Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Skoor - sala tortur
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=35138
Strona 239 z 244

Autor:  jacekww [ Śr, 20 marca 2019, 12:46 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

Skoor napisał(a):
Coś się rusza i to 40min złamane w maju wydaje się wielce prawdopodobne nawet bez utraty wagi.

.
.
.
Skoor napisał(a):
[b]Pierwsza wyszła najwolniej, nie mogłem się wbić w rytm, ale składam to na karb kiepskiej rozgrzewki. Kolejne wychodziły już tak jak trzeba, ale musiałem się hamować bo samoistnie wchodziłem w tempo na 3:35 przez co kilka z tysiaków wyszły szybciej niż 3:40.

1. 3:44.9
2. 3:40.0
3. 3:38.2
4. 3:41.6
5. 3:36.3
6. 3:39.3

To w maju sub40 na jednej nodze, druga jedynie by nie upaść :oczko:

Autor:  b@rto [ Śr, 20 marca 2019, 15:10 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

jacekww napisał(a):
To w maju sub40 na jednej nodze, druga jedynie by nie upaść :oczko:

Dla zawodnika szybkościowego nie jest to takie hop siup z palcem w d..., ale rzeczywiście bliżej niż dalej. Dużo bliżej. ;)

Autor:  Skoor [ Śr, 20 marca 2019, 15:17 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

No tak to jest. Tysiaki strzelam jak z karabinu i tu problemu nie ma, ale wytrzymałość jak na razie to... może nie leży i kwiczy, ale daleko jej do poziomu na jakim powinna być. No jest jeszcze trochę czasu więc podchodzę na luzie do zagadnienia. Na tą chwilę cieszę się treningiem... jak już go skończę ;)

Autor:  jacekww [ Śr, 20 marca 2019, 15:28 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

Nie widziałem tu nikogo, kto by z takich tysiaków czterdziechy nie złamał (osobiście nawet nigdy nie dotknąłem tego najwolniejszego), ale podzielam oczywiście opinię że wytrzymałość potrzebna, więc dobrze, że czas jeszcze jest.

Autor:  Skoor [ Śr, 20 marca 2019, 15:33 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

Może 30tego się przekonamy na co mnie stać. Wprawdzie obiecałem koledze, że pobiegnę z nim, ale trochę korci żeby sprawdzić co też potrafię teraz nabiegać.

--------------------------

Właśnie sobie sprawdziłem, że wszystkie życiówki mam z wiosny 2017... aż strach pomyśleć co by było na jesieni gdyby nie te jebane kleszcze :wrrwrr:

Autor:  sochers [ Śr, 20 marca 2019, 15:52 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

Tomek, a rzuć okiem na tabelkę z długimi tempami. Może Cię zainspiruje https://www.maratonypolskie.pl/mp_index ... &code=8992

Autor:  b@rto [ Śr, 20 marca 2019, 15:55 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

jacekww napisał(a):
Nie widziałem tu nikogo, kto by z takich tysiaków czterdziechy nie złamał (osobiście nawet nigdy nie dotknąłem tego najwolniejszego), ale podzielam oczywiście opinię że wytrzymałość potrzebna, więc dobrze, że czas jeszcze jest.

W 2017 biegając interwały po 3:45 nie zrobiłem na Orlenie sub 40. Tylko o ile pamiętam, to miałem tam jakieś przeboje ze zdrowiem na 2 tygodnie przed zawodami a prawdziwą petardę czułem na teście miesiąc wcześniej. :bum:

Autor:  jacekww [ Śr, 20 marca 2019, 16:02 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

b@rto napisał(a):
jacekww napisał(a):
Nie widziałem tu nikogo, kto by z takich tysiaków czterdziechy nie złamał (osobiście nawet nigdy nie dotknąłem tego najwolniejszego), ale podzielam oczywiście opinię że wytrzymałość potrzebna, więc dobrze, że czas jeszcze jest.

W 2017 biegając interwały po 3:45 nie zrobiłem na Orlenie sub 40. Tylko o ile pamiętam, to miałem tam jakieś przeboje ze zdrowiem na 2 tygodnie przed zawodami a prawdziwą petardę czułem na teście miesiąc wcześniej. :bum:
Jeśli były problemy zdrowotne, nie ma co tego brać pod uwagę i jest też spora różnica między 3:45 a 3:40 hamując się.

