Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=52748
Strona 5 z 52

Autor:  b@rto [ Wt, 10 stycznia 2017, 13:44 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Nie, nie - mi chodzi o to, że zazwyczaj długi bieg robię w niedzielę i przed nim jem śniadanie typu bułka z dżemem. Kolacja w sobotę około 21. Czyli raczej nie z pełnym żołądkiem - powiedziałbym, że na lekkim głodzie. I zawsze było ok, stąd moje zaniepokojenie po dość dziwnym "ekscesie" mojego organizmu. Co do diety - staram się jeść bogate posiłki ale bez szaleństw. Warzywa i owoce jem często, tak samo mięso i inne. Może nie jestem przykładem perfekcyjnie zaplanowanego planu dietetycznego, ale w skali kraju pewnie jestem ponad średnią.

PS. Sód czy potas - z tym raczej nie powinno być problemu - pomidory, ziemniaki itp. są u mnie regularnie spożywane. Tak samo banany, pietruszka czy kasza. Chyba, że mam jakieś problemy z wchłanianiem, aczkolwiek w poprzedniej morfo z elektrolitami było wszystko ok.

Autor:  adam99 [ Wt, 10 stycznia 2017, 18:16 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Witam. Życzę powodzenia w dążeniu do celu... zwłaszcza, że moje plany na ten rok są podobne... :hejhej:
A czy realne to czas pokaże...

Trzymam kciuki i pozdrawiam...

Autor:  marek84 [ Śr, 11 stycznia 2017, 13:25 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

b@rto napisał(a):
Nie, nie - mi chodzi o to, że zazwyczaj długi bieg robię w niedzielę i przed nim jem śniadanie typu bułka z dżemem. Kolacja w sobotę około 21. Czyli raczej nie z pełnym żołądkiem - powiedziałbym, że na lekkim głodzie. I zawsze było ok, stąd moje zaniepokojenie po dość dziwnym "ekscesie" mojego organizmu. Co do diety - staram się jeść bogate posiłki ale bez szaleństw. Warzywa i owoce jem często, tak samo mięso i inne. Może nie jestem przykładem perfekcyjnie zaplanowanego planu dietetycznego, ale w skali kraju pewnie jestem ponad średnią.

PS. Sód czy potas - z tym raczej nie powinno być problemu - pomidory, ziemniaki itp. są u mnie regularnie spożywane. Tak samo banany, pietruszka czy kasza. Chyba, że mam jakieś problemy z wchłanianiem, aczkolwiek w poprzedniej morfo z elektrolitami było wszystko ok.

Trochę może robisz z igły widły. Jeden bieg, milion przyczyn mógł się nałożyć... Normalnie jesz kolację o 21 + rano bułkę z dżemem więc po pierwsze nie jesteś głodny, po drugie jednak ta kolacja to pewnie jedna bułka nie jest no i dostajesz zastrzyk cukru rano + pewnie popijasz. Nie wiem, o której chodzisz spać i o której biegasz - ale pewnie jest to krócej niż 7 godzin.

Co zrobiłeś teraz? Zjadłeś obiad 7 godzin przed biegiem i przez te 7 godzin nie jadłeś. To raz. Dwa: czy śniadanie było solidne (oraz bogate w węgle) oraz czy tak samo obiad? Trzy: czy w międzyczasie piłeś? To, co opisujesz może być oznaką odwodnienia - jak przebywasz w suchym, to pewnie więcej się pocisz. Biegając w zimie pocisz się podobnie jak latem - uzupełniasz? Trzy - po śniegu/lodzie biega się sporo intensywniej niż po przyczepnym, więc dość prawdopodobne że zrobiłeś sobie trening w strefie mieszanej (BC1/BC2), a jeśli nie biegasz długich treningów BC2 to takie 20km na głodzie energetycznym mogło być szokiem...

Może brała Cię jakaś infekcja i w nocy organizm ją zwalczył?

A możliwe, że to po prostu kompilacja powyższych :) Pozdrawiam i powodzenia.

Autor:  b@rto [ Śr, 11 stycznia 2017, 13:34 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

W 100% się zgadzam z Tobą Marek. Nie przeżywam tego, bardziej chyba narzeczona. :-P Po prostu było to nowe i niepokojące. Co do wody - rzeczywiście, mogę być odwodniony. Trochę zaniedbałem.

