Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

wysek - Komentarze
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=42366
Strona 1 z 2

Autor:  Sylw3g [ Śr, 23 lipca 2014, 23:51 ]
Tytuł:  wysek - Komentarze

Zakładam wątek.
Czemu tak długo nikt go nie założył :sss: ?


Ależ masz słaby czas w maratonie w porównaniu do dychy :bum:
Powodzonka! Będę zaglądać, boś mocny koń.

Autor:  wysek [ Cz, 24 lipca 2014, 10:17 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Dzięki.

Maraton był biegany "na wariata". W połowie marca dostałem propozycję startu na Akademickich Mistrzostwach Polski w Maratonie, a na początku weekendu majowego start :), a wtedy był okres gdzie biegałem 4x dziennie, bo zacząłem pracować i ciężko było mi to wszystko pogodzić. Sporo jest do "zrzucenia". Ale póki co droga jest prosta -> poprawić znacznie PB na dychę -> zrobić mocne PB na 1/2 -> zmielić maraton.

Pozdrawiam

Autor:  Adam Klein [ N, 27 lipca 2014, 16:49 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

wysek napisał(a):
Mit Maratoński - biegasz od niedawna i chodzi Ci po głowie maraton? Przeczytaj :)


Wysek, nie gniewaj sie, ale farmazony opowiadasz, ja jestem klasycznym przykładem tego internetowego tego przypadku. Gdybym wtedy sie nie zadecydował na maraton to nie wiem czy dziś bym miał z bieganiem coś wspólnego.

Autor:  wysek [ N, 27 lipca 2014, 18:27 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Adam Klein napisał(a):
wysek napisał(a):
Mit Maratoński - biegasz od niedawna i chodzi Ci po głowie maraton? Przeczytaj :)


Wysek, nie gniewaj sie, ale farmazony opowiadasz, ja jestem klasycznym przykładem tego internetowego tego przypadku. Gdybym wtedy sie nie zadecydował na maraton to nie wiem czy dziś bym miał z bieganiem coś wspólnego.


Zdarzają się wyjątki od reguły. Jednak gdyby tak każdy zaczynał... :) Dla mnie to zaczynanie przygody z bieganiem od tyłu.

Autor:  guerlainn [ N, 27 lipca 2014, 19:34 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Ja jako początkujący całkowicie się zgadzam z artykułem. Z drugiej strony, jak się połknie bakcyla i bieganie się spodoba, to czasem trudno się zatrzymać. Mi na szczęście udało mi się ochłonąć i wrzuciłem na luz.

Autor:  Sylw3g [ Wt, 23 września 2014, 15:02 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Zabrakło 6 sekund :tonieja:

Btw, ja również zacząłem od maratonu i to z niczego (Wynik blisko 6h). Takich jak ja jest na pewno więcej :taktak:

Autor:  wysek [ Wt, 23 września 2014, 15:37 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Sylw3g napisał(a):
Zabrakło 6 sekund :tonieja:

Btw, ja również zacząłem od maratonu i to z niczego (Wynik blisko 6h). Takich jak ja jest na pewno więcej :taktak:


Coś noga nie kręciła. Czuje, że tej jesieni może pójść połamanie 34' :)

Autor:  Dawidavila [ Pn, 6 października 2014, 20:59 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

wysek napisał(a):
Przychodzi bieg i "jakby nie chciało mi się męczyć". Cały trening psu w d***

Znam to bardzo dobrze na treningu wszystko dobrze a na zawodach mocy brakuje.

Autor:  Sylw3g [ N, 23 listopada 2014, 17:56 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Gratki!

Autor:  Maurice [ N, 23 listopada 2014, 19:32 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

piękna robota, wielkie gratulacje

Autor:  neevle [ Pn, 24 listopada 2014, 09:56 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Gratulacje. Jak wrażenia po biegu? Ciężko było na Filaretów? ;) Dawno w Lublinie w sumie nie było dyszki w dzień bliżej centrum.

Sama trochę chciałam tam pobiec (finisz na stadionie!...), ale rozsądek zwyciężył.

Autor:  mariuszbugajniak [ Pn, 24 listopada 2014, 10:49 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

35 połamane, gratulacje!

Autor:  wysek [ Pn, 24 listopada 2014, 11:44 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Dzięki!

neevle napisał(a):
Gratulacje. Jak wrażenia po biegu? Ciężko było na Filaretów? ;) Dawno w Lublinie w sumie nie było dyszki w dzień bliżej centrum.

Sama trochę chciałam tam pobiec (finisz na stadionie!...), ale rozsądek zwyciężył.


Mieszkam w tych okolicach, biegłem na tyle asekuracyjnie, że podbieg na Filaretów mi nie zaszkodził. Ruszyłem na Zana i tam oderwałem się od grupy. Od 8km było już ciężko, ale takie uroki tego dystansu :bum: Grunt to zachować zdrowie bo wczoraj po biegu zmarzłem. Dobrze, że nie padało.

Autor:  Sylw3g [ Pn, 26 stycznia 2015, 02:41 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Też tak raz miałem. Jakoś w marcu zeszłego roku. Byłem co prawda nieco przeziębiony jeszcze, ale nigdy tak nie cierpiałem jak wtedy. Mam nawet fajne zdjęcie z tego momentu. Czyste zniszczenie.

Autor:  wysek [ Pn, 26 stycznia 2015, 11:39 ]
Tytuł:  Re: wysek - Komentarze

Sylw3g napisał(a):
Też tak raz miałem. Jakoś w marcu zeszłego roku. Byłem co prawda nieco przeziębiony jeszcze, ale nigdy tak nie cierpiałem jak wtedy. Mam nawet fajne zdjęcie z tego momentu. Czyste zniszczenie.


Też byłem lekko przeziębiony. Chyba się wszystko skumulowało. Ale już patrze w przyszłość, wiem że to będzie mocny sezon :)!

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/