Autor:  b@rto [ Śr, 20 marca 2019, 16:08 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

Uwierz mi Jacku, że są takie sytuacje, że zapas szybkości to nie wszystko na długim dystansie.

Autor:  jacekww [ Śr, 20 marca 2019, 16:18 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

b@rto napisał(a):
Uwierz mi Jacku, że są takie sytuacje, że zapas szybkości to nie wszystko na długim dystansie.
Patrzę przez pryzmat siebie gdzie szybkości nie posiadam, więc z trudem ale wierzę Ci :usmiech:

Autor:  Tillo [ Śr, 20 marca 2019, 16:28 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

Potwierdzam, ja zapas szybkości mam spory a wszystkie moje obecne treningi oraz cały postęp opiera się o trening wytrzymałościowy. Z samej szybkości wyniku na dyszce, a już tym bardziej na półmaratonie to się nie zrobi niestety. Polecam mocne sesje BNP.

Autor:  beata [ Pn, 25 marca 2019, 12:45 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

Cytuj:
Pierwszy raz jeździłem na SPD, ale przeskoku jakiegoś mega wielkiego nie poczułem, ot nogi trzymają się na pedałach i nie trzeba ich poprawiać bo się nie ślizgają. Za to trzeba pamiętać, żeby się wypiąć jak się chce podeprzeć. Nie widzę tu problemu w sytuacjach "planowych", ale gdybym musiał się podeprzeć z zaskoczenia, to gleba murowana.

No właśnie mnie już na samym początku jazdy w spd-ach zaskoczyło to, że gdy musiałam wypiąć się z zaskoczenia, to się wypięłam, bez myślenia o tym. Dość szybko wyrabia się nawyk.
Przeskok jest, może tego jeszcze nie czujesz, ale w spd-ach ciągnie się pedał do góry, a nie tylko a niego naciska. No, chyba że wcześniej miałeś chociaż noski.

Autor:  Sikor [ Pn, 25 marca 2019, 15:37 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

beata napisał(a):
Przeskok jest, może tego jeszcze nie czujesz, ale w spd-ach ciągnie się pedał do góry, a nie tylko a niego naciska. No, chyba że wcześniej miałeś chociaż noski.

Nie tyle aktywnie ciagnie do gory (w sensie generowania napedu), co raczej "podnosi", dzieki czemu druga noge jest troche odciazona,
bo nie musi przezwyciezac dodatkowego ciezaru. To jest wlasnie "krecenie na okraglo".
Mowie oczywiscie o jezdzie ciaglej, a nie o chwilowym przyspieszeniu czy sprincie do mety.

A co do nawyku, to kazdy ma inaczej. Niektorzy przyzwyczajaja sie szybko inni potrzebuja wiecej czesu.
A czasem (mi sie ze 2 razy zdarzylo), mimo ze czlowiek juz objezdzony, to zdarzaja sie tez "kwatki" jak ten...

Dojezdzalem sobie powolutku do przejscia, okazalo sie, ze jednak musze sie zatrzymac.
Obok po lewej byl slup, wiec wyciagnalem reke, zeby sie oprzec i zle ocenilem katem oka odlegosc:
slup byl blizej niz myslalem, przez co niechcacy sie odepchnalem, przewazylo mnie na prawa strone
i bylem tak zaskoczony, ze leglem na chodniku jak dlugi :hahaha:

Autor:  beata [ Pn, 25 marca 2019, 21:20 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

No tak, to prawda, mi też takie "kwiatki", jak wywalenie się pod klatką schodową na zerowej niemal prędkości, zdarzały się :hahaha: . Ale za to "w akcji", gdy coś działo się szybko albo ktoś we mnie wjechał (bo i tak było), wypięłam się momentalnie, i o to w końcu chodzi :taktak: . Wniosek - spd-y nie do spacerów i delektowania się przyrodą ;).

Autor:  sochers [ Śr, 10 kwietnia 2019, 12:17 ]
Tytuł:  Re: Skoor - sala tortur

To przeformułuj cel w krótkim okresie - nie kombinuj z planem skooro :bum: i tak Ci się nie chce realizować jakiegoś bardziej skomplikowanego planu, tylko postaw sobie za cel 4x wyjść na 10km 2 zakresu. Koniec. I odkreślaj. W 2-3 tygodnie zbudujesz nawyk, a w międzyczasie treningi same zaczną wpadać bardziej jakościower.

Strona 239 z 244 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/