Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Bacio - może ostatni, ale na mecie - komentarze
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=35976
Strona 7 z 18

Autor:  majak [ N, 28 września 2014, 22:33 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

kachita napisał(a):
Uuuu, grubo było. Ale szacun, że dałeś radę

Dokładnie tak! ukończyłeś maraton! jesteś Wielki! nie zapominaj o tym!
Brawa za walkę!

Autor:  greg868 [ N, 28 września 2014, 22:35 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Gratulacje!

Autor:  hotmas [ Pn, 29 września 2014, 01:29 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Ogromne gratulacje za ukończenie i wielkie brawa za walkę. Szacun...

Autor:  Dawidavila [ Pn, 29 września 2014, 02:36 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Gratulacje i szacunek za to ze sie nie poddales na trasie i dotarles do mety. I glowa do gory po takim maratonie kazdy inny bieg to bedzie bulka z maslem.

Autor:  sosik [ Pn, 29 września 2014, 07:39 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Również dołączam się do gratulacji. Mimo problemów udało się dobiec, brawo!

Autor:  neevle [ Pn, 29 września 2014, 12:05 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Khem... Zastanawiam się, czy gratulować samozaparcia, czy zganić za niezdrowy upór.

Bo wymioty, drgawki i zawroty głowy to już dość poważna sprawa. To nie jakieś skurcze, czy ciężkie nogi, które można przezwyciężyć. Widzę, że masz teraz niesamowitą radość z dotarcia do mety, ale raczej zdrowiej byłoby jednak zejść z trasy.

Autor:  jedz_budyn [ Pn, 29 września 2014, 16:56 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Zawsze możesz się zrewanżować i spróbować w maratonie Beskidzkim :) super przygoda, 8 listopad.

Autor:  Qba73 [ Pn, 29 września 2014, 16:57 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Jak dobrze przepracuje zimę i nic się nie przyplącze to zamierzam wystartować w Orlenie na wiosnę ale po takim maratońskim wpisie to nabiera człowiek szacunku do dystansu i zaczyna się zastanawiać czy nie rzuca się na za głęboką wodę.

Gratuluje wytrwałości, samozaparcia i życzę szybkiego powrotu do formy

Autor:  mclakiewicz [ Pn, 29 września 2014, 19:44 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Podczytywałem, podczytywałem i musze pogratulować ukończenia. Brawo, wygrałeś z samym sobą.
Ja po pierwszym maratonie miałem podobne odczucia - nigdy więcej, po czym się zapisałem na kolejny. Chociaż trocę żałuję, bo wiem, że nie jestem gotowy. Niemniej życzę powodzenia w dalszych treningach.

Autor:  albert80 [ Pn, 29 września 2014, 20:32 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Chyba najmocniejsza relacja jaką czytałem na forum i zarazem przestroga dla żółtodziobów takich jak ja. Podobną lekcję dostałem na połówce w Płocku więc w połowie wyobrażam sobie co mogłeś czuć. Szacun, że nie zszedłeś z trasy mimo tych wszystkich dolegliwości. No i jeszcze tam myśl "nigdy więcej" która odchodzi w zapomnienie gdy emocje biegowe już opadną. Mam nadzieję, że będziesz dalej prowadził bloga no i zaliczał kolejne maratony tylko bez takiej dramaturgii :)

Autor:  Bacio [ Pn, 29 września 2014, 22:01 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

@albert80 - gdyby ktoś notował moje przemyślenia w trakcie biegu to by była mocna relacja ;-)

Autor:  jabbur [ Pt, 3 października 2014, 17:42 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Hej, Bacio, wykorzystałem fragment Twojej relacji z maratonu we wpisie na blogu. Z podaniem autorstwa oczywiście.


Wpis tutaj

Mam nadzieję, że nie przeszkadza to Ci (jeżeli przeszkadza daj znać, wywalę cytat i streszczę anonimowo swoimi słowami)

Autor:  Bacio [ Pt, 3 października 2014, 17:53 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Ależ proszę bardzo ;-) Może dzięki temu ktoś zdecyduje się na 42km :-)

Autor:  jabbur [ Pt, 3 października 2014, 17:57 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Bacio napisał(a):
Ależ proszę bardzo ;-) Może dzięki temu ktoś zdecyduje się na 42km :-)


Bądź ucieknie w popłochu :hej:
Dziękuję

Autor:  michal452756 [ Pt, 3 października 2014, 18:25 ]
Tytuł:  Re: Bacio - dobiegnę ostatni, ale dobiegnę - komentarze

Hej Bacio. Relacja niesamowita, olbrzymie gratulacje za to, że nie poddaleś się. Czytając twoja relacje czułem się jakbym czytał swoją relacje hehe. U mnie obeszło się bez wymiotów ale na końcu wylądowałem pod kroplowka. Bylem tak wypłukany, że mimo ciepłego dnia dygotałem się jakbym kompakt się w lodowatej wodzie. Lekarze powiedzieli mi, że się odwodniłem choć piłem bardzo dużo jak i wody tak i izo. U mnie sytuacja wyglądała tak, że po 28km skurcze męczyły mnie aż do mety co nie pozwoliło mi na dalszy bieg tylko marsz z szybkością która nie powalała na kolana. Dotarłem w czasie o ponad 1,5h dłuższym niż planowałem. Mimo tego jestem dumny, że jakoś dotarłem do mety. Uważam swój stary w Wrocławiu za lekcje pokory i zrozumienie błędów jakie popełniłem podczas przygotowań. Po wyjściu na metę powiedziałem sobie nigdy więcej ale już dziś planuje nowy rok z maratonami. A i jeszcze raz dzięki za pomoc w temacie który założyłem a dotyczył ocietania pachwin twoje rady sprawiły,że pierwszy raz długi bieg odbył się bez ran. Super blog! Pozdrawiam

Strona 7 z 18 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/