Autor:  Skoor [ Śr, 1 lutego 2017, 09:17 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Sprawdź sobie ile dokładnie ma ta bieżnia bo ja raz wybiegałem "życiówkę" na 10k na 385m bieżni :hahaha:

Autor:  b@rto [ Śr, 1 lutego 2017, 11:05 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Na rozgrzewce biegając po wewnątrz zegarek pokazywał dokładnie 400 metrów na kółku. Biegnąc szybko, musiałem schodzić do zewnątrz bo tylko tam była jakaś przyczepność i wydziałem że sporo metrów nalatuje. Tylko że dla mnie to bez znaczenia, bo korzystam z footpoda - kończyłem gdy zegarek pokazywał 1,2 km a nie gdy robiłem 3 pełne koła.

Autor:  Skoor [ Śr, 1 lutego 2017, 11:23 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Dobrze skalibrowany footpod pod daną prędkość pokaże dobry dystans przy danej prędkości więc i on może Ci przekłamywać ;) Ale generalnie mniejsza z tym, te kilka metrów nie zrobi wielkiej różnicy. Chociaż ja tam lubię jak jest apteka więc swoje trasy pod akcenty mam pomierzone co do metra ;)

Autor:  Skoor [ Pt, 3 lutego 2017, 10:39 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Pamiętam jak 2 lata temu robiłem Bartoszaka ale na 45min. Zacząłem od lutego i też był śnieg, wiało i było chooojowo i nie wiem jak ja to robiłem, ale nie narzekałem tylko biegałem... ;) W tym roku wszystko mi nie pasi, a to ślisko, a to zimno, a to ciemno. Jeszcze z miesiąc i już powinno być po ludzku.

Autor:  b@rto [ Pt, 3 lutego 2017, 10:51 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Plan Bartoszaka mi pasuje bo jest stosunkowo prosty. Jakieś pół roku temu zacząłbym kombinować, np. z ciągłym w II zakresie "a bo Daniels to ma biegi progowe, a bo przerwy"... Gdzieś bym jakieś biegi wciskał, treningi przekładał. Udało mi się chyba wyciągnąć trochę nauki z poprzedniego sezonu.

Co do narzekania - ja długo nie narzekałem, nie była ta zima taka dokuczliwa. Tylko to już za długo... I gdyby to był tylko śnieg, a to śnieg, lód na drodze... Jakoś tam będzie się biegało, ale komfortu to próżno szukać.

Autor:  Skoor [ Pt, 3 lutego 2017, 11:58 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

W Bartoszaku nigdy nie leżało mi to, że na wybieganiach podaje % intensywności. Wolę jednak biegać w wyznaczonym tempie, jest bardziej przejrzyście ;)

Autor:  b@rto [ Pt, 3 lutego 2017, 12:59 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

No oczywiście, chyba każdy woli. Ja też będę to biegał z widełkami tempa, ale i założonym pulsometrem (szczególnie na biegach ciągłych, a może i tylko na tych). Tylko że puls jedynie jako wskazówka do treningu a nie jako "wyznacznik". Teraz już nie mam problemów, żeby dość trafnie dobierać tempo do pulsu. OK, jak będę walił przez np. pośniegową breję to 85% będzie i przy 4:50/km zapewne. Wtedy rzeczywiście trochę skoryguję trening. W normalnych warunkach - tempo, a puls jedynie do późniejszej analizy.

Teraz przynajmniej wiem co do czego, widzę pewne zależności. W zeszłym roku też teoretycznie wiedziałem, ale za dużo kombinowałem.

Autor:  rolin' [ Pt, 3 lutego 2017, 16:41 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Mocne te odcinki jak na 40 min. Ja liczę na to, że biegając 6-8x 1km(3:55) p.3' uda mi się coś nabiegać ;d

Autor:  b@rto [ Pt, 3 lutego 2017, 17:33 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Twój to typowy trening danielsowski i tempo dobrane do poziomu około 41 minut (vdot 50). Teoretycznie powinieneś nabiegać - dużo ludzi to stosuje i jest ok. Ja tak biegałem w zeszłym roku i jednak nie nabiegałem. Tylko mi chyba brakowało wytrzymałości tempowej - teraz będę robił dłuższe odcinki (2-2,5 km) z prędkością startową i minimalnie niższą przy dłuższym odcinku.

Autor:  rolin' [ Wt, 7 marca 2017, 23:38 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Przerwy robisz w marszu czy truchcie? :P

Autor:  b@rto [ Śr, 8 marca 2017, 07:25 ]
Tytuł:  Re: b@rto - skomentuj mnie i moje wypociny :D

Jakieś 20-30 sekund idę, później już truchtam

Strona 5 z 52 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/