a na bieżni wydaje mi się, że dużo, dużo szybciej biegnę niż na dworze. No ale nie chce mi się bawić w sprawdzanie, może gdyby to była moja własna to wtedy tak.

Siedlak - no więc tak, robię część ćwiczeń z Twojego zestawu i, żeby nie opisywać słowami, część ćwiczeń stąd: Ćwiczenia itbs. Po kolei - w dni gdy ćwiczę mocniej robię taki zestaw:
Unoszenie bioder (ćwiczenie 6 u Bartka), dead bug, ćwiczenie 3 od Bartka, nordic hamstring, ćwiczenie 4 od Bartka (z wyprostowaną nogą), przysiad bułgarski, wspięcia na palce. 2 serie.
Jak lżej, to "terapeutycznie" robię 5 pierwszych ćwiczeń i tylko 1 serię. Doszedłem do wniosku, że lepiej 6 razy w tygodniu po 10 minut, niż raz godzinę. I powiem szczerze, że jak na razie pomaga - bieg na bieżni skończyłem bez żadnego, nawet najmniejszego bólu o którym wspominałem.
Ćwiczenia są raczej ukierunkowane na pasmo tylne - dwugłowy, pośladki. Do tego raz w tygodniu robię sprinty pod górę - uważam, że nie muszę specjalnie napierać na mięśnie czworogłowe uda, bo te mam i tak dość rozbudowane - taka moja fizjonomia ani też na jakieś górskie biegi się nie wybieram.

@Logadin, ja mam nadzieję, że niedługo już normalnie na dworze będzie się dało biegać, wolałbym się do siłowni nie przyzwyczajać. ;)

Autor:  Logadin [ Pt, 1 lutego 2019, 19:14 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

b@rto - wydaje Ci się, ze biegniesz szybciej przez ukrop + dodatkowo pas cały czas podaje tak samo, więc dochodiz do tego zmęczenie psychiczne, które dokłada cegiełkę od siebie.

Autor:  infernal [ N, 3 lutego 2019, 15:14 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

b@rto napisał(a):
Ogólnie mówiąc, to mam dziwne uczucie na bieżni mechanicznej. Takie jakby bieżnia nie pokazywała prawidłowo prędkości. Przecież 4:10 czy 4:17 (14 km/h) tempo to nie jest jakieś wybitnie szybkie jak na mnie, a na bieżni wydaje mi się, że dużo, dużo szybciej biegnę niż na dworze. No ale nie chce mi się bawić w sprawdzanie, może gdyby to była moja własna to wtedy tak.


Mam to samo odczucie. Wydaje mi się, że bieg na bieżni jest taki trochę hmm, mniej naturalny? Trzeba bardziej nogami przebierać.


Logadin napisał(a):
b@rto - wydaje Ci się, ze biegniesz szybciej przez ukrop + dodatkowo pas cały czas podaje tak samo, więc dochodiz do tego zmęczenie psychiczne, które dokłada cegiełkę od siebie.

Ukrop? :niewiem:

Strona 45 z 52 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/