Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=40947
Strona 82 z 96

Autor:  sochers [ Pn, 4 listopada 2019, 13:26 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

o 6 to ja staram się wracać, żeby o 6:25 wyciągnąć szarańczę z łóżek i około 7 wyjść z domu. Mój rekordowy czas od budzika do startu treningu: 7 minut. Dawno się do niego nie zbliżyłem :bum:

Autor:  Przemkurius [ Pn, 4 listopada 2019, 13:37 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

Czyli dzieciaki starsze :hej: moja córka ma zaraz 2,5 więc jeszcze luzik i żona na popołudnia pracuje :usmiech:

Autor:  sochers [ Pn, 4 listopada 2019, 13:40 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

2,5 i prawie 5, więc tacy duzi nie są :hejhej:

Autor:  Tillo [ Pn, 4 listopada 2019, 13:48 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

Ja mam 1,5 roku i 3,5 roku ale rano ogarnia je żona, ja biegnę prosto do roboty :)

Autor:  Przemkurius [ Pn, 4 listopada 2019, 13:59 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

sochers napisał(a):
2,5 i prawie 5, więc tacy duzi nie są :hejhej:

W sumie racja :D my nie chcieliśmy młodej dawać do żłobka więc się od 1,5 roku mijamy w tygodniu :ble:

Tillo napisał(a):
Ja mam 1,5 roku i 3,5 roku ale rano ogarnia je żona, ja biegnę prosto do roboty :)


Ja mam 2,8 km więc bym się nie nabiegał :hej:

Autor:  Tillo [ Pn, 4 listopada 2019, 14:01 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

Przemkurius napisał(a):
Ja mam 2,8 km więc bym się nie nabiegał :hej:
Ja mam 10,5 km, więc i tak na większości treningów muszę jakoś krążyć, żeby nabiegać, co trzeba :)

Autor:  piotr.valczynski [ Pn, 4 listopada 2019, 14:41 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

Ja sie dolacze do tematu bo wciaz nie potrafie rano wstac, mialem 3 proby ostatnio. To deszcz byl wymowka, to corka sie obudzila i nie chciala isc spac a zony nie mialem serca budzic o 5.20 wiec sie polozylem z corka i smacznie pospalem do 6.20 :D
A dzieci mam w podbnym wieku jak reszta - 1,5 i 4.
Ale to nie ze sie poddalem z tym porannym bieganiem, wciaz budzik nastawiam :spoczko:
Ktos z biegajacych tutaj jest jeszcze palacy? :lalala:

Autor:  Tillo [ Pn, 4 listopada 2019, 14:48 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

piotr.valczynski napisał(a):
Ktos z biegajacych tutaj jest jeszcze palacy? :lalala:

Obecnie nie, ale paliłem jeszcze w pierwszych miesiącach biegania.

Autor:  sochers [ Pn, 4 listopada 2019, 14:55 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

Tillo napisał(a):
Przemkurius napisał(a):
Ja mam 2,8 km więc bym się nie nabiegał :hej:
Ja mam 10,5 km, więc i tak na większości treningów muszę jakoś krążyć, żeby nabiegać, co trzeba :)


U mnie 6,5 chyba jest, prysznic w pracy też mam, ale zrobienie czegokolwiek typu akcent po drodze to u mnie no-can-do.

Przemek, wywal młodą do żłobka, zwłaszcza że już całkiem spora (moja poszła jak miała 14 mcy, młody 1 rok i 2 dni), to będziesz miał więcej czasu na dom, żonę i treningi, same plusy :bum:

Piotrek, mój kumpel pali i robi 35,5/10k więc masz jeszcze przestrzeń na trening :bum: zrób sobie bufor wieczorem, będzie łatwiej (nie mówię, że łatwo) wstać. A nawet jak będziesz miał skuteczność na poziomie 3/7 to i tak warto :)

Autor:  Przemkurius [ Pn, 4 listopada 2019, 14:56 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

U mnie to było na zasadzie: albo rano albo wcale. Zero półśrodków :hej:

Autor:  sochers [ Pn, 4 listopada 2019, 14:58 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

U mnie do tego się sprowadza, przez te kilka lat porannego biegania odzwyczaiłem się od biegania wieczorami, po całym dniu (jeszcze jak dzieciaki wiszą na mnie od 17 do 20) to mam ochotę majestatycznie zasiąść i się zrelaksować, a nie wychodzić i tyrać akcent, po którym wracam, kąpię się i mogę iść spać :bum:

Autor:  Sewer [ Pt, 8 listopada 2019, 12:51 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

Podziwiam za to szybkie ogarnianie się rano. Mam odwrotnie jak Ty, bo od 3 lat biegałem głównie wieczorem a ostatnio mam 2 zmiany i jak idę rano to pobudka nawet 1h przed wyjściem to za mało. Jakoś nogi jakby cięższe i zastany człowiek. Nie masz nigdy takiego uczucia?

Autor:  Przemkurius [ Pt, 8 listopada 2019, 12:54 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

Ale poszedł! Dobrze tam sie po rtk biega? Bo jak kojarzę, to raczej płasko tam jest :usmiech:

Ja kiedyś tak próbowałem sie zebrać zaraz po budziku, ale nie umiałem się obudzić, w dodatku z fizjologią nie wygram :bum:

Autor:  sochers [ Pt, 8 listopada 2019, 13:18 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

@sewer, nigdy. Albo inaczej, nigdy przy bieganiu rano. Jak np. pobiegnę wieczorem, tak około 22, zwłaszcza coś bardziej wymagającego, to wstanie rano to dramat, jakbym się nie regenerował. A jak biegam rano, to jakbym "rozchodził" w ciągu dnia i następnego dnia jak nowy.

Jeśli śpię >=6h, to wstaję, ubieram się (tu muszę jak wiele razy pisałem, mieć naszykowane w kolejności, żeby się nie zastanawiać co robię :bum: ), wychodzę i ruszam po złapaniu fixa, czyli jakieś 1-2 minuty. Niepobity do dziś rekord to 4:50 budzik, 4:57 start treningu ;)

Przemek, spoko się biega - chodniki dość równe, wszystko oświetlone, w miarę płasko. I nawet jak popada grubszy śnieg, to część odśnieżona przed 5:30 :spoczko:

Autor:  Skoor [ Pt, 8 listopada 2019, 13:36 ]
Tytuł:  Re: Sochers - fidbek olłejs warmly welkomd :)

Wyklikałem ci 100000 otworzenie bloga, co dostanę w nagrodę? :hejhej:

Strona 82 z 96 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/