Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

rocha - komentarze
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=41869
Strona 14 z 21

Autor:  Sikor [ Śr, 23 maja 2018, 10:11 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

Co do picia w czasie plywania, to nie zapominaj brac cos na treningi.
Bycie w wodzie odwadnia i to konkretnie.
Moj syn ma obowiazek przynosic picie na trening plywacki.
Od niedawna tez zaczalem stawiac butelke na brzegu basenu i lykam co kilkaset metrow.
I na koniec treningu rzeczywiscie czuje sie lepiej, polecam :taktak:

Autor:  squarePants [ Pt, 25 maja 2018, 10:09 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

Syn obowiązek dostał od trenera?
Sama woda, izo, czy dodatkowo jakieś węgle?

Autor:  Sikor [ Pt, 25 maja 2018, 13:56 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

squarePants napisał(a):
Syn obowiązek dostał od trenera?
Sama woda, izo, czy dodatkowo jakieś węgle?

Dostal przykaz. Bierze ze soba albo wode, albo izotonik.
Dodatkowych wegli w czasie treningu nie.

Autor:  rocha [ N, 27 maja 2018, 20:10 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

Też się wtrącę. W podręcznikach rajdowych zalecają posiadanie dwóch bidoników (dwóch rodzajów) jeden z hipertonikiem, a drugi z czystą wodą. W trakcie wysiłku, kierując się smakiem można komponować sobie mieszankę w ustach/żołądku. W długich rajdach zamiast hipertonika sprawdzają się czipsy, oscypki lub słone paluszki. Wtedy do picia właściwie tylko woda.

Często jadę na dwóch butelkach małej, z wodą z ogórków kiszonych i dużej, z czystą wodą.

Węglowodany to sprawa indywidualna, zależna od wydeptanych ścieżek metabolicznych, "chyże króciaki" bez nich nie pojadą, a "mozolne długasy" ewentualnie bułkę z masłem zjedzą.



Aaaaa, bo mamy trzy drogi utraty wody i elektrolitów (pomijając ofiary dyzenterii) i w zależności od dominującej, zmienia się tempo utraty elektrolitów w stosunku do tempa utraty wody.

Autor:  beata [ Pn, 28 maja 2018, 09:12 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

Odwodnienie podczas pływania zawsze wydaje mi się abstrakcją, no ale wiem, że to takie tam podpowiedzi nieco zbitego z tropu umysłu, który uważa, że jak niby się odwodnić będąc po uszy zanurzonym w wodzie ;).

Doświadczeń pływackich jednak praktycznie nie mam (wizja pływanie z trenerem na razie się oddaliła), więc nie doświadczyłam tego, żeby suszyło mnie po pływaniu ;).

Na rower nic nie zabieram, tylko 5zł w kieszeń na "w razie czego". Do 2h da radę, choć czasem wracam oparach ;).

Autor:  rocha [ Pn, 28 maja 2018, 09:32 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

beata napisał(a):
...tylko 5zł w kieszeń na "w razie czego". Do 2h da radę, choć czasem wracam oparach ;).

I to chyba jest dobre podejście, odwadniać się też trzeba umieć :)

A odwodnienie pływackie podobnym mi się wydaje do tego na mroźnym wietrze w górach. Jakby człowiek wysychał "od zewnątrz", a nie "od środka"

Autor:  beata [ Pn, 28 maja 2018, 09:42 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

Tak, też o tym pomyślałam, że z tym odwodnieniem w wodzie jest podobnie, jak z bieganiem czy innym działaniem podczas dużych mrozów. Wszyscy zazwyczaj mówią, że zimą człowiek tak bardzo się nie poci, a to bzdura, mnie po bieganiu na mrozie suszy pół dnia, tak samo w górach zimą.

No tak, wody ze sobą nie zabieram ani zimą, ani latem, trzeba być twardym ;) - trening działania na odwodnieniu przydaje się później podczas wspinania w górach :bum: .
A i tak, jak czytam, że ktoś podczas ataku szczytowego nie pił i nie jadł półtorej doby, bo wypadł jakiś "kibel" po drodze, i zrobił w takim stanie 2 tys m w górę i 4 w dół, to myślę, że jestem jednak mięczak ;).

Autor:  rocha [ Pn, 28 maja 2018, 22:51 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

Czasem się umiera.

Autor:  beata [ Wt, 29 maja 2018, 07:48 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

No, czasem tak.
Ale ci, co umarli, nie piszą później wspomnień.

Tymczasem lato w pełni, na czereśni w ogródku były dojrzałe owoce, ale już nie ma, szpaki zjadły.

Autor:  rocha [ N, 3 czerwca 2018, 10:56 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

beata napisał(a):
...dojrzałe owoce...

Byłem sprawdzić, u mnie zielone.

Autor:  beata [ Pn, 4 czerwca 2018, 08:12 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

rocha napisał(a):
beata napisał(a):
...dojrzałe owoce...

Byłem sprawdzić, u mnie zielone.

Zielone? Może to już drugi miot w tym roku ;).

rocha napisał(a):
Znalazłem swoje miejsce na Ziemi.
Hamak.

Wolę rower. Bardziej stabilny i łatwiej go opanować ;).
Hamaki mnie zrzucają.
W zasadzie może nawet wolę od swego posłania, bo dziś na rower wsiadłam o 5.15 ...

Autor:  rocha [ Pn, 4 czerwca 2018, 15:19 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

beata napisał(a):
... na rower wsiadłam o 5.15 ...


No i dobrze Ci tak!
Córka dziś na zieloną szkołę wyjeżdżała, to o tej porze byłem przy drugiej kanapce na drogę.

Autor:  Sikor [ Pt, 8 czerwca 2018, 09:31 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

Powodzenia w Mietkowie! :taktak:

Autor:  rocha [ So, 9 czerwca 2018, 07:49 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

Dziękuję.

Autor:  beata [ So, 9 czerwca 2018, 08:07 ]
Tytuł:  Re: rocha - komentarze

Powodzenia! :)
Pogoda świetna na plażę i do biegania, do biegania - nieco mniej ;), ale cóż, w końcu mamy lato ;).
W każdym razie trzymam kciuki!

Strona 14 z 21 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/